- WIADOMOŚCI
W miejskiej dżungli nie ma miejsca na błędy. Jak zmienia się współczesny kontrterroryzm
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Forces Cooperation Poznań 2026 Urban Combat to kolejna edycja ćwiczeń rozwijających współpracę i interoperacyjność między różnymi jednostkami kontrterrorystycznymi z Polski i świata. W Wielkopolsce można było zauważyć, jak ważnym zasobem są operatorzy i jak strategiczną misją jest inwestycja w ich wyszkolenie oraz rozwój umiejętności.
W Poznaniu na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza (Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM) oraz na wielkopolskich obiektach należących do European Security Academy (ESA), 22-25 czerwca 2026 odbywały się ćwiczenia pk. Forces Cooperation Poznań 2026 Urban Combat.
Były one warsztatami taktyczno-medycznymi zorganizowanymi przez Komendę Główną Policji, Wojskowy Instytut Medyczny oraz Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Poznaniu. To już druga edycja tego wydarzenia, które łączy w sobie wymianę informacji oraz praktyczne szkolenia między operatorami samodzielnych pododdziałów kontrterrorystycznych Policji a funkcjonariuszami innych struktur siłowych oraz wojskowych zaangażowanych w działania kontrterrorystyczne.
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Wiedza, doświadczenia i nowe trendy
Pierwszego dnia odbyła się część seminaryjna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM w Poznaniu. Zgromadzeni mogli zapoznać się z wykładami odnoszącymi się do całego spektrum tematyki kontrterrorystycznej i antyterrorystycznej. Pojawiło się bowiem omówienie procesów przenikania technologii wojskowych do przestępców, które może stanowić zagrożenie dla formacji policyjnych i innych służb mundurowych. Skupiono się w znacznym stopniu na systemach bezzałogowych, walce radioelektronicznej, a także nowych rozwiązaniach cyber, które w coraz większym stopniu stają się elementami dual-use i mogą trafiać w ręce przestępczości zorganizowanej oraz terrorystów.
Zobacz też

Nie zabrakło również szerszego wprowadzenia do technologii dronowych, które na co dzień rozwijają się np. w ramach konfliktu zbrojnego na Ukrainie, ale jednocześnie pozwalają na wzmocnienie zdolności policyjnych i nie tylko policyjnych kontrterrorystów. Było to później widoczne już w pokazach praktycznych, przeprowadzanych na obiektach szkoleniowych.
Analizowane były również kwestie działania medycyny pola walki, rozwoju procedur medycznych dedykowanych taktyce działań jednostek kontrterrorystycznych. Uczestnicy mogli zapoznać się również ze specyfiką działania Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej (ZPHM). Nie zabrakło również dyskusji o sposobach radzenia sobie ze stresem oraz wzmacniania odporności psychologicznej operatorów jednostek kontrterrorystycznych.
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Kolejne dni były już poświęcone praktycznym wymiarom działań kontrterrorystycznych i działań medycznych. Tym samym jednego dnia odbywały się warsztaty z doskonalenia użycia broni krótkiej i długiej. W trakcie wydarzenia uczestnicy musieli sobie radzić także z zadaniami taktycznymi obejmującymi działania w terenie zurbanizowanym.
Przede wszystkim ćwiczono ewakuację medyczną osób rannych, w tym ciężko rannych. Zespoły musiały zabezpieczyć miejsce symulowanej zasadzki na pojazdy, a następnie dokonać stabilizacji rannych w bezpiecznym miejscu i wykonać ich ewakuację zarówno do śmigłowca, jak i z wykorzystaniem transportu kołowego. Ranni byli przewożeni kilkanaście kilometrów dalej, gdzie w improwizowanym miejscu rozlokował się szpital polowy koordynowany przez Zespół Pomocy Humanitarno-Medycznej (ZPHM).
Operatorzy jednostek będący ratownikami medycznymi musieli zdać dokładną informację o stanie pacjentów, zaś następnie członkowie ZPHM wykonywali działania na rzecz ratowania życia i zdrowia. Zauważmy, że ZPHM pełni ważną rolę w zakresie zdolności państwa do wspierania misji zagranicznych. Członkowie zespołu wielokrotnie działali już w trudnych warunkach w rejonach kryzysów i katastrof.
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Interoperacyjność sił kontrterrorystycznych
Do przerzutu zespołów i ewakuacji medycznej szkolący wykorzystywali śmigłowiec wojskowy, podkreślając interoperacyjność działań służb mundurowych i wojska w tego rodzaju ekstremalnych sytuacjach kryzysowych. Jest to ważny element rozumienia środowiska bezpieczeństwa Polski, gdy weźmie się pod uwagę przede wszystkim doświadczenia ukraińskie. To właśnie tam jednostki np. KORD w warunkach wojennych musiały przejmować część działań militarnych i współpracować z wojskiem. Musimy więc budować na polskim gruncie nie tylko interoperacyjność typowo między formacjami policyjnymi i mundurowymi, ale również z udziałem wojska (w tym zasobów Wojsk Specjalnych).
