Reklama

Służby Mundurowe

Budżet podpisany, ale w Trybunale. Co z wyższymi uposażeniami?

Autor. Adrian Grycuk/Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2024 rok, ale jednocześnie skierował dokument do Trybunału Konstytucyjnego. Wszystko dlatego, że głowa państwa ma wątpliwości dotyczące uchwalenia ustawy bez możliwości udziału w głosowaniach Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Czy decyzja Andrzeja Dudy będzie miała wpływ na wypłatę podwyżek m.in. dla służb mundurowych? 

Reklama

„Budżet podpisany i o to chodziło. Reszta bez znaczenia. Pieniądze trafią do ludzi, nic tego nie zatrzyma” – napisał na platformie X (dawniej Twitter) premier Donald Tusk tuż po tym, jak Kancelaria Prezydenta poinformowała o decyzjach Andrzeja Dudy. Prezydencki podpis pod ustawą sprawia, że – tuż po jej publikacji w Dzienniku Ustaw – stanie się ona obowiązującym prawem. Nie do końca wiadomo jednak co może się stać, jeśli Trybunał Konstytucyjny orzeknie, że budżet jest niezgodny z ustawą zasadniczą. Na dziś jednak podwyżki, w tym te dla służb mundurowych, są niezagrożone. 

Reklama

Czytaj też

Reklama

Funkcjonariusze mogą liczyć – zgodnie z zapisami ustawy - na 20 procentowe podwyżki. Nie będą one dotyczyć jednak wszystkich składników uposażenia, bowiem o 1/5 wzrosnąć ma kwota bazowa. Jak informował resort, od stycznia wynosi ona 2 088,77 zł i „w konsekwencji powoduje, że przeciętne miesięczne uposażenie funkcjonariuszy od 1 stycznia 2024 r. wzrośnie o następującą kwotę (bez nagrody rocznej): 1 359 zł w Policji i Straży Granicznej, 1 340 zł w Państwowej Straży Pożarnej, 1 575 zł w Służbie Ochrony Państwa”. 

W rozmowie z InfoSecurity24.pl szef NSZZP Rafał Jankowski przekonywał jednak, że podwyżki – de facto – wynosić mogą mniej, niż zakłada MSWiA. Uśrednienie kwot jak zauważa, „może spowodować dużo zamieszania i niepotrzebnych pretensji”.

To, że kwota bazowa wzrośnie o 20-proc. nie oznacza, że każdy funkcjonariusz otrzyma 1360 złotych brutto więcej. I na pewno nie będzie to 20-proc. całości uposażenia. Odnosząc to do całości policyjnego wynagrodzenia, tak naprawdę mówimy o maksymalnie 14 proc. podwyżki.
RAFAŁ JANKOWSKI, PRZEWODNICZĄCY ZARZĄDU GŁÓWNEGO NSZZ POLICJANTÓW

By podwyżki mogły stać się faktem, trzeba – o czym zresztą mówił sam resort spraw wewnętrznych i administracji – dokonać nowelizacji tzw. rozporządzeń płacowych, określających nowe wyższe stawki uposażenia zasadniczego wraz z dodatkami do uposażenia. To właśnie tam określone zostaną szczegóły tego jak rozdysponować podwyżkowe środki. Nie ma co ukrywać, że prace nad takimi zmianami przepisów z pewnością już trwają, a najlepszym tego przykładem jest informacja podana przez Komendę Główną PSP. Jak się okazuje, kierownictwo PSP dogadało się już ze stroną społeczną w sprawie podwyżek.

Czytaj też

W Państwowej Straży Pożarnej, nastąpić ma obligatoryjny „wzrost stawki kwotowej w każdej grupie uposażenia zasadniczego wraz ze związanym z tym wzrostem uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat – kwota ok. 1 278 zł.” Jak dodano, „pozostała kwota, tj. ok. 62 zł zostanie rozdysponowana przez kierowników jednostek organizacyjnych na skutki związane z przeszeregowaniem strażaków na wyższe stanowiska służbowe oraz wzrost innych składników uposażenia”. Jak sytuacja wyglądać będzie w innych formacjach, na razie nie wiadomo.

Otwarte pozostaje oczywiście pytanie co stanie się, jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna ustawę budżetową za niezgodną z konstytucją? Jak podkreśla część ekspertów, po pierwsze taka decyzja byłaby dość karkołomna do uzasadnienia, po drugie, trudno dziś przewidzieć jej konsekwencje, ponieważ nigdy wcześniej z taką sytuacją nie mieliśmy do czynienia. Tak czy inaczej, dziś funkcjonariusze, uważniej od sporów prawnych dotyczących następstw ewentualnej decyzji TK, powinni wypatrywać nowelizacji rozporządzeń „płacowych” i samych wypłat, które na ich konta trafić mają z wyrównaniem od stycznia.

Reklama

Komentarze

    Reklama