Samoloty odrzutowe dla LPR pilnie potrzebne

1 października 2019, 15:49
LPR_Piaggio (1)
Fot. LPR

Ministerstwo Zdrowia konsekwentnie chce kupić w bieżącym roku dwa medyczne samoloty odrzutowe dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 26 września anulowano drugi przetarg w tej kwestii i od razu rozpisano następny w trybie procedury przyspieszonej, aby móc dokonać transakcji przed grudniem 2019 roku. Należy mieć nadzieję, że tym razem ministerstwo wyasygnowało na ten cel większą kwotę, gdyż w poprzednich postępowaniach 105 mln zł okazało się sumą niewystarczającą, co było zresztą przyczyną anulowania obu poprzednich przetargów.

W pierwszym postępowaniu, które zostało zakończone unieważnieniem w listopadzie 2018 roku, złożono jedynie jedną ofertę. Na sfinansowanie dostaw wyasygnowano środki w łącznej sumie ponad 105 mln zł, jednak amerykańska firma FARGO JET CENTER LLC złożyła wówczas ofertę o wartości 119,2 mln złotych brutto. W drugim przetargu ta sama amerykańska firma, wraz z polską spółką GB Aircraft, złożyła w ramach konsorcjum ofertę o wartości brutto 126,96 mln złotych. Ze względu na ponowne przekroczenie budżetu 26 września b.r. przetarg anulowano po raz kolejny, aby 1 października 2019 ogłosić trzecie podejście do tego zakupu w trybie przetargu otwartego w procedurze przyspieszonej, gdyż termin składania ofert wynosi dwa tygodnie i upływa 14 października 2019 roku. Bardzo ciekawe jest uzasadnienie zastosowania tego specyficznego trybu realizacji przetargu.

Uzasadnieniem skrócenia terminu składania ofert jest leżący w interesie publicznym zakup samolotów przeznaczonych do uzupełnienia floty samolotów, do wykonywania medycznych lotów ratowniczych i transportowych, oraz limitowany harmonogram budżetowy, który w przypadku braku podpisania umowy po przeprowadzeniu postępowania publicznego przed początkiem grudnia 2019 r., będzie niemożliwy do zrealizowania i ulegnie utraceniu.

Dotychczas użytkowane do takich celów samoloty mają znacznie ograniczoną niezawodność z powodu wyeksploatowania i w związku z problemami z utrzymaniem ich sprawności ze względu na ogłoszenie upadłości producenta. Stąd wprowadzenie do eksploatacji nowych samolotów jest niezwykle istotne i opóźnianie tego terminu jest dotkliwe. Oceniamy, że istnieje realna szansa na uzyskanie przynajmniej jednej ważnej oferty w przypadku przeprowadzenia postępowania ze skróconym terminem składania ofert, w terminie umożliwiającym pozyskanie niezbędnych samolotów w stosownym czasie.

Fragment ogłoszenia: Zakup 2 (dwóch) fabrycznie nowych jednakowych samolotów o napędzie turboodrzutowym dla specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego i transportu sanitarnego; postępowanie znak: ZZP-201/19

Jak wynika z powyższego oświadczenia, przyczyny zmuszające Ministerstwo Zdrowia do realizacji postępowania w trybie ekspresowym to z jednej strony potrzeba wydatkowania środków, a z drugiej problemy z eksploatacją maszyn Piaggio P.180 Avanti II, które obecnie wykorzystywane są do transportu chorych lub zespołów medycznych na duże odległości. Producent maszyn, włoska firma Piaggio Aerospace ogłosiła w listopadzie ubiegłego roku upadłość. Bezpośrednią przyczyną była rezygnacja Zjednoczonych Emiratów Arabskich z zakupu 8 ciężkich bezzałogowców klasy MALE Piaggio P.1HH HammerHead opartych na płatowcu Piaggio P180 Avanti II.

Jak wynika ze specyfikacji przetargowej, obecnie poszukiwane samoloty odrzutowe mają mieć bardzo zbliżone możliwości transportowe do tych wycofywanych, ale mają osiągać znacznie większe prędkości, dzięki napędowi turboodrzutowemu. Wymagania zawarte w specyfikacji technicznej mówią o możliwości lotu z dwuosobową załogą, dwiema osobami personelu medycznego i pacjencie na noszach na odległość nie mniejszą niż 1500 mil morskich (2778 km) lub na dystans 400 mil morskich (740 km) z dwuosobową załogą, czterema pasażerami siedzącymi i leżącym pacjentem.

Maszyny mają być wyposażone w odpowiednie zaplecze medyczne dla przewozu maksymalnie 2 pacjentów na noszach, a jednocześnie posiadać wszystkie wymagane obecnie systemy zapewniające bezpieczny lot w każdych warunkach pogodowych, również w oparciu jedynie o wskazania instrumentów, radarów pogodowych, itp. Pułap lotu nie może być mniejszy niż FL 420 (12,8 tys. m) a długotrwałość lotu to minimum 3 godziny. Umowa obejmuje również szkolenie czterech pilotów LPR.

Biorąc pod uwagę cytowane powyżej uzasadnienie, należy mieć nadzieję, że zostaną na ten cel wyasygnowane dodatkowe środki. Jak dotąd amerykańska firma FARGO JET CENTER LLC była jedynym oferentem w postępowaniach, a ze względu na niezmienny termin realizacji całości zamówienia do końca 2021 roku, koszt zakupu będzie rosnąć. Skraca się bowiem zarówno czas jaki realizujący zamówienie podmiot będzie miał na zakup fabrycznie nowego samolotu, jak również na zrealizowanie skomplikowanej zabudowy specjalistycznej, która jest wykonywana na indywidualne zamówienie użytkownika.

KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Piotr
czwartek, 17 października 2019, 21:34

Zanim ktokolwiek się wypowie, powinien zastanowić się w jakim celu maja być zakupione te dwa samoloty. Otóż, nie do wożenia VIPow po kraju, a min. do transportu polskich turystów będących za granicą (po wypadkach, nagłych chorobach, itp itd). Dlatego zanim ktoś napisze coś krytycznego, najpierw niech pomyśli i sobie, bo może kiedyś sam autor tych wpisów będzie potrzebował takiej pomocy. O transporcie organów już nie wspomnę.

AS
sobota, 5 października 2019, 17:07

Ten samolot jest potrzebny po to aby samoloty rządowe nie musiały wozić ludzi poza granice kraju do Londynu, Nowego Yorku a własnie te z pogotowia. Ostanio choćby przypadek małego dziecka z chorobą serca lecącego do Nowego Yorku.

amdr
czwartek, 3 października 2019, 08:30

Absurd, samoloty nie są potrzebne, nie wylądują w miejscu wypadku ani przy szpitalu, za to pewnie któryś minister chętnie skorzysta z "darmowego" transportu.

Maciek
środa, 2 października 2019, 21:42

Kolejny kompletny absurd. Po co w kraju wielkości Polski tego typu samoloty? Zupełnie jak że śmigłowcami dla policji. Blackhawki są jej zbędne.

Zaq
środa, 2 października 2019, 15:23

Czyli jak zwykle chodzi aby gonić króliczka i udawać że przecież my bardzo chcemy kupić te samoloty no ale rynek nie spełnił naszych oczekiwań i nikt nie chce dać sprzętu za pół ceny.