Reklama

Straż Pożarna

Kryptonim: New Wave. Prawie 300 ratowników reaguje na powódź w Polsce

Autor. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

„Jesteśmy pomiędzy pierwszą a drugą falą powodziową, gdy siły krajowe – Centralnego Odwodu Operacyjnego – skonstruowane z PSP oraz OSP, nie są wystarczające. Poprosiliśmy więc zespoły międzynarodowe o pomoc” - mówi w rozmowie z redakcją nadbryg. Mariusz Feltynowski, rektor-komendant Akademii Pożarniczej. Szef strażackiej uczelni opowiada o ćwiczeniach New Wave 2023, które realizacją scenariusz oparty na wydarzeniach z 2010 roku. W działaniach udział bierze prawie 300 ratowników z siedmiu krajów.

Reklama

Dwa międzynarodowe ćwiczenia odbywające się w Polsce jednocześnie, New Wave 2023 oraz COOPERATION 2023, to bezprecedensowe wydarzenie w historii Państwowej Straży Pożarnej - podkreśla formacja. Działania w przypadku pierwszego z nich, potrwają do 8 września na terenie powiatu nowodworskiego, a dotyczą one zagrożeń powodziowych. Jak informował w rozmowie z redakcją st. str. Dominik Duralski, rzecznik prasowy Akademii Pożarniczej, wśród ćwiczących znajdują się grupy z Polski, Ukrainy, Finlandii, Austrii, Czech, Belgii i Chorwacji. Razem 276 ratowników, którzy ćwiczą określone scenariusze i założenia. Do tego w organizację zaangażowanych jest, jak podkreślał, 209 osób oraz 110 osób w roli pozorantów w poszczególnych scenariuszach. Ćwiczenia trwają dwie doby i odbywają się także w nocy. Wszystkie moduły zagraniczne, które uczestniczą w ćwiczeniach, przyjechały z własnym sprzętem i całym zapleczem technicznym. 

Reklama
Autor. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl
Reklama

Scenariusz ćwiczeń obejmuje wystąpienie zagrożeń powodziowych wzdłuż rzek Narwi i Wisły, a część epizodów związana jest m.in. z ewakuacją ludności przy użyciu łodzi ratowniczych, pompowaniem wody z terenów zalanych, dostarczaniem żywności do miejsc odciętych czy podwyższaniem wałów przeciwpowodziowych. Działania będą prowadzone w trybie ciągłym, również w porze nocnej.

Wśród scenariuszy, które są realizowane mamy uszczelnianie i podnoszenie wałów powodziowych, ewakuację łodziami osób odciętych na wyspie. Dodatkowo ćwiczyć będziemy użycie pomp wysokiej wydajności i dostarczanie żywności osobom, które zostały pozbawione jej dostaw.
st. str. Dominik Duralski, rzecznik prasowy Akademii Pożarniczej

Jak dodaje nadbryg. Mariusz Feltynowski, rektor-komendant Akademii Pożarniczej w Warszawie, ćwiczenia New Wave 2023 zakładają realizację scenariusza, który zdarzył się w Polsce w 2010 roku. "Przeszła pierwsza fala powodziowa, po czym okazało się, że pęknięte wały i rozlewiska nie zostały jeszcze odpowiednio odbudowane i umocnione, a przyszła druga fala. Po raz pierwszy musieliśmy zawnioskować o pomoc międzynarodową w ramach unijnego mechanizmu ochrony ludności. I to jest dokładnie ten sam scenariusz - jesteśmy pomiędzy pierwszą a drugą falą powodziową, gdy siły krajowe – Centralnego Odwodu Operacyjnego – skonstruowane z PSP oraz OSP, nie są wystarczające. Poprosiliśmy więc zespoły międzynarodowe o pomoc" - tłumaczy szef uczelni.

Autor. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

Największym wyzwaniem przy tego typu akcjach, podkreślał w rozmowie nadbryg. Feltynowski, jest przekonanie dysponentów, a więc w tym przypadku ministra spraw wewnętrznych i administracji, do tego, by "nie bać się wnioskować o pomoc międzynarodową, bo to nie pokazuje naszej słabości".

Jesteśmy częścią unijnego mechanizmu. Ileś razy my udzielamy pomocy i jeśli jest taka potrzeba, im szybciej poprosimy o pomoc, tym szybciej sytuację się opanuje. Teraz zarówno decyzja o wysłaniu pomocy międzynarodowej jak i o jej przyjęciu jest błyskawiczna. To nie są dni, tylko kilkanaście godzin. My się już przygotowujemy ćwiczebnie do wyjazdu, a w tym czasie odpowiednie dokumenty są przygotowywane. Ten proces decyzyjny, dostęp do środków transportu – w tym lotniczego – bardzo się usprawnił.
nadbryg. Mariusz Feltynowski, rektor-komendant Akademii Pożarniczej

Szefowi strażackiej uczelni zależy na tym, by wspólnie z komendą główną przygotować kadrę - i to nie tylko tą, która wyjeżdża poza granice państwa, ale też tę w kraju na wypadek przyjmowania pomocy międzynarodowej - a więc całą logistykę, oficerów łącznikowych, piony finansowe. Mają oni wiedzieć, czego potrzebuje każda grupa międzynarodowa, czym jest ten cywilny host nation support, zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację za wschodnią granicą Polski - "musimy przygotowywać się na różne scenariusze".

Autor. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

Wybranie scenariusza powodziowego nadbryg. Feltynowski tłumaczy statystyką zagrożeń, którą kilka lat temu wykonano w Unii Europejskiej. W przypadku katastrof naturalnych, powódź jest zdarzeniem, które statystycznie występuje co 7 lat. 

Nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów, jeśli chodzi o wyszkolenie, procedury czy logistykę. Natomiast nigdy nie powiem, że jesteśmy najlepsi na świecie, bo są elementy, które w poszczególnych krajach są lepsze. Obserwujemy te kraje. W różnych specjalizacjach jest różnie. Jeśli chodzi o procedury, bardzo dobrzy są np. Brytyjczycy, a jeśli chodzi o zagrożenia CBRNE - przodują Francuzi. Bardzo dobrze współpracujemy z Czechami. I są obszary gdzie trochę ich "przeskoczyliśmy", a są takie, gdzie to oni znaleźli lepsze rozwiązania. Ale tak jak powiedziałem, kompleksów mieć nie powinniśmy.
nadbryg. Mariusz Feltynowski, rektor-komendant Akademii Pożarniczej

New Wave 2023 obserwował również Maciej Popowski, Dyrektor Generalny ds. Ochrony Ludności i Pomocy Humanitarnej Unii Europejskiej, który zaznaczył, iż takie ćwiczenia są niezbędne i przeprowadzone regularnie. "Wszystko, co zespoły tu ćwiczą, wszystkie błędy, które popełnią, przydają się, żeby przygotować potem takie poważne, prawdziwe operacje jak po trzęsieniu ziemi w Turcji albo niedawno w trakcie pożarów lasów w Grecji" - podkreślał. A potencjał UE, jaki obserwujemy np. w Grecji przy gaszeniu pożarów jest podobny w przypadku zagrożeń powodziowych, chociaż są to oczywiście inne zasoby. "Ale nawet na tych ćwiczeniach mamy okazję zobaczyć sprzęt i porozmawiać z operatorami, np. zespołem austriackim, który zajmuje się wypompowywaniem wody i zespołem ukraińskim, który po raz pierwszy uczestniczy w takich ćwiczeniach, bo Ukraina właśnie została członkiem unijnego mechanizmu ochrony ludności" - mówi redakcji Popowski.

Autor. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

Większość kosztów, jeśli mowa o finansowaniu akcji w ramach unijnego mechanizmu ochrony ludności, ponosi Komisja Europejska. Dyrekcja generalna, którą kieruje Popowski, koordynuje i odpowiada za przygotowanie operacji. "One oczywiście, po pierwsze, są uruchamiane zawsze na wniosek kraju, który pomocy potrzebuje. Natomiast my przejmujemy zdecydowaną większość kosztów związanych z transportem, logistyką ale także utrzymania sprzętu, który jest niezbędny w operacjach, również w tych okresach pomiędzy jego użytkowaniem" - tłumaczy dyrektor.

Autor. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

Zapleczem logistycznym ćwiczeń jest Baza Szkolenia Poligonowego i Innowacji Ratownictwa Akademii Pożarniczej w Nowym Dworze Mazowieckim. Na co dzień służy ona szkoleniu i doskonaleniu zawodowemu strażaków oraz prowadzeniu badań naukowych. Te dotyczą głównie wdrożeń mających na celu usprawnienie prowadzonych przez PSP i podmioty ratownicze działań. Organizatorem New Wave jest w tym roku Akademia Pożarnicza i Komenda Główna PSP, będące częścią międzynarodowego konsorcjum APELL, którego zadaniem jest organizacja ćwiczeń dla modułów ratowniczych wchodzących w skład Europejskiej Puli Zasobów Ratowniczych. Są to pierwsze, tak duże ćwiczenia, organizowane przy współudziale Akademii Pożarniczej (ogólnie, w historii tej uczelni, która całkiem niedawno zmieniła nazwę.

Autor. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

Marta Rachwalska, Dominik Mikołajczyk

Reklama

Komentarze

    Reklama