Służby Mundurowe

Straż pożarna doczekała się "własnych" śmigłowców

Fot. Zespół prasowy KG PSPS

Policja, Państwowa Straż Pożarna i NFOŚiGW połączyły siły, żeby zakupić nowe śmigłowce, które posłużą - przede wszystkim - do prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych. Za dwie maszyny Black Hawk S-70i wraz z wyposażeniem zapłacą 350 mln złotych. Co istotne jednak, wszystkie pieniądze na tę inwestycję "wykłada" Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Polska Policja "wzbogaci się" o dwie nowe maszyny Black Hawk, zwiększając tym samym ich liczbę do pięciu. Sposób, w jaki to zrobi, jest jednak niespodziewany. Jest to bowiem wynik porozumienia zawartego z Państwową Strażą Pożarną. Nowe maszyny mają być wykorzystywane przede wszystkim do gaszenia pożarów z powietrza, a także do prowadzenia działań w czasie klęsk żywiołowych, takich jak np. powódź, czy do transportu strażackich ratowników. Najintensywniej strażacy korzystać będą z nich jednak, jak przewidują, wiosną i latem, czyli wtedy, gdy odnotowują najwięcej pożarów. Gdy PSP nie będzie ich potrzebować, to będą do dyspozycji Policji. Pierwszy ze śmigłowców ma zostać dostarczony we wrześniu 2023 roku, a drugi - w czwartym kwartale 2024 roku.

Co istotne, inwestycja ta wsparta została ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a dokładnie projektu "Pomagamy i chronimy - Policja i Państwowa Straż Pożarna na straży bioróżnorodności", realizowanego w ramach programu priorytetowego "Ochrona i przywracanie różnorodności biologicznej i krajobrazowej". Kwota to aż 350 mln złotych, za które zakupione zostaną dwa śmigłowce Black Hawk (340 mln złotych za same śmigła, co oznacza, że maszyny te podrożały nawet dwukrotnie od ostatniego zakupu przez Policję) wraz z wyposażeniem do udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Sprzęt posłużyć ma głównie ochronie bioróżnorodności, możliwe będzie m.in. przeprowadzanie akcji gaśniczych wielkopowierzchniowych pożarów, w tym w parkach narodowych oraz ograniczanie skutków zagrożeń powodziowych. Posłuży także do prowadzenia działań rozpoznawczo-patrolowych i ewakuacyjnych, działań eliminujących zatory lodowe czy działań o charakterze humanitarnym, np. dowóz wody pitnej, jedzenia czy paszy dla zwierząt. Śmigłowce będą również wyposażone w pakiet części zamiennych, planowane są także szkolenia dla dodatkowych pilotów i mechaników.

Czytaj też

Umowy dotyczące zakupu zostały podpisane 9 grudnia 2022 r. Pierwsza, trójstronna, przez prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, dr Przemysława Ligenzę gen. insp. dr Jarosława Szymczyka - Komendanta Głównego Policji oraz gen. brygadiera Andrzeja Bartkowiaka – Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Pozwoli ona na sfinansowanie zakupu ze środków NFOŚiGW. Druga umowa, dwustronna, między szefami Policji i NFOŚiGW, to już dokumenty na sam zakup wielozadaniowych maszyn Black Hawk. Obie są efektem ekspresowych wręcz działań, bowiem rozmowy na temat możliwości zakupu tych śmigłowców rozpocząć miały się zaledwie trzy miesiące temu, z inicjatywy KG PSP.

Polscy strażacy będą więc mieć do dyspozycji dwa śmigłowce Black Hawk, na zasadach, które im odpowiadają. Obecny szef tej formacji wielokrotnie bowiem podkreślał, że tworzenie i utrzymywanie lotnictwa PSP nie jest zasadne (ostatnie próby takiego zakupu to 2017 rok), choć resort spraw wewnętrznych i administracji proponował, że środki na taki zakup mogą zostać strażakom przekazane. Co więcej, sam komendant miał sugerować zakup kolejnej maszyny dla Policji, która to w razie potrzeby byłaby dostępna dla strażaków "niemalże od ręki". Stanowisko to, opierając się na informacjach przesłanych przez PSP, potwierdził niedawno wiceminister Maciej Wąsik, w odpowiedzi na interpelację poselską. W dokumencie z 22 listopada, pod którym się podpisał, czytamy że tworzenie lotnictwa PSP nie jest zasadne na podstawie dotychczasowych doświadczeń z realizowanych działań gaśniczych prowadzonych z powietrza - zarówno w aspekcie finansowym (koszty zakupu i utrzymania w gotowości sprzętu, koszty szkoleń personelu i inne z tym związane), jak i wynikającym z analizy poziomu obciążenia lotami gaśniczymi w ciągu roku, który określono jako bardzo niski, a wręcz incydentalny. "Z operacyjnego i ekonomicznego punktu widzenia Komendant Główny PSP stoi na stanowisku, że optymalnym rozwiązaniem w przedmiotowym zakresie jest dalsze rozwijanie współpracy PSP z innymi służbami i instytucjami, w szczególności z Siłami Zbrojnymi RP, które posiadają odpowiednie statki powietrzne oraz wykwalifikowane załogi" - podkreślał wiceminister w odpowiedzi na pytania posłów.

