Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sejm „obronił” szefa MSWiA. „Robicie dokładnie jak z podręcznika politycznego dywersanta”

Sejm nie odwołał Marcina Kierwińskiego z funkcji ministra spraw wewnętrznych i administracji. W środę większość posłów odrzuciła wniosek PiS o wyrażenie wobec szefa MSWiA wotum nieufności. Wnioskodawcy zarzucali mu m.in. osłabienie sprawności służb, nieudolne zarządzanie sytuacjami kryzysowymi oraz brak skutecznej polityki bezpieczeństwa.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński
Autor. Sejm RP

W środę Sejm rozpatrzył wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Po debacie odbyło się głosowanie, podczas którego za wnioskiem opowiedziało się 202 posłów, 232 było przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu. By odwołać szefa MSWiA, zagłosować „za” musiałoby co najmniej 231 posłów.

Opozycja o działaniach szefa MSWiA: chaos

Posłowie PiS zarzucali szefowi MSWiA niewłaściwy nadzór nad służbami, nieudolne zarządzanie sytuacjami kryzysowymi oraz problemy kadrowe w Policji. Autorzy wniosku wskazywali, że szef MSWiA ponosi polityczną odpowiedzialność „za poważne osłabienie sprawności państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego”, a także za utratę zaufania obywateli do podległych resortowi służb, o czym miało świadczyć pojawienie się obywatelskich patroli na terenach przygranicznych.

Dalej wnioskodawcy podawali przykłady mające świadczyć o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu resortu. Wskazano m.in. na serię fałszywych alarmów skutkujących interwencjami służb czy nieskuteczne – jak ocenili – działania związane z odbudową terenów popowodziowych.

Reklama

Jednym z głównych zarzutów sformułowanych przez posłów PiS było to, że osoby podejrzane o dokonanie aktów sabotażu infrastruktury kolejowej miały opuścić Polskę przed zakończeniem działań służb, co ma pokazywać niewystarczającą skuteczność państwa w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej. Według posłów, zamiast zapobiegać, ministerstwo wielokrotnie reagowało dopiero po wystąpieniu kryzysu.

Poseł PiS Andrzej Śliwka, uzasadniając wniosek, ocenił, że działania szefa MSWiA w rządzie można określić jednym słowem – chaos. „Minister Kierwiński jest człowiekiem-chaosem: chaos w zarządzaniu, chaos w służbach i co najbardziej bulwersujące – chaos w wydawaniu publicznych pieniędzy” – mówił Śliwka.

Jak ocenił poseł PiS, „każdy dzień, każda godzina, każda minuta” Kierwińskiego na stanowisku szefa MSWiA „to zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski”.

„Pod Marcinem Kierwińskim niemal każdy poważny kryzys wygląda tak samo. Najpierw mamy problem, potem mamy gigantyczny chaos, a na końcu jakieś tłumaczenia – kompletnie bez efektów. I było dokładnie tak wtedy, gdy do Polski bez problemu wkroczyli przez nikogo niepokojeni terroryści. Dokonali sabotażu na linii kolejowej na Lubelszczyźnie, a potem sobie wyjechali” – mówił w trakcie posiedzenia Sejmu poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś.

Odniósł się do tego szef MSWiA. „W sprawie tego, co zdarzyło się na torach kolejowych pod Garwolinem, od pierwszych chwil po ujawnieniu tych dziur w torach były tam wszystkie służby. Byli tam pirotechnicy, były Centralne Biuro Śledcze Policji i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wykonali swoją robotę i w rekordowo krótkim czasie zidentyfikowali sprawców tego” – wskazał Marcin Kierwiński.

Rząd murem za Kierwińskim

Grupa posłów PiS zarzuciła również resortowi spraw wewnętrznych i administracji brak spójnej polityki informacyjnej oraz niewystarczające działania wobec presji migracyjnej. W trakcie posiedzenia Sejmu odniósł się do tego minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

„Zastaliśmy płot na granicy polsko-białoruskiej, a nie skuteczną zaporę. Nielegalni migranci w ciągu 20 sekund byli w stanie sforsować ten plot i przekroczyć granice. Do takich prób w 2023 roku dochodziło ponad 25 tysięcy razy. Na ten moment w 2026 roku nielegalnych prób przekroczenia granicy było 214, jednak żadna nie okazała się skuteczna – wskazał szef MON-u. Jak ocenił, jedyny tak dobrze strzeżony odcinek zewnętrznej granicy Unii Europejskiej, to właśnie polsko-białoruski.

Innym sformułowanym we wniosku zarzutem były kwestie związane z reakcją służb na fałszywe zgłoszenia. Wskazano między innymi na interwencję w miejscu zamieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego po nieprawdziwym alarmie, co miało pokazać słabość procedur weryfikacji zgłoszeń i koordynacji działań między służbami.

„W tej sprawie zatrzymanych jest już pięć osób, cztery osoby mają zasądzony areszt, a w najbliższych dniach będzie ich więcej. Państwo zadziałało tak, jak powinno zadziałać, tzn. zareagowało bardzo twardo i zdecydowanie – ocenił Marcin Kierwiński.

Duża część wniosku o wyrażenie wotum zaufania poświęcono sytuacji w Policji, wskazując na utrzymujące się w niej braki kadrowe. Krytyce poddano kierownictwo formacji, w tym sposób zarządzania nią przez komendanta głównego Policji gen. insp. Marka Boronia. Zwrócono również uwagę na doniesienia o nieprawidłowościach w jednej z jednostek w Piasecznie, co, zdaniem posłów, ma stawiać znak zapytania nad standardami nadzoru i kulturą organizacyjną Policji.

„Kiedy was słucham oczyma wyobraźni widzę osiem lat waszych rządów. Wiecie co do nas mówili wtedy policjanci? Że mają już dość tego, co Wy robicie z mundurem, że mają już dość do czego ich używacie i modlili się, żebyście przegrali wybory i już odeszli. Zrobiliście z policjantów ochroniarzy Jarosława Kaczyńskiego. W zasadzie zamontowaliście stały posterunek policji pod domem prezesa PiS. Ten dom był tak szczelnie chroniony, jakbyście bronili jakiegoś dyktatora przed gniewem ludu w republice bananowej – mówił Zbigniew Konwiński, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Tusk: Polska najbezpieczniejszym miejscem w Europie

Marcin Kierwiński wskazał natomiast, że liczba wakatów w Policji konsekwentnie się zmniejsza. „Stan liczbowy polskiej Policji na koniec waszych rządów to było 93 tysiące funkcjonariuszy. To był najmniejszy stan liczebny formacji od lat 90. – 16,5 tysiąca wakatów, to są fakty. Dziś mamy ponad 102 tysiące policjantów, a poziom wakatów to 8 tysięcy – największa w historii liczba policjantów. Zdajecie sobie z tego sprawę?” – zapytał szef MSWiA.

Jak ocenił Konwiński, działania opozycji są dziś sabotażem polskich służb. „Robicie dokładnie jak z podręcznika politycznego dywersanta. Osłabić policję, osłabić bezpieczeństwo, podkopać morale i zasiać w Polakach zwątpienie. Czynicie to w sytuacji, kiedy nasza ojczyzna jest rzeczywiście obiektem ataku hybrydowego ze strony Rosji. Zastanówcie się komu służycie” – podsumował poseł.

Jako ostatni głos w debacie w trakcie posiedzenia Sejmu zabrał premier Donald Tusk. „Wszędzie – w Europie i na świecie – o Polsce mówi się od dłuższego czasu jako o miejscu najbezpieczniejszym w Europie. Polska jest bezpieczna. Ta moda na bezpieczną Polskę to jest kwestia nie dziesięcioleci tylko ostatnich dwóch, trzech lat. Od czasu kiedy między innymi za bezpieczeństwo Polaków odpowiada minister Kierwiński. My nie bawiliśmy się, tak jak wy, w makiety – makiety zapory na granicy, którą było łatwiej przekroczyć niż granicę otwartą – my nie handlowaliśmy wizami, my od pierwszego dnia podejmowaliśmy decyzje tu, w kraju, Europie i na świecie, które zabezpieczyły polska granice i jej terytorium przed nielegalną migracją” – mówił Donald Tusk.

Drugie podejście opozycji

W środę rano odbyło się również posiedzenie sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, podczas którego posłowie rozpatrywali wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji. Trwało ono blisko trzy godziny. Wniosek negatywnie zaopiniowało 19 posłów, a 13 – pozytywnie. Nikt się nie wstrzymał od głosu.

„Większość członków komisji – i udowodniła to zabierając głos i podając fakty – uznała wniosek za absurdalny nijak mający się do rzeczywistości” – mówiła Maria Janyska, przewodnicząca prezydium Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych

To nie pierwszy raz, kiedy opozycja próbowała odwołać Marcina Kierwińskiego z funkcji ministra spraw wewnętrznych i administracji. W połowie kwietnia 2024 roku posłowie również odrzucili wniosek posłów PiS o wotum nieufności wobec szefa MSWiA.

Reklama
Reklama