- WIADOMOŚCI
Mundurowi na listach wyborczych. „Wybór jest prosty”
Grzegorz Braun zapowiedział miejsce na listach wyborczych swojej formacji dla mundurowych. Na te deklaracje odpowiedział wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, stwierdzając wprost: „wybór jest prosty: albo służba i kariera funkcjonariusza, albo kariera polityczna”. Nasuwa się więc pytanie, jak w świetle obowiązujących przepisów wygląda możliwość kandydowania przez czynnych funkcjonariuszy do parlamentu?
Lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun zapowiedział ostatnio, że na listach wyborczych jego ugrupowania w wyborach w 2027 roku znajdą się przedstawiciele służb mundurowych. Braun zadeklarował, że na stałym piątym miejscu w każdym z 41 okręgów wyborczych znajdą się „kandydaci mundurowi”. Jak zaznaczył, chodzi m.in. o żołnierzy i policjantów.
Braun mówił również o przywiązaniu jego formacji do „przywrócenia bezpieczeństwa funkcjonariuszom” służb mundurowych. Jak podkreślił, jest ono „niezłomne” i stanowi kluczowy element programu partii. „Politycznym celem Konfederacji Korony Polskiej jest przywrócenie bezpieczeństwa Polakom, ale – aby to uczynić – trzeba przywrócić bezpieczeństwo funkcjonariuszom” – stwierdził.
„Wybór jest prosty"
Do deklaracji Brauna odniósł się we wtorek w Programie Pierwszym Polskiego Radia wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Jego zdaniem pomysł angażowania funkcjonariuszy w działalność polityczną przypomina praktyki, do których miało dochodzić za rządów Prawa i Sprawiedliwości. „W jakiejś mierze się to temu ugrupowaniu udało. Udało się w pewien sposób zapisać służby do partii. Było wielkie upolitycznienie” – powiedział Mroczek.
Wiceszef MSWiA podkreślił, że – jego zdaniem – jednym z osiągnięć obecnie rządzącej koalicji jest przeciwdziałanie takim praktykom. „Powiedzieliśmy jasno: albo kariera w służbach, praca na rzecz ochrony bezpieczeństwa całego społeczeństwa, wszystkich Polaków, albo kariera polityczna. Trzeba wybierać. To dotyczy wszystkich” – stwierdził.
Mroczek zaznaczył, że jeśli funkcjonariusze służb chcieliby przyjąć ofertę kandydowania i aktywności politycznej „od kogokolwiek, to zakładają zakończenie swojej aktywności w służbach”.
Wiceszef MSWiA przypomniał jednocześnie, że prawo zabrania łączenia mandatu posła z byciem żołnierzem czy policjantem, ale nie zakazuje objęcia mandatu radnego. „Ale jeśli tak się dzieje, to nie są to dobre przypadki. To, co proponuje Grzegorz Braun, jest wielkim zagrożeniem” – ocenił.
„Mamy przecież akty dywersji ze strony Rosji i podobne sytuacje, które pokazują, jak bardzo potrzebujemy bardzo skutecznej, bardzo profesjonalnej Policji, Straży Pożarnej i Straży Granicznej. W związku z tym nie ma tam miejsca na aktywność polityczną. Wybór jest prosty: albo służba i kariera funkcjonariusza, albo kariera polityczna” – dodał Mroczek.
Co z kandydowaniem mundurowych?
Analizując obowiązujący w Polsce stan prawny, odpowiedź na pytanie, czy czynni funkcjonariusze mogą być równocześnie posłami lub senatorami, jest kategoryczna i brzmi: nie. Wszystko dlatego, że system ustrojowy w Polsce opiera się na zasadzie niepołączalności określonych stanowisk i funkcji.
Podstawę stanowi Konstytucja RP. Zgodnie z art. 103 ust. 2 sędzia, prokurator, urzędnik służby cywilnej, żołnierz pozostający w czynnej służbie wojskowej, funkcjonariusz policji oraz funkcjonariusz służb ochrony państwa nie mogą sprawować mandatu poselskiego. Art. 108 Konstytucji rozszerza ten zakaz również na senatorów.
Konstytucja wymienia więc wprost część grup zawodowych, ale w art. 103 ust. 3 przewiduje możliwość określenia w ustawach innych przypadków zakazu łączenia mandatu z funkcjami publicznymi. Szczegółowe regulacje dotyczące poszczególnych formacji znajdują się w ustawach pragmatycznych – m.in. ustawie o Policji, ustawie o Straży Granicznej, ustawie o Państwowej Straży Pożarnej, ustawie o Służbie Ochrony Państwa, ustawie o Służbie Więziennej oraz ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej.
Przepisy te ustanawiają zasadę apolityczności służby. Funkcjonariusze nie mogą tworzyć partii politycznych ani do nich należeć. Oznacza to, że funkcjonariusz może posiadać bierne prawo wyborcze, ale ze względu na zakaz przynależności partyjnej musi kandydować jako osoba bezpartyjna z list danego komitetu wyborczego.
Kandydowanie do parlamentu nie oznacza jednak możliwości jednoczesnego pełnienia czynnej służby. Na czas kampanii wyborczej mundurowy musiałby skorzystać z urlopu, a jego aktywność polityczna ma zostać oddzielona od wykonywania obowiązków służbowych. Prowadzenie agitacji w mundurze czy wykorzystywanie infrastruktury służbowej do celów politycznych stanowiłoby naruszenie zasady apolityczności i dyscypliny służbowej.
Zobacz też 
Kluczowa zmiana następuje w przypadku uzyskania mandatu. Zasady wykonywania mandatu posła i senatora określa ustawa. Osoby pozostające w stosunku służbowym nie mogą kontynuować czynnej służby po objęciu mandatu parlamentarnego. W takim przypadku udzielany jest im urlop bezpłatny na czas sprawowania mandatu.
W praktyce oznacza to, że funkcjonariusz Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Ochrony Państwa, Służby Więziennej czy Służby Celno-Skarbowej teoretycznie może wystartować w wyborach i uzyskać mandat. Nie może jednak jednocześnie wykonywać zadań w ramach czynnej służby.
Z chwilą objęcia mandatu parlamentarnego mundurowy przestaje więc wykonywać obowiązki funkcjonariusza i przechodzi na urlop bezpłatny na czas pełnienia funkcji posła lub senatora. Zachowuje przy tym określone uprawnienia związane z ciągłością stażu, ale nie może w tym czasie wykonywać zadań służbowych.



Wybrane okazje dla Ciebie