Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Samuraje budują nowy wywiad

Japonia samuraj
W Japonii następuje zmiana podejścia do wojska, przemysłu zbrojeniowego i służb wywiaodwczych
Autor. madras91, licencja Creative Commons Attribution 2.0 Generic, Wikimedia Commons

Japonia od dłuższego czasu dokonuje przeobrażeń w zakresie swojego systemu bezpieczeństwa i obronności, odchodząc od pewnych pacyfistycznych zasad ukształtowanych po 1945 roku. Obecnie, jednym z tego rodzaju kierunków zmian ma być reformowanie potencjału wywiadowczego państwa.

W tym roku doszło do przełomowych decyzji w zakresie japońskich zdolności wywiadowczych. Termin ten odnosi się do określenia intelligence, które jest czymś szerszym niż klasyczne tłumaczenie „wywiadu”. Symbolem jest początek tworzenia Narodowej Rady Wywiadu na czele z premierem oraz Narodowej Agencji (Biura) Wywiadowczej jako potencjalnie wiodącej agencji w tamtejszej wspólnocie.

Ta całkiem nowa japońska agencja wywiadowcza ma zwiększyć efektywność systemu państwa, który oparty był na mocno rozbitych i rozrzuconych strukturach wywiadowczych, które działały dotychczas. Co więcej, pojawienie się nowych struktur ma zastąpić Biuro Wywiadu i Badań Gabinetu (CIRO) oraz dać nowy impuls w zakresie koordynacji już dostępnych zasobów. W dodatku Takahiko Kei, na łamach The Strategist ASPI, wskazał, iż rozpatrywane jest dalsze budowanie nowych struktur. Dokładniej, w kolejnym roku może pojawić się typowo HUMINT-owa Agencja Wywiadu Zagranicznego.

Od rozbicia do nowej siły wiodącej

Dotychczas japońska wspólnota wywiadowcza składała się z pięciu agencji centralnych i czterech dodatkowych. Cztery podstawowe były zlokalizowane w przestrzeni Policji, Ministerstwa Obrony, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Agencji Bezpieczeństwa Publicznego. Dodatkowe komponenty zlokalizowane były w Straży Wybrzeża, Ministerstwie Finansów, Ministerstwie Handlu i Przemysłu i służbach skarbowych. Wszędzie tam dokonywane było gromadzenie wybranych informacji i ich analiza, a centralną rolę w tej wspólnocie odgrywało Biuro Wywiadu i Badań Gabinetu (CIRO), a także komisje połączone wywiadu i wywiadu gabinetu. Jednakże dążeniem nowych władz jest wzmocnienie tych procesów, właśnie przez lokowanie całkiem nowego podmiotu.

Reklama

Javier Hernandez, na łamach The New York Times, wskazał, iż „nowa agencja, z budżetem około 407 milionów dolarów, ma rozpocząć działalność do grudnia (2026 – przyp. red.) i początkowo prawdopodobnie będzie zatrudniać setki osób, w tym inżynierów oprogramowania, analityków ds. cyberbezpieczeństwa i łączników zagranicznych”. Jeszcze w maju tego roku The Japan News wskazywał wstępnie na 700-osobowy zasób kadrowy Narodowej Agencji Wywiadowczej. Ważne zmiany będą dotyczyły również ścieżki kariery. Mianowicie, CIRO bazowało na delegowaniu osób, szczególnie ze struktur policyjnych. Własne zasoby ludzkie pozwolą na odchodzenie od tego typu podejścia, budując w przyszłości większą samodzielność w kwestiach szkolenia, podejścia mentalnego i perspektywy patrzenia na sprawy wywiadowcze.

The Japan News wskazało, że nowa Agencja będzie dążyła również do tego, aby aktywnie zatrudniać specjalistów z sektora prywatnego. Agencja ma także rozbudować zdolności Japonii do procesów intelligence sharing z partnerami zagranicznymi. Obok naturalnych w tym przypadku partnerów z USA, Australii czy Zjednoczonego Królestwa, mowa np. o interesujących możliwościach, jakie daje chociażby wizyta w Japonii szefa niemieckiego BND. Tak czy inaczej, core pracy Agencji będzie skoncentrowany na analizie danych wywiadowczych oraz aktywnych operacjach odnoszących się do nowych technologii z domeny informacyjnej. The Japan Times podkreślił również, że „według Głównego Sekretarza Gabinetu Minoru Kihary, aby przetwarzać duże ilości informacji, „konieczne jest opracowanie wydajnych i skutecznych metod wykorzystujących sztuczną inteligencję (AI). W związku z tym biuro rozważa aktywną rekrutację personelu technicznego zdolnego do wykorzystania AI”.

