Technologie wojny w rękach przestępców [ANALIZA]

Autor. Brygada Czerwona Kalina
Kartele, gangi i terroryści wykorzystujący na masową skalę technologie znane z pól bitewnych Ukrainy nie są w żadnym razie scenariuszem abstrakcyjnym. Wręcz przeciwnie, już teraz niezbędne staje się przygotowanie naszych służb bezpieczeństwa wewnętrznego do dokonania analiz z zakresu doświadczeń frontowych. Nowe i przełomowe technologie zacierają wszelką mentalną i praktyczną silosowość w postrzeganiu współczesnego bezpieczeństwa.
Czytaj też
Wojna, która zmienia nie tylko wojsko
Przyjęło się już uznawać, że wojna na Ukrainie znacząco wpływa na widzenie współczesnego pola walki. Przyczyną tego jest fakt, że mowa jest o wojnie pełnoskalowej i przede wszystkim o mniejszej dysproporcji technologicznej między walczącymi stronami, niż miało to miejsce chociażby w przypadku amerykańskiej inwazji na Irak w 2003 r. Stąd też, niezależnie od regionu, zauważa się np. dronizację czy też wyścig zbrojeń w sferze walki radioelektronicznej (WRE) właśnie jako determinanty rozwoju własnych potencjałów obronnych.
Jednakże, należy jednocześnie mówić głośno, że również podmioty niepaństwowe dokładnie spoglądają na rozwój wydarzeń na Ukrainie i, co najważniejsze, wyciągają własne wnioski. W tym przypadku mówimy o dwóch przestrzeniach, a więc aktywności struktur terrorystycznych oraz paramilitarnej stronie przestępczości zorganizowanej (PZ). I już teraz możemy mówić o ich nowym podejściu do dronizacji działań. Zauważmy, że wcześniej zarówno Daesh, ale też chociażby Hamas czy Hezbollah inwestowali we własne systemy bezzałogowe. Obecnie jednak skala zastosowania chociażby improwizowanych zrzutni mocowanych do popularnych bezzałogowych statków powietrznych jest o wiele większa. Co więcej, śmiało można uznać, że BSP określane jako FPV również znalazły swoje miejsce w działaniach terrorystów.
Dla stróżów prawa na całym świecie powinno stać się oczywistym, że również w walce z przestępczością zorganizowaną będą coraz częściej musieli zwalczać podobne formy aktywności przestępców. Trzeba przy tym powiedzieć, że BSP od początku stanowiły wielkie wyzwanie dla bezpieczeństwa więzień, aresztów czy też obiektów infrastruktury krytycznej. Jednakże, doświadczenia ukraińskie dokładają do tego trendu jeszcze jeden, ale jakże istotny aspekt – taktykę.
Najgroźniejsi przestępcy czy terroryści, studiując jedynie media społecznościowe, mogą wyciągać spokojnie własne lessons learned. Od kwestii przewagi w świadomości sytuacyjnej, w przypadku postawienia w powietrzu systemów BSP, aż po niestety działania w zakresie kinetycznego porażenia celów, takich jak pojazdy, ale też ludzie. Jeśli jesteśmy pewni, że terroryści i grupy paramilitarne to robią na co dzień, to studia nad aktywnością meksykańskich karteli wykazują wysoki poziom proliferacji technologii i taktyki przez najgroźniejszych przestępców. Sprzyjają temu nie tylko wspomniane już dokładne informacje i zdolność do obserwacji działań bojowych prowadzonych przez Ukraińców oraz Rosjan.
Czytaj też
Przede wszystkim obrona Ukrainy w 2022 r. wykazała niezbędność państw w zakresie sięgania po rozwiązania technologiczne znane najpierw nie w wojsku, ale na rynku cywilnym. Stąd też, technologie podwójnego przeznaczenia czy wręcz cywilne są łatwiej dostępne i pozwalają na skryte modyfikacje. W coraz większej liczbie przypadków nie trzeba już szukać typowych handlarzy broni, narażając się na rozpracowanie ze strony służb wywiadowczych oraz policyjnych.
