Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ranking europejskich służb. MI6 bezkonkurencyjne, a jak oceniany jest polski wywiad?

Fot. Ewan Munro / flickr.com
Budynek w którym swoje biura ma MI5 i MI6.
Fot. Ewan Munro / flickr.com Budynek w którym swoje biura ma MI5 i MI6.

Które służby wywiadowcze cieszą się największym zaufaniem swoich partnerów? Według rankingu przygotowanego przez francuski tygodnik L’Express na podstawie opinii 60 byłych i obecnych przedstawicieli świata wywiadu, Europie wciąż przewodzi brytyjski MI6. W czołówce znalazły się także francuska DGSE i holenderskie służby. A jak postrzegany jest polski wywiad?

Francuski tygodnik L’Express przedstawił pierwszy ranking europejskich służb przygotowany na podstawie głosów profesjonalistów wywiadu. Nie jest to twierdzenie, które można niezależnie i definitywnie potwierdzić, dlatego właściwiej mówić o pierwszym takim zestawieniu według deklaracji redakcji.

Nie porównywano liczby funkcjonariuszy, wielkości budżetów, satelitów ani stacji nasłuchowych. Redakcja zwróciła się do osób, które pracowały w służbach, kierowały nimi lub współdziałały z zagranicznymi partnerami.

W badaniu uczestniczyło 60 respondentów z 25 państw. Wśród nich znaleźli się obecni i byli szefowie agencji, ich zastępcy, funkcjonariusze operacyjni, byli oficerowie CIA, przedstawiciele służb kanadyjskich oraz były dyrektor Mosadu Yossi Cohen. Każdy juror wskazywał pięć państw, nie mogąc głosować na własny kraj. Za pierwsze miejsce przyznawano pięć punktów, za następne odpowiednio cztery, trzy, dwa i jeden. Jedynymi wskazanymi przez redakcję kryteriami były skuteczność i wiarygodność oceniane na podstawie doświadczeń respondentów.

W materiałach występuje niewielka niespójność. Główny artykuł mówi o 17 obecnych lub byłych szefach służb, podczas gdy tekst metodologiczny wymienia 18 takich osób. Nie podważa to całego przedsięwzięcia, ale potwierdza, że mamy do czynienia z projektem dziennikarskim, a nie z formalnym audytem prowadzonym według jednolitego standardu.

Ranking nie mierzy zatem całkowitej potęgi służb. Najważniejsze operacje pozostają tajne, a respondenci znają głównie te zdolności partnerów, z którymi zetknęli się podczas współpracy. Zestawienie pokazuje przede wszystkim reputację: kto przekazuje użyteczne materiały, kto potrafi je chronić i komu można powierzyć szczególnie wrażliwe informacje.

Rosja - nieobecna w tabeli, obecna w ocenach

Rosyjskie służby nie zostały dopuszczone do klasyfikacji. L’Express objął rankingiem państwa Unii Europejskiej oraz Wielką Brytanię, Norwegię, Szwajcarię i Ukrainę, określone jako kraje politycznie zbliżone do zachodnich demokracji. Nie należy więc pisać, że zestawienie obejmuje całą geograficzną Europę.

Rosja była jednak jednym z dominujących punktów odniesienia. Autorzy zauważają, że największy prestiż mają służby dysponujące wysoko ulokowanymi źródłami w rosyjskich, chińskich lub irańskich ośrodkach władzy. Cenione są również możliwości prowadzenia sabotażu, operacji specjalnych i technicznego przechwytywania informacji.

Jeden z byłych dyrektorów służby państwa bałtyckiego przyznał, że jego osobisty ranking opierał się w 75 procentach na jakości informacji dotyczących Rosji, a w 25 procentach na materiałach odnoszących się do Chin i Bliskiego Wschodu. Nie oznacza to jednak, że wszyscy jurorzy stosowali podobną proporcję. Sam L’Express zaznacza, że część respondentów koncentrowała się na terroryzmie lub Afryce i z tego powodu inaczej oceniała Ukrainę oraz służby wyspecjalizowane w Rosji.

