Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Policja inwestuje w radiowozy i wyposażenie. Czy pamięta o zapleczu dla funkcjonariuszy?

Autor. Marek Szałajski, Tomasz Oleszczuk/KSP

Oddziały Prewencji Policji coraz częściej są kierowane do działań poza macierzystymi jednostkami, gdzie przez wiele godzin, a niekiedy kilka dni muszą funkcjonować w warunkach operacyjnych. Państwo modernizuje ich pojazdy, wyposażenie ochronne i środki przymusu bezpośredniego, ale równie ważne pozostaje pytanie o logistykę: zaplecze sanitarne, zakwaterowanie, wyżywienie i możliwość szybkiego stworzenia tymczasowej bazy.

Oddziały Prewencji Policji są jednym z najważniejszych elementów systemu reagowania państwa na poważne zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego. Modernizujemy ich flotę pojazdów, wyposażenie ochronne i środki przymusu bezpośredniego. Warto jednak zadać pytanie, czy równie szybko rozwijamy zaplecze logistyczne, które pozwala funkcjonariuszom działać przez wiele godzin, a niekiedy przez kilka dni, poza macierzystą jednostką.

W przypadku dużych operacji policyjnych o skuteczności działań nie decyduje wyłącznie liczba funkcjonariuszy i posiadany przez nich sprzęt. Równie istotne jest to, czy państwo jest w stanie zapewnić im odpowiednie warunki funkcjonowania. To właśnie logistyka często pozostaje najmniej widoczną częścią operacji. Nie pojawia się na pierwszych stronach gazet, nie jest elementem materiałów prezentujących nowe radiowozy i nie budzi takich emocji jak zakup nowych armatek wodnych czy wyposażenia ochronnego. Bez niej jednak nawet najlepiej przygotowane siły policyjne mogą stopniowo tracić zdolność do efektywnego działania.

OPP coraz częściej działają poza własnym województwem

W ostatnich latach Policja konsekwentnie modernizuje wyposażenie Oddziałów Prewencji Policji. W 2024 r. do jednostek w całym kraju trafiały kolejne furgony wypadowe, a w 2025 r. Biuro Logistyki Policji KGP realizowało kontrakt obejmujący łącznie 198 takich pojazdów. Mają one wspierać policjantów podczas zabezpieczenia imprez masowych, zgromadzeń, operacji oraz akcji związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Reklama

Problem polega jednak na tym, że wraz ze wzrostem mobilności OPP rośnie również potrzeba zapewnienia mobilnego zaplecza. Policjant może zostać skierowany do innego miasta na wiele godzin. Może uczestniczyć w zabezpieczeniu meczu, demonstracji, dużej imprezy plenerowej, wizyty osoby ochranianej, operacji policyjnej albo sytuacji kryzysowej. W takich przypadkach funkcjonariusz pozostaje na miejscu często znacznie dłużej, niż wynikałoby to z typowego czasu służby. I wtedy pojawiają się problemy, o których rzadko mówi się podczas prezentacji nowego sprzętu.

Pojazd z kontenerem logistycznym

W literaturze dotyczącej zabezpieczenia logistycznego działań ratowniczych od lat wskazuje się, że duże operacje wymagają nie tylko sił wykonujących zasadnicze zadania, ale również zaplecza obejmującego transport, zaopatrzenie, usługi gospodarczo-bytowe, zabezpieczenie medyczne oraz odpowiednio rozmieszczone zasoby logistyczne. Wskazywano również na potrzebę rozwijania systemu kontenerowego i tworzenia baz sprzętu specjalistycznego w poszczególnych województwach.

Zamiast budować kilkanaście czy kilkadziesiąt specjalistycznych samochodów, można stworzyć modułowy system logistyczny. Podstawą byłby pojazd hakowy lub pojazd z innym systemem szybkiego załadunku kontenera. Zapleczem higienicznym i sanitarnym byłby kontener satelitarny, a miejscem m.in. dla łóżek polowych, namiotów pneumatycznych – kontener kwatermistrzowski.

Niemcy pokazują, że można myśleć inaczej

Ciekawym przykładem jest rozwiązanie stosowane przez niemiecką Policję, a konkretnie Policję Dolnej Saksonii. W Hanowerze funkcjonuje specjalistyczny Toilettenkraftwagen – ToiKw, czyli samochód wyposażony w pełnowartościowe mobilne zaplecze sanitarne. Pojazd został zbudowany na podwoziu MAN TGM 15.250 i zabudowany przez EMPL. Nie jest to po prostu „duża toaleta”. Pojazd posiada osobne części dla kobiet i mężczyzn, umywalki, kabiny oraz zaplecze techniczne. Według dostępnych danych pojazd wyposażono m.in. w zbiornik świeżej wody o pojemności 2000 litrów i zbiornik ścieków o pojemności 2500 litrów.

Reklama

Zastosowano również rozwiązania pozwalające na niezależne zasilanie, w tym instalację fotowoltaiczną, baterie oraz agregat prądotwórczy. Co szczególnie interesujące, rozwiązanie to powstało właśnie z myślą o potrzebach Policji i jednostek realizujących zadania wymagające długotrwałego pozostawania funkcjonariuszy poza macierzystą jednostką. To pokazuje pewną różnicę w sposobie myślenia.

Najpierw analiza, potem zakupy

Nie chodzi oczywiście o to, aby bez analizy kupić 17 pojazdów do każdego KWP oraz KSP i ustawić je w garażach. Pierwszym krokiem powinien być audyt logistyczny. Należałoby przeanalizować największe operacje policyjne ostatnich lat oraz sprawdzić:

  • ilu funkcjonariuszy uczestniczyło w działaniach,
  • jak długo pozostawali poza jednostką,
  • jakie były problemy z zapleczem sanitarnym,
  • w jaki sposób organizowano wyżywienie,
  • jakie były potrzeby transportowe,
  • czy korzystano z zasobów zewnętrznych,
  • jakie koszty ponoszono,
  • ile czasu zajmowało stworzenie zaplecza.

Dopiero na tej podstawie można stworzyć właściwy normatyw wyposażenia. Takie rozwiązanie byłoby zresztą zgodne z doświadczeniami innych służb, gdzie zwraca się uwagę na potrzebę planowania zasobów logistycznych, tworzenia baz sprzętu i rozwijania systemów kontenerowych.


Piotr Pruss – doktorant Uniwersytetu Kaliskiego, biegły sądowy z zakresu TITI, były funkcjonariusz Policji.

Reklama
Zobacz również
Reklama