- WIADOMOŚCI
Wojsko kupi sprzęt ze środków SAFE i przekaże go służbom MSWiA?
Jednym z rozważanych scenariuszy wykorzystania środków z zawetowanej przez prezydenta ustawy o SAFE jest model, w którym to wojsko realizowałoby zakupy także na potrzeby służb podległych MSWiA, a następnie przekazywało sprzęt. „Wymaga to przede wszystkim sprawdzenia, czy jesteśmy w stanie dopasować przepisy, aby nikt nie zarzucił nam, że łamiemy prawo” – powiedział wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszukuje sposobu na wykorzystanie środków z SAFE, które pierwotnie miały zasilić służby podległe resortowi. Jak wynika z wypowiedzi wiceszefa MSWiA Wiesława Szczepańskiego, który w czwartek był gościem w Polskim Radiu 24, jednym ze scenariuszy jest model, w którym zakupy realizowałoby wojsko – także na rzecz formacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wewnętrzne. „Rozmawiamy z Ministerstwem Obrony Narodowej, bo jak wiemy, pan premier i Rada Ministrów również zasugerowała, by te środki były w jakiś sposób wykorzystane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji” – powiedział Szczepański.
„Patrzymy w jaki sposób środki, które trafią do MON-u, mogłyby być również wykorzystane na cele MSWiA. Jeśli chodzi o Ministerstwo Obrony Narodowej, to tutaj jest pewna przewaga, dlatego że fundusz wsparcia w swoich zapisach, ma zapisane, że może zaciągać zobowiązania finansowe. Również zaciągać finansowanie poza terytorium Polski. To pozwala mu te środki przyjąć. My jako MSWiA nie mamy takiego funduszu” – podkreślił wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji.
W jego ocenie, dzisiaj jedną z opcji jest „zbadanie, czy podobne zakupy będzie wykonywało wojsko”. „Mówię amunicji, karabinkach i innych podobnych rzeczach, aby (MON – przyp. red.) w ramach swoich zakupów dokonywało uwzględniało MSWiA i potem przekazało sprzęt. Ale to wymaga również przede wszystkim sprawdzenia, czy jesteśmy w stanie dopasować przepisy, aby nikt nie zarzucił nam znowu, że łamiemy prawo” – wyjaśnił.
Jak wskazał wiceszef MSWiA, taki model nie oznacza jednak, że uda się w pełni odtworzyć pierwotne plany zakupowe. „Może się okazać, że nie wszystkie środki finansowe w takiej wysokości jak planowaliśmy, trafią do służb mundurowych podległych naszemu ministerstwu” – ocenił.
Wiceszef MSWiA przypomniał, że pierwotnie około 7,1 mld zł z funduszu SAFE, który ostatnio zawetował prezydent Karol Nawrocki, miało zostać przeznaczone na modernizację i doposażenie formacji podległych MSWiA. W planach znajdowały się m.in. zakupy systemów antydronowych, uzbrojenia, środków ochrony osobistej, a także specjalistycznych pojazdów czy sprzętu dla Służby Ochrony Państwa. Środki te miały wzmocnić zarówno bezpieczeństwo funkcjonariuszy, jak i zdolności państwa w zakresie ochrony granic oraz reagowania na zagrożenia.
Na decyzje w tej sprawie duży wpływ ma teraz presja czasu. Jak podkreślił Wiesław Szczepański, umowy powinny zostać zawarte do końca maja. „Oprócz tego mamy tam zapisane, że jeżeli tych umów nie podpiszemy do końca maja, to jesteśmy zobowiązani do szukania partnera zagranicznego i niepewności czy zlecenia będą wszystkie na tym poziomie” – dodał wiceszef MSWiA.
Zobacz też

Przypomnijmy. O tym, że resort spraw wewnętrznych i administracji szuka mechanizmu, dzięki któremu będzie można wykorzystać pieniądze z SAFE, mówił szef MSWiA Marcin Kierwiński na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. „Będzie trudniej, będzie to oparte na zupełnie innych mechanizmach, ale my pieniądze z SAFE wykorzystamy” - zapewniał.
„Chcemy wykorzystać całe 7 miliardów. Jeżeli jakiekolwiek straty będą, to bardzo nieznaczne. Te pieniądze w znakomitej większości wykorzystamy” – dodawał szef MSWiA.