Można więc wnioskować, że ranking pokazuje również, kto jest postrzegany jako wartościowy partner w rozpoznawaniu rosyjskiego zagrożenia. Nie jest to jednak odrębny, przeprowadzony według jednolitych kryteriów ranking skuteczności przeciwko Rosji.

MI6: przewaga HUMINT i ciągłości instytucjonalnej

Pierwsze miejsce zajęła Wielka Brytania. Secret Intelligence Service – MI6 zdobyła 251 punktów, wyprzedzając francuską DGSE o 82 punkty. Brytyjczyków wysoko oceniali respondenci z różnych części Europy, co autorzy interpretują jako potwierdzenie ich wyraźnej przewagi reputacyjnej.

Za największy atut MI6 uznano wywiad osobowy, zwłaszcza zdolność wieloletniego budowania dostępu do elit politycznych i aparatu państwowego przeciwnika. Były szef DGSE stwierdził, że Brytyjczycy potrafią inwestować w źródła z dziesięcioletnim wyprzedzeniem, działając pod tym względem „trochę na rosyjską modłę”.

Sformułowanie to można odczytać jako pośrednie uznanie dla rosyjskiej tradycji długoterminowego prowadzenia agentury. Nie pozwala ono jednak samo w sobie na stworzenie szerszej oceny współczesnych zdolności FSB, SVR lub GRU.

Według L’Express prestiż MI6 wzrósł również dlatego, że Brytyjczycy wraz z CIA odpowiednio wcześnie ostrzegali partnerów przed rosyjską inwazją. Oficjalne wystąpienia władz brytyjskich potwierdzają, że Londyn publicznie ostrzegał pod koniec 2021 i na początku 2022 roku przed konsekwencjami rosyjskiego wtargnięcia. Nie ujawniają jednak szczegółów operacyjnego wkładu MI6 opisanego przez francuski tygodnik.

Były szef operacji CIA na Europę i Eurazję Ralph Goff powiedział redakcji, że w sprawach ukraińskich Brytyjczycy znajdowali się na pierwszym miejscu, a Amerykanie tuż za nimi. Jest to opinia konkretnego byłego funkcjonariusza, nie oficjalna ocena CIA. Na pozycję Londynu wpływają również ciągłość instytucjonalna i dostęp do systemu Five Eyes. Nie można jednak dokładnie oddzielić możliwości samodzielnie wypracowanych przez MI6 od korzyści wynikających ze współpracy z partnerami anglosaskimi.

Reklama

DGSE: niemal globalny zasięg i zdolność działania

Francuska Direction générale de la sécurité extérieure zajęła drugie miejsce, zdobywając 169 punktów. Tylko pięciu respondentów umieściło ją przed MI6. Jurorzy oceniali DGSE jako jedyną służbę Europy kontynentalnej o niemal globalnym zasięgu, łączącą wywiad osobowy, pozyskiwanie danych technicznych i zdolności operacyjne. Szczególne znaczenie przypisano Service Action, strukturze przeznaczonej do tajnych operacji specjalnych. Opisy jej możliwości fizycznego „neutralizowania” celów należy przypisywać respondentom i autorom artykułu, a nie przedstawiać jako oficjalną deklarację francuskiego państwa.

Francuską specjalnością pozostają według uczestników badania Afryka, Bliski Wschód, terroryzm, Liban oraz przeciwdziałanie proliferacji broni masowego rażenia. Jeden z byłych szefów kanadyjskiego wywiadu mówił, że nawet Brytyjczycy kierowali partnerów do Francuzów, gdy potrzebna była szczegółowa wiedza o Afryce.

L’Express, powołując się na własne źródła, twierdzi również, że DGSE uzyskała w czerwcu 2023 roku informacje o przygotowaniach Jewgienija Prigożyna do buntu i ostrzegła CIA. Tego twierdzenia nie potwierdza w przedstawionych materiałach żadne jawne stanowisko DGSE ani CIA. Powinno być ono prezentowane jako ekskluzywne ustalenie tygodnika, a nie jako bezspornie potwierdzony fakt.

Autorzy wskazują także na francuską pomyłkę analityczną przed inwazją w 2022 roku. Również ten wniosek należy przypisywać L’Express i jego rozmówcom, a nie rozszerzać go na twierdzenie, że francuska służba była całkowicie nieświadoma rosyjskich przygotowań.

