Legislacja

Będzie łatwiej o broń?

Fot. Pixabay

Sytuacja na Ukrainie może doprowadzić do ułatwienia dostępu do broni palnej w Polsce. Projekt w tej sprawie, przygotowany przez Kukiz'15 z poparciem PiS, ma w tym tygodniu trafić do Sejmu – informuje w środę "Rzeczpospolita".

Jak podaje "Rzeczpospolita", poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko wraz z posłami PiS złoży w tym tygodniu w Sejmie projekt nowej ustawy o broni i amunicji, dużo bardziej liberalnej od obecnej. "To realizacja apelu Pawła Kukiza, którego formacja ma porozumienie programowe z PiS. W ubiegłym tygodniu zaapelował on z mównicy o ułatwienie dostępu do broni. Powodem jest sytuacja w Ukrainie" – podkreśla "Rz".

Dziennik przypomina, że po rozpoczęciu rosyjskiej agresji ukraiński parlament zagłosował za zmianami w przepisach, które przyznają prawo do noszenia broni w celu samoobrony. Ruszyła też akcja rozdawania broni cywilom. Jednak już wcześniej w rękach Ukraińców było ok. 1,2 mln sztuk broni.

"Tymczasem w posiadającej podobny potencjał ludnościowy Polsce broni jest dwukrotnie mniej, bo 658,4 tys. Liczba pozwoleń wynosi 252,3 tys., a ponieważ niektórzy mają ich kilka, realnie posiadaczy broni jest około 170 tys. Więcej broni jest nie tylko w Ukrainie, ale też np. w Czechach czy w Niemczech, gdzie przypada statystycznie dziesięciokrotnie więcej jednostek strzeleckich niż w Polsce. Jeszcze więcej broni jest w krajach będących liderami w Europie, czyli w Szwajcarii i Finlandii" – wskazano.

Czytaj też

"Rz" ocenia, że Polska jest w ogonie Europy, choć teoretycznie prawo sprzyja posiadaniu broni. Ułatwiła to nowelizacja ustawy o broni i amunicji z 2011 r., która zmniejszyła uznaniowość policji w wydawaniu pozwoleń. Najłatwiej uzyskać je w celach sportowym oraz kolekcjonerskim, a w ubiegłym roku Polacy pobili rekord, jeśli chodzi o zakupy broni. Kupili jej 70,5 tys. egzemplarzy.

"Rz" podaje, że projekt przewiduje likwidację obecnych celów posiadania broni. W zamian ma zostać ustanowiona obywatelska karta broni, dostępna bez egzaminu na odpowiednio umotywowany wniosek. Uprawniałaby do posiadania mniej niebezpiecznych rodzajów broni, np. bocznego zapłonu, jak karabinki sportowe. Kolejnym szczeblem miałoby być pozwolenie podstawowe, wymagane do zakupu broni centralnego zapłonu, np. typowego pistoletu. Do zdobycia tego pozwolenia potrzebny byłby egzamin lub kilkuletni staż w posiadaniu karty obywatelskiej. Projekt przewiduje też pozwolenie rozszerzone, uprawniające do noszenia broni.

Czytaj też

Dyskusja o zmianie przepisów regulujących dostęp do broni w Polsce toczy się już od wielu lat. Jak na razie jednak zwolennikom powszechniejszego dostępu do broni nie udało się doprowadzić do złagodzenia regulacji. Czy projekt złożony przez posłów Kukiz'15 podzieli los poprzednich pomysłów? Nie jest tajemnicą, że w Sejmie część posłów mogłaby na propozycję ułatwienia dostępu do broni spojrzeć przychylnym okiem, choć oczywiście zależy to od tego, w jaki sposób zostanie ona ostatecznie sformułowana. Ilu z nich zdecyduje się poprzeć projekt jeśli ten zgodnie za zapowiedziami pojawi się w Sejmie - nie wiadomo. Jednak pytaniem, które zadać trzeba pierwszej kolejności, jest to, kiedy pochylą się nad nim posłowie. Odpowiedź powinniśmy poznać już niebawem.

Źródło:
PAP
/ InfoSecurity24.pl

Komentarze (11)

  1. Niutek

    To szaleństwo ! W kraju narodowców pana B. i innej ekstremy politycznej, dostęp do broni to kompletny odlot ! Będzie strach się bać na ulicach, że jakiś opity łysy kark w poczuciu wzmożenia "patriotycznego" odstrzeli bogu ducha winnemu człowiekowi głowę. A kibolstwo??? Dzisiaj chlastają ludzi maczetami, a jutro podziurawią z pistoletów...

  2. ito

    "na odpowiednio umotywowany wniosek"- czyli już sprawę załatwili- kolejne działanie pozorne, które nic nie zmieni. Chcieliby mieć społeczeństwo gotowe do obrony, ale tak panicznie się tego społeczeństwa boją, ze im rozum odbiera. Jakie "umotywowane wnioski"? Wniosek obywatela niekwalifikującego się na listę negatywną- czyli niekarany za przestępstwa przeciw nietykalności cielesnej, zdrowy psychicznie (tzn.niepodpadający pod żadne z zburzeń z katalogu wykluczającego lub ograniczającego poczytalność), nie alkoholik lub narkoman. Wszystko. Żadnych motywacji (bo od razu wchodzi uznaniowość), żadnych przynależności (to dopiero kuriozum). Egzamin z bezpieczeństwa i regulacji prawnych. Badanie psychologiczne- może okresowo. Oczywiście można też jak Ukraińcy- kiedy się pali rozdawać broń komu popadnie.

