Policja

7,8 proc., czyli ile? Policyjna waloryzacja w liczbach

Fot. Świętokrzyska Policja

Projekt ustawy budżetowej trafił do konsultacji, a niebawem powinna zająć się nim Rada Dialogu Społecznego. Jednym z punktów w dyskusji, który z pewnością wzbudzi wiele emocji, będzie ten dotyczący przyszłorocznej waloryzacji w sferze publicznej. Rządowa propozycja zakładająca wzrost uposażeń na poziomie 7,8 proc. – jak mówią mundurowi – jest "oderwana od rzeczywistości".

"W sytuacji historycznego wzrostu inflacji każda regulacja wynagrodzeń, która jest mniejsza od wskaźnika inflacji nie daje funkcjonariuszom i pracownikom wzrostu poziomu życia, a tylko zmniejsza skutki spadku wartości nabywczej zarabianych pieniędzy" – pisali jeszcze na początku sierpnia w swoim stanowisku przedstawiciele Rady Tymczasowej Krajowej Sekcji Funkcjonariuszy i Pracowników Policji NSZZ "Solidarność". Niedługo potem okazało się, że w projekcie ustawy budżetowej przyjętym przez rząd, zaproponowany poziom waloryzacji wynosi 7,8 proc., podczas gdy prognozowana inflacja to 9,8 proc. 

Czytaj też

Dokument przyjęty pod koniec sierpnia przez Radę Ministrów trafił już do Rady Dialogu Społecznego, a tym samym w ręce m.in. mundurowych związków zawodowych, które będą mogły przedstawić swoje uwagi i zastrzeżenia. Czy jest szansa na zmianę kursu obranego przez Ministerstwo Finansów i zwiększenie wskaźnika waloryzacji? Jak na razie wolę ewentualnej zmiany trudno odnaleźć w publicznych wypowiedziach przedstawicieli resortu finansów. Jego szefowa, Magdalena Rzeczkowska, podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, odnosząc się do toczących się negocjacji ze stroną społeczną powiedziała, że propozycja złożona przez rząd powiązana jest z innymi działaniami, które sprawić mają, że "więcej pieniędzy zostaje w kieszeniach podatników".

Proponujemy 7,8 proc. także dlatego, że nasze wsparcie w postaci niższych podatków, tarczy inflacyjnych i innych działań również oznaczają, że więcej pieniędzy zostaje w kieszeniach podatników.
Magdalena Rzeczkowska, Minister Finansów

Zgodnie z projektem budżetu, a dokładniej rzecz biorąc art. 9 ust. 1 pkt. 2 lit. d, kwota bazowa przewidziana dla żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy ma wynieść 1 740,64 zł (w 2022 roku jest to 1614,19 zł). Proponowany 7,8 proc. wzrost wpłynie zatem na zwiększenie stawek uposażenia zasadniczego na konkretnych grupach zaszeregowania.

Fot. Organizacja Międzyzakładowa NSZZ "Solidarność" Funkcjonariuszy i Pracowników Policji Województwa Małopolskiego

Jeśli zmiany wejdą w życie w proponowanym kształcie, policyjne "podwyżki" wahać będą się od ok. 660 złotych (16. grupa zaszeregowania) do ok. 250 złotych (2., 3. i 4. grupa zaszeregowania). Pamiętać też należy, że mowa o kwotach brutto, a więc nie tych, jakie funkcjonariusz fizycznie otrzyma "na rękę".

Czytaj też

Wprowadzenie korekt do ustawy wciąż jest możliwe, ale nie będzie to zadanie proste. Wiele wskazuje też na to, że nawet jeśli rząd zdecyduje się na zmiany, nie będą one miały raczej fundamentalnego charakteru, a co za tym idzie postulat 20 proc. waloryzacji może być poza negocjacyjnym zasięgiem. Pojawiają się głosy, choć nieoficjalne, że być może rząd zdecyduje się na wyrównanie wskaźnika waloryzacji z tym inflacyjnym (9,8 proc.), to jednak wciąż nic pewnego. Póki co, leżąca na stole propozycja nie napawa funkcjonariuszy optymizmem, a część z nich, także z uwagi na niewspółmierny - ich zdaniem - względem inflacji proponowany wzrost przyszłorocznych uposażeń, rozważać ma mundurową emeryturę.

DM

Komentarze (1)

  1. Adr

    Związki w kieszeni, Ci którzy nie bali się we wrześniu tamtego roku teraz nie zaczną....mogą zaproponować i 5,8 też środowisko policyjne to łyknie, po krzyczą ma facebookach po narzekają rano na odprawię i pójdą pisać kwoty.