Bezpieczeństwo Wewnętrzne

Stalowy "symbol determinacji". MSWiA zdradza, jak będzie wygladała bariera graniczna

Wizualizacja zabezpieczenia granicy państwowej przygotowana przez Straż Graniczną. Źródło: Mariusz Kamiński, Twitter
Wizualizacja zabezpieczenia granicy państwowej przygotowana przez Straż Graniczną. Źródło: Mariusz Kamiński, Twitter

Na polskiej granicy powstanie "symbol determinacji" w ograniczaniu nielegalnej migracji z kierunku białoruskiego - podkreślił podczas czwartkowej konferencji minister Mariusz Kamiński, szef resortu spraw wewnętrznych i administracji. Budowa stalowej bariery o wysokości ponad 5 metrów, która stanowić będzie ten symbol, zakończyć ma się do końca pierwszego półrocza 2022 roku. 

Ustawa o budowie zabezpieczenia granicy państwowej weszła w życie 4 listopada. Władze rozpoczynają więc regularne spotkania dotyczące tego, jak to ujął minister Mariusz Kamiński, strategicznego z punktu widzenia bezpieczenia państwa, przedsięwzięcia. Już w czwartek jednak, podczas zorganizowanej w Warszawie konferencji, MSWiA zdradziło parę szczegółów na temat konstrukcji, która powstać ma na części polsko-białoruskiej granicy. Jak podkreślił sam minister, rozwiązanie oparto na analizie tego, co "w tym zakresie" dzieje się na świecie. Dodał również, że ogrodzenie będzie "symbolem determinacji państwa polskiego" w ograniczaniu nielegalnej, masowej migracji do kraju. 

Jak będzie wyglądał ten symbol polskiej determinacji, który powstać ma do końca pierwszego półrocza 2022 roku? Zapora "pojawi się" na 187 km polsko-białoruskiej granicy i będzie miała, w sumie, ok. 5,5 m wysokości. Jej "trzon" stanowić będą 5-metrowe stalowe słupy, zwieńczone drutem kolczastym. Więcej szczegółów, niż minister Kamiński, na temat konstrukcji zdradzili zastępca komendanta głównego Straży Granicznej, gen. bryg. SG Wioleta Gorzkowska oraz powołany 4 listopada pełnomocnik ds. przygotowania i realizacji zabezpieczenia granicy państwowej, czyli inżynier Marek Chodkiewicz (były wiceminister infrastruktury czy były dyrektor generalny Najwyżej Izby Kontroli), który zajmie się bezpośrednim nadzorem nad inwestycją. 

Kompleks ochronny

Jak zapewniła gen. Gorzkowska, system na granicy polsko-białoruskiej projektowany jest tak, by wykrywać naruszenie lądowego odcinka w czasie rzeczywistym. Podkreśliła, że wyeliminować ma to sytuację, gdy naruszenia takie wykrywane są już po fakcie, np. na podstawie pozostawionych śladów. Zgodnie z planem między Polską a Białorusią powstanie kilka linii ochrony. Pierwsza z nich to aktywna bariera fizyczna, czyli ogrodzenie wyposażone w kabel detekcyjny sygnalizujący wszelkie próby jego naruszenia. Kolejną linię stanowić będą kable detekcyjne, sygnalizujące ruch sejsmiczny poruszającego się obiektu. Trzecią linię stanowić mają natomiast kamery z funkcją wykrywania ruchu. "Współpracujące ze sobą systemy stworzą kompleks ochronny, który będzie wykrywać co najmniej dwie cechy fizyczne obiektu, a nadto będzie wskazywać kierunek przekroczenia granicy państwowej" - tłumaczyła zastępca komendanta głównego SG podczas czwartkowej konferencji. Wszelkie sygnały z tych linii będą przekazywane do pełniących 24-godzinny dyżur centrów nadzoru.