Czas na szybkie działania

Według japońskich mediów agencja planuje przeprowadzić egzaminy rekrutacyjne w przyszłym roku. Dodając, że „agencja będzie pełnić rolę centrum gromadzenia i analizy informacji wywiadowczych w Japonii. Będzie pomagać w koordynacji pracy około 33 000 osób zaangażowanych w działalność wywiadowczą”. Jak widać, Japonia stawia sobie bardzo ambitne zadanie pod względem instytucjonalnym i kadrowym. Jednakże podstawą reform jest uznanie, że państwo znajduje się w całkiem nowych warunkach regionalnych i globalnych. Szczególne obawy strony japońskiej budzi oczywiście postawa Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL), ale trzeba pamiętać, że Japończycy muszą dokładnie monitorować działania Koreańskiej Republiki Ludowej (KRLD) i Rosji.

Wspomniane państwa nie tylko oddziałują na architekturę bezpieczeństwa w Azji i Pacyfiku w sposób odnoszący się do spraw polityczno-wojskowych, ale charakteryzują się bardzo ofensywnym podejściem do kwestii wykorzystywania własnych zasobów wywiadowczych. Już od dawna również Japonia jest celem zarówno klasycznej aktywności szpiegowskiej za pomocą HUMINT czy SIGINT, jak i zróżnicowanych środków aktywnych. W tym ostatnim przypadku mówimy przede wszystkim o próbach uzyskania przez obce podmioty szerszego dostępu do tamtejszej przestrzeni informacyjno-kognitywnej.

Zauważmy, że Japonia ma nie tylko olbrzymie potrzeby, jeśli chodzi o wzmocnienie ochrony kontrwywiadowczej i budowanie nowych zdolności wywiadowczych, ale i możliwości ich realizacji. Przede wszystkim, głównym atutem państwa jest jego sektor nowych technologii. Jeśli tworzonej Agencji rzeczywiście uda się nawiązać dobre relacje z partnerami przemysłowymi, nie tylko w sferze rekrutacji, to państwo ma szansę stać się ważnym graczem w wielu obszarach pracy wywiadowczej.

Reklama

Co więcej, japońskie interesy polityczno-gospodarcze i nowobudowane formaty kooperacji wojskowo-przemysłowej dają asumpt do symultanicznego wzmacniania właśnie zasobów wywiadowczych. Ważne staje się również pozycjonowanie Japonii jako kluczowego elementu regionalnego systemu bezpieczeństwa przez jej sojuszników i partnerów strategicznych. Japońskie władze nie muszą mieć obaw o pojawienie się wątpliwości, szczególnie pod kątem doświadczeń historycznych, czy powinny rozwijać zasoby wywiadowcze. Najprawdopodobniej w USA, Australii, itp. państwach jest wręcz obawa, czy Japonii uda się dokonać pełnej instytucjonalizacji zmian prawnych w szybkim tempie.

Co możemy zyskać również w Europie?

Z perspektywy Polski należy odnotować te zmiany szczególnie jako potencjalnie interesujące w przypadku intelligence sharingu na kierunkach Rosji, ale też Chin. Co więcej, jeśli rzeczywiście japońskie władze tak priorytetowo traktują zwalczanie wrogich działań w domenie informacyjno-kognitywnej, to aż nie należy pytać o współpracę z nowymi japońskimi zasobami. Szczególnie że pewne modele działań np. chińskiego MSS mogą być testowane w Japonii i powielane w państwach europejskich lub odwrotnie. Nie da się też pominąć faktu, że pojawienie się wojsk KRLD w walkach przeciwko Ukrainie najlepiej ukazało złożoność kwestii kooperacji między zachodnimi służbami wywiadowczymi, w tym z Azji i Pacyfiku. Pamiętając, że NATO w ostatnich latach zacieśniło współpracę z państwami tego regionu.

Zmiany we wspólnocie wywiadowczej nabrały przyspieszenia na przełomie kwietnia i maja tego roku wraz z pojawieniem się nowego ustawodawstwa w Japonii. Oceny obserwatorów są jednoznaczne: Japonia musi poprawić zdolności nie tylko kontrwywiadowcze, ale także te odnoszące się do każdego z elementów cyklu wywiadowczego. Stąd też dokonanie zmian w sferze definiowania celów i ustalania kierunków, a także prace nad ulepszeniem metod zbierania i przetwarzania danych. Jest to wiązane z erozją wcześniejszych, powojennych ograniczeń, jeśli chodzi o całościowy japoński system bezpieczeństwa i obronności. Zauważmy, że pierwsze wyłomy dokonane zostały w przypadku Japońskich Sił Samoobrony, obecnie władze redefiniują podejście państwa japońskiego do produkcji zbrojeniowej i możliwości eksportowych. Naturalnym etapem było i jest wzmocnienie komponentu wywiadowczego.

Reklama