- WIADOMOŚCI
Decyzja o odwołaniu rektora AWS skutecznie doręczona? MS twierdzi, że tak, Sopiński zaprzecza
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart oświadczyła w czwartek, że decyzja ministra sprawiedliwości odwołująca z funkcji rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr. Michała Sopińskiego została mu skutecznie doręczona. Odmiennego zdania jest Michał Sopiński, który zapewnił, że nie odmówił żadnego doręczenia decyzji o odwołaniu, bo „nikt mu nic nie doręczył ani nikt go osobiście nie spotkał”.
W czwartek w resorcie sprawiedliwości odbyła się konferencja prasowa wiceminister sprawiedliwości Marii Ejchart oraz pełniącego obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr. hab. Sławomira Cudaka, która dotyczyła odwołania dr. Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta AWS. „Pan Michał Sopiński nie jest już rektorem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości” – podkreśliła Ejchart.
Jednym z głównych tematów konferencji był sposób doręczenia decyzji Michałowi Sopińskiemu. „Ponieważ Sopiński przebywał w Karpaczu, pełniąc obowiązki służbowe, to tam decyzja została mu doręczona skutecznie. Funkcjonariusze Służby Więziennej przybyli na miejsce (…) mieli ze sobą podpisaną korespondencję i upoważnienie do jej doręczenia” – relacjonowała wiceminister Ejchart na czwartkowej konferencji prasowej.
Według resortu Sopiński, za pośrednictwem recepcji, poinformował funkcjonariuszy, że nie zejdzie i nie odbierze korespondencji. Ministerstwo stoi na stanowisku, że odmowa przyjęcia przesyłki nie oznacza, że decyzja nie została doręczona. Ejchart wskazywała, że w świetle przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego odmowa przyjęcia korespondencji może być równoznaczna z jej skutecznym doręczeniem.
„Nie ma zatem takiej sytuacji, że adresata nie było albo nie było możliwości nawiązania z nim kontaktu” – argumentowała wiceminister. Dodała również, że sam Sopiński w publicznych wypowiedziach miał potwierdzić, że wiedział o próbie doręczenia decyzji dotyczącej jego odwołania.
Panu Michałowi Sopińskiemu wydawało się, że ucieczka na Forum Ekonomiczne do Karpacza i barykadowanie się w hotelowym pokoju przed funkcjonariuszami Służby Więziennej zatrzyma bieg prawa.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) September 10, 2026
To tak nie działa.
Świadoma odmowa odebrania pisma z rąk upoważnionych funkcjonariuszy… https://t.co/Qr4D0VgteJ
Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczyło zastosowanie takiego trybu doręczenia interesem publicznym i koniecznością zapewnienia niezakłóconego funkcjonowania Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Według Marii Ejchart wcześniejsza korespondencja kierowana do Sopińskiego również miała nie być przez niego odbierana. Wiceminister zarzuciła mu także, że miał zakazać pracownikom odbierania korespondencji kierowanej przez ministra.
Podczas konferencji padła również uwaga dotycząca zachowania Sopińskiego wobec funkcjonariuszy Służby Więziennej. Wiceszefowa MS stwierdziła, że miał on nazwać funkcjonariuszy „pachołkami”, co określiła jako zachowanie niedopuszczalne.
Wraz z wydaniem decyzji o odwołaniu Michała Sopińskiego obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości miał przejąć prof. Sławomir Cudak. Ministerstwo powołuje się w tym przypadku na przepisy dotyczące szkolnictwa wyższego. Zgodnie z przedstawioną przez Marię Ejchart interpretacją, w przypadku wygaśnięcia mandatu rektora obowiązki przechodzą na najstarszego wiekiem członka senatu uczelni.
Resort wskazuje również, że taki sposób obsadzenia obowiązków rektora został wcześniej potwierdzony uchwałą senatu Akademii z czerwca. Wiceminister odniosła się także do zapowiadanych wyborów do Senatu uczelni. Jej zdaniem planowane głosowanie nie będzie miało wpływu na sytuację, ponieważ – jak argumentowała – miało ono doprowadzić do wyboru osoby starszej od prof. Cudaka, który już przejął obowiązki rektora.
Prof. Sławomir Cudak podczas konferencji opowiedział o swoich pierwszych godzinach na stanowisku. Jak przekazał, o tym, że będzie pełnił obowiązki rektora-komendanta, dowiedział się 9 września w późnych godzinach wieczornych. Następnego dnia rano stawił się w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie otrzymał dokumenty potwierdzone przez ministra Waldemara Żurka. Następnie udał się do siedziby Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przy ul. Karmelickiej 9.
Zobacz też 
Jak opowiadał, na miejscu spotkał się z problemami z wejściem do budynku. „Napotkałem tam wybitny obraz obstrukcji ze strony pracowników, którzy początkowo nie chcieli mnie wpuścić do budynku” – relacjonował, dodając, że później miały pojawić się problemy z dostaniem się do gabinetu i sekretariatu. Cudak mówił m.in. o braku kluczy oraz nieobecności części pracowników.
P.o. rektora przekonywał, że próbował rozpocząć wykonywanie swoich obowiązków, jednak jego działania miała utrudnić obecność mediów. „Nie byłem w stanie wypełnić swoich obowiązków służbowych jako rektor-komendant Akademii Wymiaru Sprawiedliwości – powiedział” – mówił prof. Cudak.
Do czwartkowej konferencji wiceszefowej resortu sprawiedliwości oraz pełniącego obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości odniósł się na platformie X Michał Sopiński. „Nie odmówiłem żadnego doręczenia mi decyzji o odwołaniu bo nikt mi nic nie doręczył ani nikt mnie osobiście nie spotkał. Nie zachodzi wówczas fikcja doręczenia. Na konferencji w Karpaczu są kamery. Nie spotkałem się z nikim w Karpaczu kto by mi coś doręczył. Dowiedziałem się tylko od Organizatora Forum Ekonomicznego że służba więzienna, która na mnie nasłał Żurek mnie szuka. Nie mam jednak żadnego obowiązku spotykać się po nocy z ludźmi nasłanymi przez Żurka. Zwłaszcza kiedy nie wiem czemu ktoś mnie szuka” – napisał Sopiński.


