- WIADOMOŚCI
FSB rośnie w siłę. Putin oddaje służbom coraz większą część rosyjskiego państwa
W Rosji coraz więcej podejmowanych decyzji musi uwzględniać zgodę FSB , jej sprzeciw albo określone przez nią kryteria bezpieczeństwa. Dotyczy to już nie tylko kontrwywiadu i ochrony tajemnic, lecz także części współpracy naukowej, telekomunikacji, infrastruktury krytycznej, gospodarki i ochrony procesu wyborczego. Nie oznacza to, że Federalna Służba Bezpieczeństwa przejmuje władzę w Rosji. Przeciwnie – jej rosnące kompetencje są elementem polityki Władimira Putina, który coraz więcej obszarów funkcjonowania państwa definiuje jako kwestie bezpieczeństwa.
FSB nie przejęła jeszcze państwa, ale coraz częściej wyznacza granice, w których mogą działać jego instytucje. Nie musi formalnie zarządzać kolejnymi sektorami. Wystarczy, że uzyskuje możliwość blokowania decyzji, ograniczania określonej aktywności albo narzucania kryteriów bezpieczeństwa podmiotom, którymi sama nie kieruje. Proces ten nie zachodzi wbrew Władimirowi Putinowi, lecz za jego zgodą. Kreml pozostaje centrum rosyjskiego systemu władzy. Im więcej dziedzin zostaje jednak zdefiniowanych jako kwestie bezpieczeństwa, tym większe znaczenie uzyskuje FSB. W rezultacie państwo coraz silniej zaczyna funkcjonować według reguł aparatu bezpieczeństwa. Rosja prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i z tej racji pozostaje jednym z najważniejszych celów działalności zagranicznych służb wywiadowczych. Wzmocnienie kontrwywiadu w takich warunkach samo w sobie nie jest więc niczym niezwykłym. Problem zaczyna się tam, gdzie rzeczywiste zagrożenia stają się uzasadnieniem dla rozszerzania kompetencji aparatu bezpieczeństwa daleko poza klasyczną działalność kontrwywiadowczą.
Andriej Soldatow i Irina Borogan opisali ten proces 31 sierpnia 2026 roku w „Foreign Affairs”. Autorzy koncentrują się na narastającym poszukiwaniu szpiegów, zdrajców i osób uznawanych za potencjalne źródło zagrożenia. Sama „paranoja” nie wyjaśnia jednak całego procesu. Trafniej mówić o rozszerzaniu represyjnej logiki aparatu bezpieczeństwa, w której coraz więcej problemów państwa zostaje zdefiniowanych jako kwestie bezpieczeństwa, a tym samym trafia w obszar zainteresowania FSB.
Zdrada przestaje być przestępstwem wyjątkowym
Najbardziej wymiernym przejawem tej zmiany jest gwałtowny wzrost liczby spraw dotyczących zdrady i szpiegostwa. Według niezależnego monitoringu prowadzonego przez rosyjski projekt prawniczy Pierwszy Wydział raz ośrodek analityczny arubets Analytics rosyjskie sądy w pierwszym półroczu wydały 273 wyroki wobec 284 osób w sprawach dotyczących zdrady państwa, poufnej współpracy z zagranicą, szpiegostwa i pomocy przeciwnikowi. W drugim kwartale liczba wyroków wzrosła ze 111 do 162, czyli o 46 procent. W maju zapadło 57 wyroków, a sądy wojskowe wydały w drugim kwartale 72 ze 162 orzeczeń. Według Pierwszego Wydziału od 24 lutego 2022 do 15 sierpnia 2026 roku rosyjskie sądy wydały co najmniej 1372 wyroki skazujące w tej grupie spraw. Projekt zidentyfikował 1635 znanych oskarżonych i skazanych, z których 1571 pozbawiono wolności. Autorzy monitoringu nie znaleźli w swojej bazie żadnego wyroku uniewinniającego, a dwanaście osób otrzymało karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Dane te pokazują zmianę skali. Zdrada państwa przestała być kategorią stosowaną przede wszystkim wobec nielicznych przypadków klasycznego szpiegostwa. Stała się jednym z regularnie używanych instrumentów aparatu bezpieczeństwa. Wzrost liczby postępowań nie nastąpił w próżni. Towarzyszyło mu rozszerzenie ustawowych możliwości państwa. Federalna ustawa nr 260 z 14 lipca 2022 roku zmieniła art. 275 rosyjskiego kodeksu karnego. Zdrada obejmuje obecnie nie tylko szpiegostwo czy przekazanie tajemnicy państwowej, lecz również przejście na stronę przeciwnika oraz udzielenie zagranicznemu państwu lub organizacji pomocy finansowej, materialno-technicznej, konsultacyjnej albo „innej” w działalności skierowanej przeciwko bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej. Wprowadzono również art. 275.1 dotyczący poufnej współpracy z zagranicą, a w 2023 roku za zdradę umożliwiono wymierzanie kary dożywotniego pozbawienia wolności.
