- WYWIADY
- WIADOMOŚCI
Czy państwo zdąży ostrzec obywateli? Rakiety i drony vs syreny, SMS-y i aplikacja
Budowa nowoczesnego systemu ostrzegania i alarmowania ludności to jeden z najbardziej palących problemów dla naszego systemu bezpieczeństwa. Dotychczasowe doświadczenia z incydentami w polskiej przestrzeni powietrznej jak na dłoni pokazały, że pierwotne założenia funkcjonowania systemu nie dają gwarancji dotarcia z jasnym komunikatem na czas. O tym, jak resort spraw wewnętrznych zamierza zszyć ten mocno patchworkowy mechanizm w spójną całość, mówił w rozmowie z InfoSecurity24.pl podsekretarz stanu w MSWiA Wiesław Leśniakiewicz.
Kluczową kwestią – jeśli chcemy stworzyć efektywny system alarmowania – pozostaje dobór technologii, które pozwolą natychmiast ostrzec obywateli. Choć jeszcze niedawno toczyła się dyskusja o wyższości jednych rozwiązań nad innymi, resort spraw wewnętrznych ostatecznie – m.in. wyciągając wnioski ze zdarzeń z Lubelszczyzny, kiedy w polską przestrzeń powietrzną wleciała rosyjska rakieta – postanowił wykorzystać zarówno syreny i SMS-y, jak i technologię Cell Broadcast oraz dedykowaną aplikację mobilną. Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz zapytany o to, dlaczego zdecydowano się na taką woltę – mimo że pierwotne założenia były inne – wskazał wprost, że zmieniło się „podejście do całego procesu”.
Leśniakiewicz zwrócił też uwagę na konieczność dywersyfikacji kanałów informacyjnych i uwzględnienia opinii ekspertów dotyczących odporności poszczególnych systemów na zakłócenia czy zewnętrzną ingerencję. Jak mówi, żadne pojedyncze narzędzie nie może być traktowane jako jedyny filar bezpieczeństwa.
Samo ostrzeżenie to jednak dopiero połowa sukcesu. Kolejnym wyzwaniem jest to, dokąd obywatel ma się udać po usłyszeniu sygnału alarmowego. Dziś system budowli ochronnych opiera się głównie na ponad 70-tys. punktów schronień, jednak ich odnalezienie, bez dostępu do aplikacji, jest praktycznie niemożliwe. W rozmowie z InfoSecurity24.pl wiceszef MSWiA zapowiedział systematyczne oznaczanie zweryfikowanych obiektów międzynarodowym znakiem ochrony cywilnej, co ma ułatwić orientację w przestrzeni publicznej.
Leśniakiewicz odniósł się również do relacji z zarządcami i właścicielami nieruchomości, w których zlokalizowano punkty schronienia. Jak podkreślił, celem regulacji nie jest paraliżowanie funkcjonowania budynków w czasie pokoju, lecz wyegzekwowanie jasnego obowiązku ich udostępnienia w chwili realnego zagrożenia oraz budowanie wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo mieszkańców.
W rozmowie poruszona została także kwestia finansowania systemu ochrony ludności oraz roli Państwowej Straży Pożarnej i samorządów w zarządzaniu kryzysowym na szczeblu lokalnym.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Wiesławem Leśniakiewiczem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.



Wybrane okazje dla Ciebie