Skala tego będzie tylko się pogłębiać, o czym na InfoSecurity24.pl pisaliśmy od lat. Stąd też, jeśli dziś Amerykanie rozwijający nowe siły i środki na granicy z Meksykiem raportują o zagrożeniach ze strony obserwacyjnych BSP struktur przestępczych, a także ostrzegają przed ich bojowym użyciem, to ten problem za chwilę będzie dotyczył policjantów, funkcjonariuszy innych służb i formacji bezpieczeństwa na całym świecie.
Technologia z pól bitewnych do przestępców
Tym samym, przekładać się to będzie musiało na nowe podejście do planowania własnych działań np. wymierzonych w linie produkcyjne środków odurzających, które będą strzeżone przez BSP. A przecież sam BSP to jedno, a drugim elementem równie lub wręcz bardziej krytycznym jest ich wyposażenie. Głowice optoelektroniczne, pozwalające na dokładniejsze widzenie w różnych warunkach atmosferycznych i w trybie dzień/noc. Do tego coraz bardziej zaawansowany software, pozwalający na efektywniejsze sterowanie oraz analizę obrazową, w tym wykrywanie anomalii.
W tym ostatnim przypadku śmiało można uznać, że uderzy to w działania w zakresie prowadzenia obserwacji przestępców i terrorystów. Zyskują oni bowiem często zaawansowane narzędzia do kontrobserwacji i wychwytywania chociażby pojazdów, których wcześniej w danej okolicy nie odnotowano. A przecież to jedynie wycinek tego zjawiska, gdyż równie dobrze można nakreślić scenariusz, gdzie baza/miejsce produkcji substancji psychoaktywnych zostanie otoczone pierścieniem sensorów w postaci różnych platform bezzałogowych, a nie tylko samych BSP.
Co jeszcze bardziej wymagające dla samych działań służb bezpieczeństwa, te sensory zyskają wsparcie narzędzi analizujących obraz, filtrujących dostępne bazy danych (np. rejestracje, obrazy, twarze) i sygnalizujących wystąpienie alertów. Do tego dodać należy coraz większą możliwość korzystania z systemów semiautonomicznych, a w przyszłości również bardziej autonomicznych. To ostatnie wiązać się będzie z generalnym dynamicznym rozwojem szeroko pojmowanych narzędzi bazujących na SI.
Czytaj też
Tym samym, już teraz służby policyjne, szczególnie kontrterroryści, muszą iść dwutorowo w zakupach nowych technologii. Inwestując we własne systemy bezzałogowe, niezależnie od domeny, ale przy ciągłym poszukiwaniu jak najefektywniejszych systemów wykrywających chociażby BSP i pozwalających je blokować lub fizycznie unieszkodliwiać. Walka radioelektroniczna musi być rozważana jako kolejny etap modernizacji służb mundurowych innych niż wojsko i od tego nie będzie ucieczki.
Co więcej, współcześnie zarówno siły zbrojne, jak i służby mundurowe (w tym policyjne) powinny oczekiwać od analityków z różnych instytucji państwa (w tym służb wywiadowczych) konkretnych wniosków z Ukrainy. Granica wojskowa i pozawojskowa rozmywa się w tym przypadku aż nadto, jeśli weźmie się pod uwagę działania terrorystów i przestępców. Szczególnie, że wojna na Ukrainie dostarczy również naturalnego know-how, jeśli chodzi o personalne doświadczenia żołnierzy w niej uczestniczących, a wracających do domów lub poszukujących pracy. Jest to naturalny element każdego okresu postwojennego, a dziś grupy przestępcze i terrorystyczne będą na takich chętnych polować, niezależnie, czy mowa o Ukraińcach, Rosjanach czy międzynarodowych ochotnikach walczących po obu stronach.
Niebezpieczna mieszanka zagrożeń postwojennych
Patrząc z perspektywy Europy, jest to wręcz naturalne, podobnie jak pojawienie się dużych ilości uzbrojenia lekkiego, materiałów wybuchowych i potencjalnych chętnych do aktywności przestępczej. Gang narkotykowy używający BSP, w tym FPV, dobrze wyszkolony z zakresu chociażby CQB i posiadający ostrzelanych ludzi z zaburzeniami wynikłymi z PTSD, to niestety scenariusz nie tylko prawdopodobny, ale raczej wysoce prawdopodobny. Przy czym to nie tylko potencjalne wyzwanie dla naszego kontynentu.