Zobacz też

Za sprawą organizatorów Forces Cooperation Poznań 2026 Urban Combat pojawiła się kolejna przysłowiowa cegiełka do tego procesu. Podkreślmy, że działania taktyczne prowadzono na słynnym obiekcie „Mogadiszu” należącym do European Security Academy (ESA). Pozwoliło to na uzyskanie różnych kombinacji w zakresie terenu zurbanizowanego, zaś wszystkie analizy pokazują, iż właśnie rozwój miast jest jednym z megatrendów. Dlatego właśnie w przestrzeni miejskiej służby kontrterrorystyczne i siły operacji specjalnych muszą współcześnie budować o wiele większe kompetencje w zakresie swoich operacji.
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Operatorzy zespołów musieli również dokonać zatrzymania osób stanowiących zagrożenie, które w dodatku posiadały broń palną i były ulokowane w budynkach. Ćwiczona była więc czarna taktyka, pozwalająca doskonalić operatorom bezpieczne poruszanie się po terenie zurbanizowanym, planować podejścia pod konkretne budynki, w tym również w przypadku przemieszczania się na terenie otwartym. Dodajmy, że zespoły były mieszane, a więc operatorzy z różnych jednostek policyjnych, ABW, SOP, Wojsk Specjalnych, czy Służby Celno-Skarbowej musieli współdziałać na poziomie taktycznym w sytuacjach symulujących realne operacje.
W tym roku na ćwiczeniach pojawili się również przedstawiciele jednej z jednostek niemieckiego SEK, ale też policjanci z Abu Dhabi Police ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Trzeba było zatem posługiwać się nie tylko językiem polskim, ale też nawiązywać komunikację w sytuacjach taktycznych w języku angielskim. Chodziło o przetestowanie procedur, ale też wymianę doświadczeń z dotychczasowych własnych działań. Dało się zauważyć, że operatorzy sami dzielili się lessons learned w zespołach szczególnie po danej symulowanej realizacji, podkreślając znaczenie i wagę ćwiczeń, takich jak właśnie pk. Forces Cooperation Poznań 2026 Urban Combat.
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Operatorzy jednostek zasobem krytycznym państwa
Co więcej, zastosowane scenariusze stanowią podwaliny pod lepsze zrozumienie specyfiki wyposażenia, którym na co dzień operują różne jednostki. Począwszy od specyfiki uzbrojenia, łączności, aż po najnowsze rozwiązania związane ze świadomością sytuacyjną. W toku realizacji pojawiały się m.in. systemy bezzałogowe, które wkraczają w sposób coraz bardziej widoczny do działań kontrterrorystycznych. Trzeba podkreślić, że szybki „dron” z jego wyszkolonym operatorem potrafi być krytycznym wzmocnieniem dla świadomości zagrożeń w terenie zurbanizowanym i można tego było doświadczyć obserwując podejścia do budynków i nie tylko.
Interesujące było również obserwowanie, jak operatorzy doskonalą swoje umiejętności medyczne pod okiem instruktorów i przy dużej presji czasu (związanej z potrzebą ewakuacji z zagrożonej strefy). Była to doskonała okazja, aby wychwycić problemy sprzętowe oraz zauważyć jak ważne jest rozwijanie procedur i umiejętności ratujących życie i zdrowie. Operatorzy mieli również okazję zapoznać się z wystąpieniami doświadczonych operatorów BOPE z Brazylii na zamkniętych, wieczornych seminariach.
Nie da się ukryć, że takie wydarzenia jak Forces Cooperation Poznań 2026 Urban Combat to również integracja środowiska, w celu budowania zrozumienia interpersonalnego często mocno wykorzystywanych pododdziałów i jednostek – jak wspomniano – działających w swoich wymiarach i regionach. Zaś inwestycja w operatora i jego relacje środowiskowe to rzecz równie ważna, co samo pozyskiwanie wyposażenia i uzbrojenia.
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Autor. Jacek Raubo/Defence24
Konkludując, Forces Cooperation Poznań 2026 Urban Combat to pokaz nowoczesnego podejścia do procesów szkoleniowych i zgrywających jednostki kontrterrorystyczne. Tworząc przestrzeń do wymiany informacji, doświadczeń i pozyskiwania również głosów spoza umownej bańki – sięgając po wiedzę z przestrzeni akademickiej, producentów sprzętu, środowiska ekspertów cywilnych. Co więcej, integracja w zespołach mieszanych pozwala na realne wychwycenie wszelkich różnic w podejściu do taktyki, sprzętu i współdziałania. Wychodząc daleko poza codzienną strefę komfortu. Każdy uczestnik może wrócić z bagażem pewnych doświadczeń do swojej jednostki, stając się cegiełką w procesie niezbędnego wzmacniania naszych zdolności kontrterrorystycznych.
Mówiąc wprost, można było zauważyć, że ćwiczący operatorzy wkładali w swoje działania wiele energii i to przy w pewnym sensie wysoce niesprzyjających warunkach atmosferycznych (wysoka temperatura, obserwowana w tym czasie w Polsce, dawała wszystkim się we znaki). Tego rodzaju inicjatywy to inwestycje w bezpieczeństwo, zarówno jeśli myślimy o zwalczaniu przestępczości zorganizowanej, ale też reagowaniu na zagrożenia podprogowe, z którymi możemy w kolejnych latach mieć coraz więcej do czynienia (sabotaż, dywersja, etc.). Optymistyczne jest jednak to, że obserwując naszych operatorów na ćwiczeniu widać grupę ludzi zaangażowanych, posiadających pasję i przede wszystkim chcących się doszkalać oraz rozwijać.




