- WIADOMOŚCI
Wielka metamorfoza polskiej granicy
Wschodnią i północno-wschodnią granicę Polski, a równocześnie zewnętrzną granicę Unii Europejskiej czeka w najbliższych latach spora przemiana. Wynikać ona będzie nie tylko z faktu, że na odcinku z Białorusią, a dokładnie ponad 180 jego kilometrach, powstanie stalowa zapora. Duże inwestycje zakłada również ruszający w styczniu 2022 roku program modernizacji służb mundurowych podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. W jego ramach za ok. 185 mln złotych zmodernizowany zostanie Zautomatyzowany System Radarowego Nadzoru polskich obszarów morskich, a także zakupiony i zainstalowany system perymetrycznej ochrony granicy.
Największą i najbardziej znaczącą inwestycją na wschodniej granicy Polski jest niewątpliwie powstająca na odcinku z Białorusią zapora, stanowiąca odpowiedź na trwający tam od kilku miesięcy kryzys. Jak to ujął Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji jeszcze na początku listopada, stanowić ona będzie wart 1,6 mld złotych "symbol determinacji" w ograniczaniu nielegalnej migracji z kierunku białoruskiego. Symbol ten będzie miał długość ponad 180 km, ok. 5,5 metra wysokości i stalową konstrukcję (wstępne szacunki mówią, że zużytych zostanie ponad 50 tys. ton stali). "Trzon" stanowić będą 5-metrowe stalowe słupy o przekroju dwuetowym, zwieńczone drutem kolczastym. Między nimi montowane będą stalowe panele, zmontowane z profili zamkniętych zimnogiętych.
Będzie to tylko jedna z kilku linii ochrony, które powstać mają na odcinku z Białorusią. Pierwsza z nich to aktywna bariera fizyczna, czyli ogrodzenie wyposażone w kabel detekcyjny sygnalizujący wszelkie próby jego naruszenia. Kolejną linię stanowić będą kable detekcyjne, sygnalizujące ruch sejsmiczny poruszającego się obiektu. Trzecią linię stanowić mają natomiast kamery z funkcją wykrywania ruchu.
Budowa rozpocząć ma się jeszcze w tym roku i trwać, zgodnie z założeniami, ok. 180 dni. Odcinek, na którym powstanie, podzielono na cztery strefy, w których prace trwać będą równocześnie. Prowadzone będą one w trybie trzyzmianowym, 24 godziny na dobę. Władze założyły, że nad konstrukcją pracować będzie kilka dużych firm, z odpowiednim potencjałem wykonawczym. Podpisano już pierwsze umowy. Co ważne, inwestycja będzie realizowana na "wyjątkowych" warunkach. Nie będą bowiem do niej stosowane przepisy odrębne, w tym m.in. prawa budowlanego, prawa wodnego, prawa ochrony środowiska oraz przepisów o udostępnianiu informacji o środowisku, przepisów o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz środowiskowych. Nie będzie wymagane uzyskanie decyzji, zezwoleń, opinii i uzgodnień. Przewiduje się też możliwość wywłaszczenia obywateli z nieruchomości niezbędnej do budowy zapory. Wydatki na wypłatę odszkodowań za wywłaszczenia pokryją wojewodowie. A biorąc pod uwagę nowelizację ustawy o ochronie granicy państwowej i niektórych innych ustaw, prace nad zaporą realizowane będą na obszarze objętym szczególną ochroną, a dokładnie m.in. zakazem przebywania, znanym z trwającego obecnie tam stanu wyjątkowego.
Cała granica z Białorusią to jednak nie 180 kilometrów, a mniej więcej 418 kilometrów. Zapora na granicy ze wschodnim sąsiadem Polski powstanie na Podlasiu, gdyż w przypadku Lubelszczyzny naturalną barierę stanowi rzeka Bug. Inne przeszkody w nielegalnym jej przekraczaniu stanowią mokradła czy puszcza. Polskie władze zapewniają jednak, że trwają już prace nad innymi rozwiązaniami, które mogą być na tych terenach wprowadzone.
Inwestycje na wschodniej i północno-wschodniej granicy realizowane będą również w ramach ruszającego w styczniu 2022 roku programu modernizacji służb mundurowych podległych resortowi spraw wewnętrznych i administracji. Priorytetowymi zadaniami "osiągania odpowiednio wysokiego poziomu ochrony granic zewnętrznych państwa" - jak czytamy w dokumentach - są według MSWiA modernizacja Zautomatyzowanego Systemu Radarowego Nadzoru polskich obszarów morskich oraz budowa systemu perymetrycznej ochrony granicy.