Czytaj też

Niewątpliwie, pewnego rodzaju dalszym "rozwijaniem współpracy PSP z innymi służbami" jest podpisana właśnie umowa na dwa śmigłowce Black Hawk, którymi na co dzień będą się "opiekować" policjanci. Zresztą to właśnie z Policją najbardziej dynamiczne rozwija się współpraca strażaków w zakresie gaszenia z powietrza. Obie formacje regularnie prowadzą wspólne ćwiczenia z wykorzystaniem śmigłowców, a także działania na terenie i poza granicami kraju - jak na przykład w ubiegłym roku w Turcji czy w tym roku w Czechach.

Trzeba przyznać, że los sprzyja samej Policji, która całkiem sprytnie realizuje w tym roku swoje lotnicze inwestycje. Zgodnie bowiem z jej planami jeszcze sprzed dokładnie roku , w ramach nowego programu modernizacji (wystartował w styczniu) zakupione mogły zostać dwa nowe lekkie śmigłowce i ewentualnie, jeśli starczyłoby środków, zainwestowano by w jedną wielozadaniową maszynę. Nie jest tajemnicą, że formacja myślała tu - odpowiednio - o śmigłowcach Bell 407GXi oraz Black Hawk, by realizować plan unifikacji floty. Ostatecznie jednak, trafić może do niej nawet sześć maszyn. Oprócz dwóch Black Hawków, za które płaci Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, będą to również cztery jednosilnikowe śmigłowce, w przypadku których 85 proc. wartości kontraktu ma zostać sfinansowana z funduszy unijnych.

Współpraca to podstawa

Dopóki maszyny, których dotyczy umowa podpisana 9 grudnia, nie zostaną dostarczone, to PSP opiera się w przypadku konieczności użycia statków powietrznych do gaszenia lasów m.in. na współpracy z jednostkami organizacyjnymi Lasów Państwowych, które jako jedyny krajowy dysponent wykonujący zadania związane ściśle z ochroną przeciwpożarową lasów zawierają stosowne umowy z podmiotami posiadającymi gaśnicze statki powietrzne i posiadają w swoim budżecie zabezpieczone na ten cel środki finansowe. Zwiększanie własnej efektywności i skuteczności prowadzenia czynności m.in. związanych z gaszeniem z powietrza PSP zaczęła inicjować po doświadczeniach związanych z wiosennym pożarem na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego w 2020 roku. Zakupiono później w sumie 6 zbiorników Bambi Bucket o pojemnościach 1 500 i 2 900 litrów, które na mocy porozumienia z Komendą Główną Policji są agregowane ze śmigłowcami policyjnymi. "Gdybyśmy mieli ten sprzęt wtedy, to ten pożar by się tak nie rozwinął" - podkreślał w rozmowie z InfoSecurity24.pl gen. bryg. Andrzej Bartkowiak, komendant główny PSP, jeszcze w 2021 roku. Docelowo zbiorniki mają być również wykorzystane z maszynami innych służb. Wiemy już także, że strażacy planują kolejny przetarg na podwieszane zbiorniki na wodę z niezbędnym osprzętem, m.in. takie do 1 tys. litrów, które można będzie wykorzystać z mniejszymi śmigłowcami, będącymi na wyposażeniu nie tylko innych służb, ale również innych podmiotów, z którymi KG PSP nawiązała już lub zamierza nawiązać współpracę. Sprzęt ten ma się również przydać podczas gaszenia pożarów na terenach górzystych czy w miejscach trudno dostępnych, takich jak turbiny wiatrowe, obiekty technologiczne i przemysłowe, składowiska odpadów.

Czytaj też

Przykładowo, komendant główny PSP w 2021 r. podpisał porozumienie z prezesem zarządu Polskich Sieci Energetycznych S.A., które przewiduje m.in. wykorzystanie przez strażaków statków powietrznych znajdujących się w dyspozycji tego operatora (dysponują śmigłowcami Robinson R66). Trwają również uzgodnienia z Komendą Główną Straży Granicznej oraz Dowództwem Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych, które zawiadują śmigłowcami będącymi w dyżurach ratowniczych realizowanych na bazie Lotniczych Zespołów Poszukiwawczo-Ratowniczych, rozlokowanych na terenie całego kraju. Wiceminister Wąsik informował również, że kolejnym krokiem będą uzgodnienia z Dowódcą Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych oraz aktualizacja porozumień z Dyrektorem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych.

Sama straż pożarna, jak wspomniano, nie jest wyposażona w statki powietrzne (samoloty i śmigłowce) i nie posiada wyszkolonego personelu latającego oraz technicznego. Wyjątek stanowią bezzałogowe statki powietrzne wykorzystywane w szczególności do prowadzenia rozpoznania operacyjnego i obserwacji sytuacji pożarowej z powietrza, w tym z wykorzystaniem kamer termowizyjnych. Natomiast Policja korzysta obecnie z floty 12 maszyn, w tym z trzech śmigłowców Black Hawk S-70i.

Komentarze