Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Początek końca impasu w SOP? Prezydent zgadza się na odwołanie gen. Jaworskiego

Autor. SOP

Prezydent Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie gen. bryg. SOP Radosława Jaworskiego ze stanowiska komendanta Służby Ochrony Państwa. Decyzja głowy państwa otwiera drogę do formalnego zakończenia trwającego od stycznia zawieszenia generała i powołania stałego szefa formacji, która od miesięcy funkcjonuje w trybie tymczasowego kierownictwa. O decyzji poinformował w poniedziałek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa komendanta powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji, jednak warunkiem formalnym pozostaje wymóg uzgodnienia tego kroku z Prezydentem RP. Zgoda Karola Nawrockiego usuwa zatem główną barierę proceduralną na linii Pałac Prezydencki-MSWiA.

Uzgodnienie po rozmowie z generałem

Jak podkreślił w komunikacie na portalu X rzecznik głowy państwa, zgoda zapadła w bezpośrednim porozumieniu z samym zainteresowanym. „W związku z sytuacją, w której pełniący funkcję Komendanta Służby Ochrony Państwa gen. brygady Radosław Jaworski nie może wykonywać swoich obowiązków służbowych w wyniku decyzji szefa MSWiA, po rozmowie i w uzgodnieniu z Generałem Jaworskim, Prezydent RP Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie go ze stanowiska” – przekazał Rafał Leśkiewicz.

W oświadczeniu prezydenckiego rzecznika znalazł się również polityczny zarzut pod adresem resortu spraw wewnętrznych. „Za stan formacji odpowiedzialnej za zapewnienie bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie bezpośrednią odpowiedzialność ponosi nadzorujący SOP minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Mając na względzie dobro formacji i pełniących w niej służbę funkcjonariuszy, Prezydent RP oczekuje od rządzących transparentnych i zgodnych z prawem działań” – zaznaczył minister Leśkiewicz.

Osiem miesięcy prowizorium

Sytuacja wokół fotela komendanta SOP pozostawała w zawieszeniu od połowy stycznia 2026 roku. To wtedy minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego i zawiesił go w czynnościach służbowych.

Tłem sporu stały się m.in. wydarzenia z września ubiegłego roku, gdy spod domu Donalda Tuska w Sopocie skradziono Lexusa należącego do rodziny premiera. Bezpośrednio po incydencie stanowiska stracili dyrektor oraz wicedyrektor zarządu (biura) ochrony premiera, z kolei sam gen. Jaworski udał się na zaległy urlop, a następnie przebywał na zwolnieniu lekarskim, podczas gdy MSWiA zażądało szczegółowych raportów i wyjaśnień. Równolegle w formacji przeprowadzono audyt wewnętrzny, którego rezultaty rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka określała mianem „miażdżących”.

Przez ostatnie miesiące SOP musiał radzić sobie w realiach tymczasowości. Przez pierwsze pół roku formacją kierował p.o. komendanta płk Tomasz Jackowicz. Zgodnie z art. 12 ustawy o SOP minister może powierzyć pełnienie obowiązków jednemu z zastępców na czas nie dłuższy niż 6 miesięcy. Wobec braku porozumienia z prezydentem w sprawie definitywnego odwołania Jaworskiego, 21 lipca 2026 r. doszło do kolejnej rotacji. Stery jako p.o. przejął dotychczasowy zastępca płk Maciej Lewiński, a płk Jackowicz powrócił na stanowisko wiceszefa.

Jeszcze pod koniec lipca na antenie Polskiego Radia minister Kierwiński sygnalizował, że rozstrzygnięcia co do przyszłości generała Jaworskiego zapadną wraz z zakończeniem postępowania dyscyplinarnego w trakcie kadencji płk. Lewińskiego. Zielone światło z Pałacu Prezydenckiego pozwala jednak przyspieszyć procedurę bez konieczności czekania na wyczerpanie kolejnego sześciomiesięcznego limitu pełnienia obowiązków.

Odwołanie to pierwszy krok

Następnym krokiem rządu, po formalnym odwołaniu gen. Jaworskiego, będzie przedstawienie głowie państwa kandydata na nowego komendanta SOP. I tu znów wymogi ustawy mogą okazać się kluczowe. Bowiem, tak samo jak przy odwołaniu, tak i przy powołaniu szefa służby chroniącej najważniejsze osoby w państwie, konieczna jest przychylność prezydenta. Czy Karol Nawrocki zaakceptuje kandydata zaproponowanego przez ministra Kierwińskiego? Jeśli tak się nie stanie swoiste „prowizorium” na stanowisku komendanta może – mimo faktu odwołania gen. Jaworskiego – trwać dalej.

Reklama
Reklama