Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Od podpaleń w Polsce po plan zabójstwa w USA. Rosyjska sieć dywersantów rozbita przez FBI

Autor. WikiImages/Pixabay

Plan zabójstwa rosyjskiego dysydenta w USA i wcześniejsze operacje sabotażowe w Polsce, Czechach i na Litwie prowadzą do tej samej siatki powiązanej z rosyjskimi służbami. Upubliczniony 15 września akt oskarżenia federalnej prokuratury w Nowym Jorku opisuje mechanizm, w którym pośrednicy werbowali „jednorazowych” wykonawców do rozpoznania, podpaleń i zabójstw. W dokumentach pojawia się także Warszawa – jako miejsce, w którym wskazywano potencjalne cele kolejnych ataków.

Federalni prokuratorzy w Nowym Jorku oskarżyli pięć osób o udział w sieci powiązanej z rosyjskimi służbami wywiadowczymi, która miała przygotowywać zabójstwo rosyjskiego dysydenta w Stanach Zjednoczonych oraz organizować działania sabotażowe w Europie. Upubliczniony 15 września 2026 roku akt oskarżenia łączy plan zabójstwa w USA z operacjami prowadzonymi wcześniej m.in. w Polsce, Czechach i na Litwie. Dokument pokazuje model działania oparty na pośrednikach i wykonawcach werbowanych do konkretnych zadań: prowadzenia rozpoznania, dokonywania podpaleń oraz zabójstw. Jedną z kluczowych postaci tej struktury jest Oemis Romagoza Durruthy, którego aktywność łączy operacje prowadzone w Polsce, Czechach i na Litwie z przygotowaniami do działań na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Departament Sprawiedliwości USA w komunikacie z 15 września 2026 roku wymienił pięć osób: Jurija Chramiejewa, występującego jako „pułkownik Jurij”, jego syna Kiriłła Chramiejewa, Kubańczyków Oemisa Romagozę Durruthy’ego i Yaidela Delgado Suareza oraz Wenezuelczyka Angela Eduardo Castro. Amerykańska prokuratura określa tę strukturę jako RIS Network – Russian Intelligence Services Network.

Od rozpoznania do zlecenia zabójstwa

Według aktu oskarżenia sieć działała co najmniej od 2024 roku. Jej aktywność obejmowała rozpoznanie, sabotaż infrastruktury w państwach wspierających Ukrainę oraz przygotowywanie zabójstw rosyjskich dysydentów.

Latem 2026 roku Angel Eduardo Castro, przebywający według prokuratury w Rosji, skontaktował się z mieszkającym na Brooklynie obywatelem Wenezueli. Następnie przekazał mu wiadomości od Yaidela Delgado Suareza. Rozpoznanie celu określano jako „mierzenie działki”, natomiast właściwą operację jako „budowę”. Za wykonanie zdjęć i nagrań oferowano od tysiąca do 1,5 tysiąca dolarów.

Mężczyzna udał się pod wskazane adresy i przekazał wykonane materiały. Później otrzymał propozycję 40 tysięcy dolarów za „wyeliminowanie” rosyjskiego dysydenta, którego organizatorzy uważali za mieszkającego w rejonie Waszyngtonu. Po jego odmowie rozpoczęto poszukiwania innego wykonawcy. CBS News wskazał, że rekrutacja obejmowała więcej niż jedną osobę.

FBI mogło rozpoznać sieć wcześniej

Operacja z 2026 roku nie była pierwszym amerykańskim kontaktem z ludźmi Chramiejewa. Akt oskarżenia opisuje U.S. Citizen-1, obywatela USA, który 24 czerwca 2025 roku na granicy rosyjsko-estońskiej spotkał Kiriłła Chramiejewa, przedstawionego przez Departament Sprawiedliwości USA jako funkcjonariusz FSB.

Chramiejew zaproponował mu 200 dolarów za sfotografowanie adresu pod Wilnem, gdzie miał przebywać rosyjski emigrant. Po wykonaniu zadania przedstawił go Jurijowi Chramiejewowi. „Pułkownik Jurij” zaoferował następnie około 25 tysięcy dolarów za zabicie obserwowanego mężczyzny.

Rozmowy trwały przez kolejne tygodnie. Szczególnie istotna jest wiadomość z 25 sierpnia 2025 roku, w której Jurij Chramiejew odniósł się do możliwości współpracy Amerykanina z „zachodnimi służbami wywiadowczymi”. Pokazuje to, że już wówczas brał pod uwagę możliwość dekonspiracji kontaktu.