Znaczenie tych zmian wykracza poza samo zaostrzenie kar. Im szersza definicja współpracy z przeciwnikiem i zagrożenia bezpieczeństwa, tym większa przestrzeń interpretacyjna pozostaje aparatowi bezpieczeństwa. To jeden z mechanizmów pozwalających FSB przesuwać granicę własnej aktywności poza tradycyjne ściganie szpiegostwa.
FSB wchodzi między rosyjską naukę a zagranicę
Jednym z najbardziej czytelnych przykładów rozszerzania wpływu aparatu bezpieczeństwa jest rosyjska nauka. Reuters w maju 2024 roku opisywał serię postępowań przeciwko naukowcom związanym z aerodynamiką i technologiami hipersonicznymi. Anatolij Masłow został skazany na 14 lat więzienia, a sprawy objęły również Aleksandra Szipliuka i Walerija Zwiegincewa. W tych przypadkach FSB występowała w klasycznej roli organu prowadzącego postępowania dotyczące zdrady i ochrony tajemnic państwowych. Kontrola wrażliwych badań i kontaktów zagranicznych nie jest w Rosji zjawiskiem nowym. Zmieniają się jednak zakres i stopień formalizacji tej kontroli.
Ustawa nr 159 z 24 czerwca 2025 roku oraz rozporządzenie rządu nr 1894 z 27 listopada 2025 roku stworzyły mechanizm uzgadniania z FSB udziału zagranicznych osób i organizacji w określonych kierunkach działalności naukowej, naukowo-technicznej i prac eksperymentalnych. Obowiązek ten nie obejmuje całej współpracy naukowej z zagranicą. Dotyczy dziedzin wskazanych przez państwo. W takich przypadkach FSB ma 60 dni na wyrażenie zgody albo odmowę udziału zagranicznego partnera.
Znaczenie regulacji jest jednak zasadnicze: w objętych nią obszarach FSB uzyskała formalny instrument pozwalający ograniczać zakres międzynarodowej aktywności rosyjskich instytucji naukowych. Służba nie musi kierować instytutem ani ustalać programu badań, aby wpływać na to, z kim i w jakim zakresie dana placówka może współpracować. Jeżeli FSB odmówi zgody, określona forma współpracy nie może zostać podjęta. Nie jest to stworzenie całkowicie nowego modelu, lecz dalsze przesunięcie granicy kontroli aparatu bezpieczeństwa nad nauką.
FSB uzyskuje możliwość ingerowania w telekomunikację
20 lutego 2026 roku Putin podpisał ustawę nr 33-FZ zmieniającą ustawę „O łączności”. Nakłada ona na operatorów obowiązek wstrzymania świadczenia usług po otrzymaniu żądania organów FSB w przypadkach określonych aktami prezydenta. Operator nie ponosi przy tym odpowiedzialności wobec klienta, jeżeli niewykonanie umowy jest skutkiem realizacji takiego żądania.
FSB nie przejęła formalnych funkcji regulatora rynku telekomunikacyjnego. Otrzymała jednak coś z punktu widzenia praktyki równie istotnego: instrument pozwalający bezpośrednio ingerować w funkcjonowanie usług telekomunikacyjnych. Operator ma obowiązek wykonać żądanie służby. W praktyce FSB może więc wymusić ograniczenie albo przerwanie świadczenia określonych usług bez przejmowania formalnego zarządzania sektorem. Znaczenie tego rozwiązania pokazała również decyzja Putina z czerwca 2026 roku. Premier Michaił Miszustin i dyrektor FSB Aleksandr Bortnikow otrzymali zadanie zapewnienia działania kluczowych usług podczas ograniczeń mobilnego internetu. Mechanizm jest podobny jak w nauce. FSB nie musi formalnie zarządzać daną dziedziną, aby postawić granicę, do której muszą dostosować się instytucje odpowiedzialne za jej codzienne funkcjonowanie.
„Le Monde” opisywał rozszerzanie wpływu służby na procesy polityczne, internet i aparat represji. Cytowany przez gazetę ekonomista Nikołaj Kulbaka oceniał, że dla FSB bezpieczeństwo ma pierwszeństwo przed rozwojem gospodarczym, a gospodarka musi dostosowywać się do wymogów bezpieczeństwa.