Generał Gorzkowska poinformowała również, że podczas projektowania systemu położono nacisk jego bezpieczeństwo, co oznacza, że będzie on funkcjonował wyłącznie w oparciu o wewnętrzną sieć Straży Granicznej, w architekturze pętli oraz będzie posiadał zdublowaną transmisję danych. Co więcej, ma on unifikować interfejsy wykorzystywane już w formacji. 

Granica ze stali

Wykonana ze stali konstrukcja, jak tłumaczył już inżynier Marek Chodkiewicz, w zależności od warunków gruntowych, posadowiona będzie na fundamencie ciągłym lub fundamencie wzmocnionym palami. Słupy stalowe, które będą kotwione do fundamentu, będą miały przekrój dwuteowy. Ich wymiary są jednak jeszcze przedmiotem projektowania. Pomiędzy wspomniane słupy - rozstawione co 4-4,8 m - wkładane będą stalowe panele, zmontowane z profili zamkniętych zimnogiętych, sprefabrykowanych całkowicie poza terenem budowy. Na końcu zamontowane mają zostać dwa małe kątowniki, między którymi pojawi się concertina. Jeszcze jeden jej zwój pojawi się też poniżej, od strony białoruskiej. Ryzyko, jakie pojawia się w przypadku konstrukcji, związane jest z pochyłością terenu i różnicami w wysokościach, a także warunkami geologicznymi - mówił pełnomocnik. 

Chodkiewicz podkreślał również, że pracujący przy projekcie specjaliści starają się doprowadzić do pewnej standaryzacji elementów, z których wykonana zostanie zapora, co ułatwić i przyspieszyć ma montaż 187-km bariery na polsko-białoruskim odcinku powstającym na Podlasiu. W przypadku Lubelszczyzny naturalną barierę stanowi co prawda rzeka Bug, ale nie oznacza to, że władze nie zastanawiają się nad innymi rozwiązaniami. W Straży Granicznej, jak poinformowano podczas konferencji, powołano już zespół, który pracuje nad rozwiązaniami, które mogą zostać wykorzystane właśnie na rzekach. Co więcej, resort planuje - w ramach mającej wejść w styczniu 2022 roku ustawy modernizacyjnej podległych sobie służb - stworzenie bariery elektronicznej na całej zewnętrznej granicy Unii Europejskiej, za której ochronę odpowiada Polska. Oddziały Straży Granicznej odpowiadające za zabezpieczenie tego odcinka zostaną również wzmocnione osobowo. Zgodnie bowiem ze wspomnianą już ustawą modernizacyjną, a dokładnie jej projektem, na wschodniej granicy pojawi się 750 nowych etatów dla mundurowych (głównie na odcinku z Białorusią).

Minister Kamiński nie wyklucza również, że także na granicy z Ukrainą czy obwodem kaliningradzkim powstać będą musiały w przyszłości jakiegoś rodzaju dodatkowe, nie tylko elektroniczne, bariery. Wszystko, jak podkreślał, zależeć będzie oczywiście od rozwoju sytuacji.

Firmy na start

Inwestycja na granicy z Białorusią jest nie tylko strategiczna, ale również przede wszystkim duża. Dlatego polskie władze zakładają, że jeśli zapora ma powstać szybko i sprawnie, to za jej budowę odpowiadać muszą firmy z dużym potencjałem wykonawczym, doświadczeniem w inwestycjach liniowych oraz takie, które nie są w sporze ze Skarbem Państwa. Minister Kamiński ocenił, że takich potencjalnych wykonawców jest 10 lub mniej, i to z nimi prowadzone będą właśnie rozmowy i negocjacje. Po ich zakończeniu poznamy więc realny, szacowany koszt budowy bariery, która rozdzielić ma Polskę i Białoruś. Na razie, jak wiadomo już od jakiegoś czasu, do wydania jest ponad 1,6 mld złotych - taką kwotę polskie władze zabezpieczyły na realizację tej inwestycji.

Reklama
Reklama

Komentarze