- WIADOMOŚCI
Pięć lat na budowę odporności. Jest projekt uchwały w sprawie programu ochrony ludności
To, że Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej będzie przygotowywany w pięcioletniej perspektywie, wiadomo nie od dziś. Teraz jednak pojawił się projekt uchwały Rady Ministrów, który ma zatwierdzić plan na lata 2027 – 2031. To właśnie w nim rząd wskazuje, na czym ma opierać się rozwój systemu: od kadr i sprzętu, przez schronienie oraz alarmowanie, po odporność społeczną i zabezpieczenie medyczne.
Projekt uchwały przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a jego przyjęcie przez rząd zaplanowano na III kwartał 2026 r. Program ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. do końca 2031 r., zastępując dokument realizowany obecnie (przewidziany na lata 2025 – 2026).
Ustawa z grudnia 2024 r. ustanowiła Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej podstawowym dokumentem wykonawczym dla finansowania zadań w tym obszarze i wskazała jego pięcioletnią perspektywę. Opublikowany projekt uchwały jest pierwszym formalnym krokiem na drodze do przyjęcia nowej edycji programu.
System ma zapewniać bezpieczeństwo ludności przez ochronę życia i zdrowia, mienia, zwierząt, infrastruktury niezbędnej do zaspokajania potrzeb bytowych, dóbr kultury i środowiska. W czasie pokoju mowa o ochronie ludności, lecz po wprowadzeniu stanu wojennego i w okresie wojny system staje się obroną cywilną.
To rozróżnienie ma znaczenie dla całej konstrukcji programu. Dokument nie ma być bowiem – jak przekonują jego tworcy – jedynie listą zakupów czy narzędziem wspierającym codzienne działania służb, administracji i ratownictwa. Rząd wprost wskazuje, że inwestycje objęte programem mają budować zdolność działania w sytuacji nadzwyczajnego zagrożenia, w tym konfliktu zbrojnego. Chodzić ma o stworzenie odpowiednich zdolności, „a nie tylko zabezpieczenie bieżącej działalności podmiotów i organów ochrony ludności”.
W praktyce program obejmuje kilka równoległych zadań. Jednym z nich są ludzie, a więc odpowiednio wyszkolony personel zdolny do realizowania zadań ochrony ludności i obrony cywilnej. Drugim jest utrzymanie podstawowych usług oraz dostaw zasobów w sytuacji kryzysowej. Dokument zwraca przy tym uwagę nie tylko na dostępność zasobów, lecz także na ich odporność i zastępowalność. System powinien bowiem funkcjonować także wtedy, gdy część infrastruktury lub zapasów zostanie uszkodzona albo utracona.
Projekt zakłada też doposażanie organów i podmiotów ochrony ludności. Mowa nie tylko o wyposażeniu wykorzystywanym w bieżących działaniach, ale też o środkach ochronnych potrzebnych podczas wojny oraz przy ewakuacji ludzi, mienia i ruchomych dóbr kultury.
Wśród celów programu znalazły się także rozwój bezpiecznych systemów komunikacji, wykrywania zagrożeń, ostrzegania, alarmowania i wymiany informacji, a także środki z zakresu cyberbezpieczeństwa. W realiach, w których zakłócenie lub brak komunikacji może szybko utrudnić albo nawet uniemożliwić reagowanie, element ten staje się jednym z fundamentów sprawnego systemu.
Zobacz też

W dokumencie wyraźnie wybrzmiewa też kwestia infrastruktury ochronnej. Program przewiduje odbudowę tego systemu, w tym tworzenie obiektów zbiorowej ochrony i punktów schronienia. Nie chodzi jednak wyłącznie o liczbę takich miejsc. Ważna jest też ich lokalizacja oraz gęstość, a więc na to, czy infrastruktura będzie dostępna tam, gdzie rzeczywiście może być potrzebna.
Równie istotna ma być odporność społeczna. Program przewiduje edukację ludności dotyczącą zachowania się w sytuacjach zagrożenia, ale też przeciwdziałanie dezinformacji i budowanie odporności „w warunkach wojny kognitywnej”. To jeden z bardziej charakterystycznych elementów projektu, pokazujący, że w planowaniu ochrony ludności rząd uwzględnia nie tylko zagrożenia fizyczne, lecz również presję informacyjną.
Do katalogu priorytetów wpisano także zabezpieczenie medyczne na wypadek sytuacji kryzysowych i wojny. W ocenie zagrożeń mają być brane pod uwagę podstawowe skutki krytyczne: głód, pragnienie, choroby, urazy oraz konsekwencje zarówno wysokich, jak i niskich temperatur. To one mają stanowić jeden z punktów odniesienia przy tworzeniu zasobów i infrastruktury.
Program ma jednocześnie porządkować stronę finansową systemu. Ustawa przewiduje, że co roku na zadania ochrony ludności i obrony cywilnej przeznaczane będzie nie mniej niż 0,3 proc. PKB. W tej puli znajdą się środki realizowane m.in. przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, wojewodów i Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, a także finansowanie zadań związanych z alarmowaniem, ostrzeganiem, powiadamianiem ludności oraz ratownictwem medycznym.
Projekt wskazuje również na środki ujęte w limicie wydatków na potrzeby obronne, odpowiadające 0,15 proc. PKB. Mają one służyć finansowaniu i dofinansowaniu zadań ochrony ludności mających charakter obronny, a więc realizowanych jako obrona cywilna w stanie wojennym i podczas wojny.
Nie ma co ukrywać, że najbliższe pięć lat będzie czasem intensywnego budowania systemu zdolnego nie tylko reagować, ale też zachować ciągłość działania w warunkach poważnego kryzysu. Pytanie o tempo realizacji tych zamierzeń, ich konkretne finansowanie oraz przełożenie na możliwości służb, samorządów i mieszkańców pozostaje jednak wciąż otwarte.


