Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sabotaż na Bałtyku. Fińskie służby ćwiczą przejmowanie podejrzanego statku

Finlandia
Fińska flaga
Autor. CGP Grey/Wikimedia Commons/CC2.0

Funkcjonariusze fińskich służb wzięli udział w ćwiczeniach na Morzu Bałtyckim, podczas których trenowali przejęcie statku podejrzanego o sabotaż morski. Na pokład jednostki funkcjonariusze dostali się z helikoptera, a następnie zatrzymali załogę i przeszukali statek. W manewrach uczestniczyli również funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej.

W czwartek około 300 funkcjonariuszy fińskiej straży granicznej, żołnierzy i policjantów wzięło udział w ćwiczeniach na Morzu Bałtyckim, których scenariusz zakładał zapobieżenie aktowi sabotażu morskiego oraz zatrzymanie statku podejrzanego o jego dokonanie. W manewrach uczestniczyła również grupa funkcjonariuszy polskiej Straży Granicznej.

Statek podejrzany o uszkodzenie kabli

Ćwiczenia MARSEC EU26 zakładały przejęcie podejrzanej jednostki. Zamaskowani funkcjonariusze straży przybrzeżnej, policji i sił zbrojnych zeszli na linach z helikoptera na pokład statku. Następnie zatrzymali jego załogę i przeszukali jednostkę.

Scenariusz manewrów nawiązywał do zagrożeń, z którymi w ostatnich latach mierzą się państwa regionu Morza Bałtyckiego. Ćwiczenia są następstwem kilku incydentów z udziałem statków podejrzanych o celowe uszkadzanie podwodnej infrastruktury w Zatoce Fińskiej, będącej bardzo ruchliwym szlakiem żeglugowym.

Według ekspertów i decydentów akty sabotażu są elementem wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję przeciwko krajom wspierającym Ukrainę. Jeden z takich incydentów miał miejsce 31 grudnia 2025 roku. Fińskie władze zatrzymały wówczas statek Fitburg, 132-metrowy frachtowiec płynący z Rosji do Izraela.

Jednostka była podejrzana o celowe opuszczenie kotwicy i uszkodzenie dwóch kabli telekomunikacyjnych łączących Finlandię z Estonią. Kierujący ćwiczeniami MARSEC EU26 komendant fińskiej straży przybrzeżnej Ilja Iljin podkreślił, że władze w Helsinkach zaczęły postrzegać tego rodzaju zdarzenia jako „nową normę”.

„W ciągu ostatnich dwóch lub trzech lat mieliśmy na Bałtyku kilka incydentów związanych z uszkodzeniem kluczowej infrastruktury podwodnej. Musimy więc być gotowi na kolejny taki przypadek” – powiedział.

Nagła zmiana kursu może wzbudzić podejrzenia

Jak wyjaśnił Iljin, jednym z sygnałów wskazujących, że statek może być zamieszany w uszkodzenie podmorskiego kabla, są nagłe zmiany prędkości lub kursu podczas przepływania nad infrastrukturą znajdującą się pod wodą.

Reakcja fińskich władz na kolejne incydenty stawała się coraz bardziej zdecydowana. Według agencji Reutera pierwszy podejrzany statek odpłynął, zanim władze zdążyły podjąć działania. W przypadku ostatniego podejrzanego statku jednostkę udało się natomiast opanować w ciągu kilku godzin. Większość dotychczasowych incydentów była związana ze statkami, które ciągnęły po dnie kotwice. Fińskie władze przygotowują się jednak również na inne scenariusze.

Podczas ćwiczeń uwzględniono zagrożenie związane z możliwością celowego uszkodzenia podwodnej infrastruktury. Władze przygotowują się również na sabotaż przeprowadzany z wykorzystaniem nurków, miniaturowych łodzi podwodnych czy podwodnych dronów wyposażonych w materiały wybuchowe.

Reklama
Reklama