  3. TMA

    Ja bym był ostrożny - nasi politycy lubią skrajności. Nie chciałbym mieć świadomości, że dostęp do broni może mieć właściwie każdy, bo skończymy jak w USA. Pamiętajmy, że na każdego normalnego, który broń ma w domu, może przypaść psychol, który taką broń ukradł, znalazł i ma zamiar coś z tym zrobić. Więc ostrożnie. Natomiast nasze rozbrojenie to chyba nadal efekt PRLu. Bazując na naszej historii, uzbrojony Polak to Polak zagrażający władzy sowieckiej, carskiej itp. Wiec mamy to co mamy. Osobiście uważam, że to czego brakuje to: gęstej sieci strzelnic, dostępu do kursów, opieki instruktorów, dofinansowania do grup pasjonatów itp. Ja lubię postrzelać, ale wyprawa na strzelnice z prowincji to jednak jakieś wydarzenie. Magazynów z bronią, pewnie gdzieś kontrolowaną przez WOT na wypadek konfliktu i utrzymywaną przez państwo w dobrej formie. Przecież pistolet nie jest bronią, która się efektywnie przyda w sytuacji jakiej jest Ukraina.

  4. Darek S.

    Jak ktoś chce mieć broń i to z darmo w domu, to musi przejść2-miesieczne przeszkolenie wojskowe i tyle. Potem 4 lub razy w roku wyjechać na weekend na poligon z kolegami i sobie postrzelać. Za to nie trzeba będzie nawet płacić. Studentów w czasie wakacji, oraz osoby świeżo po technikach, powinno się szczególnie zapraszać do tej obrony terytorialnej i to nie poprzez płacenie im za to. Według mnie studentów, którzy nie odbędą szkolenia wojskowego wystarczy pozbawić stypendiów w czasie studiów i tyle. Należy zainwestować w specjalistów od PR, którzy dotrą do świadomości młodych ludzi i przekonają ich do tej formy spędzania czasu. Według mnie jest toi możliwe.

  5. Darek S.

    Zaraz zaraz. Najpierw ustawa o obronie terytorialnej. I nie chodzi o zasoby rzędu 50 tys. osób w tej obecnej i bardzo kosztownej strukturze.. Polska potrzebuje 250 tys. obrony terytorialnej, za te same pieniądze i lepiej przygotowanej. Każdy taki członek obrony terytorialnej, powinien mieć broń na wyposażeniu w domu. Właśnie wstąpienie do obrony terytorialnej, odbycie 2 miesięcznego szkolenia, a następnie przechodzenie 4 razy w roku 3 dniowych ćwiczeń powinno uprawniać do posiadania broni. Według mnie 4 razy w roku można poświęcić weekend na ćwiczenia wojskowe i nikt nie powinien za to dostawać pieniędzy. Za to powinny być jakieś bonusy dla osób, które się na to zdecydują.

  6. RAF

    Oby nową ustawa faktycznie ułatwiła dostęp do broni i oby weszła jak najszybciej w życie. Wiele można poprawić w obecnym prawie. I tak np. biorąc pod uwagę bardzo pozytywne skutki łatwego dostępu do broni czarnoprochowej, należałoby to rozszerzyć również o zwykle dubeltówki, przecież nie są groźniejsze od karabinów Sharpea, rewolwerów Colta czy Remingtona.

  7. AdSumus

    W Polsce w racach prywatnych powinno być co najmniej 10milionów sztuk broni. W zasadzie każdy zdrowy na umyśle mężczyzna powinien mieć karabin. nie pistolet ale właśnie karabin. Tak jak jest to w Szwajcarii. Trzy miliony sztuk broni na niecałe dziewięć milionów obywateli.

  8. Był czas_3 dekady

    Lepiej nie. Ludzie są coraz bardziej agresywni wobec siebie, widać to choćby na drogach. Może dochodzić do nieuzasadnionego użycia broni.

  9. Dane nie kłamią. Rok w rok Polska zajmuje czołowe miejsca w rankingach najbardziej przepracowanych, zestresowanych, agresywnych i najszerzej cierpiących na depresję społeczeństw. Według badań Polskiego Towarzystwa Psychiatrii (2018 rok) 1 na 3 mężczyzn w wieku 35 lat cierpi na regularnie powracające myśli samobójcze. Dodatkowo silnym problemem jest kult i mitologizacja alkoholizmu a wśród studentów i uczniów również narkomanii. Tutaj nie potrzeba dostępu do broni tylko wprowadzenie dochodu podstawowego, ustanowienie zakazu pracy więcej niż 30 godzin tygodniowo (również dla osób na JDG) i wprowadzenie przymusowej farmakoterapii wszystkich osób wykazujących jakiekolwiek nieprawidłowości natury psychologicznej.

  10. Gnom

    Ostrożnie z powszechnym dostępem do broni, oj ostrożnie panowie i panie. Spójrzcie co co chwile dzieje się w USA z atakami frustratów.

  11. Extern.

    Dobra inicjatywa, popieram. To że kupienie powtarzalnego karabinka sportowego na słabiutki nabój .22 (KBKS) obarczone jest takim samym rygorem jak broni o rodowodzie wojskowym, jest nadgorliwym bezsensem. Dodam jeszcze że przydało by się poszerzyć trochę też zakres broni bezpozwoleniowej np. przez rezygnację z wymogu rozdzielnego ładowania i np. przesunięcia granicznej daty na 1900 rok. Było by to nawet zgodnie z zaleceniami dyrektywy UE w tej sprawie.