- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Ekwador i USA wspólnie polują na narkoterrorystów
Autor. U.S. Army Sgt. Travis Denny, domena publiczna
Pojawiło się potwierdzenie obecności amerykańskich wojskowych w Ekwadorze. Co więcej, do tego państwa mają być dyslokowane dodatkowe siły, w tym okręty. Już na początku 2026 r. pojawiły się doniesienia o pierwszych operacjach militarnych podjętych wspólnie przez oba państwa. Wszystko za sprawą współpracy obu państw w zwalczaniu narkobiznesu.
Amerykańscy komandosi mają wspierać siły zbrojne Ekwadoru w działaniach antynarkotykowych w tym państwie. Mowa jest najprawdopodobniej o operatorach z elitarnej 7th Special Forces Group (Airborne). To ich zasugerował gubernator prowincji (kantonu) Esmeraldas Juan Jaramillo.
Mówimy o wojskowych, którzy są szkoleni do prowadzenia walki niekonwencjonalnej, operacji bezpośrednich, rozpoznania głęboko na terytorium kontrolowanym przez wroga, ale również do wspierania sił sojuszniczych oraz partnerskich. Z racji tego, że obszarem im dedykowanym jest zachodnia półkula, to naturalnym jest włączenie do dossier jednostki operacji antynarkotykowych.
Komandosi od zwalczania narkobiznesu
Sama 7th Special Forces Group wskazuje, że „obszar odpowiedzialności (…) obejmuje obszar Ameryki Łacińskiej na południe od Meksyku; wody przyległe do Ameryki Środkowej i Południowej; Morze Karaibskie, 13 państw wyspiarskich, terytoria europejskie i amerykańskie; Zatokę Meksykańską; oraz część Oceanu Atlantyckiego. Obejmuje 32 kraje (19 w Ameryce Środkowej i Południowej oraz 13 na Karaibach) i zajmuje powierzchnię około 15,6 miliona mil kwadratowych”.
Dodajmy, że nie oznacza to, że operatorzy tej jednostki byli i są jedynie zaangażowani w tej części świata, gdyż prowadzili misje również w innych regionach. Lecz na etapie szkolenia, szczególnie pod kątem językowym i przygotowania do kooperacji z partnerami, wyznaczony obszar mocno przekłada się na procesy treningu i rozwoju kompetencji własnych operatorów jednostki.
Założyć można, że właśnie dwa rodzaje misji są podstawowe dla współpracy z Ekwadorczykami, tj. szkolenie ich własnych jednostek elitarnych do walki w dżungli, CQB, użytkowania najnowszych systemów łączności, etc. Mówimy o wspieraniu sił lokalnych w przejmowaniu odpowiedzialności za bezpieczeństwo swojego państwa, co powoduje brak potrzeby zaangażowania większych sił amerykańskich.
"Ecuador's announcement today of a successful series of simultaneous operations targeting the Los Choneros and Los Lobos Designated Terrorist Organizations is a decisive victory for the region. Supported by the powerful and precise capabilities of the U.S. whole-of-government… https://t.co/aGYOyqHEfk
— U.S. Southern Command (@Southcom) August 26, 2026
Jest to jeden z priorytetów w działaniach nie tylko „Zielonych Beretów” w całości, ale też szerzej amerykańskich Sił Operacji Specjalnych. Jednocześnie, możliwe jest kooperowanie w działaniach antynarkotykowych, w tym chociażby wspieranie i doradzanie jednostkom odpowiedzialnym za rajdy na infrastrukturę narkobiznesu oraz prób pojmania/eliminacji ważnych postaci ze świata narkobiznesu (cele HVT).
Presja psychologiczna i uderzenia
Co interesujące, Nicholas Slayton, z „Task & Purpose” doprecyzowuje, że oświadczenia o współpracy wojskowej pojawiły się niemal sześć miesięcy po tym, jak USA i Ekwador przeprowadziły operację połączoną wymierzoną w narkobiznes. Powodem tego może być wywarcie dodatkowej presji psychologicznej na przeciwników, w ramach działań PSYOPS.
Zauważmy, że czym innym jest dla grup przestępczych walka z lokalnymi siłami, nawet tymi najbardziej elitarnymi, a nadal czym innym jest bezpośrednie zaangażowanie sił amerykańskich. Innym powodem rozpoczęcia dyskusji może być pojawienie się dodatkowych sił w postaci śmigłowców oraz okrętów, co i tak doprowadziłoby do przecieków. Obie strony uznały więc, że w ramach kontroli przekazu same wprowadzą odpowiednią narrację do dyskusji publicznej.
