Za Granicą

Ostatnia zapora Putina

Fot. fso.gov.ru

Federalna Służba Ochrony jest jedną z najmniej znanych struktur rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa. Prawie wszystkie informacje na temat jej działalności są niejawne. FSO jest przede wszystkim częścią aparatu bezpieczeństwa państwa, które nie tylko prowadzi działania przestępcze na arenie międzynarodowej, ale samo w sobie jest de facto strukturą przestępczą. Uważana jest za ostatnią zaporę Putina, a kierujący nią gen. Dmitri Koczniew, były szef Służby Bezpieczeństwa Prezydenta, ma być mu wręcz ślepo posłuszny.

FSO wywodzi się w prostej linii z IX Zarządu KGB ZSRR. W grudniu 1991 roku, po likwidacji KGB utworzono Główną Dyrekcję Ochrony Federacji Rosyjskiej, która w czerwcu 1996 roku została przemianowana na Federalną Służbę Ochrony, a w lipcu 1996 roku w jej struktury włączono Służbę Bezpieczeństwa Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Nadzór nad działalnością FSO sprawuje prezydent FR. To federalny organ władzy wykonawczej (o statusie służby federalnej), który zapewnia ochronę Prezydentowi FR, najwyższym organom władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej oraz ich urzędnikom (m.in. sekretarzowi Rady Bezpieczeństwa FR i szefowi Banku Centralnego). Służba prowadzi działania związane z bezpieczeństwem, rozwojem i doskonaleniem specjalnych systemów informacyjnych dla organów państwowych. Wykonuje czynności operacyjno-śledcze w miejscach stałego i czasowego pobytu podmiotów podlegających ochronie oraz utrzymania porządku i zabezpieczenie dostępu w obiektach chronionych, by zbierać informacje o zagrożeniach bezpieczeństwa. Struktura organizacyjno-personalna FSO do czasu przedstawienia jej listopadzie br. przez portal agentura.ru była praktycznie nieznana.

Czytaj też

Oficjalnie, dane na temat liczby funkcjonariuszy FSO są tajne. W 2016 roku Aleksander Korżakow, były szef Służby Bezpieczeństwa Prezydenta FR, w swej wypowiedzi dla portalu zona-media stwierdził, że ta znacznie wzrosła w porównaniu z latami, gdy prezydentem był Borys Jelcyn – z 13 tys. do ok. 50 tys. osób.

Obecnie, na czele FSO stoją:

  • Dyrektor FSO - gen. armii Dmitri Wiktorovicz Koczniew;
  • Pierwszy zastępca Dyrektora FSO - gen. Oleg Ateistowicz Klimentiew;
  • Zastępca sekretarza stanu - gen Wiktor Borysowicz Szlemin;
  • Zastępca Dyrektora FSO i szef służby specjalnej łączności i informacji - gen. Wasilij Zapłatkin;
  • Zastępca Dyrektora FSO i szef prezydenckiej służby bezpieczeństwa - gen. Aleksiej Rubieżnoj.

Tarcza prezydenta

Najważniejszym departamentem FSO jest Służba Bezpieczeństwa Prezydenta, która odpowiada oczywiście za ochronę fizyczną głowy państwa oraz zapewnia jej osłonę podczas przemieszczania się. Nadzoruje ją gen. dywizji Aleksiej Rubieżnoj. Jednostką szczególnego znaczenia w tym departamencie jest Dyrekcja Specjalnego Przeznaczenia, kierowana przez wywodzącego się z GRU gen. Aleksandra Gordiejewa.

Metody pracy osobistej ochrony Putina zostały opisane przez portal Russia Beyond. Według jego autorów, na około miesiąc przed wizytą prezydenta FR członkowie zespołu przyjeżdżają na miejsce, aby uzgodnić z lokalnymi władzami harmonogram ochrony i sprawdzić miejsca, w których będzie przebywał. Inżynierowie i technicy IT zespołu ds. bezpieczeństwa instalują aparaturę zagłuszającą, aby blokować wszelkie sygnały detonacji radiowej. Sprzęt używany przez prezydencki zespół monitorujący pinguje wszystkie smartfony i inne urządzenia znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie głowy państwa, aby kontrolować wszelkie podejrzane działania.

