Wiceszef MSWiA po kryzysie w Ceucie: nie zaczniemy w UE budować na nowo przejść
Ochrona granic zewnętrznych musi pozostać priorytetem Unii Europejskiej, a kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie nie powinien doprowadzić do odejścia od zasad strefy Schengen – powiedział wiceszef MSWiA prof. Maciej Duszczyk. Jego zdaniem powrót do budowy przejść i strażnic granicznych między państwami UE oznaczałby „początek końca Unii Europejskiej”.
Kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie pokazał, jak istotna dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej jest skuteczna ochrona granic zewnętrznych. Jednocześnie nie powinien prowadzić do demontażu strefy Schengen – ocenił rozmowie z PAP wiceminister spraw wewnętrznych i administracji prof. Maciej Duszczyk. Jego zdaniem powrót do stałych kontroli na granicach wewnętrznych oznaczałby początek końca integracji europejskiej.
"Schengen przeżywa dziś kryzys"
Odpowiedzialny za politykę migracyjną wiceszef MSWiA przyznał, że system Schengen znalazł się w trudnym momencie, jednak wyraził przekonanie, że państwa członkowskie wypracują wspólne rozwiązania. „Schengen przeżywa dziś kryzys, nie ma co do tego wątpliwości. System działa gorzej niż kiedyś. Jestem jednak przekonany, że wyjdziemy z tego kryzysu” – powiedział.
Jak podkreślił, nie można dopuścić do odbudowy stałych przejść granicznych pomiędzy państwami członkowskimi. „Mam nadzieję, że nie wrócimy do sytuacji sprzed Schengen. Nie zaczniemy w UE budować na nowo przejść czy strażnic granicznych. Gdyby do tego doszło, byłby to początek końca Unii Europejskiej. A rozpad UE byłby katastrofą dla Polski” – zaznaczył.
Ceuta lekcją dla całej Unii
Zdaniem Macieja Duszczyka wydarzenia w Ceucie powinny skłonić Unię Europejską do jeszcze większego nacisku na ochronę granic zewnętrznych i przygotowanie się na podobne scenariusze. W ciągu zaledwie dwóch dni do liczącej około 83 tysiące mieszkańców hiszpańskiej eksklawy przedostało się około 72 tysięcy migrantów.
„To wywołało w Europie wielki szok. Po każdej tego typu nauczce w Unii Europejskiej wzrasta realizm w podejściu do procesów migracyjnych” – ocenił wiceminister. Według niego skuteczna polityka migracyjna nie może opierać się wyłącznie na fizycznej ochronie granic.
„Podejście do problemu nielegalnej migracji jest skuteczne wyłącznie wtedy, kiedy mamy jeszcze dyplomację migracyjną. I kiedy wysyłamy jasne sygnały, że osoba, która nielegalnie przedziera się przez granicę, będzie musiała wrócić tam, skąd przybyła. Słowem zostanie deportowana” – mówił prof. Duszczyk.
Polska "jednym z liderów" w walce z nielegalną migracją
Wiceszef MSWiA ocenił, że Polska wypracowała skuteczny model przeciwdziałania nielegalnej migracji. Jak zaznaczył, obejmuje on zarówno ochronę granicy zewnętrznej Unii Europejskiej, jak i selektywną politykę migracyjną, zakładającą otwarcie rynku pracy przede wszystkim dla obywateli państw bliskich Polsce kulturowo, takich jak Ukraina czy Białoruś.
„Jeśli chodzi o radzenie sobie z nielegalną migracją, można powiedzieć, że Polska jest w Unii Europejskiej jednym z liderów. Jesteśmy zdeterminowani, by zatrzymać ten proces i to się udaje” – stwierdził. Przypomniał również, że Polska ma doświadczenie w zarządzaniu migracją na znacznie większą skalę. Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie 24 lutego 2022 roku do kraju napływało nawet ponad 120 tys. osób dziennie.
Pytany o pojawiające się opinie, że migranci zostali wykorzystani jako narzędzie nacisku na Hiszpanię, Maciej Duszczyk zwrócił uwagę, że na obecnym etapie nie ma jednoznacznych dowodów na polityczną instrumentalizację migracji przez Maroko. Przypomniał, że podczas nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw wewnętrznych państw UE komisarz ds. migracji Magnus Brunner wskazał, iż bardziej prawdopodobna jest rola zorganizowanych grup przemytniczych.
„W pewnym momencie w mediach społecznościowych pojawiło się tak wiele relacji o tym, że teraz jest najlepszy moment na przedostanie się do Ceuty, że ktoś musiał tym przepływem informacji zarządzać” – powiedział.
Wiceszef MSWiA zapewnił, że Polska od początku pozostawała w stałym kontakcie z władzami Hiszpanii. „Kiedy dziesiątki tysięcy ludzi wdzierały się do Ceuty, byłem cały czas pod telefonem, ale Hiszpanie nie oczekiwali od nas pomocy. Monitorowaliśmy ściśle sytuację. Na granicy przebywał polski chargé d’affaires Tomasz Orłowski. Polskie służby były pod parą” – zaznaczył.
Dodał, że choć sytuacja na granicy polsko-białoruskiej i w Ceucie różni się pod wieloma względami, oba te przypadki pokazują, jak ważna jest odporność państw na presję migracyjną.
Zobacz też 
Priorytetem ochrona granic zewnętrznych UE
Maciej Duszczyk poinformował, że podczas posiedzenia Rady UE ministrowie spraw wewnętrznych uzgodnili, iż priorytetem pozostaje skuteczna ochrona granic zewnętrznych Unii oraz niedopuszczenie do sytuacji, w której nielegalne przekroczenie granicy będzie prowadziło do legalizacji ich pobytu.
Jak zaznaczył, państwa odpowiadające za ochronę granic zewnętrznych otrzymają dodatkowe wsparcie ze strony Unii Europejskiej. „Kończąc swoje wystąpienie na tym spotkaniu, powiedziałem, że to, co wydarzyło się w Ceucie, musi nas wzmocnić. Mam nadzieję, że z tego kryzysu wyjdziemy mocniejsi, bardziej zjednoczeni” – podsumował wiceszef MSWiA.


Wybrane okazje dla Ciebie