- WIADOMOŚCI
Czad nie odpuszcza latem. Jakie są największe „grzechy” domowników
Okazuje się, że czad stanowi poważne zagrożenie nie tylko w sezonie grzewczym. W czasie upałów strażacy odnotowują zwiększoną liczbę wezwań związaną z niekontrolowanym ulatnianiem się tlenku węgla. O tym, dlaczego przy wysokich temperaturach powietrza rośnie ryzyko zatrucia się czadem, rozmawialiśmy bryg. Karolem Kroć z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Wiele osób uważa, że czad to problem wyłącznie sezonu grzewczego. Tymczasem podczas fal upałów ryzyko zatrucia tlenkiem węgla wyraźnie rośnie. „Tych zdarzeń z tlenkiem węgla było bardzo dużo. Wysłaliśmy ostrzeżenie w tym zakresie do posiadaczy instalacji gazowych, w szczególności podgrzewaczy wody” – mówił wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Czesław Mroczek. Jak zaznaczył Mroczek, choć liczba zdarzeń była wysoka, obyło się bez ofiar śmiertelnych.
Wysokie temperatury mogą zaburzać pracę przewodów kominowych i wentylacyjnych, a szczelnie zamknięte okna dodatkowo pogarszają sytuację. Jak poinformował redakcję InfoSecurity24.pl bryg. Karol Kroć z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, w miniony weekend strażacy otrzymali około 500 zgłoszeń związanych z ulatnianiem się tlenku węgla. Później ta liczba spadła.
Upał zakłóca pracę kominów i wentylacji
Brygadier zwrócił uwagę, że wysokie temperatury wpływają na naturalny ciąg w przewodach kominowych i wentylacyjnych. „W przewodach kominowych i wentylacyjnych gorące powietrze zalega, blokując naturalny przepływ. W efekcie spaliny z urządzeń nie są właściwie odprowadzane na zewnątrz i dochodzi do zachwiania równowagi przepływu powietrza. To sprzyja wzrostowi stężenia tlenku węgla i stanowi realne zagrożenie dla życia oraz zdrowia” – wyjaśnił. Dodał przy tym, że w takich warunkach urządzenia spalające paliwo mogą pracować inaczej niż podczas normalnej eksploatacji, co dodatkowo zwiększa ryzyko powstawania czadu.
Choć najwięcej interwencji związanych z tlenkiem węgla przypada na sezon grzewczy, strażak podkreślił, że zagrożenie nie znika wraz z nadejściem lata. „Musimy sobie zdawać sprawę, że to zagrożenie cały czas istnieje. Nie jest związane wyłącznie z sezonem zimowym. Nasze statystyki pokazują, że podczas minionego weekendu, kiedy temperatury przekraczały 35, a miejscami nawet 40 stopni Celsjusza, odnotowaliśmy wzrost liczby zdarzeń związanych z emisją tlenku węgla” – mówił brygadier.
To potwierdza obserwacje ekspertów. Jak mówił w rozmowie z medonet.pl prof. Klaudiusz Nadolny, błędne jest przekonanie, że skoro nie korzystamy z ogrzewania, problem czadu znika. Tymczasem gazowe podgrzewacze wody, piecyki i kuchenki działają przez cały rok.
Największe "grzechy" domowników
Zdaniem brygadiera jednym z najczęstszych błędów popełnianych podczas upałów jest całkowite odcinanie dopływu świeżego powietrza do mieszkań. Mieszkańcy szczelnie zamykają okna, zasłaniają kratki wentylacyjne lub zapominają o regularnych przeglądach urządzeń gazowych i przewodów kominowych. Tymczasem właśnie sprawna wentylacja jest jednym z podstawowych elementów chroniących przed zatruciem.
„Obserwujmy nie tylko pogodę, ale również nasze urządzenia. Dbajmy o kominy i instalacje, wykonujmy regularne przeglądy techniczne, a w razie potrzeby wzywajmy serwis. Nie wolno zapominać, że zagrożenie istnieje także latem” – zaapelował bryg. Karol Kroć.
Jest jedno urządzenie, które może uratować życie. Strażacy podkreślają, że najskuteczniejszą ochroną pozostaje autonomiczna czujka tlenku węgla. „Powinna znajdować się w każdym pomieszczeniu, w którym pracują urządzenia spalające paliwo – gazowe, stałe czy inne. Ostrzeże nas jeszcze zanim źle się poczujemy lub stracimy przytomność. Dzięki temu możemy szybko przewietrzyć mieszkanie, opuścić je i ostrzec pozostałych domowników” – wyjaśnił brygadier.
Jak przypomniał, tlenku węgla nie da się wykryć bez odpowiedniego urządzenia. „Czad jest bezwonny i bezbarwny. Nie jesteśmy w stanie wykryć go własnymi zmysłami. Dlatego apelujemy, aby w każdym pomieszczeniu, w którym dochodzi do spalania paliwa, zamontować czujkę tlenku węgla. To proste urządzenie może uratować życie” – podkreślał bryg. Karol Kroć.
Objawy łatwo pomylić z przegrzaniem
Pierwsze objawy zatrucia tlenkiem węgla są bardzo niespecyficzne i mogą przypominać skutki upału lub odwodnienia. Najczęściej pojawiają się ból i zawroty głowy, nudności, osłabienie, senność oraz problemy z koncentracją.
Jeżeli takie objawy wystąpią podczas korzystania z urządzeń gazowych, należy natychmiast opuścić mieszkanie, przewietrzyć pomieszczenia i wezwać pomoc.
Strażak zaznaczył, że czad jest zagrożeniem całorocznym. Dlatego również latem warto zadbać o sprawną wentylację, regularne przeglądy instalacji oraz działającą czujkę tlenku węgla.