Dla osobistych ochroniarzy Putina priorytetem jest jego bezpieczeństwo, a nie konieczność zatrzymania napastnika. Muszą oni posiadać tzw. psychologię operacyjną, czyli umiejętność przewidywania i zapobiegania zagrożeniom w sposób niezauważalny przez innych. Inne dotyczące ich wymagania, to: wiek poniżej 35 lat, wzrost od 175 cm do 190 cm i waga od 75 do 90 kg. Wymagana jest też znajomość języków obcych i orientacja w świecie politycznym (by wiedzieć, kto podchodzi do prezydenta i jak te osoby powinny być traktowane).  Metody ochrony rosyjskiej głowy państwa przybierają niekiedy charakter wręcz ekstremalny. Dziennikarze Paris Match przypuszczają, że FSO zbiera nawet... ekskrementy Putina podczas jego zagranicznych podróży, starając się w ten sposób ukryć dane o stanie jego zdrowia.

Czytaj też

Łącznością, kryptografią i bezpieczeństwem informacyjnym zajmuje się w FSO Służba Łączności Specjalnej i Informacji. Odpowiada ona m.in. za organizację łączności rządowej. Szefem tej struktury jest zastępca szefa FSO gen. Wasilij Aleksandrowicz Zapłatkin. Organizuje ona i obsługuje oraz zapewnia bezpieczeństwo i rozwój łączności specjalnej dla organów państwowych na terenie FR oraz placówek dyplomatycznych i konsularnych, opracowuje i testuje specjalny sprzęt łączności, gromadzi, przechowuje i przetwarza podstawowe dane i dokumenty o charakterze społecznym, gospodarczym i politycznym, w tym badania opinii publicznej.

Czynnościami stricte operacyjnymi zajmuje się Dyrekcja Operacyjna FSO kierowana przez gen. Siergieja Kudinowa, oddelegowanego z FSB. Prowadzone są one przede wszystkim wobec pracowników i funkcjonariuszy Administracji Prezydenta oraz pracowników administracji państwowej, a także osób i przedsiębiorstw, które są bezpośrednio lub pośrednio związane z Administracją Prezydenta. Jednostka ta zajmuje się również zwalczaniem przestępczej działalności wewnątrz FSO, w tym kradzieży i defraudacji środków budżetowych oraz przeciwdziałaniem korupcji. Znaczną cześć jej personelu stanowią oddelegowani do niej funkcjonariusze FSB, tak jak jest to w przypadku jej szefa.

Ponadto, w strukturze FSO znajdują się jednostki wsparcia ekonomicznego i inżynieryjnego. Oprócz Moskwy funkcjonują oddziały regionalne FSO na Kaukazie, w Petersburgu i Symferopolu oraz pododdziały, które zapewniają ochronę pojedynczych obiektów, domków letniskowych, rezydencji itp. FSO posiada też własną bazę szkoleniową, m.in. Akademię FSO z siedzibą w Orle. W 2017 r. FSO otrzymała uprawnienia do realizacji polityki państwa w zakresie międzynarodowego bezpieczeństwa informacyjnego - w szczególności do "zażegnania konfliktów, które mogą powstać w wyniku wykorzystania technologii informacyjnych" oraz "neutralizacji psychologicznego uderzenia mającego na celu podważenie historycznych podstaw i tradycji patriotycznych". Wcześniej tylko Rosgwardia miała uprawnienia do "uczestnictwa w wojnie informacyjnej", podczas gdy uprawnienia do "odpierania ataków komputerowych" należało do FSB. FSO posiada także prawo do zajmowania gruntów wbrew woli właściciela bez procesu lub innych formalnych procedur. Oznacza to, że służba ta może przejąć dowolną ziemię wraz z nieruchomościami w Rosji.

