Reklama

Straż Pożarna

Ponad 300 milionów złotych dla strażackich ochotników. Rusza "Bitwa o Remizy"

Fot. Dominik Mikołajczyk/InfoSecurity24.pl

„Ponad 300 mln złotych trafi do OSP, żeby ich remizy stały się jeszcze bardziej nowoczesne” - zapowiedział szef Państwowej Straży Pożarnej, gen. bryg. Andrzej Bartkowiak ogłaszając start programu „Bitwa o Remizy”, czyli nowej odsłony profrekwencyjnej inicjatywy MSWiA. Tym razem jednak swoją „cegiełkę” dokłada resort klimatu.

"Bitwa o Remizy" to profrekwencyjna inicjatywa Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, której start ogłosiła dzisiaj szefowa MKiŚ - Anna Moskwa oraz komendant główny PSP - gen. bryg. Andrzej Bartkowiak. W jej ramach do Ochotniczych Straży Pożarnych trafić ma ponad 300 mln złotych. Plan jest taki, że 1 milion złotych otrzyma każdy powiat, ale środki te przekazane zostaną gminie, która będzie miała największą frekwencję wyborczą podczas zbliżających się wyborów parlamentarnych.

Czytaj też

Jak tłumaczyła podczas konferencji minister Anna Moskwa, "Wyciągając dobre wnioski z pilotażu termomodernizacji i wsłuchując się w potrzeby OSP zachęcamy do rywalizacji. W każdym powiecie ta gmina (do 20 tys. mieszkańców - przyp. red.), która będzie miała największą frekwencję wyborczą otrzyma milion złotych do zagospodarowania przede wszystkim na termomodernizację, na odnawialne źródła energii, na instalacje fotowoltaiczne, na doposażenie OSP". To również sposób na aktywizację lokalnych społeczności, gdzie frekwencja w ostatnich wyborach wynosiła od 54 proc. do 59 proc., a średnio w Polsce było to 62 proc.

W ostatnich latach wyposażyliśmy OSP w całej Polsce w nowoczesny sprzęt. Teraz stawiamy na unowocześnienie strażnic. Tak, aby w każdym zakątku Polski rozwijać lokalne miejsca aktywności obywatelskiej.
Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska

Minister Moskwa podała również, że w ostatnich latach jej resort doposażył OSP w całej Polsce w ok. 3700 wozów ratowniczo-gaśniczych i niezbędny sprzęt.

W rozmowie z InfoSecurity24.pl gen. brygadier Andrzej Bartkowiak podkreśla, że akcja to inwestycja w remizy, bo choć samochodów jest coraz więcej, to remizy - jak mówi szef PSP - często "nie przystają nawet do tego, co stoi w garażu, jaki sprzęt tam jest". "Łączymy dwa ważne elementy, które uważam za fundament demokracji i za fundament bezpieczeństwa Polski" - podkreśla Bartkowiak.

Czytaj też

Komendant tłumaczy, że pieniądze pochodzą dwóch źródeł - "od rządu i z Narodowego Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej". Dodaje, że kiedy Państwowa Komisja Wyborcza ogłosi wyniki wyborów, znana będzie też frekwencja i to wystarczy do tego, by rozdzielić wyasygnowane środki. "Usiądą wójt lub burmistrz, właściwy komendant powiatowy PSP, przedstawiciele wszystkich jednostek OSP, przedstawiciel NFOŚiGW lub WFOŚiGW i będą negocjować do jakiej jednostki muszą trafić te środki" - dodaje gen. Bartkowiak. Pieniądze, jak mówi, mogą zostać też podzielone np. na dwie jednostki. Jak tłumaczy "w jednej zainwestować można w fotowoltaikę, w drugiej np. w pompę ciepła". "Wyniki tych negocjacji musimy mieć do końca grudnia tego roku. Od stycznia wypłaty" - zaznacza.

Poprzednia odsłona akcji, czyli "Bitwa o wozy" ogłoszona została trzy lata temu, przy okazji wyborów prezydenckich. Wtedy mowa była o 16 nowych średnich samochodach ratowniczo-gaśniczych, sfinansowanych przez MSWiA, które trafiły do gmin do 20 tys. mieszkańców, które w każdym województwie osiągnęły największą procentową frekwencję wyborczą w pierwszej turze wyborów prezydenckich. W drugiej turze wyborów ich liczba zwiększyła się do 49 (zgodnie z liczbą byłych województw, według stanu granic na dzień koniec 1998 roku).

Marta Rachwalska/Dominik Mikołajczyk

Komentarze