- WIADOMOŚCI
„Nie chodzi o gabinet ani nazwisko”. Spór o Akademię Wymiaru Sprawiedliwości w Sejmie
W Akademii Wymiaru Sprawiedliwości konflikt o władzę przestał być wyłącznie sporem administracyjnym. Trafił na mównicę sejmową, wywołał interwencje poselskie, a w konsekwencji także dwa śledztwa wszczęte przez warszawską prokuraturę. Po jednej stronie są zarzuty o „siłowe przejęcie” uczelni, po drugiej stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości, które podkreśla, że odwołanie rektora-komendanta Michała Sopińskiego odbyło się zgodnie z prawem, a eskalacja wokół siedziby AWS była działaniem polityków, nie władz uczelni.
Podczas sejmowych pytań w sprawach bieżących, w czwartek 17 września, poseł Joanna Borowiak mówiła o sytuacji „bez precedensu”. Jej zdaniem najpierw podjęto próbę siłowego przejęcia Akademii, a później faktycznie zmieniono jej kierownictwo, instalując osobę wykonującą obowiązki rektora-komendanta.
„W państwie prawa nie wystarczy mieć władzę, żeby coś zrobić, trzeba jeszcze mieć do tego podstawę prawną” – mówiła. Pytała, czy minister może postawić swoją wolę ponad kompetencjami statutowych organów uczelni, a także na jakiej podstawie posłowie nie zostali wpuszczeni na teren AWS w ramach interwencji poselskiej.
W odpowiedzi wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart, odpowiedzialna za Służbę Więzienną, przekonywała, że decyzja o odwołaniu Michała Sopińskiego nie była politycznym ruchem „na skróty”. Jak relacjonowała, postępowanie w tej sprawie trwało pół roku, a podstawą prawną decyzji był art. 432 ust. 5 ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.
Resort wskazał trzy grupy zarzutów wobec byłego rektora-komendanta: kwestie dotyczące postępowań doktorskich, zaangażowanie partyjne oraz kwestionowanie umocowania prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie do podpisania umowy.
„Spór o Akademię Wymiaru Sprawiedliwości to nie jest spór o gabinet, to nie jest spór o nazwisko. To jest pytanie o to, czy instytucja państwowa służy państwu, czy służy sama sobie” – powiedziała Maria Ejchart.
Wiceminister podniosła też sprawę finansowania i efektywności Akademii. Według przedstawionych przez nią danych, finansowanie AWS miało wzrosnąć z 7,5 mln zł w 2019 roku do 126 mln zł w 2024 roku, podczas gdy – jak mówiła – około 6 tys. funkcjonariuszy oczekiwało na szkolenie zawodowe, a uczelnia szkoliła rocznie około 200 osób. Te liczby stały się jednym z najważniejszych elementów politycznej argumentacji resortu.
W centrum sporu znalazł się również sposób doręczenia decyzji o odwołaniu. Maria Ejchart poinformowała, że 9 września minister sprawiedliwości, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, utrzymał tę decyzję. Dzień później funkcjonariusze Służby Więziennej mieli próbować doręczyć dokument Michałowi Sopińskiemu w Karpaczu. Według wiceminister rektor-komendant został poinformowany o celu wizyty, lecz telefonicznie odmówił zejścia do recepcji i odebrania korespondencji.
Resort uznaje więc, że odmowa przyjęcia pisma nie blokowała skutecznego doręczenia.
Obowiązki, jak podaje resort, przejął – na podstawie art. 24 ust. 8 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce – najstarszy członek senatu ze stopniem doktora. W tym przypadku, był nim dr hab. Sławomir Cudak, prof. AWS.
Tę wersję zdarzeń potwierdza komunikat opublikowany 16 września na stronie Akademii. Wykonujący obowiązki rektora-komendanta poinformował o rozwiązaniu umów o pracę z dr. Michałem Sopińskim oraz trzema innymi pracownikami uczelni: dr. Mariuszem Kuryłowiczem, dr Iwoną Lewandowską-Pierzynką i dr Kamilą Chmiel. Tego samego dnia AWS opublikowała informację, że Sławomir Cudak objął gabinet rektora.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o wszczęciu dwóch śledztw dotyczących zdarzeń na terenie Akademii przy ul. Karmelickiej.
Pierwsze postępowanie dotyczy nieopuszczenia 11 września budynku AWS mimo żądania rektora i prorektora uczelni. W komunikacie prokuratury wskazano, że jedną z osób, które miały nie zastosować się do tych poleceń, była poseł Maria Kurowska. Drugie śledztwo dotyczy wydarzeń z 14 września i – zgodnie z informacją prokuratury – wtargnięcia posła Dariusza Mateckiego na ogrodzony teren uczelni. Oba postępowania wszczęto w sprawie czynów z art. 193 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego naruszenia miru domowego.
Prokuratura podała, że z materiałów dotyczących drugiego zdarzenia wynika, iż poseł miał pokonać wysokie ogrodzenie posesji mimo interwencji funkcjonariuszy Policji. Zapowiedziano także przekazanie informacji marszałkowi Sejmu i wystąpienie o zastosowanie wobec parlamentarzystów środków przewidzianych w regulaminie Sejmu.
Wokół AWS trwa więc konflikt na kilku poziomach: prawnym, personalnym i politycznym. Posłanki kwestionują podstawy decyzji resortu i sposób działania wobec dotychczasowego kierownictwa Akademii. Ministerstwo odpowiada, że działało w granicach przepisów, a rektor został odwołany po formalnym postępowaniu. Teraz do sporu, który już podzielił polityków, dołącza wymiar postępowania prokuratorskiego.