Obywatele zbadani

Prowadzenie własnych badań socjologicznych przez FSO jest cechą wyróżniająca tę służbę, i to nie tylko w rosyjskim aparacie bezpieczeństwa. Ich prekursorem była Główna Dyrekcja Systemów Informacyjnych (GUIS), wchodząca w skład powstałej w 1991 roku Federalnej Agencji ds. Komunikacji i Informacji Rządowej - FAPSI (odpowiednika amerykańskiej NSA). Dostarczała ona prezydentowi FR za pośrednictwem Centrum Sytuacyjnego około 80 proc. informacji i odpowiadała za wsparcie informacyjno-informatyczne organów bezpieczeństwa. GUIS była nie tylko swoistym agregatem zasobów informacyjnych, ale też w oparciu własny system informacyjno-analityczny, opierający się na szeroko rozbudowanych bazach danych, wytwarzała własne materiały analityczne. Prowadziła ona analizę treści materiałów publikowanych w środkach masowego przekazu. Po rozwiązaniu FAPSI, GUIS weszła w skład Służby Łączności Specjalnej i Informacji FSO (Spetssvyaz).

Obecnie badania i analizy socjologiczne, jak podaje portal meduza.io, realizowane są przez kierowany przez Siergieja Nowikowa Departament Systemów Informatycznych - Spetssvyaz, którego siedziba mieści się w Moskwie przy ulicy Plac Stary 4D. Nadzór nad nim sprawuje pierwszy zastępca szefa FSO gen. Oleg Klimientiew. Departament prowadzi nie tylko własne badania socjologiczne, ale wykorzystuje też te wykonywane przez inne instytucję oraz analizuje wszelkie publikacje medialne, jak i bada nastroje protestacyjne w celu identyfikacji wszelkich potencjalnych problemów, zagrożeń, negatywnych trendów w kraju. Raporty z nich przekazywane są do kierownictwa administracji prezydenckiej, organów bezpieczeństwa i rządu FR.

Siergiej Nowikow kieruje nie tylko Departamentem Systemów Informatycznych - Spetssvyazu, ale nadzoruje także pracą specjalnego ośrodka w Oczakowie, gdzie analizowane są wszelkie informacje o osobach dostępne we wszystkich dostępnych bazach danych. Wykorzystywane tam systemy zbierają dane osobowe Rosjan nie tylko z otwartych źródeł, ale także z komercyjnych baz danych (np. banki, firmy ubezpieczeniowe) oraz wszelkie dane wrażliwe, np. zdrowotne. Siergiej Nowikow w tekście zamieszczonym w rosyjskim magazynie Connect, zajmującym się technologiami informacyjnymi, pisze że FSO zbudowała znaczący zasób modeli matematycznych i metodologii do analizy i prognozowania sytuacji w sferze politycznej, gospodarczej i społecznej. Stworzenie i rozwój tego zasobu został zrealizowany we współpracy z Rosyjską Akademią Nauk i innymi akademickimi i instytutami badawczymi. Dysponuje on systemem programowo-sprzętowym do zbierania i przetwarzania informacji socjologicznych w czasie rzeczywistym. To efekt synergii aparatu metodologicznego i modelowo-matematycznego, baz danych, technologii informacyjnych, systemów aplikacji, ośrodków analitycznych i sytuacyjnych. FSO, według Nowikowa, szczególne znaczenie przypisuje badaniu środowiska internetowego, np. blogerów, poprzez "operacyjny monitoring oczekiwań społecznych obywateli, ich reakcji na inicjatywy centrum federalnego, nastrojów protestacyjnych".

Czytaj też

Równocześnie, jak informuje rosyjski portal octagon.media, wspomniana już Akademia FSO w Orle opracowała nową metodę ujawniania tożsamości cyberprzestępców. Umożliwiać ma ona deanonimizację użytkowników internetu poprzez przechwytywanie promieniowania elektromagnetycznego z komponentów radiowych smartfonów i komputerów osobistych hakerów - czy to Bluetooth i Wi-Fi, czy częstotliwość FM odbiornika radiowego. Sygnał ten pozwala najpierw ustalić urządzenie, a następnie lokalizację i dane osobowe atakującego.