Szczególnie że obecne władze w USA od początku zapowiedziały mocne kroki względem sieci struktur narkotykowych. Doprecyzowując, obóz prezydenta D. Trumpa mówił o tym jeszcze przed jego wyborem. Przykładem działań kinetycznych jest zwalczanie łodzi przemytniczych za pomocą środków wojskowych.
Co ważne, mówimy o atakach mających na celu eliminację narkotyków i siły żywej przeciwnika, a nie próbach zatrzymania i doprowadzenia przed wymiar sprawiedliwości. Ten fakt wywołuje wiele napięć i kontrowersji, jednakże szefostwo Pentagonu broni takiej formuły oddziaływania na sieci przemytnicze.
Przykładowo, w komunikacie U.S. SOUTHCOM (Dowództwo Południowe, jedno z amerykańskich dowództw geograficznych) czytamy, że „25 sierpnia, pod dowództwem generała Donovana, Połączona Grupa Zadaniowa Zachodniej Półkuli przeprowadziła śmiercionośny atak kinetyczny na szybki statek poruszający się wzdłuż znanych szlaków przemytu narkotyków na Karaibach. Potwierdzone informacje wywiadowcze ujawniły aktywny udział statku w przemycie narkotyków. W wyniku operacji zginęło czterech narkoterrorystów”.
Narco-terrorist leader captured:
— U.S. Southern Command (@Southcom) August 25, 2026
Ecuadorian forces captured a "High-Value Target" identified as a key leader of the violent "Los Lobos" narco-terrorist organization. Our key partners in Ecuador continue to take decisive action against narco-terrorism. @deptofwar https://t.co/Yrai3HLM6P
Kluczowym elementem w komunikacie, na który należy zwrócić uwagę, jest sformułowanie o narkoterrorystach (ang. narco-terrorists), które ma stanowić powód tak częstego sięgania po środki kinetyczne i wojskowe, podobnie jak to miało miejsce w przypadku zwalczania Al-Kaidy czy Daesh. Więcej o tym pisał w swojej analizie Adam Jawor, pt. „Trump redefiniuje terroryzm. Kartele, Antifa i dżihadyści w jednej strategii USA”, 19.05.2026. W przypadku Ekwadoru USA wpisały na listę organizacji terrorystycznych dwie struktury, tj. – Los Lobos i Los Choneros.
Więcej wojskowej obecności w Ekwadorze
Wracając do Ekwadoru, jak informuje agencja AFP, ekwadorski minister obrony Gian Carlo Loffredo ogłosił „przybycie dwóch okrętów wojennych i trzech amerykańskich śmigłowców Black Hawk, które będą kontrolować część wybrzeża, w tym port Manta, będący punktem przemytu ludzi”. Oznaczać to może rozszerzenie aktywności amerykańskiej poza typowe i wskazane powyżej działania sił operacji specjalnych.
Rzeczywiście, wiele państw regionu Karaibów, ale też obu Ameryk ma problem z kontrolą transportu morskiego i wyłuskiwaniem z niego jednostek przemytniczych. Zauważmy, że narkobiznes od lat doskonali tego rodzaju szlaki, wykorzystując całą gamę narzędzi – od szybkich jednostek motorowych, poprzez łodzie rybackie, duże jednostki morskie, ale też coraz częściej jednostki o niskim profilu (błędnie określane jako łodzie podwodne, gdyż nie mają zdolności do pełnego zanurzenia), a nawet łodzie podwodne.
“U.S. Southern Command congratulates our Ecuadorian partners and the DEA on a series of coordinated operations targeting the Los Choneros and Los Lobos Designated Terrorist Organizations. Through a joint interagency team composed of @DEAHQ, @DeptofWar, SOUTHCOM, and Ecuadorian… https://t.co/4sGIV9JNT8
— U.S. Southern Command (@Southcom) August 26, 2026
Także w „Task & Purpose”, jeszcze w marcu 2026 r można było przeczytać, że „na prośbę Ekwadoru Departament Wojny podjął ukierunkowane działania mające na celu realizację naszego wspólnego celu, jakim jest likwidacja sieci narkotykowo-terrorystycznych” – powiedział rzecznik Pentagonu Sean Parnell.
