Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zmiany w naborze do SOP. Kto na nich skorzysta?

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało nowe przepisy dotyczące naboru do Służby Ochrony Państwa. Jedną ze zmian jest możliwość zwolnienia wybranych kandydatów z wykonania jednego z elementów testu sprawności fizycznej. Resort przekonuje, że rozwiązanie to ma ułatwić pozyskiwanie specjalistów posiadających kompetencje szczególnie potrzebne formacji.

Autor. SOP

Jak wynika z projektu nowelizacji rozporządzenia, możliwość taka ma dotyczyć osób posiadających kwalifikacje lub umiejętności szczególnie przydatne dla formacji.

Resort tłumaczy, że SOP coraz częściej poszukuje nie tylko funkcjonariuszy realizujących zadania ochronne, ale również specjalistów z konkretnych dziedzin. W uzasadnieniu projektu wymieniono m.in. ekspertów od informatyki i cyberbezpieczeństwa, radców prawnych czy osoby zajmujące się zamówieniami publicznymi.

Zdaniem autorów projektu, obecne przepisy nie uwzględniają specyfiki takich stanowisk. Kandydat posiadający unikalne kompetencje może bowiem odpaść z rekrutacji wyłącznie dlatego, że nie poradził sobie z jednym elementem testu sprawnościowego. Nowe rozwiązanie ma pozwolić uniknąć takich sytuacji.

Jak zaznaczono, zwolnienie z jednej konkurencji nie będzie przysługiwało automatycznie. Decyzję w każdym przypadku będzie podejmował komendant SOP. Projekt zakłada też odpowiednie dostosowanie systemu punktacji dla kandydatów objętych takim przywilejem.

Więcej czasu na poprawienie niezaliczonej próby

To jednak niejedyna zmiana dotycząca sprawdzianu sprawności fizycznej. Projekt przewiduje również nowe zasady dla kandydatów, którym nie uda się zaliczyć jednej z konkurencji.

Obecnie niepowodzenie podczas testu w praktyce kończy udział w rekrutacji. Po wejściu w życie nowych przepisów kandydat będzie mógł wrócić do niezaliczonej próby i podejść do niej ponownie. Na poprawę otrzyma nawet sześć miesięcy, przy czym kolejne podejście będzie możliwe nie wcześniej niż po dwóch tygodniach.

Według MSWiA takie rozwiązanie pozwoli kandydatom lepiej przygotować się do konkretnego elementu egzaminu bez konieczności ponownego przechodzenia całego testu.

Zmianie ulegnie również okres ważności zaświadczenia lekarskiego dopuszczającego do udziału w sprawdzianie. Zamiast 14 dni dokument będzie ważny przez 30 dni od daty wystawienia.

Krótsze oczekiwanie po negatywnym wyniku badań psychologicznych

Projekt zakłada też modyfikacje dotyczące badań psychologicznych. Kandydaci, którzy uzyskają wynik negatywny, będą mogli ponownie przystąpić do postępowania kwalifikacyjnego po sześciu miesiącach. Dziś muszą czekać rok.

Resort argumentuje, że skrócenie tego okresu powinno usprawnić proces rekrutacji i zachęcić część osób do ponownego ubiegania się o przyjęcie do służby.

Jednocześnie w przypadku negatywnego wyniku badania psychofizjologicznego utrzymany ma zostać 12-miesięczny okres oczekiwania przed kolejnym podejściem.

Mniej formalności

Nowe przepisy porządkują także kwestie organizacyjne. Kandydaci będą mogli składać dokumenty zarówno osobiście, jak i przesyłać je pocztą. Oryginały dokumentów potwierdzających wykształcenie czy kwalifikacje będą przedstawiane dopiero podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Zmieni się również sposób jej przeprowadzania. Rozmowę z kandydatem prowadzić będą co najmniej dwie osoby, w tym przedstawiciel komórki odpowiedzialnej za dobór do służby. Jeżeli kandydat ubiega się o stanowisko wymagające specjalistycznych kwalifikacji, w spotkaniu będzie mógł uczestniczyć także przedstawiciel komórki, do której miałby trafić po przyjęciu do służby.

MSWiA przekonuje, że wszystkie proponowane zmiany mają jeden cel – usprawnić nabór i zwiększyć szanse na pozyskanie kandydatów, których SOP potrzebuje zarówno w pionach ochronnych, jak i na stanowiskach wymagających specjalistycznej wiedzy.

Co ważne, nowe regulacje mają objąć również postępowania kwalifikacyjne już rozpoczęte, ale jeszcze niezakończone. Oznacza to, że część kandydatów będzie mogła skorzystać z nowych zasad niemal od razu po wejściu rozporządzenia w życie.

Osobna kwestia dotyczy rozwiązań systemowych i tego, czy generalnie tak duża grupa stanowisk powinna być obsadzana funkcjonariuszami. Dyskusja na ten temat toczy się jednak od lat i podstawowym problemem, którego jak na razie nie udało się rozwiązać, są zbyt niskie wynagrodzenia, jakie służby mundurowe oferują pracownikom cywilnym. Model jest więc dość oczywisty: skoro formacje nie są w stanie znaleźć cywilnych specjalistów, bo ich płace nie przystają do rynkowych uwarunkowań, szukają osób, które posiadają kwalifikacje i są gotowe związać się ze służbą jako mundurowi.

Reklama

Zobacz również

Reklama