Badania społeczne prowadzone przez FSO charakteryzują się dużą liczbą respondentów. Poszczególne próby sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy osób. Jak wspomniano wcześniej, ich wyniki przekazywane są prezydentowi FR, ale cieszą się zaufaniem sekretarza Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaja Patruszewa. Z kolei szef FSB Aleksander Bortnikow preferuje badania Ogólnorosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej VCIOM (jest to najstarszy rosyjski ośrodek badania opinii państwowa prowadzący badania socjologiczne i marketingowe; jedna z największych rosyjskich firm na rynku, utworzona w 1987 roku; 100 proc. udziałów spółki należy do państwa).

Według portalu meduza.io, metodologia prowadzonych badań nie jest znana, gdyż jest utajniona. Wiadomo jedynie, że FSO preferuje  przeprowadzanie wywiadów osobistych albo w zatłoczonych miejscach, na przykład w pobliżu sklepów lub miejsc pracy. Z tej racji Olga Karajewa, socjolog Centrum Lewady, uważa że uzyskiwanie bezstronnych odpowiedzi jest trudne. "Nie można nie odpowiedzieć przedstawicielowi władz, respondent jest bezbronny, bo w przypadku uczestnictwa w ankiecie nie są zachowane zasady poufności i anonimowości" - ocenia. Mogą być też przedmiotem manipulacji na użytek wewnętrzny. W listopadzie b.r. ten sam portal ujawnił, że spada poparcie społeczne dla wojny – wynikać to miało z zamkniętego sondażu opinii publicznej przeprowadzonego przez FSO. Około 55 proc. Rosjan opowiedziało miało się za negocjacjami pokojowymi z Ukrainą, a tylko 25 proc. za kontynuacją wojny. Jeszcze w lipcu sytuacja była odwrotna (57 proc. za kontynuacją wojny i 32 proc. na negocjacjami). Zdaniem dr Lwa Hudkowa, dyrektora naukowego Centrum Lewady, "nie opublikowano ani metodologii, ani próby, ani sposobu przeprowadzonego badania itp." i "to są jakieś zagrywki służb specjalnych w celu szantażu, nacisku na władze, by uzyskać od niej jakieś przywileje". Jak mówił w wypowiedzi dla rosyjskiego serwisu "Głos Ameryki", "tak właśnie zachowywało się KGB w czasach sowieckich, strasząc elity partyjne szerzeniem zachodniej propagandy i wzrostem antysowieckich nastrojów wśród młodzieży (...) a poprzez to służby specjalne umiejętnie wypompowały z kremlowskiego worka pieniądze".

Rosyjscy wróżbici i astrologowie

Zupełnie inny obraz FSO rysuje się w artykule opublikowanym w listopadzie 2022 roku przez portal The Insider. Wynika z niego, że w ramach ochrony Putina przed potencjalnym puczem korzysta ona z pomocy astrologów, wróżbitów, jasnowidzów i hipnotyzerów. Redakcja twierdzi, że dysponuje projektem tajnego "Planu moralnego i pomocniczego wsparcia Dyrekcji Operacyjnej FSO". Zawierać ma on tezę, że potencjalny przeciwnik będzie dążył do obniżenia stabilności psychicznej funkcjonariuszy ochrony, zdezorientowania ich moralnie i uczynienia ich niezdolnymi do stawiania oporu. Jako główne zagrożenia wymienia się telewizję, radio, media drukowane, internetowe media społecznościowe, książki, broszury, ulotki i plakaty. Ponadto, agenci obcych wywiadów mogą angażować się w ruchy społeczne, organizacje pozarządowe i religijne (pseudoreligijne) oraz docierać do krewnych funkcjonariuszy FSO. W planie zwracana ma być uwaga na możliwości wykorzystania osób "przeszkolonych do psychologicznego infekowania personelu i posiadające zdolności hipnotyzerskie".

