- WIADOMOŚCI
Polacy chcą alarmów, zanim rakiety dotrą do Polski
Autor. Policja Lubelska
Ponad połowa Polaków uważa, że służby powinny uruchamiać we wschodnich regionach kraju syreny alarmowe już w momencie rosyjskiego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Wśród mieszkańców województw wschodniej Polski poparcie dla takiego rozwiązania jest jeszcze wyższe.
Jak wynika z badania pracowni IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”, 58,7 proc. respondentów uważa, że we wschodniej Polsce powinny być uruchamiane syreny alarmowe, gdy Rosja dokonuje ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę, nawet jeśli rosyjskie rakiety lub drony znajdują się jeszcze nad terytorium Ukrainy. Przeciwnego zdania jest 27,2 proc. badanych, a 14,1 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
Z sondażu wynika, że mieszkańcy regionów najbardziej narażonych na skutki rosyjskich ataków na Ukrainę wyraźniej opowiadają się za takim rozwiązaniem. W województwach wschodniej Polski – na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Podlasiu – 71 proc. badanych akceptuje uruchamianie sygnałów alarmowych w związku z możliwym atakiem z powietrza. Przeciwko jest 21 proc., a 8 proc. nie ma zdania
Poparcie dla wcześniejszego ostrzegania nie jest przy tym związane wyłącznie z preferencjami politycznymi. Takie rozwiązanie popiera 60 proc. zwolenników obozu rządzącego oraz 62 proc. osób deklarujących poparcie dla opozycji.
Wśród osób akceptujących uruchamianie syren przeważają kobiety – 66 proc. Szczególnie wysokie poparcie odnotowano wśród przedstawicieli pokolenia Z. Aż 88 proc. badanych w wieku 18–29 lat uważa, że syreny powinny być uruchamiane, gdy rakiety pojawiają się blisko polskiej granicy.
Syreny wcześniej niż dotychczas
Kwestia wcześniejszego ostrzegania ludności znalazła się w centrum uwagi po zdarzeniu z 30 lipca, gdy rosyjska rakieta uderzyła w terytorium Polski w miejscowości Tarnawa-Kolonia. Po tym incydencie MSWiA rozpoczęło prace nad rozwiązaniami, które mają umożliwić wcześniejsze ostrzeganie mieszkańców wschodnich regionów kraju.
W rozmowie z InfoSecurity24.pl wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz podkreślił, że jedną z wprowadzonych do sytemu alarmowania zmian jest ta, zakładająca uruchamianie syren jeszcze przed przekroczeniem przez rosyjskie drony lub rakiety polskiej granicy, w sytuacji, gdy będą one zmierzały w kierunku Polski.
Zgodnie z zapowiedzią wiceministra sygnałom alarmowym mają towarzyszyć Alerty RCB oraz informacje przekazywane za pośrednictwem środków masowego przekazu. Oznacza to odejście od modelu, w którym alarm dla mieszkańców jest związany przede wszystkim z faktycznym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. W nowym podejściu mieszkańcy wschodnich regionów kraju mają zostać ostrzeżeni wcześniej – gdy zagrożenie będzie dotyczyło jeszcze terytorium Ukrainy, ale będzie mogło mieć wpływ na bezpieczeństwo Polski.
Cała rozmowa z wiceszefem MSWiA Wiesławem Leśniakiewiczem zostanie wkrótce opublikowana na InfoSecurity24.pl.



Wybrane okazje dla Ciebie