Już teraz zwróćmy uwagę na informację, która pojawiła się niedawno w ukraińskich mediach. Słyszymy w niej, że według Kyiv Post, który wskazywał na źródła Intelligence Online (bardzo dobrze poinformowana i jednocześnie szeroko komentowana w kręgach intelligence strona branżowa), Ukraina miała otrzymywać ostrzeżenia od służb meksykańskich. CNI miała mieć podstawy do obaw, że powiązani z tamtejszymi kartelami ludzie chcą poprzez udział w wojnie na Ukrainie uzyskać doświadczenie bojowe dla struktur przestępczych. Zauważmy, że sygnałem ostrzegawczym jest również sprawa domniemanego porażenia kolumbijskiego UH-60 Black Hawk (tamtejszej) policji przez system bezzałogowy w trakcie misji wymierzonej w uprawy koki.
Czytaj też
Nawet jeśli powodem utraty maszyny i strat osobowych była mina itp. to już samo branie pod uwagę celowego działania BSP powinno nam zwrócić uwagę na ten problem. A przecież Ukraina to jeszcze dyskusja o proliferacji MANPADSów, a także używania właśnie pułapek saperskich, min itp. środków do blokowania stref lądowania lub szybkiej liny osób znajdujących się na pokładach śmigłowców (np. analiza obrony Hostomelu).
I znów mamy do czynienia ze sprzężeniem zwrotnym, które dotyczy rozumienia użycia śmigłowców nie tylko w działaniach typowo militarnych, ale także niestety policyjnych i kontrterrorystycznych. Podkreślając znaczenie i niezbędność tworzenia interoperacyjnych zespołów analitycznych i dających szansę uzyskania danych wywiadowczych dla działań służb policyjnych.
Swego rodzaju doświadczenia ukraińsko-meksykańskie są także interesujące z innego punktu widzenia. Mianowicie zarówno siły zbrojne Ukrainy, jak i policjanci różnych formacji meksykańskich częstokroć muszą mierzyć się z taktyczną przewagą ich przeciwników rosyjskich i paramilitarnych formacji karteli.
Stąd też, widzenie nowych możliwości w sensie wsparcia wojska i służb mundurowych przez systemy bezzałogowe i to nie tylko do klasycznych misji ISTAR (intelligence, surveillance, target acquisition, reconnaissance), ale też uderzeniowych. I znów można spróbować zbudować niejako obrazoburczy scenariusz, w którym jakieś formacje policyjne borykające się z problemami kadrowymi, ale i zwiększonym poziomem agresywności przestępców, będą mogły sięgać w sytuacji kryzysowej po wsparcie ze strony uzbrojonych platform bezzałogowych.
Przy czym ponownie sprawa nie musi być taka czarno-biała i zagwarantować łatwą przewagę technologiczną służb państwowych. Doświadczenia ukraińskie bowiem już teraz implikują zmiany w podejściu przestępców i terrorystów do nie tylko rozwiązań ofensywnych, ale i defensywnych. Pisaliśmy już na łamach InfoSecurity24.pl, że grupy przestępcze z Meksyku wykorzystują przenośne systemy WRE w walkach z policją i między sobą. Istnieje też już materiał fotograficzny i wideo wskazujący, że podobne zakupy są dokonywane względem systemów antydronowych – od urządzeń wykrywających BSP, aż po ich neutralizację.
Czytaj też
Technologiczny wyścig zbrojeń
Powiedzmy szczerze, jeśli jakaś policja lub inna służba zainwestowała w system BSP kilka lat temu i uważa, że to daje im pełną przewagę w dostępie do lepszej świadomości sytuacyjnej na szczeblu taktycznym, to niestety może zostać zaskoczona. Terroryści i przestępcy widzą bowiem niezbędność posiadania przez struktury paramilitarne przenośnych zasobów wykrywających niewidoczne dla nieuzbrojonego oka człowieka BSP, a tym bardziej pozwalające im utrudniać ich działania.
