Reklama
  • WIADOMOŚCI

Walka z dronami wkracza w nową fazę. Służby i infrastruktura krytyczna z nowymi uprawnieniami

rafineria
Autor. Rongy Benjamin/Flickr/CC BY-ND 2.0

Od 26 czerwca 2026 roku operatorzy infrastruktury krytycznej w Polsce mogą legalnie korzystać z urządzeń zakłócających sygnał radiowy. To jedna z najważniejszych zmian wprowadzonych nowelizacją ustawy o zarządzaniu kryzysowym, która ma wzmocnić zdolność państwa do szybkiego reagowania na zagrożenia ze strony bezzałogowych systemów – nie tylko powietrznych, ale także lądowych i pływających.

Dotychczas w przypadku nieautoryzowanego drona nad obiektem strategicznym operatorzy musieli czekać na interwencję służb. Teraz sami będą mogli natychmiast przerwać łączność z intruzem. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podkreśla, że chodzi o skrócenie czasu reakcji w sytuacjach, w których liczą się sekundy.

Szersze uprawnienia służb

Nowelizacja znacząco rozszerza także kompetencje formacji mundurowych. Policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa oraz Żandarmeria Wojskowa zyskały możliwość niszczenia, unieruchamiania lub przejmowania kontroli nad bezzałogowymi obiektami pływającymi, robotami i pojazdami autonomicznymi poruszającymi się po lądzie.

Uprawnienia te przysługują, gdy takie obiekty stanowią zagrożenie dla infrastruktury krytycznej. Dotychczasowe przepisy koncentrowały się głównie na dronach powietrznych. Teraz katalog zagrożeń został poszerzony o systemy, które coraz częściej pojawiają się w scenariuszach sabotażowych i szpiegowskich.

Dostosowanie do realiów hybrydowych

Zmiany nie wynikają wyłącznie z krajowych potrzeb. Nowelizacja wdraża też unijną dyrektywę CER dotyczącą odporności podmiotów krytycznych. Oprócz uprawnień w zakresie zwalczania bezzałogowców ustawa wprowadza m.in. obowiązek audytów bezpieczeństwa, nowe mechanizmy ochrony łańcuchów dostaw oraz powołanie Centrum Bezpieczeństwa Morskiego.

W ostatnich latach Polska, podobnie jak inne państwa NATO i UE, notowała incydenty z udziałem dronów naruszających przestrzeń nad obiektami strategicznymi. Rozwój technologii autonomicznych sprawił, że zagrożenie przestało ograniczać się do sfery powietrznej.

MSWiA wskazuje, że nowe przepisy mają pozwolić służbom i operatorom iść „krok w krok z rozwojem technologii”. W praktyce oznacza to, że państwo zyskuje narzędzia do szybszej i bardziej elastycznej reakcji na zagrożenia, które jeszcze kilka lat temu były marginalne, a dziś stanowią realne wyzwanie dla bezpieczeństwa wewnętrznego.

Reklama
Reklama