W akcie oskarżenia przytaczano szczegółową treść rozmów prowadzonych za pośrednictwem szyfrowanych komunikatorów: propozycje wynagrodzenia, wskazania celów i instrukcje operacyjne. Amerykańscy śledczy uzyskali więc dostęp do komunikacji człowieka bezpośrednio werbowanego przez Chramiejewów.

Kiedy rok później sieć rozpoczęła operację przeciwko dysydentowi w Stanach Zjednoczonych, FBI mogło już dysponować materiałami dotyczącymi Chramiejewów i stosowanych przez nich metod. Nowojorska sekcja kontrwywiadowcza FBI, biuro FBI w Waszyngtonie oraz Homeland Security Investigations połączyły amerykański wątek z operacjami prowadzonymi wcześniej w Europie.

"Pułkownik Jurij" i cele w państwach NATO

Po odmowie dokonania zabójstwa na Litwie Jurij Chramiejew zaoferował U.S. Citizen-1 inne zadania, w tym podpalenie magazynu lub infrastruktury energetycznej. Akt oskarżenia zawiera katalog obiektów, którymi interesował się Chramiejew. Wymieniono stacje kolejowe, zbiorniki paliwa, wagony przewożące pomoc humanitarną i sprzęt dla Ukrainy, zajezdnie autobusowe i tramwajowe, podstacje energetyczne, stacje paliw, zakłady przemysłowe oraz magazyny. Chramiejew miał podkreślać, że interesują go państwa pomagające Ukrainie. Ustalenia amerykańskich śledczych mają dla Polski szczególne znaczenie, ponieważ wskazują, jakie rodzaje infrastruktury znajdują się w polu zainteresowania operacyjnego rosyjskich służb. Jest to tym bardziej istotne, że na terytorium Polski wykonawcy działający na ich zlecenie dokonywali już podpaleń.

Jednym z najważniejszych pośredników opisanych w akcie oskarżenia jest Oemis Romagoza Durruthy. „Deutsche Welle” w artykule z 14 września 2026 roku ustaliła, że mieszkający w Rosji instruktor tańca występował jako „Dios” lub „Adrian” i rekrutował przede wszystkim osoby z państw hiszpańskojęzycznych. Organizował on wyjazdy i noclegi, przekazywał lokalizacje celów oraz utrzymywał kontakt z wykonawcami. Według „Deutsche Welle” ludzie kierowani przez „Diosa” mieli w 2024 roku atakować dwa składy budowlane w Polsce, zajezdnię autobusową w Czechach, zakład recyklingu w Rumunii oraz sprzęt przeznaczony dla Ukrainy na Litwie. Czeski sąd skazał później Andrésa Alfonsa de la Hoz de la Cruz na osiem lat więzienia za podpalenie autobusów w zajezdni Klíčov. Radio Prague International podało, że wykonywał instrukcje osoby posługującej się pseudonimem „Adrian”.

Prokuratura Krajowa stwierdziła , że Kolumbijczyk Andres D. L. C. D. L. H. podpalił w maju 2024 roku dwa składy budowlane w Warszawie i Radomiu, a następnie, w czerwcu, autobusy w praskiej zajezdni. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podała, że działania były zlecane, nadzorowane i finansowane przez osobę powiązaną z rosyjskimi służbami specjalnymi. Wykonawca otrzymywał instrukcje dotyczące celu, przygotowania materiałów zapalających oraz dokumentowania skutków ataku.

Amerykański akt oskarżenia opisuje równolegle osobę oznaczoną jako „Associate-1”, której Durruthy przekazał ponad tysiąc dolarów w kryptowalucie, organizował noclegi w Polsce i Czechach oraz przesyłał potencjalne lokalizacje ataków w Warszawie. Czas, przebieg podróży i charakter operacji odpowiadają sprawie kolumbijskiego wykonawcy działającego w Polsce i Czechach. Warszawa występuje zatem w  materiałach Departamentu Sprawiedliwości USA nie tylko jako miejsce pobytu lub przejazdu wykonawcy. Durruthy przesyłał potencjalne lokalizacje ataków w polskiej stolicy.

Europa łączy się z operacją w USA

Drugi istotny kierunek prowadzi do Szawli. We wrześniu 2024 roku celem stała się spółka TVC Solutions, produkująca mobilne stacje analizy widma radiowego dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Prokuratura Generalna Litwy w komunikacie z 16 stycznia 2026 roku opisała próbę podpalenia zakładu. Litewscy śledczy powiązali koordynatorów grupy z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU.

