- WIADOMOŚCI
Pracownicy Zondacrypto szkolili mundurowych?
Przez lata policjanci, prokuratorzy i funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej szkolili się z wiedzy o kryptowalutach u ludzi związanych z BitBay i Zondacrypto, mimo że wobec giełdy toczyły się już śledztwa – wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”. Dziennik ujawnia kulisy tej współpracy oraz relacje części śledczych z przedstawicielami spółki, które miały wykraczać poza kontakty służbowe.
„Rzeczpospolita” dotarła do korespondencji mailowej pokazującej kulisy współpracy służb z przedstawicielami Zondacrypto. Według ustaleń gazety szkolenia organizowano jeszcze w czasie, gdy organy ścigania prowadziły postępowania dotyczące działalności giełdy oraz jej otoczenia biznesowego.
Obecnie śledztwo dotyczące Zondacrypto prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Postępowanie obejmuje podejrzenia oszustwa na wielką skalę oraz prania brudnych pieniędzy poprzez transfer środków między powiązanymi podmiotami.
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, w grudniu 2024 roku Krajowa Szkoła Skarbowości zorganizowała webinar z udziałem przedstawicieli Zondacrypto pod nazwą „Blockchain i kryptowaluty – regulacje, innowacja, współpraca”. Informację potwierdziło Ministerstwo Finansów. Resort przekazał, że szkolenie obejmowało m.in. podstawy technologii blockchain, kwestie udostępniania danych, analizę transakcji oraz zasady kierowania zapytań do podmiotów rynku kryptowalut.
"Wpuszczenie lisa do kurnika"
Sprawa budzi jednak kontrowersje, ponieważ już wcześniej służby interesowały się działalnością giełdy. Rozmówcy „Rzeczpospolitej”, byli funkcjonariusze służb, wskazują wprost na możliwy konflikt interesów. „To wygląda jak wpuszczenie lisa do kurnika” – oceniają anonimowo byli oficerowie cytowani przez gazetę.
Z ustaleń dziennika wynika również, że planowano dalszą współpracę pomiędzy resortem finansów a przedstawicielami Zondacrypto. W mailach, do których dotarła gazeta, pojawiają się nawet rozmowy dotyczące uruchomienia potencjalnych studiów podyplomowych związanych z rynkiem kryptowalut. Ministerstwo Finansów zaprzecza jednak, by prowadziło prace nad takim projektem.
Według informacji przekazanych przez Komendę Główną Policji, od stycznia 2018 roku do września 2024 roku policjanci – w tym funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości – uczestniczyli w 12 szkoleniach dotyczących kryptowalut, prowadzonych przez przedstawicieli BitBay, Zonda Global i Zondacrypto.
W tym samym czasie trwały już postępowania związane z działalnością giełdy. Jedno z pierwszych wszczęto po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego w 2018 roku. Dotyczyło ono m.in. prowadzenia działalności bez wymaganej licencji i nieskładania sprawozdań finansowych. Kolejne śledztwo, prowadzone od 2022 roku, dotyczy zaginięcia i domniemanego uprowadzenia Sylwestra Suszka – twórcy giełdy BitBay.
Mimo tych okoliczności przedstawiciele firmy nadal występowali w roli ekspertów szkolących funkcjonariuszy. Tematy szkoleń obejmowały m.in. analizę podejrzanych transakcji kryptowalutowych, zabezpieczanie majątku czy cyberprzestępczość.
Relacje wykraczające poza służbowe
Najwięcej kontrowersji wzbudzają jednak informacje dotyczące relacji pomiędzy niektórymi śledczymi a pracownikami Zondacrypto. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, część kontaktów miała charakter towarzyski. W jednej z ujawnionych wiadomości pracownik spółki pisał do prezesa firmy, że na konferencję dotyczącą kryptowalut do Gdyni „ekipę z Katowic” zabierze prokurator Sławomir Sola.
Prokurator Sola jest uznawany za jednego z największych specjalistów od kryptowalut w polskiej prokuraturze. To właśnie on miał początkowo prowadzić śledztwo dotyczące Zondacrypto. Ostatecznie jednak zrezygnował z udziału w sprawie, przyznając się do utrzymywania kontaktów służbowych i towarzyskich z pracownikami giełdy. Z powodu tych relacji śledztwo miało zostać przekazane do prowadzenia przez wrocławski zarząd Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Tysiące potencjalnych pokrzywdzonych
Według danych przekazanych przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, na które powołuje się dziennik, do tej pory do śledczych zgłosiło się niespełna dwa tysiące osób, które mogą uważać się za pokrzywdzone w sprawie Zondacrypto. Przed wybuchem afery giełda deklarowała, że posiada ponad milion zarejestrowanych użytkowników. Estoński regulator wskazywał jednak, że pod koniec 2025 roku aktywnych klientów było około 57 tysięcy.
Zdaniem rozmówców „Rzeczpospolitej” wielu inwestorów może nie zgłosić się do prokuratury z obawy przed ujawnieniem nieopodatkowanych lub pochodzących z nielegalnych źródeł środków inwestowanych w kryptowaluty.