Zautomatyzowany System Radarowego Nadzoru (ZSRN) to, działający w pełni operacyjnie zaledwie od 7 lat, system o dużym znaczeniu, który zbiera informację o sytuacji na polskich obszarach morskich pozwalając przede wszystkim na koordynowanie działań Straży Granicznej. Jego modernizacja, zapowiadana przez szefa Straży Granicznej już parę miesięcy temu, kosztować będzie prawie 126 mln złotych. Jak podkreśla MSWiA w dokumentach, "Zautomatyzowany System Radarowego Nadzoru będzie wspomagał realizację ustawowych zadań Straży Granicznej związanych z ochroną morskiego odcinka granicy państwowej Rzeczypospolitej Polskiej, sprawowaniem nadzoru nad eksploatacją polskich obszarów morskich i przestrzeganiem przez statki przepisów obowiązujących na tych obszarach, przez zapewnienie monitoringu oraz umożliwienie dokonywania analizy sytuacji żeglugowej na tych obszarach, a także wykrywania obiektów powietrznych na małych wysokościach". System ma być również wykorzystywany do ochrony infrastruktury krytycznej zlokalizowanej na polskich obszarach morskich, w tym w szczególności Mierzei Wiślanej, oraz do zapewnienia bezpieczeństwa budowanego gazociągu Baltic Pipe. Resort dodaje, że gromadzone i przetwarzane przez ZSRN informacje będą oczywiście służyły wspomaganiu procesu decyzyjnego i kierowaniu działaniami morskimi na różnych szczeblach odpowiedzialności służbowej SG, jak również innych instytucji – beneficjentów systemu ZSRN (jak Marynarka Wojenna). Trzeba przyznać, że to skromne jak na razie informacje na temat modernizacji tak istotnego z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa systemu, ale na szczegóły na temat tej strategicznej inwestycji będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.
Czytaj też: Wiedzieć więcej i widzieć lepiej. Straż Graniczna chce zmodernizować morski system radarowy
Zewnętrzną granicę UE czeka również rozbudowa systemu perymetrii, jak wspomniano, również w ramach programu modernizacji. MSWiA przeznaczyło na ten cel ok. 59,3 mln złotych. W pierwszej kolejności Straż Graniczna skupić ma się na granicy z Białorusią, a w drugim etapie wzmocnione mają zostać zabezpieczenia na liniach z Ukrainą i Rosją. Jak czytamy w modernizacyjnych dokumentach, "głównym celem budowy systemu ochrony perymetrycznej wzdłuż wybranych odcinków zewnętrznej granicy Unii Europejskiej będzie zapewnienie, w zróżnicowanych warunkach terenowych na wytypowanych obszarach przygranicznych szczególnie narażonych na występowanie przestępczości granicznej, kompleksowej i efektywnej ochrony granicy w oparciu o najnowocześniejsze rozwiązania techniczne zapewniające optymalizację wykorzystania posiadanych sił i środków". System ten ma integrować działające już techniczne środki ochrony granicy, czyli systemy optoelektroniczne na wieżach obserwacyjnych oraz mobilne systemy perymetryczne. W dalszej perspektywie stanowić ma bazę do integracji pozostałych technicznych środków, takich jak przewoźne jednostki nadzoru (PJN) czy przenośne urządzenia termowizyjne i noktowizyjne oraz fotopułapki.
Program modernizacji dla Straży Granicznej zakłada również dodatkowe zabezpieczenie granicy Unii Europejskiej między innymi poprzez budowę obiektów na potrzeby placówek SG, a także przebudowę infrastruktury technicznej i obiektów SG na potrzeby systemów teleinformatycznych. To kolejne środki w ramach tej inicjatywy, które posłużą do wzmocnienia ochrony granicy Polski. W tym przypadku trudno określić jednak, ile dokładnie zostanie ich przeznaczonych na ten cel, gdyż punkty te zawarto ogólnie w ramach budowy i modernizacji infrastruktury SG, która kosztować ma ok. 253,509 mln złotych.
Choć polskie władze na wschodniej i północno-wschodniej granicy kraju zaplanowały niemałe inwestycje, to - jak to podkreślał w rozmowie z InfoSecurity24.pl gen. dyw. Tomasz Praga na początku listopada - "każda bariera czy zapora inżynieryjna, nawet ta najlepsza, wymaga jednak nadzoru w postaci pełniących służbę funkcjonariuszy". Zabezpieczanie związane będzie więc również (ponownie, w ramach programu modernizacji) z osobowym wzmocnieniem Straży Granicznej. W ciągu czterech lat (2022-2025) jej stan etatowy zwiększyć ma się o 750 etatów (czyli ok. 4,6 proc.). Funkcjonariusze ci mają wesprzeć właśnie ochronę wschodniej granicy, a głównie linii granicznej z Białorusią. Łączy się to oczywiście z odpowiednim finansowaniem. Na wzmocnienie etatowe funkcjonariuszy SG przeznaczono 177,181 mln zł.
Czytaj też: Gen. dyw. SG Tomasz Praga: każda złotówka wydana na barierę zostanie "dokładnie prześwietlona"
Granica Polski przejdzie więc w najbliższych latach niemałą i nietanią przemianę. Jej wzmocnienie kosztować będzie nawet 2 miliardy złotych. A może się okazać, że i to nie wystarczy. Polskie władze nie wykluczają bowiem, że niezbędne będą kolejne duże inwestycje, czyli jakiegoś rodzaju "nie tylko elektroniczne" bariery na granicy z Ukrainą oraz Rosją. Wszystko ma jednak oczywiście zależeć od rozwoju sytuacji.