- WIADOMOŚCI
Przyjaciółka prezydent z rosyjskim obywatelstwem
Autor. Matjaž Klemenc/Office of the President of the Republic of Slovenia
Wieloletnia przyjaciółka prezydent Słowenii, rosyjskie obywatelstwo, co najmniej siedem wspólnych podróży do Rosji i związek z byłym zastępcą szefa słoweńskiego wywiadu. Ujawnione informacje sprawiły, że relacja Viktoriji Krivoluckiej z Natašą Pirc Musar przestała być wyłącznie kwestią prywatną. Pojawiają się pytania, czy kobieta została po objęciu urzędu przez Pirc Musar ponownie sprawdzona przez służby.
Wypadek samochodowy z 31 lipca 2026 roku w tunelu Kastelec był przypadkowy. To, co ujawnił, już nie. W służbowym samochodzie prezydent Słowenii Natašy Pirc Musar jechała Viktorija Krivolucka – urodzona w Rosji obywatelka Rosji i Słowenii, od blisko 20 lat jedna z najbliższych przyjaciółek głowy państwa. Łączą je sport, biznes, wspólne podróże oraz wieloletnie kontakty rodzinne.
Krivolucka co najmniej siedem razy podróżowała z Pirc Musar do Rosji, a wcześniej przez kilka lat była partnerką Romana Jegliča, byłego zastępcy szefa słoweńskiej służby wywiadowczej VIS, który – według medialnych doniesień – posiada obecnie rosyjskie obywatelstwo. Krivolucka mieszkała z nim w Krasnojarsku.
Nie chodzi więc o pojedyncze powiązanie z Rosją, lecz o kilka wzajemnie powiązanych relacji osobistych, biznesowych i towarzyskich dotyczących osoby mającej stały i bezpośredni dostęp do prezydent państwa NATO. Z tego względu sprawa ma znaczenie nie tylko polityczne, lecz również kontrwywiadowcze.
Nie przypadkowa znajoma, lecz osoba z najbliższego kręgu
Portal 24ur.com ustalił, że związki Krivoluckiej z rodziną Musar znacznie wykraczają poza zwykłą znajomość. W 2010 roku została prokurentką firmy Net Produkcija, założonej przez Pirc Musar. Później prowadziła księgowość jej kancelarii, była likwidatorką Info House, a obecnie jest prokurentką spółki Ruska dača, związanej z mężem prezydent, Alešem Musarem. Posiada także 49 proc. udziałów w Net Pro Shop.
Pirc Musar sama przyznała, że obie są najlepszymi przyjaciółkami od prawie 20 lat. 24ur.com przytoczył jej deklarację, że obecna afera tej relacji nie zmieni. Chodzi więc o osobę, która od dwóch dekad należy do najbliższego prywatnego otoczenia obecnej głowy państwa.
Relacja miała również wymiar majątkowy. Siol.net podał, że Pirc Musar w 2012 roku kupiła w Lublanie mieszkanie, w którym według wcześniejszych doniesień miała mieszkać Krivolucka. Zakup potwierdzają publicznie dostępne dokumenty. Obecnie nieruchomość należy do spółki Ruska dača, której Krivolucka jest prokurentką.
Siedem podróży do Rosji
Najpoważniejsze pytania pojawiły się po wspólnym dochodzeniu słoweńskiego „Dnevnika” i austriackiej agencji prasowej Austria Presse Agentur – APA. Dziennikarze obu redakcji, analizując rosyjskie bazy danych i publicznie dostępne rejestry, ustalili, że Nataša Pirc Musar od 2015 roku co najmniej siedem razy przebywała w Rosji razem z Viktoriją Krivolucką. Ostatni z ujawnionych pobytów przypadł na przełom 2021 i 2022 roku, kiedy obie spędziły Sylwestra w Rosji. Kancelaria prezydent potwierdziła wielokrotne podróże, określając je jako prywatne i turystyczne.
Znaczenie ostatniego wyjazdu zwiększa jego termin – zaledwie kilka tygodni przed rozpoczęciem pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Sama data nie przesądza o charakterze pobytu, jednak siedem wspólnych podróży wskazuje, że Rosja była trwałym elementem tej relacji, a nie przypadkowym kierunkiem jednorazowego wyjazdu.
Sprawa szybko wyszła poza Słowenię. Frankfurter Allgemeine Zeitung zwrócił uwagę przede wszystkim na rosyjski kontekst kontaktów Krivoluckiej. FAZ wskazał, że pod jej dawnym adresem w Krasnojarsku figurował również Roman Jeglič, były zastępca szefa słoweńskiego wywiadu z początku lat 90. Kancelaria Pirc Musar przyznała, że prezydent wiedziała o wcześniejszej relacji swojej przyjaciółki z Jegličem, przypadającej na okres jego działalności biznesowej w Rosji.