Prezentowany poniżej materiał wskazuje na wysadzenie grupy przez śmigłowiec w pobliżu bazy należącej do Comandos de la Frontera (odłam pozostały po kolumbijskiej FARC, zajmujący się handlem narkotykami), a następnie prezentowane są uderzenia zapewne z użyciem środków powietrznych. Można domniemywać, że amerykańscy operatorzy mogą wspierać dowodzenie i kierowanie misjami, zapewniać zdolności JTAC (naprowadzając uderzenia z powietrza), a także wspierać procesy analityczne oraz w zakresie świadomości sytuacyjnej.
Co istotne, uderzenia z powietrza są tutaj ważne, gdyż USA mogą przerzucić na ten kierunek część systemów bezzałogowych, które ponownie będą operowały w sposób bezpieczny. W Iranie czy Jemenie maszyny amerykańskie mogą zostać strącone, a nad bazami narkoterrorystów stanowią ponownie efektywny środek rażenia, jak w Afganistanie, Iraku czy Somalii.
Pamiętajmy, że w czerwcu 2026 r. zapewne właśnie uderzeniem z powietrza wyeliminowano ważną postać narkoterroryzmu w Wenezueli. Sam prezydent Donald Trump ogłosił, że U.S. SOUTHCOM przeprowadził „szybki i śmiercionośny atak kinetyczny”, aby zabić Hectora Rusthenforda Guerrero Floresa, przywódcę Tren de Aragua.
Under the leadership of President Trump and Secretary Hegseth, the Department is uniting partners across the Western Hemisphere to detect, disrupt, and destroy designated terrorist organizations that fuel violence and corruption.
— Sean Parnell (@SeanParnellASW) March 6, 2026
We commend President Noboa, the Government of… pic.twitter.com/vlhSB4BGKO
Cele wojskowe i polityczne - A3C
Zauważmy również aspekt polityczny, gdyż prezydent Ekwadoru Daniel Noboa jest oczywiście wskazywany jako jeden z bezpośrednich sojuszników prezydenta Donalda Trumpa. Aczkolwiek i on odbył swego czasu interesującą i nagłośnioną wizytę w Chinach. W przypadku obecnych założeń strategicznych dla Ameryk, USA nie mogą sobie pozwolić na podobne zbliżenie. Co podkreśla amerykańskie dążenia do obecnego szerszego skoncentrowania i skonsolidowania państw regionu wokół kooperacji w walce z narkobiznesem, ale też wzmacniania innych relacji, aby nie musiały one szukać pomocy w Chinach.
Obecnie, jak opisywaliśmy na łamach Defence24, USA skupiają coraz więcej uwagi militarnej na tzw. Zachodniej Hemisferze (Półkuli) – W dżungli i w cyber. USA stawia na Ameryki, 24.08.2026. Walka z narkobiznesem jest w tym jednym z najważniejszych wątków, a w jego centrum znajduje się m.in. tworzenie Koalicji Ameryk Przeciw Kartelom (A3C).
Zobacz też 
Koalicja Ameryk Przeciw Kartelom (ang. Americas Counter Cartel Coalition – A3C/ ACCC) lub Tarcza Ameryk (Shield of the Americas) stanowi wielonarodowy koncept wojskowo-polityczny wymierzony w kartele oraz przestępczość zorganizedowaną powiązaną z nimi i działającą transnarodowo. Mówimy o niej od szczytu w Doral na Florydzie w 2026 r., gdzie została zaprezentowana przez Donalda Trumpa. Format ma być skoncentrowany na użyciu narzędzi militarnych, co ma być pochodną analiz odnoszących się do siły obecnych karteli.
USA zwracają od lat uwagę, że część tych struktur ma zdolności finansowe i paramilitarne wykraczające poza ramy możliwości ich zwalczania jedynie przez służby policyjne. Część z karteli ma również kontakty z organizacjami terrorystycznymi, np. Hezbollahem, przez co wykracza poza tradycyjną definicję przestępczości zorganizowanej. A3C ma być generatorem nowych możliwości w sferze wymiany danych wywiadowczych (intelligence sharing), ale też budowania bezpieczeństwa na szlakach morskich, z których korzystają przemytnicy narkotyków. Finalnie, co pokazuje sprawa Ekwadoru, zwiększone ma być nasycenie, jeśli chodzi o operacje połączone i szkolenie sił lokalnych.






Wybrane okazje dla Ciebie