- WIADOMOŚCI
Luka prawna tworzy ryzyko nadużyć w więzieniach? Wiącek apeluje do MS
Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, zaapelował do Ministerstwa Sprawiedliwości, by strażnicy więzienni mieli obowiązek nosić indywidualne znaki identyfikacyjne na odzieży ochronnej. Miałoby to zmniejszyć ryzyko naruszania zakazu tortur i poniżającego traktowania bądź karania osadzonych.
Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek wystąpił do Ministra Sprawiedliwości z apelem, by wszyscy funkcjonariusze Służby Więziennej używający odzieży ochronnej, w tym funkcjonariusze Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej (GISW), byli wyposażeni w dobrze widoczny, indywidualny znak identyfikacyjny (numer taktyczny), umożliwiający ustalenie tożsamości funkcjonariusza przez odpowiednie organy. Zaznaczył przy tym, że możliwość identyfikacji funkcjonariusza nie musi być tożsama z ujawnieniem jego danych osobowych. „Znak ten mógłby składać się przykładowo z cyfr lub kombinacji liter i cyfr oraz znajdować się na kaskach i kamizelkach ochronnych (z przodu oraz z tyłu)”- wskazał Wiącek.
Wiącek: istnieje systemowe ryzyko naruszania zakazu tortur
Rzecznik zwrócił uwagę, że obecnie w systemie penitencjarnym istnieje luka prawna dotycząca identyfikacji funkcjonariuszy Służby Więziennej. „Jej dalsze funkcjonowanie stwarza systemowe ryzyko naruszenia zakazu tortur i innego okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania albo karania” – ostrzegł Wiącek.
Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur podczas wizyt monitorujących w jednostkach penitencjarnych wiele razy mieli wskazywać na ryzyka związane z nieposiadaniem widocznych i indywidualnych oznaczeń identyfikacyjnych przez wyposażonych w środki ochrony osobistej – takiej jak tarcze, kaski czy kamizelki ochronne – i biorących udział w stosowaniu środków przymusu bezpośredniego funkcjonariuszy SW.
„W niektórych przypadkach funkcjonariusze mieli założone kominiarki, co w razie przekroczenia przez nich uprawnień może utrudniać lub wręcz uniemożliwiać identyfikację poszczególnych funkcjonariuszy i przypisanie im konkretnych czynów zabronionych” – zauważył Rzecznik Praw Obywatelskich.
Czego wymagają obecne przepisy
Obecne przepisy wymagają od strażników noszenia znaków identyfikacyjnych na umundurowaniu i wyposażeniu polowym specjalnym i wyposażeniu polowym interwencyjnym. Nie wymagają jednak indywidualnych oznaczeń identyfikacyjnych na środkach ochrony osobistej funkcjonariuszy używanych podczas interwencji i stosowania środków przymusu bezpośredniego.
Znaki identyfikacyjne funkcjonariuszy pozostają niewidoczne, co w połączeniu z innymi czynnikami (m.in. zasłonięciem twarzy przez funkcjonariusza, brakiem rejestracji audio-video czynności lub słabą jakością zapisu) może utrudnić lub wręcz uniemożliwić identyfikację konkretnego funkcjonariusza przez odpowiednie organy i wyciągnięcie konsekwencji karnych lub dyscyplinarnych w przypadku przekroczenia uprawnień, w tym stosowania tortur lub innych form okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Ryzyko to potęguje dynamika sytuacji, która zazwyczaj towarzyszy stosowaniu środków przymusu bezpośredniego, i ograniczone możliwości dowodowe, jakimi dysponują osoby pozbawione wolności w takiej sytuacji.
Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich
Jak wskazał, luka prawna tworzy ryzyko nadużyć, zaznaczając, że sam Europejski Trybunał Praw Człowieka ocenił, iż używanie przez funkcjonariuszy państwowych środków ochrony utrudniających identyfikację może skutkować bezkarnością.
W celu zobrazowania ryzyka nadużywania władzy przez funkcjonariuszy, u których niewidoczne są indywidualne znaki identyfikacyjne, Wiącek przypomniał wyniki śledztwa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie w sprawie bezzasadnego użycia środków przymusu bezpośredniego przez policjantów w listopadzie 2020 roku. Prokurator nie był wówczas w stanie przypisać konkretnym funkcjonariuszom indywidualnej odpowiedzialności. Powodem była niska jakość nagrań oraz fakt, że wszyscy policjanci nosili kaski ochronne oraz maseczki, co nie pozwoliło przypisać konkretnych zachowań do konkretnych osób. Ostatecznie postępowanie umorzono.
„Powyższa sytuacja nie dotyczyła funkcjonariuszy Służby Więziennej, jednak klarownie pokazuje ona, że brak indywidualnych znaków identyfikacyjnych na odzieży ochronnej może bezpośrednio oddziaływać na skuteczność postępowań w sprawach, w których funkcjonariusze dopuszczają się przekroczenia swoich uprawnień” – podsumował Wiącek. Stosowanie oznaczeń identyfikacyjnych na środkach ochrony osobistej miałoby stanowić ważny krok w kierunku zapewnienia transparentności działań funkcjonariuszy SW i zapobiegać naruszeniom praw osadzonych.