Rozszerzenie roli FSB jest decyzją Putina
Nie należy przedstawiać tego procesu jako samodzielnego przejmowania kolejnych obszarów państwa przez Łubiankę. Wzrost znaczenia FSB odbywa się za zgodą Putina i jest elementem sposobu, w jaki Kreml organizuje państwo w warunkach wojny. Podczas kolegium FSB 24 lutego 2026 roku Putin wymienił bezpieczeństwo gospodarcze jako jeden z ważnych obszarów działalności służby. Mówił o zwalczaniu przestępstw w sektorze finansowym i bankowym, korupcji przy zamówieniach obronnych i dużych projektach państwowych oraz o ochronie infrastruktury krytycznej.
Podkreślał również, że od działań w zakresie bezpieczeństwa gospodarczego zależą efektywność rosyjskich operacji importowo-eksportowych, konkurencyjność rosyjskiej jurysdykcji i warunki inwestowania. FSB ma także uczestniczyć w zabezpieczaniu wyborów do Dumy Państwowej przed ingerencją zewnętrzną.
Nie oznacza to przejęcia przez służbę kompetencji rządu czy Banku Rosji. Pokazuje jednak mechanizm znacznie istotniejszy: coraz więcej obszarów funkcjonowania państwa jest przez Kreml ujmowanych w kategoriach bezpieczeństwa. A im więcej problemów zostaje w ten sposób zdefiniowanych, tym większe znaczenie uzyskuje FSB.
Alexandra Prokopenko w analizie Carnegie Endowment opisuje system, w którym cywilna elita zachowała dużą zdolność wykonawczą, ale została w znacznym stopniu pozbawiona autonomii politycznej. Technokraci potrafią reagować na sankcje, reorganizować gospodarkę i realizować decyzje Kremla, lecz mają znacznie mniejszą możliwość kwestionowania strategicznego kierunku państwa. FSB pozostaje częścią tego samego systemu. Nie jest suwerenna wobec Putina. To prezydent nadal pozostaje arbitrem pomiędzy służbami, wojskiem, Rosgwardią, administracją prezydencką i gospodarczymi grupami interesów.
Jej pozycja jest jednak szczególna, ponieważ coraz częściej nie musi sama zarządzać określonym obszarem, aby wpływać na podejmowane w nim decyzje. Nie zarządza nauką, ale w określonych przypadkach może zablokować współpracę zagraniczną. Nie zarządza telekomunikacją, ale operator musi wykonać jej żądanie. Nie prowadzi polityki gospodarczej, ale bezpieczeństwo gospodarcze znajduje się w katalogu jej zadań. W tym sensie można mówić o rosnącym prawie weta aparatu bezpieczeństwa – nie jako formalnej zasadzie ustrojowej, lecz jako praktycznej zdolności blokowania, ograniczania albo wymuszania korekty decyzji podejmowanych poza samą FSB.
Większa kontrola nie oznacza lepszego rozpoznania sytuacji
Rosnąca pozycja aparatu bezpieczeństwa nie oznacza automatycznie, że państwo lepiej rozpoznaje rzeczywistość. Huw Dylan, David V. Gioe i Elena Grossfeld opisali ten problem w dwóch powiązanych opracowaniach. Autorzy wskazują na zasadniczą sprzeczność. Rosyjskie służby poważnie zawiodły przed inwazją w 2022 roku, błędnie oceniając między innymi skalę ukraińskiego oporu i reakcję Zachodu. Nie doprowadziło to jednak do ich marginalizacji.
Po rozpoczęciu wojny pozostały niezwykle potrzebne Putinowi jako narzędzie szpiegostwa, kontrwywiadu, operacji wpływu, obchodzenia sankcji i represji wewnętrznych. Autorzy wskazują również na „zinstytucjonalizowany efekt potwierdzenia”. W systemie autorytarnym służby wiedzą, jakich informacji oczekuje przywódca. Powstaje więc ryzyko filtrowania, łagodzenia albo pomijania danych sprzecznych z jego założeniami. Im większy koszt przekazania niewygodnej informacji, tym silniejsza może być pokusa, aby jej nie przekazać. Powstaje zatem paradoks: aparat bezpieczeństwa może coraz skuteczniej kontrolować własne społeczeństwo, a jednocześnie nie stawać się równie skuteczny w prawidłowej ocenie rzeczywistości.
