- WIADOMOŚCI
„Czas odłożyć spory”. Policjanci poprą zmodyfikowany projekt SAFE 0 proc.
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów zadeklarował poparcie dla zmodyfikowanej wersji prezydenckiego SAFE 0 proc., którą zapowiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Związkowcy chcą wypracowania projektu akceptowalnego zarówno dla rządu, jak i prezydenta.
Według zapowiedzi wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w środę do Sejmu ma trafić projekt ustawy z propozycją zmodyfikowanej wersji prezydenckiego projektu „SAFE 0 proc.”
„Z uwagi na to, że projekt zawiera regulacje przewidujące dodatkowe środki finansowe również dla służb podległych MSWiA, w tym Policji, NSZZ Policjantów deklaruje jego poparcie” – brzmi fragment oświadczenia Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.
W ocenie przewodniczącego związku, „wsparcie tej inicjatywy może realnie przyspieszyć proces legislacyjny – pod warunkiem, że przedstawiciele najważniejszych organów państwa choć na chwilę odłożą spory polityczne i skupią się na tym, co dla Polski najistotniejsze i co nie może dłużej czekać”.
Związkowcy zwrócili uwagę, że „w sporze dotyczącym kształtu SAFE nikt nie kwestionował potrzeby pilnego zasilenia finansowego Wojska czy Policji”. „Argument ten nie pojawił się ani razu w trakcie gorącej debaty publicznej. Dlatego, opierając się zarówno na oczekiwaniach środowiska policyjnego, jak i na opinii społeczeństwa, NSZZ Policjantów zamierza podjąć działania prowadzące do wypracowania projektu akceptowalnego zarówno dla Rządu, jak i prezydenta” – zapowiedział związek.
Zobacz też

W podobnym tonie wypowiadał się, podczas ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, przewodniczący Policyjnej Solidarności Jacek Łukasik. W swoim wystąpieniu stwierdził, że policjantów nie interesuje skąd rząd weźmie pieniądze na sprzęt i doposażenie Policji.
Szef Policyjnej Solidarności podziękował także, że za „plan B, aby te 7 mld zł trafiło do Policji, SG i SOP”. Ocenił też, że wyposażenie w sprzęt kuloodporny policjantów nie powinno podlegać dyskusji szczególnie w perspektywie zbliżającego się zagrożenia zorganizowanych grup przestępczych ze wschodu w tym broni, która znajdzie się w Polsce po wojnie.
Przypomnijmy. Zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego programu SAFE miał dać 7,1 mld zł dla służb podległych MSWiA, z czego 3,3 mld zł z tej kwoty przewidziane było na projekty policyjne.
Wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w piątek, że PSL złoży w Sejmie projekt ustawy, która ma być „poprawioną wersją” prezydenckiej propozycji. Ma on zapewnić Polsce dodatkowych ok. 185 mld zł na obronność z zysków NBP.
Jak podkreślił Kosiniak-Kamysz, jeżeli Narodowy Bank Polski w najbliższym czasie wykaże zyski, to chciałby, żeby trafiły one do budżetu państwa i zostały wydane na bezpieczeństwo; wyraził też nadzieję, że deklaracje prezesa NBP Adama Glapińskiego ws. zysku okażą się wiarygodne”.
12 marca br. prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE. Prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy o tzw. polskim SAFE 0 proc. W odpowiedzi na weto prezydenta Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania finansowe BGK z tytułu pożyczki SAFE zostaną objęte gwarancją Skarbu Państwa.
Alternatywę dla unijnego SAFE Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP przedstawili na początku marca. Prezes NBP zaproponował wówczas, aby dokonać aktualizacji wyceny złota posiadanego przez polski bank centralny poprzez „aktywne zarządzanie rezerwami”, co mogłoby umożliwić uzyskanie bardzo wysokich zysków. Według Glapińskiego, wartość niezrealizowanych przychodów ze wzrostu wyceny złota wynosi 197 mld zł. Tę kwotę NBP mógłby wypłacić w postaci zysku w ciągu kilku lat, jednak prezes NBP podkreślał, że środki powinny trafić wyłącznie na obronność.
Ustawa wdrażająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna.
Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu wartego łącznie 150 mld euro.