Holandia: specjalizacja i wysoki poziom zaufania

Holandia zajęła trzecie miejsce z wynikiem 97 punktów. Według L’Express około 70 procent jurorów umieściło holenderskie służby w swojej pierwszej piątce. AIVD i wojskowa MIVD zostały wysoko ocenione za pragmatyzm, analizy, kompetencje cybernetyczne i wiarygodność w wymianie informacji. Jeden z respondentów określił ich możliwości jako najlepszy „zwrot z inwestycji”.

Tygodnik przypisuje agentowi AIVD udział w operacji związanej z wirusem Stuxnet oraz opisuje współpracę Holendrów z CIA i służbami ukraińskimi. Są to ustalenia prasowe dotyczące operacji niejawnych i powinny być konsekwentnie przedstawiane jako informacje podawane przez L’Express, a nie oficjalnie potwierdzone działania AIVD.

Lepiej udokumentowana medialnie jest penetracja środowiska Cozy Bear. Wspólne ustalenia holenderskiego programu Nieuwsuur i dziennika de Volkskrant wskazywały, że AIVD uzyskała w 2015 roku dostęp do infrastruktury grupy i ostrzegała amerykańskich partnerów. Holenderska służba nie ujawniała publicznie szczegółów samej operacji.

Korekty wymaga również opis europejskiego centrum antyterrorystycznego. Oficjalne materiały AIVD informują, że Counter Terrorism Group zdecydowała o utworzeniu platformy szybszej wymiany informacji operacyjnych już w 2016 roku. L’Express dodaje, że w siedzibie AIVD działa centrum z ekspertami oddelegowanymi przez państwa europejskie. Na podstawie jawnych źródeł nie można przesądzić, czy tygodnik opisuje tę samą strukturę, jej rozwinięcie czy późniejszy mechanizm współpracy.

Ukraina: wysokie zdolności ofensywne, nierówne zaufanie

Ukraina zajęła czwarte miejsce z 77 punktami. Jurorzy doceniali jej innowacyjność, gotowość do ryzyka i zdolność działania na terytorium przeciwnika. L’Express wymienia ataki dronowe, sabotaż oraz zabójstwa wysokich rangą rosyjskich oficerów. Są to przykłady podawane przez tygodnik. Część odpowiedzialności za poszczególne operacje nie została oficjalnie uznana przez Kijów.

Były dyrektor polskiego wywiadu zagranicznego umieścił Ukrainę na pierwszym miejscu. Podobnie zagłosował były oficer MI6 specjalizujący się w Rosji. Sean Wiswesser wskazywał natomiast na ogromny postęp dokonany przez Ukraińców w krótkim czasie.

Jednocześnie 11 spośród 19 respondentów, którzy pozostawali czynni zawodowo w 2023 roku, nie umieściło Ukrainy w pierwszej piątce. Rozmówcy wyrażali obawy dotyczące rosyjskiej penetracji, niekontrolowanego przepływu danych i klanowego charakteru części struktur. Są to oceny respondentów, a nie dowód, że przekazane Ukrainie informacje rzeczywiście trafiły do Moskwy. Ranking nie zawiera odrębnego wskaźnika zaufania. Wniosek, że Ukraina imponuje operacyjnie, lecz nie cieszy się pełnym zaufaniem wszystkich partnerów, jest interpretacją rozkładu głosów i wypowiedzi jurorów.

BND: cenione analizy i problem zależności informacyjnej

Niemiecka Bundesnachrichtendienst zajęła piąte miejsce, zdobywając 62 punkty. Respondenci wysoko oceniali metodyczne i dobrze udokumentowane analizy BND, ale krytykowali ograniczenia prawne, biurokrację i ostrożność operacyjną. Szczególnej ostrożności wymaga fragment dotyczący ostrzeżeń terrorystycznych. L’Express, powołując się na Bild, podał, że dwa procent ostrzeżeń pochodziło od BND, a 72 procent od CIA. W dostępnej wersji artykułu Bild potwierdzono, że tylko dwa procent analizowanych ostrzeżeń pochodziło od BND, a 98 procent od zagranicznych służb, „głównie CIA”. Z tym że należy zaznaczyć , że są to dane z analizy udostępnionej redakcji, a nie oficjalne statystyki BND. Z tej racji nie można również na podstawie tego jednego zestawienia stwierdzić, że BND jest nieskuteczna jako całość. Dane dotyczą jednego rodzaju informacji – ostrzeżeń terrorystycznych – i nie obejmują wszystkich obszarów działalności służby.

Szwecja zajęła szóste miejsce z 40 punktami, Norwegia siódme z 34, a Estonia ósme z 27 punktami. Ich atutem jest przede wszystkim specjalizacja regionalna i techniczna. Szwecję ceniono za wywiad osobowy i rozpoznanie techniczne, Norwegię za wiedzę o Arktyce, bezpieczeństwie morskim i rosyjskiej aktywności wojskowej, a Estonię za cyberbezpieczeństwo, wykorzystywanie źródeł otwartych i analizowanie rosyjskich działań hybrydowych.

Były dyrektor brytyjskiego wywiadu zwracał uwagę na jakość estońskich raportów, a były polski funkcjonariusz podkreślał wysoką skuteczność Estonii mimo ograniczonego budżetu. Są to jednak opinie jurorów, nie wyniki formalnego pomiaru jakości poszczególnych publikacji.

Polska: ceniona wiedza o Rosji i koszt konfliktów politycznych

Polska zajęła dziewiąte miejsce z 22 punktami. Część respondentów oceniała polskie służby znacznie wyżej. Susan Miller i Sean Wiswesser umieścili Polskę na trzeciej pozycji. Yossi Cohen przyznał jej miejsce czwarte i mówił o wartości współpracy antyterrorystycznej z Polakami. Inni jurorzy wskazywali na polską wiedzę o Rosji i Białorusi. Jeden z respondentów zaliczył Polskę, państwa bałtyckie i nordyckie do naturalnych partnerów w sprawach rosyjskich.

L’Express wiąże słabszą pozycję Polski z politycznym wykorzystywaniem służb. Jest to opinia jednego z anonimowych rozmówców oraz interpretacja redakcji, nie wynik osobnego badania wpływu polityzacji na liczbę punktów. Nie można więc udowodnić, że bez sporów politycznych Polska zajęłaby określone, wyższe miejsce.

Jako przykład tygodnik wskazuje konflikt dotyczący nominacji i odznaczeń z końca 2025 roku. Według ówczesnych doniesień prezydent nie zaakceptował 130 wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy ABW, a część nominacji oficerskich odesłano bez rozpatrzenia. Kancelaria Prezydenta tłumaczyła tę decyzję potrzebą wcześniejszego spotkania z szefami służb.

Opis wymaga jednak uzupełnienia. W kwietniu 2026 roku prezydent podpisał 96 nominacji oficerskich w ABW oraz 109 odznaczeń dla funkcjonariuszy AW i SWW. Nie oznacza to, że wszystkie wcześniejsze sporne wnioski zostały zaakceptowane, ale pokazuje, że sytuacja rozwijała się dalej i nie powinna być przedstawiana jako trwale zamknięta blokada. Tak więc polskie służby są cenione przez część zachodnich partnerów za wiedzę regionalną i wcześniejszą współpracę, ale konflikty polityczne mogą osłabiać ich reputację. Ranking nie pozwala dokładnie zmierzyć skali tego wpływu.

Austria zajęła 20. miejsce, a Węgry, Bułgaria i Słowacja znalazły się w grupie państw ocenianych szczególnie krytycznie. Respondenci wskazywali na ryzyko rosyjskiej penetracji, polityczne podporządkowanie służb oraz ograniczone zaufanie partnerów. Należy podkreślić, że są to przede wszystkim opinie rozmówców L’Express. W przypadku służb specjalnych podejrzenie penetracji może samo w sobie ograniczać wymianę danych, nawet gdy publicznie dostępne dowody nie pozwalają opisać pełnego zakresu obcych wpływów.

Co ranking mówi o Rosji, a czego nie mówi

Ranking nie pozwala ustalić, które miejsce zajęłyby FSB, SVR lub GRU. Nie przeprowadzono głosowania nad rosyjskimi służbami i nie zastosowano wobec nich tych samych kryteriów. Z materiału można wyprowadzić jedynie ograniczony wniosek: część respondentów uznaje rosyjską tradycję długoterminowego budowania agentury za istotny punkt odniesienia, a ryzyko rosyjskiej penetracji za czynnik obniżający wiarygodność innych służb.

Nie znajduje natomiast podstaw w tekstach L’Express twierdzenie, że rosyjskie agencje z pewnością zajęłyby miejsce w pierwszej piątce, że Zachód przegrywa wojnę wywiadowczą albo że europejskie służby nie potrafią odpowiadać na nowe rosyjskie metody. Tego rodzaju zdania wykraczają poza zakres badania. W pierwotnej wersji tekstu ocena rosyjskich możliwości ofensywnych została przedstawiona zbyt kategorycznie.

Na podstawie innych, jawnych źródeł można stwierdzić, że rosyjskie służby coraz częściej wykorzystują pośredników pozyskiwanych przez internet. Dyrektor MI5 Ken McCallum mówił w 2025 roku o rekrutowaniu zastępczych wykonawców przez media społecznościowe, instruowaniu ich za pomocą szyfrowanych aplikacji i oferowaniu zapłaty w kryptowalutach. Podkreślał zarazem, że brytyjskie służby i policja rozbijają kolejne takie operacje. Nie jest to więc dowód bezradności Zachodu, lecz potwierdzenie zmiany modelu zagrożenia i trwającej adaptacji obu stron.

W marcu 2026 roku Eurojust poinformował o zidentyfikowaniu 22 podejrzanych w śledztwie dotyczącym samozapalających się przesyłek wysyłanych w Europie. Osoby te są podejrzewane o działanie na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego. Sprawa pokazuje wykorzystywanie rozproszonych wykonawców i zwykłej infrastruktury logistycznej, ale także zdolność europejskich organów do prowadzenia wspólnych dochodzeń i odtwarzania sieci.

Unia Europejska zalicza do rosyjskich działań hybrydowych sabotaż, zakłócanie infrastruktury krytycznej, cyberataki, ingerencje informacyjne i próby osłabiania procesów demokratycznych. Instytucje UE wskazują na nasilanie się tych operacji, jednocześnie deklarując rozwijanie mechanizmów zapobiegania, odstraszania i reagowania.

Wniosek powinien być zatem ostrożniejszy: rosyjski aparat rozszerzył skalę wykorzystywania pośredników i cyfrowych kanałów werbunku, natomiast europejskie służby są zmuszone dostosowywać struktury kontrwywiadowcze i policyjne do bardziej rozproszonego modelu zagrożenia. Jawne materiały nie dowodzą jednak, że Zachód jako całość sobie z nim nie radzi.

Ranking reputacji, nie absolutnej potęgi

Największą wartością przedsięwzięcia L’Express nie jest sama kolejność miejsc. Jurorzy oceniali to, czego doświadczyli we współpracy: jakość informacji, wiarygodność partnera, specjalizację regionalną i gotowość do dzielenia się materiałami.

Dlatego MI6 wygrywa nie tylko dzięki przypisywanym mu sukcesom operacyjnym, lecz również dzięki reputacji i ciągłości. Holandia zajmuje trzecie miejsce dzięki wysokiej użyteczności we współpracy. Ukraina uzyskuje wysoką pozycję za wyniki operacyjne, ale nie przekonuje wszystkich jurorów w kwestii bezpieczeństwa informacji. Polska jest ceniona za wiedzę o Rosji, lecz według części respondentów traci na politycznych konfliktach. Państwa podejrzewane o rosyjską penetrację otrzymują natomiast niskie oceny z powodu ograniczonego zaufania.

W świecie wywiadu informacja jest walutą. Ranking L’Express pokazuje jednak przede wszystkim, że jej wartość zależy nie tylko od sposobu zdobycia, lecz także od tego, czy partner uzna jej posiadacza za wiarygodnego.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama