Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kryzys w Ceucie. Czy migranci zostali wykorzystani?

Hiszpańska Guardia Civil
Hiszpańska Guardia Civil
Autor. Senne Gilis/Unsplash

Po masowej próbie przedostania się około 60 tysięcy migrantów z Maroka do Ceuty pojawiły się pytania o odpowiedzialność za wywołanie kryzysu w tej hiszpańskiej eksklawie. Niektóre zagraniczne media oceniają, że wydarzenia mogły być elementem politycznej presji Rabatu na Hiszpanię, a migranci zostali wykorzystani jako „narzędzie” nacisku.

Tragiczne wydarzenia na granicy marokańsko-hiszpańskiej w Ceucie wywołały szeroką debatę na temat odpowiedzialności za śmierć migrantów oraz wykorzystywania migracji w sporach politycznych. Francuski dziennik La Croix i brytyjski The Times zwracają uwagę, że Maroko mogło odegrać rolę w próbie przedostania się około 60 tysięcy osób do hiszpańskiej eksklawy.

Pytania o odpowiedzialność Maroka

Zdaniem francuskiego dziennika La Croix, przygotowania do masowego napływu migrantów nie mogły umknąć uwadze marokańskich służb bezpieczeństwa. Gazeta powołuje się na eksperta ds. Maghrebu Pierre’a Vermerena, który przypomina, że Maroko dysponuje rozbudowanym aparatem wywiadowczym i od lat intensywnie monitoruje media społecznościowe.

Jak wskazuje ekspert, po protestach w regionie Rif w 2016 roku marokańskie służby znacząco zwiększyły swoje zdolności operacyjne, zatrudniając tysiące specjalistów IT oraz korzystając z zaawansowanych narzędzi do inwigilacji. W jego ocenie trudno uwierzyć, aby przygotowania do tak dużej operacji mogły odbywać się bez wiedzy władz.

Vermeren nie przesądza jednak, czy padł bezpośredni rozkaz ze strony marokańskich władz. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym służby świadomie nie interweniowały, a sama akcja wymknęła się spod kontroli z uwagi na determinację tysięcy młodych ludzi.

Le Croix zwraca uwagę na rozbieżności w podawanych danych dotyczących liczby ofiar śmiertelnych wydarzeń w Ceucie. Marokańskie Stowarzyszenie Praw Człowieka (AMDH) mówi o blisko 130 zabitych oraz kilkudziesięciu zaginionych. Hiszpania informowała początkowo o co najmniej 72 ofiarach, a później podawała liczbę 88 osób, natomiast oficjalne dane władz marokańskich mówiły o 11 zabitych.

Według gazety brak zgodności dotyczy także okoliczności, które doprowadziły do tragedii.

Migranci jako narzędzie presji politycznej?

Francuski dziennik analizuje również możliwe motywy Rabatu. Zdaniem Vermerena wydarzenia mogły stanowić sygnał ostrzegawczy wobec Hiszpanii i Unii Europejskiej w kontekście sporu o Saharę Zachodnią oraz relacji Madrytu z Algierią.

Ekspert sugeruje, że przekaz Maroka mógł brzmieć: jeśli Europa nie poprze stanowiska Rabatu w sprawie Sahary Zachodniej lub będzie zacieśniać współpracę z Algierią, granice mogą zostać otwarte, a na Stary Kontynent będą napływać kolejne fale migrantów.

Na nierówne traktowanie Maroka i Turcji przez Unię Europejską zwraca uwagę także szef Niezależnej Komisji ds. Praw Człowieka w Afryce Północnej Naji Moulay Lahsen. Jak wskazuje, Ankara otrzymała od UE wielokrotnie większe wsparcie finansowe na kontrolowanie migracji niż Rabat.

Jeszcze ostrzej wydarzenia ocenia brytyjski The Times. W komentarzu redakcyjnym gazeta określa kryzys w Ceucie jako polityczną prowokację oraz przykład wykorzystywania migrantów jako „narzędzia” nacisku.

Według dziennika masowy napływ ludzi miał podważyć hiszpańską kontrolę nad eksklawą i wpłynąć na stanowisko Madrytu w polityce międzynarodowej. Gazeta przypomina, że podobna taktyka była stosowana przez Maroko już wcześniej, m.in. w 1975 roku podczas tzw. Zielonego Marszu oraz w czasie kryzysu migracyjnego w 2021 roku.

Zdaniem The Times bardziej konfrontacyjna względem Madrytu postawa Rabatu mogła być związana z niedawną wizytą premiera Hiszpanii Pedro Sancheza w Algierii. Rabat od lat bardzo nerwowo reaguje na wszelkie oznaki zbliżenia między Madrytem a Algierem, który sprzeciwia się marokańskim roszczeniom terytorialnym wobec Sahary Zachodniej.

Porównanie z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej

Brytyjska gazeta wskazuje, że wykorzystywanie migracji jako instrumentu nacisku nie jest zjawiskiem nowym. W tym kontekście przypomina kryzys na granicy Polski, Litwy i Łotwy z Białorusią, kiedy – jak podkreśla – władze w Mińsku organizowały transport migrantów do granic Unii Europejskiej, próbując wywrzeć presję polityczną na Brukseli.

Jak zaznacza The Times, skuteczna ochrona granic nie jest jedynie kwestią polityki migracyjnej, lecz elementem bezpieczeństwa państwa, mającym uniemożliwić wykorzystywanie masowej migracji do wymuszania ustępstw politycznych.

Hiszpania domaga się wyjaśnień

Maroko odrzuca zarzuty dotyczące celowego wywołania kryzysu. Według marokańskich dyplomatów Rabat miał wcześniej ostrzec stronę hiszpańską o wysokim ryzyku masowego wtargnięcia migrantów do Ceuty. Jednocześnie marokańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło rozczarowanie oskarżeniami kierowanymi pod jego adresem przez część europejskich polityków.

Hiszpańska minister obrony Margarita Robles zaapelowała o przeprowadzenie pełnego śledztwa, które wyjaśni wszystkie okoliczności wybuchu kryzysu. Podkreśliła jednocześnie, że odpowiedzialność za śmierć wielu osób ponoszą również przemytnicy ludzi i organizacje przestępcze, które zachęcały migrantów do podjęcia niebezpiecznej przeprawy.

W odpowiedzi na wydarzenia hiszpańskie władze rozpoczęły wzmacnianie zabezpieczeń Ceuty. U wybrzeży eksklawy zamontowano 500-metrową pływającą barierę, stanowiącą przedłużenie istniejącego falochronu. Konstrukcja ma utrudnić kolejne próby nielegalnego przedostawania się do miasta drogą morską i ograniczyć ryzyko powtórzenia podobnego kryzysu.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama