- WIADOMOŚCI
Wotum nieufności dla szefa MSWiA. Kiewiński: „To polityczny spektakl”
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. W dokumencie, który został opublikowany w drukach sejmowych, parlamentarzyści zarzucają mu m.in. niewłaściwy nadzór nad służbami, problemy kadrowe w Policji oraz nieudolne zarządzanie sytuacjami kryzysowymi. Do wniosku odniósł się szef resortu spraw wewnętrznych i administracji, który wskazał, że dokument ma charakter polityczny i zawiera liczne błędy merytoryczne.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. W obszernym uzasadnieniu zarzucają szefowi MSWiA m.in. niewłaściwy nadzór nad służbami, chaos w zarządzaniu kryzysowym, problemy kadrowe w Policji oraz niewystarczającą reakcję państwa na zagrożenia dla bezpieczeństwa.
Autorzy dokumentu twierdzą, że Marcin Kierwiński ponosi polityczną odpowiedzialność za „poważne osłabienie sprawności państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego” oraz utratę zaufania obywateli do służb podległych resortowi. Według nich kierowany przez niego resort działa w sposób reaktywny, a państwo wielokrotnie reagowało dopiero po wystąpieniu kryzysów.
Zobacz też

W uzasadnieniu wymieniono szereg wydarzeń, które – zdaniem posłów PiS – mają świadczyć o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu resortu. Wśród nich znalazły się akty sabotażu infrastruktury kolejowej, sytuacja na zachodniej granicy Polski, seria fałszywych alarmów skutkujących interwencjami służb, problemy kadrowe w Policji oraz działania związane z odbudową terenów dotkniętych powodzią.
Jednym z głównych punktów uzasadnienia są przypadki uszkodzeń infrastruktury kolejowej. Posłowie wskazują, że osoby podejrzewane o dokonanie sabotażu miały opuścić terytorium Polski przed zakończeniem działań służb. Według wnioskodawców sytuacja ta pokazuje niewystarczającą skuteczność państwa w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej i współpracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Krytyka dotyczy również sytuacji na granicy z Niemcami. Autorzy wniosku zarzucają rządzącym brak spójnej polityki informacyjnej oraz niewystarczające działania wobec presji migracyjnej. W ich ocenie pojawienie się obywatelskich patroli na terenach przygranicznych było wyrazem utraty zaufania części mieszkańców do skuteczności instytucji państwowych.
Znaczną część uzasadnienia poświęcono sytuacji w Policji. Posłowie wskazują na utrzymujące się braki kadrowe i podkreślają, że według przywoływanych przez nich danych liczba wakatów w formacji nadal pozostaje wysoka.
Autorzy dokumentu odnoszą się również do doniesień o nieprawidłowościach w jednej z jednostek prewencji w Piasecznie. Zdaniem posłów stawiają one pytanie o standardy nadzoru i kulturę organizacyjną w Policji. Krytyce poddano kierownictwo formacji oraz sposób zarządzania nią przez komendanta głównego Policji gen. insp. Marka Boronia.
Wśród zarzutów znalazły się również kwestie związane z reakcją służb na fałszywe zgłoszenia. Posłowie wskazują m.in. na interwencję w miejscu zamieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego po nieprawdziwym alarmie. Ich zdaniem sytuacja ta pokazała słabości procedur weryfikacji zgłoszeń i koordynacji działań między służbami. Autorzy dokumentu zarzucają również państwu brak skutecznych mechanizmów przeciwdziałających wykorzystywaniu służb do prowokacji i destabilizowania debaty publicznej.
Kierwiński: To polityczny spektakl
Do wniosku odniósł się we wtorek wieczorem na antenie Polsat News minister spraw wewnętrznych i administracji. Marcin Kierwiński ocenił, że dokument ma charakter polityczny i zawiera liczne błędy. „Jeżeli PiS to mówi, to jestem podbudowany, bo to znaczy, że dobrze wykonuje swoją robotę” – skomentował Kierwiński.
Szef MSWiA ocenił również, że autorzy wniosku nie rozumieją zasad funkcjonowania resortu oraz przypomniał, że obecne kierownictwo Policji mierzy się z problemami odziedziczonymi po poprzednich rządach.
Kierwiński wyraził przekonanie, że koalicja rządząca będzie miała w tej sprawie jednolite podejście i odrzuci wniosek podczas głosowania w Sejmie. „Czekam na tę debatę, bo to też będzie świetna okazja, żeby pokazać jak wygląda Polska dzisiaj, jak wyglądała za PiS-u” – podsumował szef MSWiA.