Rynek rozwiązań antydronowych, napędzany wysiłkiem wojennym na Ukrainie oraz stymulowany innymi konfliktami zbrojnymi, będzie to jeszcze ułatwiał. Szczególnie, gdy część rozwiązań technologicznych już dawno straciła ekskluzywność pod kątem poszukiwania ich odbiorcy końcowego jedynie w siłach zbrojnych państw. I ponownie wchodzimy na pole do synergii działań analityków, inżynierów i badaczy wojskowych oraz służb bezpieczeństwa. Silosowość w postrzeganiu współczesnego bezpieczeństwa ginie właśnie przez umasowienie technologii podwójnego przeznaczenia i wyprzedzanie przez sektor cywilny dotychczasowego peletonu złożonego ze stricte firm zbrojeniowych.
Podsumowując, trzeba stanowczo uznać, że rewolucja w rozwiązaniach technologicznych na polach walki we współczesnym świecie wymaga również analiz dedykowanych dla służb zajmujących się bezpieczeństwem. Wojsko i służby wywiadowcze nastawione na analizę konfliktów zbrojnych i rozwiązań wojskowych są w tym przypadku ważnym ogniwem podnoszącym potencjalnie świadomość funkcjonariuszy policji, straży i służb. Jednego możemy być bowiem pewni, struktury przestępcze i terrorystyczne dokładnie studiują kazus wojny na Ukrainie pod kątem stosowanych tam rozwiązań technologicznych i taktyki. Nie zawsze będą od razu efektywne w ich transponowaniu na własną aktywność, ale ten proces będzie następował.
Przede wszystkim dlatego, że rynek cywilny i technologii podwójnego przeznaczenia daje większą swobodę w łatwym pozyskiwaniu niezbędnych rozwiązań. Informacje o modyfikacjach, formach zastosowania są proliferowane w źródłach otwartych i dyskutowane w wymiarze globalnym bez żadnych ograniczeń. A wraz z posiadaniem coraz efektywniejszych translatorów zyskiwana jest zdolność do zrozumienia materiałów niezależnie od ich oryginalnego języka.
Czytaj też
Będzie tylko gorzej
Co więcej, potencjalne zamrożenie/zakończenie wojny na Ukrainie stworzy przestrzeń do szerszego niż obecnie sięgnięcia po tamtejszych weteranów – nie tylko ostrzelanych, ale i rozumiejących znaczenie nowych technologii. Grupy przestępcze będą miały wolę do takich rekrutacji, a przede wszystkim niezbędne środki finansowe. I nawet jeśli oba państwa będą starały się najlepszych zatrzymać i kontrolować dostęp do ich wiedzy, to masowość np. systemów FPV, albo szerzej BSP nie pozwoli na pełne zablokowanie przepływu ich know-how do struktur niepaństwowych.
Coś, co nas fascynowało, dawało pozytywną emocję, że państwo słabsze może postawić twardy opór agresorowi, może stać się rdzeniem dla innych emocji już na naszym terytorium. A przecież to, co zostało wskazane w niniejszych rozważaniach, jest jedynie przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej, jeśli chodzi o nowe i przełomowe technologie. Oddzielnych analiz i studiów wymaga chociażby wyścig zbrojeń w domenie cyber czy też proliferacja danych z zakresu różnych zaawansowanych „Intów”. Od narzędzi OSINT, SIGINT, aż po GEOINT, IMINT, a w przyszłości również być może także SATINT. Zaś dla Polski równie istotna staje się lekcja odnosząca się do sprawy szeroko pojmowanej bezpiecznej łączności i łączności jako takiej.
Czytaj też
Tak czy inaczej, służby zajmujące się bezpieczeństwem wewnętrznym i zwalczaniem terroryzmu nie mogą tracić z oczu wieloaspektowych skutków wojny na Ukrainie i ograniczać się jedynie do klasycznych zagrożeń z zakresu nielegalnych transferów broni i materiałów wybuchowych. Krytyczna staje się technologia kompleksu ISR, systemy bezzałogowe, w tym uderzeniowe fpv i masowość rozwiązań zwiększających świadomość sytuacyjną również struktur niepaństwowych.
WIDEO: Wiceminister finansów: wszyscy funkcjonariusze powinni być traktowani równo, jeśli wykonują te same zadania