Poza mediami społecznościowymi i hipnozą, jak wynikać ma z planu, przeciwnik zamierza wykorzystać: zakładki programowe i sprzętowe zawierające funkcje tworzenia efektów dźwiękowych i wizualnych; gry psychokorekcyjne; chemiczne i biologiczne receptury działania psychologicznego; komputerowe psi wirusy i programy ukrytego oddziaływania na operatorów komputerów; generatory psi; generatory akustyczne niskich częstotliwości; produkty reklamowe; przedmioty codziennego użytku w spreparowanych opakowaniach.

Według The Insider, za realizację planu odpowiada bezpośrednio gen. Aleksander Wasiliewicz Komow, zwany... "Astrologiem", ponieważ regularnie uczestniczy w różnych seminariach naukowych i dyskusjach poświęconych badaniu kosmosu. Kierować ma on zespołem "doradców, który obejmuje astrologów, czarnych magów i wróżbitów". Niektórzy z nich mieli być jeszcze konsultantami osobistego szefa bezpieczeństwa Jelcyna Aleksandra Korżakowa, potem następnego szefa FSO - Jewgienija Murowa. Teraz dostarczać mają prognoz i porad obecnemu kierownictwu FSO.

Czytaj też

Jak pisze rosyjski serwis internetowy military.wikireading.ru, korzystanie z porad astrologów i jasnowidzów nie jest czymś nadzwyczajnym i ma swoją długą historię. Sięga czasów sowieckich. Jak czytamy, za panowania N.S. Chruszczowa, parapsycholodzy i jasnowidze byli oficjalnie w sztabie kremlowskiej ochrony. Jednym z ich obowiązków miała być ocena bezpieczeństwa podróży przez pierwszą osobę w kraju. Jasnowidze wysyłani mieli być okresowo na kursy szkoleniowe do Indii, a do Moskwy przyjeżdżać mieli także indyjscy jogini, aby wymieniać się doświadczeniami. Podczas rządów Leonida Breżniewa oficjalnie działać miała grupa jasnowidzów, na czele z A.G. Spiridonowem, członkiem korespondentem Akademii Nauk ZSRR, a w czasach Jurija Andropowa w KGB prowadzono kursy astrologii. Sam Andropow miał spotykać się z astrologiem Siergiejem Wrońskim. W latach 90., w ramach Petersburskiego Instytutu Badawczego Marynarki Wojennej działać miało specjalne laboratorium prognoz kosmicznych i astronomicznych, którym kierować miał kapitan Aleksander Buzinow. Pod jego kierownictwem działać miał też centrum prognostyczne, w którym pracować mieli jasnowidze z całej Rosji. Pracownicy ośrodka przygotowywać mieli prognozy wojskowo-strategiczne, a także prognozy wydarzeń regionalnych i światowych. Przesyłane miały być one do Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej. Według serwisu, Borysowi Jelcynowi w październiku '93 roku zaproponowano napromieniowanie obrońców Białego Domu (w trakcie puczu przeciwko Jelcynowi, wznieconego przez ówczesnego przewodniczącego Rady Najwyższej (parlamentu) Rusłana Chasbułatowa i wiceprezydenta Aleksandra Ruckoja) takimi falami, które uczyniłyby ich posłusznymi i zmusiły do poddania się. Problem polegał na tym, że sprzęt, który zaproponowano, ważył - według Korżakowa (ówczesny szef ochrony Jelcyna), około trzech ton. Według dziennikarskich doniesień jeszcze z 2006 roku, Siergiej Szojgu, wtedy szef Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych, nigdy nie ukrywał, że jego resort korzysta z porad astrologów. Przy Ministerstwie Sytuacji Nadzwyczajnych powstać miały nawet laboratorium parapsychologiczne. Czymś na kształt departamentu magów dysponować miało nawet Ministerstwo Obrony, jeszcze za czasów, gdy kierował nim gen. Paweł Graczow. Wiadome ma być również, że Fundacja Skutecznej Polityki Gleba Pawłowskiego (nadwornego technologa politycznego Kremla) aktywnie angażuje w swoją pracę wybitnych astrologów.

