Były komendant-rektor WSPol usłyszał zarzuty

17 września 2021, 08:56
WSPol, policja, wyższa szkoła policji w szczytnie, fot. wspol
Fot. WSPol

Były komendant-rektor Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie insp. Marek F. usłyszał zarzut nadużycia uprawnień dotyczący powiększenia własnego dorobku naukowego przez nieuprawnione wykorzystanie dorobku podległych sobie pracowników. Za ten czyn grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

W październiku i listopadzie 2019 roku kontrolę w Wyższej Szkole Policji (WSPol) w Szczytnie na polecenie ministra Mariusza Kamińskiego przeprowadził Departament Kontroli i Nadzoru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Stało się to po publikacji reportażu w "Superwizjerze" TVN24. Według dziennikarzy, kariera naukowa ówczesnego rektora WSPol insp. Marka F. budziła poważne wątpliwości. Jego pracownicy oskarżali go m.in. o plagiat w pracy habilitacyjnej i mobbing oraz złożyli doniesienia do prokuratury.

W wyniku kontroli przeprowadzonej w WSPol w Szczytnie nie potwierdzono wówczas, aby komendant rektor korzystał z pomocy osób w niej zatrudnionych przy pisaniu monografii habilitacyjnej lub też wykorzystywał ich dorobek naukowy. Tak wynikało z raportu MSWiA. Wkrótce potem insp. Marek F. przeszedł na emeryturę.

W czwartek TVN 24 jako pierwszy podał informację, że Prokuratura Okręgowa w Toruniu, prowadząca postępowanie w tej sprawie, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy przedstawiła b. komendantowi rektorowi zarzut "powiększenia własnego dorobku naukowego i nieuprawnionego wykorzystania w swoich publikacjach ustaleń, wyników i ich interpretacji dokonanych w toku prowadzonego w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie zadania badawczego, bez wskazania ich pochodzenia oraz rzeczywistego autorstwa".

Postawienie Markowi F. zarzutu w tej sprawie potwierdził PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski. B. komendant rektor jest podejrzany o przestępstwo z art. 231 par. 2 kk polegające na nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej bądź osobistej. Za ten czyn grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. 

Jak informowała PAP w styczniu 2020 roku, w wyniku przeprowadzonej kontroli przez MSWiA, na podstawie zebranego materiału, w tym wyjaśnień kilkudziesięciu pracowników uczelni, nie potwierdzono, aby komendant rektor korzystał z pomocy osób zatrudnionych w WSPol przy pisaniu monografii habilitacyjnej lub też wykorzystywał ich dorobek naukowy. Nie potwierdzono również pozostałych zarzutów przedstawionych w reportażu "Superwizjera" - podało w informacji o wynikach kontroli MSWiA. 

Według ustaleń kontroli, materiał filmowy stacji TVN i zawiadomienia składane do prokuratury na komendanta rektora mogły stanowić rodzaj realizacji gróźb jednego z pracowników uczelni. We wnioskach pokontrolnych podkreślono, że w prokuraturach i w sądach toczą się sprawy dotyczące byłych pracowników uczelni, co mogło być również powodem negatywnych działań z ich strony przeciwko komendantowi rektorowi.

W listopadzie 2019 r. zakończyła się jedna ze spraw cywilnych o ochronę dóbr z pozwu WSPol przeciwko byłemu pracownikowi uczelni, w wyniku której zawarto ugodę. Pozwany, będący jedną z osób występujących w "Superwizjerze" TVN, zobowiązał się przeprosić WSPol (jako uczelnię) i jej kierownictwo za naruszenie dóbr osobistych. Pozwany stosowne przeprosiny przysłał do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie i zamieścił je na łamach lokalnej prasy.

Według kontrolerów, odebrano wyjaśnienia od osób, które były współautorami publikacji albo potencjalnie mogły mieć wiedzę na temat działalności naukowej komendanta-rektora. Stwierdziły one, że nie były nakłaniane i nie wydawano im poleceń mających na celu dopisanie komendanta-rektora do ich publikacji. Nie potwierdzono także udziału merytorycznego innych osób w tworzeniu pytań i konstruowaniu ankiety będącej narzędziem badawczym- podało wówczas MSWiA.

Reklama
Reklama

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
PATRIOTA
piątek, 17 września 2021, 19:11

Jaki jest sens istnienia Departamentu Kontroli i Nadzoru MSWiA?

Tolek
piątek, 17 września 2021, 16:48

Straci emeryturę, wierzycie w garbate aniołki ? Ciągle w służbach to samo, układy,plecaki, protekcja!!!!

Olo
piątek, 17 września 2021, 15:22

Rozumiem, że w przypadku prawomocnego wyroku skazującego były komendant traci emeryturę? I zarzuty zostaną postawione tym, co to kontrolowali i nie ujawnili nieprawidłowości? Czy na tym poziomie jest jakieś inne prawo?

RR
piątek, 17 września 2021, 15:20

Czyli czas na skontrolowanie kontrolerów z MSWIA. Jeżeli zapadnie prawomocny wyrok skazujący to ewidentnie nie dopełnili obowiązków. Czyżby ktoś wpływały na przebieg i wynik kontroli?

Mr
poniedziałek, 20 września 2021, 18:31

Spodziewamy się niespodziewanej kontroli...

Jim
piątek, 17 września 2021, 12:30

Tak wlasnie wyglada sprawiedliwość w policji, i kontrole wobec przełożonych. Oczywiście niewinni, to podwładni oczerniają. Ciekawe czy straci emeryturę.