Represja działa jeszcze zanim pojawi się funkcjonariusz
Wpływu FSB nie można mierzyć wyłącznie liczbą zatrzymań czy wszczętych postępowań. Jeżeli rosyjski urzędnik zakłada, że niepowodzenie programu może zainteresować aparat bezpieczeństwa, zaczyna uwzględniać tę możliwość już podczas podejmowania decyzji. Jeżeli naukowiec obawia się, że zagraniczny kontakt może kiedyś zostać uznany za zagrożenie, może zrezygnować z niego bez formalnego zakazu. W ten sposób represja zaczyna działać poprzez samoograniczenie. Instytucje i ludzie dostosowują swoje zachowanie nie tylko do obowiązujących przepisów, lecz także do przewidywanej reakcji służby. Z tego powodu rzeczywisty wpływ FSB może być znacznie większy, niż wynikałoby z samego katalogu jej ustawowych kompetencji. Aparat bezpieczeństwa nie musi więc wydawać polecenia w każdej konkretnej sprawie. Wystarczy świadomość, że może interweniować.
Prawdziwym testem trwałości tych zmian może być sukcesja po Aleksandrze Bortnikowie, który kieruje FSB od 2008 roku. Nie ma oficjalnej informacji o jego planowanym odejściu ani wyznaczonym następcy. Portal „Ważne historie”, powołując się na anonimowe źródła, wskazał jednak dwóch najbardziej prawdopodobnych kandydatów: Siergieja Korolowa i Aleksieja Diumina.
Korolow jest pierwszym zastępcą dyrektora FSB. Według źródeł „Ważnych historii” podczas nieobecności Bortnikowa ma prowadzić bieżącą pracę służby i raportować Putinowi. Informacji tych oficjalnie nie potwierdzono. Jego ewentualna nominacja oznaczałaby przede wszystkim instytucjonalną ciągłość Łubianki. Kierownictwo objąłby człowiek wywodzący się z najwyższych struktur samej FSB.
Inny charakter miałaby nominacja Aleksieja Diumina. Były funkcjonariusz ochrony Putina, były gubernator obwodu tulskiego, a obecnie pomocnik prezydenta i sekretarz Rady Państwa, nie należy do obecnego kierownictwa służby. Jego wejście do FSB można byłoby odczytać jako próbę silniejszego podporządkowania coraz potężniejszej instytucji bezpośrednio człowiekowi Putina.
Korolow oznaczałby przede wszystkim ciągłość obecnego modelu. Diumin – próbę wzmocnienia personalnej kontroli Kremla nad służbą, której znaczenie w państwie wyraźnie wzrosło. Nie są to potwierdzone plany Kremla. Przyszła decyzja personalna może jednak wiele powiedzieć o tym, czy Putin zamierza utrzymać dotychczasową wewnętrzną ciągłość FSB, czy też uzna wzrost jej znaczenia za powód do jeszcze silniejszego podporządkowania jej własnemu otoczeniu.
Putin nadal rządzi. FSB coraz częściej wyznacza granice
Putin pozostaje centrum rosyjskiego systemu politycznego i ostatecznym arbitrem pomiędzy konkurującymi strukturami. To on rozszerza rolę aparatu bezpieczeństwa i decyduje, w jakich obszarach ma on uzyskać dodatkowe możliwości działania. Im więcej dziedzin zostaje zdefiniowanych jako kwestie bezpieczeństwa, tym większe znaczenie zyskuje FSB. Służba nie musi przejmować formalnego zarządzania państwem, aby coraz silniej wpływać na granice działania jego pozostałych instytucji. Taki model wzmacnia bezpieczeństwo reżimu. Dyscyplinuje elity, zwiększa koszt nielojalności i ogranicza możliwość powstawania autonomicznych ośrodków wpływu. Nie musi jednak wzmacniać samego państwa.
Represja może wymusić posłuszeństwo, ale nie zapewnia trafnej analizy. Rozbudowany aparat kontroli może skutecznie ograniczać zachowania uznawane za niebezpieczne, a jednocześnie tworzyć system, w którym urzędnicy, naukowcy i funkcjonariusze unikają przekazywania informacji mogących narazić ich na konflikt z przełożonymi.
Z tej racji najważniejszy paradoks wzrostu znaczenia FSB nie polega na tym, że służba zastępuje Putina. Polega na czymś innym: im większą część rosyjskiego państwa podporządkowuje się logice bezpieczeństwa, tym silniejsza staje się zdolność Kremla do kontrolowania systemu – ale tym większe może być również ryzyko, że system będzie coraz gorzej rozpoznawał własne problemy.


