Za Granicą

Szwecja przywraca służbę cywilną. Powodem wojna w Ukrainie

Fot. Flickr/Tony Webster

Rząd Szwecji przywróci obowiązek służby w obronie cywilnej, jeszcze w tym roku na ćwiczenia zostaną powołane osoby mające wesprzeć ratownictwo - poinformowano w poniedziałek. Powodem jest wojna w Ukrainie, w tym rosyjskie ataki na ludność cywilną.

Według ministra obrony cywilnej Carla-Oskara Bohlina, w najbliższych pięciu latach przeszkolonych ma zostać około 3 tys. osób. "Widzimy, że służby ratownicze nie są obecnie przystosowane do utrzymywania wysokiego poziomu gotowości w przypadku ataku zbrojnego" - oznajmił Bohlin na konferencji prasowej w Saelen na zachodzie kraju. Jak dodał, "doświadczenia z Ukrainy, gdzie służby ratownicze są pod dużą presją, są jednoznaczne".

Służba cywilna została zniesiona w Szwecji w 2008 roku, gdy uznano, że w regionie nie ma już ryzyka wystąpienia konfliktu zbrojnego. Szkolenia ludności na wypadek kryzysu na dużą skalę organizowano w okresie zimnej wojny do lat 90. Cykliczne kursy odbywali m.in. pracownicy służb ratunkowych, medycy oraz personel przedszkoli, ale też np. pracownicy zakładów energetycznych.

Bohlin zapytany przez dziennikarzy, czy Szwecja powróci do tradycji powoływania na szkolenia obrony cywilnej kolejnych grup zawodowych, odpowiedział, że tak. "Zmierzamy w tym kierunku, rząd nad tym pracuje" - podkreślił.

Kręta droga zmian

Dyskusja o tym, jaki kształt powinna przyjąć ochrona ludności i obrona cywilna w Polsce toczy się już od dawna. MSWiA - razem z podległą resortowi Państwową Strażą Pożarną - przygotowało projekt zmian w przepisach, który do systemu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej kraju wprowadzić ma rewolucyjne zmiany. Nowe regulacje, zgodnie z pierwotnym planem, wejść miały w życie 1 stycznia 2023 roku, tak się jednak nie stało. Projekt do dziś nie został przyjęty przez rząd, a jak wynika z informacji do jakich dotarło InfoSecurity24.pl, dokument przeszedł już proces uzgodnień i niebawem zostanie skierowany do Stałego Komitetu Rady Ministrów. 

Czytaj też

Skąd opóźnienie? Po pierwsze, co widać było już na pierwszym etapie zgłaszania uwag do opublikowanego na stronach Rządowego Centrum Legislacji projektu ustawy o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej, dokument wywołał sporo pytań i wątpliwości wewnątrz samego rządu. Konieczność wprowadzenia korekt w szeregu regulacji zgłosił m.in. resort obronny czy finansów, jak i środowisko samorządowców. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, to właśnie potrzeba osiągnięcia konsensusu była jednym z czynników z uwagi na które, projekt zaliczył poślizg. Sytuacja jednak w ostatnich dniach miała ulec zmianie, bowiem z informacji do jakich dotarła redakcja wynika, że zakończono polityczne uzgodnienia i udało się ostatecznie dojść do porozumienia, które zwiastować ma rychłe przyjęcie dokumentu przez rząd. 

System obrony cywilnej (podobnie jak cała ochrona ludności) – w myśl propozycji MSWiA – opierać ma się na strażakach – zarówno tych ochotniczych jak i zawodowych. Za organizację zadań obrony cywilnej odpowiadać będzie minister właściwy do spraw wewnętrznych. Komendantami formacji obrony cywilnej będą: na obszarze kraju – Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej; na obszarze województwa – komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej; na obszarze powiatu (miasta na prawach powiatu) – komendant powiatowy (miejski) Państwowej Straży Pożarnej; na obszarze gminy (miasta) – osoba wyznaczona przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) po zasięgnięciu opinii właściwego miejscowo komendanta powiatowego (miejskiego) Państwowej Straży Pożarnej.

Czytaj też

Nie do końca wiadomo, jaki finalnie kształt przybierze projekt, który "stanie" na Radzie Ministrów, jednak ma on – jak poinformowano redakcję – w fundamentalnych kwestiach nie odbiegać za daleko od dokumentu upublicznionego jesienią ubiegłego roku. O tym jednak, jaki jest charakter wprowadzonych zmian, przekonamy się niebawem, kiedy dokument skierowany zostanie do prac w Sejmie.

Źródło:
PAP
/ InfoSecurity24.pl

Komentarze