Tweets InfoSecurity24
 
Były komendant-rektor WSPol usłyszał zarzuty - InfoSecurity24

Były komendant-rektor WSPol usłyszał zarzuty

17 września 2021, 08:56
WSPol, policja, wyższa szkoła policji w szczytnie, fot. wspol
Fot. WSPol

Były komendant-rektor Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie insp. Marek F. usłyszał zarzut nadużycia uprawnień dotyczący powiększenia własnego dorobku naukowego przez nieuprawnione wykorzystanie dorobku podległych sobie pracowników. Za ten czyn grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

W październiku i listopadzie 2019 roku kontrolę w Wyższej Szkole Policji (WSPol) w Szczytnie na polecenie ministra Mariusza Kamińskiego przeprowadził Departament Kontroli i Nadzoru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Stało się to po publikacji reportażu w "Superwizjerze" TVN24. Według dziennikarzy, kariera naukowa ówczesnego rektora WSPol insp. Marka F. budziła poważne wątpliwości. Jego pracownicy oskarżali go m.in. o plagiat w pracy habilitacyjnej i mobbing oraz złożyli doniesienia do prokuratury.

W wyniku kontroli przeprowadzonej w WSPol w Szczytnie nie potwierdzono wówczas, aby komendant rektor korzystał z pomocy osób w niej zatrudnionych przy pisaniu monografii habilitacyjnej lub też wykorzystywał ich dorobek naukowy. Tak wynikało z raportu MSWiA. Wkrótce potem insp. Marek F. przeszedł na emeryturę.

W czwartek TVN 24 jako pierwszy podał informację, że Prokuratura Okręgowa w Toruniu, prowadząca postępowanie w tej sprawie, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy przedstawiła b. komendantowi rektorowi zarzut "powiększenia własnego dorobku naukowego i nieuprawnionego wykorzystania w swoich publikacjach ustaleń, wyników i ich interpretacji dokonanych w toku prowadzonego w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie zadania badawczego, bez wskazania ich pochodzenia oraz rzeczywistego autorstwa".

Postawienie Markowi F. zarzutu w tej sprawie potwierdził PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski. B. komendant rektor jest podejrzany o przestępstwo z art. 231 par. 2 kk polegające na nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej bądź osobistej. Za ten czyn grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. 

Jak informowała PAP w styczniu 2020 roku, w wyniku przeprowadzonej kontroli przez MSWiA, na podstawie zebranego materiału, w tym wyjaśnień kilkudziesięciu pracowników uczelni, nie potwierdzono, aby komendant rektor korzystał z pomocy osób zatrudnionych w WSPol przy pisaniu monografii habilitacyjnej lub też wykorzystywał ich dorobek naukowy. Nie potwierdzono również pozostałych zarzutów przedstawionych w reportażu "Superwizjera" - podało w informacji o wynikach kontroli MSWiA. 

Według ustaleń kontroli, materiał filmowy stacji TVN i zawiadomienia składane do prokuratury na komendanta rektora mogły stanowić rodzaj realizacji gróźb jednego z pracowników uczelni. We wnioskach pokontrolnych podkreślono, że w prokuraturach i w sądach toczą się sprawy dotyczące byłych pracowników uczelni, co mogło być również powodem negatywnych działań z ich strony przeciwko komendantowi rektorowi.

W listopadzie 2019 r. zakończyła się jedna ze spraw cywilnych o ochronę dóbr z pozwu WSPol przeciwko byłemu pracownikowi uczelni, w wyniku której zawarto ugodę. Pozwany, będący jedną z osób występujących w "Superwizjerze" TVN, zobowiązał się przeprosić WSPol (jako uczelnię) i jej kierownictwo za naruszenie dóbr osobistych. Pozwany stosowne przeprosiny przysłał do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie i zamieścił je na łamach lokalnej prasy.

Według kontrolerów, odebrano wyjaśnienia od osób, które były współautorami publikacji albo potencjalnie mogły mieć wiedzę na temat działalności naukowej komendanta-rektora. Stwierdziły one, że nie były nakłaniane i nie wydawano im poleceń mających na celu dopisanie komendanta-rektora do ich publikacji. Nie potwierdzono także udziału merytorycznego innych osób w tworzeniu pytań i konstruowaniu ankiety będącej narzędziem badawczym- podało wówczas MSWiA.

Reklama
Reklama

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
PATRIOTA
piątek, 17 września 2021, 19:11

Jaki jest sens istnienia Departamentu Kontroli i Nadzoru MSWiA?

Tolek
piątek, 17 września 2021, 16:48

Straci emeryturę, wierzycie w garbate aniołki ? Ciągle w służbach to samo, układy,plecaki, protekcja!!!!

Olo
piątek, 17 września 2021, 15:22

Rozumiem, że w przypadku prawomocnego wyroku skazującego były komendant traci emeryturę? I zarzuty zostaną postawione tym, co to kontrolowali i nie ujawnili nieprawidłowości? Czy na tym poziomie jest jakieś inne prawo?

RR
piątek, 17 września 2021, 15:20

Czyli czas na skontrolowanie kontrolerów z MSWIA. Jeżeli zapadnie prawomocny wyrok skazujący to ewidentnie nie dopełnili obowiązków. Czyżby ktoś wpływały na przebieg i wynik kontroli?

Mr
poniedziałek, 20 września 2021, 18:31

Spodziewamy się niespodziewanej kontroli...

Jim
piątek, 17 września 2021, 12:30

Tak wlasnie wyglada sprawiedliwość w policji, i kontrole wobec przełożonych. Oczywiście niewinni, to podwładni oczerniają. Ciekawe czy straci emeryturę.

Tweets InfoSecurity24