Amerykański akt oskarżenia łączy Durruthy’ego również z tą operacją. Organizował wyjazdy jednego z jej uczestników i pozostawał w kontakcie z członkami grupy. Później komunikował się także z Jurijem Chramiejewem. W tej samej strukturze powiązań pojawia się zatem Kiriłł Chramiejew, określany przez Departament Sprawiedliwości jako funkcjonariusz FSB, oraz operacja litewska wiązana przez tamtejszych śledczych z GRU. Elementem łączącym są pośrednicy odpowiadający za rekrutację, logistykę, finansowanie oraz kontakt z wykonawcami.

Według ustaleń amerykańskich śledczych Durruthy w listopadzie 2025 roku wielokrotnie kontaktował się z Jurijem Chramiejewem. Na jego kontach znaleziono zdjęcia i nagrania miejsca związanego z rosyjskim dysydentem, który w 2026 roku stał się celem operacji w Stanach Zjednoczonych.

Co najmniej jedno zdjęcie znajdujące się w materiałach Durruthy’ego zostało następnie przekazane przez Chramiejewa Suarezowi, a później człowiekowi prowadzącemu rozpoznanie w USA. Powstaje w ten sposób ciąg prowadzący od organizatora europejskich działań sabotażowych, przez rosyjskiego „pułkownika” i kolejnego pośrednika, do wykonawcy werbowanego na terytorium Stanów Zjednoczonych. Durruthy występuje zatem  w tym układzie powiązań jako logistyk, rekruter, organizator finansowania oraz posiadacz materiałów rozpoznawczych. Ta sama infrastruktura personalna była wykorzystywana w operacjach prowadzonych w różnych państwach i przeciwko różnym celom.

Jednorazowi wykonawcy zamiast klasycznej agentury

Sprawa pokazuje model wykorzystywania tzw. disposable agents – jednorazowych agentów. Wykonawca nie musi znać rzeczywistego zleceniodawcy ani pełnego zakresu operacji. Otrzymuje konkretne zadanie: obserwację, wykonanie zdjęć, podpalenie albo zabójstwo. Rekrutacja odbywa się przez internet, natomiast pośrednicy organizują płatności, podróże i zaplecze logistyczne.

Skala wynagrodzeń odpowiada charakterowi zadania: około 200 dolarów za rozpoznanie na Litwie, 1000-1500 dolarów za rozpoznanie celu w USA, około 25 tysięcy dolarów za zabójstwo na Litwie oraz 40 tysięcy dolarów za zabójstwo w Stanach Zjednoczonych.

Dla Polski zasadnicze znaczenie ma połączenie kilku elementów. W Warszawie i Radomiu dokonano podpaleń zleconych, nadzorowanych i finansowanych przez osobę powiązaną z rosyjskimi służbami specjalnymi. W materiałach Durruthy’ego znalazły się potencjalne miejsca ataku w Warszawie, natomiast Jurij Chramiejew wymieniał wśród interesujących go obiektów stacje kolejowe, zbiorniki paliwa, podstacje energetyczne, magazyny oraz wagony przewożące pomoc humanitarną i sprzęt dla Ukrainy.

Znaczenie aktu oskarżenia polega na tym, że łączy on plan zabójstwa w Stanach Zjednoczonych z wcześniej rozpoznanymi operacjami sabotażowymi w Europie, wskazując na wspólnych pośredników, kanały rekrutacji, finansowanie i zaplecze logistyczne. Rosyjskie operacje zewnętrzne wykorzystują sieć pośredników i jednorazowych wykonawców, których można kierować do rozpoznania, sabotażu i zabójstw. FBI mogło rozpoznać część tej struktury już w 2025 roku, gdy Chramiejew próbował werbować obywatela USA. Rok później ta sama infrastruktura została wykorzystana podczas operacji prowadzonej na terytorium Stanów Zjednoczonych. Polska jest jednym z państw, w których ten model został zastosowany w praktyce.

Znaczenie aktu oskarżenia wniesionego przez federalnych prokuratorów w Nowym Jorku polega na tym, że łączy plan zabójstwa w Stanach Zjednoczonych z wcześniej rozpoznanymi operacjami sabotażowymi w Europie, ujawniając wspólnych pośredników, kanały rekrutacji, mechanizmy finansowania i zaplecze logistyczne. Rosyjskie operacje zewnętrzne coraz częściej opierają się na sieci pośredników i jednorazowych wykonawców angażowanych do rozpoznania, sabotażu i przygotowywania zabójstw. FBI mogło rozpoznać część tej struktury już w 2025 roku, kiedy Chramiejew próbował zwerbować obywatela USA. Rok później te same kanały operacyjne pojawiły się przy działaniach prowadzonych na terytorium Stanów Zjednoczonych. Polska należy do państw, w których elementy tego modelu zostały już wykorzystane w praktyce.

Reklama
Reklama