Rosyjskie standardy

Pomimo bezpośredniej dostępności FSO do Putina, to FSB zajmuje wyższą pozycję w hierarchii rosyjskich organów bezpieczeństwa. Wynika to z większej wszechstronności i sprawności funkcjonariuszy FSB, którzy operują w polityce wewnętrznej i zagranicznej oraz w sferze biznesowej, podczas gdy FSO pełni bardziej funkcję techniczne i ochronne. Gdy w 2017 roku FSO otrzymała prawo przejmowania gruntów "w celu budowy i przebudowy obiektów o znaczeniu federalnym, które są niezbędne do wykonywania uprawnień FSO", to również FSB domagała się przyznania tych uprawnień i je uzyskała. Rywalizacja między FSO a FSB przybiera niekiedy charakter wręcz demonstracyjny. W marcu 2016 r. funkcjonariusze FSB zatrzymali oligarchę Dmitrija Michałczenkę, współwłaściciela holdingu Forum, będącego monopolistą rynku zamówień państwowych w zakresie renowacji. Uważany był on za bliskiego znajomego ówczesnego dyrektora FSO gen. Jewgienija Murowa. Mikhalchenko został oskarżony o przemyt drogiego alkoholu i defraudację podczas renowacji obiektów Ministerstwa Kultury i budowy rezydencji prezydenckich Novo-Ogariowo i Bocharow- Ruchey. Wkrótce po jego aresztowaniu gen. Murow został odwołany z funkcji dyrektora FSO. Natomiast gdy w 2018 roku FSO przeprowadziło wspólny nalot z policją drogową na siedzibę FSB, pretekstem było to, że jej funkcjonariusze używali specjalnych sygnałów i numerów identyfikacyjnych bez uzasadnionego powodu. To niejako w odpowiedzi na to FSB aresztowała wiceprezesa firmy lotniczej OAK (ros. Объединённая авиастроительная корпорация ) ds. lotnictwa państwowego do celów specjalnych Siergieja Gierasimowa, byłego szefa wydziału operacyjnego FSO. Postawiono mu zarzut oszustwa związanego z zawyżaniem cen kontraktu na remont trzech samolotów Jak-40, które miałyby być używane przez Putina.

Także pod względem korupcji i kryminalizacji FSO nie odbiega od rosyjskich "standardów" w tym zakresie. Skala jej jest adekwatna do możliwości wynikającej w obszarów będących jej zakresem działania. Przykładowo, jak podaje kommersant.ru, w maju 2022 roku sąd wojskowy wydał wyrok na byłego zastępcę szefa wydziału budowy stolicy służby inżynieryjno-technicznej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSO) Federacji Rosyjskiej, podpułkownika Aleksieja Gołochwostowa. Został on oskarżony o przyjęcie dwóch łapówek o łącznej wartości 20,7 mln rubli, za brak reakcji na nadużycia popełnione podczas odbudowy rezydencji Prezydenta Federacji Rosyjskiej w Nowo-Ogariowie. Sprawa została wszczęta przez Główny Wojskowy Wydział Śledczy Komitetu Śledczego FR. Za korupcję zatrzymano też m.in. gen. Giennadija Łopyriewa - szefa FSO Obwodu Kaukazu Północnego, szefa służb wsparcia gospodarczego FSO płk Dmitrija Szirienowa, Stanislawa Głazowa - kierownika projektu Federalnego Państwowego Jednolitego Przedsiębiorstwa NTC Sistema, wchodzącego w skład FSO oraz gen. Igora Wasiliewa - byłego szefa służby inżynieryjno-technicznej FSO.