Były wiceszef wywiadu w Krasnojarsku
Szczególnego znaczenia nabiera w tej sprawie postać Romana Jegliča. Dnevnik i APA ustaliły, że około 2009 roku Krivolucka była zameldowana w Krasnojarsku pod tym samym adresem co Jeglič. Nie był on zwykłym słoweńskim biznesmenem. Po uzyskaniu przez Słowenię niepodległości został zastępcą dyrektora Varnostno-informativna služba – VIS, pierwszej słoweńskiej służby wywiadowczej i poprzedniczki obecnej Słoweńskiej Agencji Wywiadu i Bezpieczeństwa – SOVA.
Krivolucka potwierdziła później, że ona i Jeglič przez kilka lat byli parą, mieszkali razem i pracowali dla przedstawicielstwa słoweńskich przedsiębiorstw w Krasnojarsku. Twierdzi, że nie znała wówczas jego wcześniejszej działalności w służbach oraz że od co najmniej 15 lat nie utrzymuje z nim kontaktu. Kancelaria prezydent potwierdziła natomiast, że Pirc Musar wiedziała o dawnym związku swojej przyjaciółki z Jegličem.
Miha Brejc, były dyrektor VIS i przełożony Jegliča na początku lat 90., jak relacjonował Siol.net, przypomniał, że Jeglič wyjechał do Rosji w połowie lat 90., po ujawnieniu jego domniemanego związku z piramidą finansową Catch the Cash, a następnie na długi czas zniknął ze słoweńskiego życia publicznego. Brejc ocenił również, że SOVA powinna poważnie zająć się rosyjską agenturą w Słowenii, a brak operacyjnego zainteresowania Jegličem byłby – jego zdaniem – poważnym błędem. Relację Pirc Musar z Krivolucką określił jako „bardzo delikatną sytuację” i uznał, że prezydent powinna szerzej wyjaśnić charakter tych kontaktów.
Kluczowe znaczenie ma nie każdy z tych faktów z osobna, lecz układ relacji, jaki tworzą po ich zestawieniu: najbliższa przyjaciółka głowy państwa przez lata była partnerką byłego wiceszefa słoweńskiej służby wywiadowczej, który następnie osiadł w Rosji, a później przez lata podróżowała do Rosji z przyszłą prezydent.
SOVA sprawdziła ją raz – dziesięć lat temu
Obrona kancelarii Pirc Musar opiera się przede wszystkim na twierdzeniu, że Krivolucka została sprawdzona przez służby przed otrzymaniem słoweńskiego obywatelstwa w 2016 roku. To prawda, ale znaczenie tego argumentu jest ograniczone. SOVA 18 sierpnia oświadczyła za pośrednictwem Slovenska tiskovna agencija – STA, że podczas procedury nadzwyczajnej naturalizacji w 2016 roku nie stwierdzono wobec Krivoluckiej okoliczności istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Jednocześnie służba zaznaczyła, że taka kontrola nie oznacza trwałego, ciągłego ani okresowego sprawdzania danej osoby.
Oznacza to, że Krivolucka została wówczas sprawdzona jako kandydatka do obywatelstwa, a nie jako osoba należąca do najbliższego otoczenia przyszłej głowy państwa, będącej odbiorcą informacji służb i uczestniczącej w systemie bezpieczeństwa NATO.
Po objęciu przez Pirc Musar urzędu prezydenta w grudniu 2022 roku sytuacja zmieniła się zasadniczo. Nie ma publicznie dostępnej informacji, że jej wieloletnia przyjaciółka została ponownie sprawdzona jako osoba posiadająca bezpośredni i regularny dostęp do urzędującej głowy państwa.
Rajko Kozmelj, były dyrektor SOVA, jak podał 24ur.com, zwrócił uwagę w telewizji POP TV, że potencjalne ryzyko związane z osobą pozostającą w bezpośrednim otoczeniu głowy państwa może być bardzo wysokie. Takie kontakty mogą być wykorzystywane przez obce służby do pozyskiwania informacji o poglądach decydenta, jego planach podróży, kontaktach oraz najbardziej zaufanych współpracownikach.
W odniesieniu do Krivoluckiej Kozmelj zaznaczył, że gdyby została zakwalifikowana jako regularny i bezpośredni kontakt osoby chronionej, policja mogłaby wszcząć wobec niej procedurę sprawdzającą na podstawie art. 99 ustawy o zadaniach i uprawnieniach policji. Zastrzegł przy tym, że nie posiada informacji operacyjnych dotyczących tej konkretnej sprawy i opiera swoją ocenę na informacjach medialnych. SOVA wskazała natomiast, że przeprowadzenie weryfikacji na potrzeby innej instytucji wymaga formalnego wniosku.