Czytaj też

Problemy mają też przedsiębiorstwa, które są własnością FSO. W grudniu 2022 roku, jako podaje rosyjski portal CNews, Moskiewski Sąd Arbitrażowy przeprowadził postępowanie upadłościowe wobec Federalnego Państwowego Jednolitego Przedsiębiorstwa "SWEKO" (będącego własnością FSO). Firma ta była dostawcą kompleksowych rozwiązań integracyjnych w zakresie budownictwa kapitałowego, automatyki, łączności, infotelekomunikacji i informatyki, a także bezpieczeństwa informacji dla państwowych organów bezpieczeństwa FR. Z powodu wielomiliardowych długów "SWEKO" samo zgłosiło wniosek o upadłość.

Z kolei serwis internetowy News.ru informował o niejasnych powiązaniach wysokich rangą funkcjonariuszy FSO z Fundacją Pomocy w Rozwoju Programów Bezpieczeństwa Państwa Arsenał Kremla", kierowanej przez generała rezerwy FSO Siergieja Strygina. Podmiot ten otrzymuje z nieznanych źródeł miliardy rubli, które następnie znikają bez śladu z rachunków, mimo że oficjalnie wydawane przez fundusz kwoty są stosunkowo niewielkie. Przykładem jest zniknięcie 200-milionowego kredytu bankowego uzyskanego od państwowej firmy Transnief. Przez dziennikarzy news.ru fundusz ten określany jest mianem obshchaku" FSO (ros. "kasa złodziei" - w żargonie kryminalnym fundusz wzajemnej pomocy w środowisku przestępczym).

Ostatnia zapora

Pomimo, że zakres działalności FSO jest znacznie obszerniejszy od analogicznych służb w innych krajach zajmujących się ochroną najważniejszych osób w państwie i obiektów władzy wykonawczej, to nie czyni to służbę wyjątkową pod tym względem. Przykładowo, United States Secret Service w USA chronią nie tylko prezydenta i najważniejsze osoby w państwie oraz ich rodziny. Do zakresu ich zadań należy także ochrona systemów płatniczych i finansowych USA przed szeroką gamą przestępstw finansowych i cyberprzestępczości.

FSO jest przede wszystkim częścią aparatu bezpieczeństwa państwa, które nie tylko prowadzi działania przestępcze na arenie międzynarodowej, ale samo w sobie jest de facto strukturą przestępczą. Służba uważana jest za ostatnią zaporę Putina. Kierujący nią gen. Dmitri Koczniew, były szef Służby Bezpieczeństwa Prezydenta, ma być mu wręcz ślepo posłuszny. Według rosyjskiej opozycyjnej Nowej  Gaziety, ma on opinię twardego człowieka i zasadniczo pozbawionego ambicji. Wszystko to powoduje że Putin darzy go zaufaniem. Z oficjalnej biografii Koczniewa wynika, że od 1984 roku do 2002 roku służył w organach ścigania ZSRR i Federacji Rosyjskiej, a od 2002 r. - w organach bezpieczeństwa państwowego Federacji Rosyjskiej. FSO oprócz zapewnienia osobistej ochrony Putinowi kontroluje jeden z najważniejszych elementów krwiobiegu bezpieczeństwa państwa, jakim jest system łączności. Prowadzone przez nią badania opinii publicznej i kontrola Internetu powoduje, że dysponuje ona wiedzą na temat rzeczywistych nastrojów społecznych. Dysponuje też dobrze wyszkolonymi i uzbrojonymi jednostkami bojowymi. Funkcjonariusze tej służby są dobrze wynagradzani i mogą liczyć w zamian za swą lojalność na obejmowanie wysokich stanowisk w rządzie FR i administracji państwowej. Przykładem tego może być mianowanie przez Putina w maju bieżącego roku byłego osobistego adiutanta gen. FSO Aleksandra Kurenkowa szefem Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Przed nim funkcjonariusze FSO zostali mianowani gubernatorami, m.in. w Tule, Jarosławiu, Astrachaniu.

Komentarze