Z tej racji nasuwa się więc pytanie: czy po objęciu urzędu przez Natašę Pirc Musar w 2022 roku którykolwiek z właściwych słoweńskich organów wystąpił o ponowną weryfikację Krivoluckiej jako osoby pozostającej w bezpośrednim i regularnym kontakcie z głową państwa, a jeśli tak – kiedy i z jakim rezultatem?
Sprawa trafia pod nadzór parlamentarny
Sprawa przestała być wyłącznie przedmiotem medialnych publikacji i politycznych sporów. Jak poinformowały media, przewodnicząca parlamentarnej Komisji ds. Nadzoru nad Służbami Wywiadowczymi i Bezpieczeństwa – KNOVS, zwołała nadzwyczajne posiedzenie, na którym SOVA ma przedstawić informacje dotyczące możliwego wpływu państw trzecich, przede wszystkim Rosji i Izraela, na suwerenność i bezpieczeństwo narodowe Słowenii.
Publikacje te wskazują przy tym bezpośrednio na kontekst relacji Natašy Pirc Musar z Viktoriją Krivolucką oraz rosyjskiej przeszłości Romana Jegliča. Oznacza to, że pytania dotyczące otoczenia prezydent przestały mieć wyłącznie charakter medialny i stały się przedmiotem parlamentarnego nadzoru nad działalnością służb specjalnych.
Problemem jest dostęp, a nie pochodzenie
Žan Mahnič, poseł Słoweńskiej Partii Demokratycznej – SDS, zażądał wstrzymania przekazywania Pirc Musar raportów SOVA, wojskowego wywiadu OVS i innych służb do czasu przeprowadzenia oceny kontrwywiadowczej. Kancelaria prezydent zdecydowanie odrzuciła sugestie dotyczące jej potencjalnej współpracy z rosyjskim wywiadem.
Natomiast SOVA potwierdziła, że prezydent Słowenii jest jednym z ustawowych odbiorców informacji i ocen przygotowywanych przez służbę w sprawach należących do kompetencji głowy państwa. Osoba pozostająca w regularnym, prywatnym kontakcie z prezydent może więc znajdować się w otoczeniu, w którym pojawiają się informacje dotyczące bezpieczeństwa państwa. Z tego punktu widzenia pytanie o aktualną ocenę kontrwywiadowczą Krivoluckiej dotyczy ochrony dostępu do informacji oraz bezpieczeństwa urzędu prezydenta.
Z tym że należy zwrócić uwagę na fakt, że oficjalna polityka Pirc Musar nie jest prorosyjska. W styczniu 2026 roku ponownie potępiła rosyjską agresję na Ukrainę. Nie eliminuje to jednak potencjalnego ryzyka. Wywiad nie musi pozyskiwać samej głowy państwa. Cennym źródłem może być również osoba z jej prywatnego otoczenia, znająca kontakty prezydent, jej nieformalne opinie, plany, przyzwyczajenia i ludzi, którym ufa.
Argument, że Krivolucka jest jedynie prywatną przyjaciółką prezydent, nie zmniejsza zatem znaczenia sprawy. To właśnie bliskość tej relacji powoduje, że jej kontakty, powiązania i wcześniejsza działalność mają znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
Zestawienie ujawnionych dotychczas informacji wskazuje, że relacja Krivoluckiej z Pirc Musar wykracza daleko poza zwykłą znajomość towarzyską. Obejmuje niemal dwie dekady bliskich kontaktów, wspólne przedsięwzięcia biznesowe, funkcje Krivoluckiej w spółkach związanych z rodziną Musar, wątek mieszkania kupionego przez Pirc Musar, co najmniej siedem wspólnych podróży do Rosji oraz wcześniejszy związek Krivoluckiej z byłym zastępcą szefa słoweńskiego wywiadu, który przez lata mieszkał i prowadził działalność w Rosji.
Skala i charakter tych relacji uzasadniają traktowanie sprawy jako kwestii bezpieczeństwa państwa, a nie wyłącznie politycznej lub medialnej kontrowersji. Szczególne znaczenie ma fakt, że dotyczą osoby należącej do najbliższego otoczenia urzędującej prezydent państwa NATO.
Tak więc wypadek w Kastelec nie stworzył tego problemu – jedynie go odsłonił. Nie chodzi o to, że urzędująca prezydent ma przyjaciółkę pochodzącą z Rosji. Zasadnicze pytanie brzmi: dlaczego po objęciu przez Pirc Musar urzędu w grudniu 2022 roku słoweńskie instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie są dziś w stanie wykazać, że osoba znajdująca się tak blisko głowy państwa została ponownie i kompleksowo oceniona pod kątem aktualnego rosyjskiego zagrożenia wywiadowczego?



Wybrane okazje dla Ciebie