- WIADOMOŚCI
Państwo zwiększy ochronę przemysłu obronnego? „Będziemy formułować rekomendacje”
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek zapowiedział, że po pożarze w zakładach WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej państwo przeanalizuje system zabezpieczeń kluczowych zakładów przemysłu obronnego i przygotuje rekomendacje dotyczące zwiększenia ich ochrony.
„Będziemy formułować rekomendacje po tym zdarzeniu” – zapowiedział w rozmowie z radiem RMF FM wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek, odnosząc się do pożaru, do którego doszło na terenie zakładów WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Jak podkreślił, po zdarzeniu państwo zamierza przeanalizować dotychczasowe zabezpieczenia kluczowych zakładów przemysłu obronnego i zwiększyć poziom ich ochrony.
Do pożaru doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, 31 sierpnia, na terenie przedsiębiorstwa WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Początkowo informowano o uruchomieniu czujki antywłamaniowej. Sygnał odebrała firma ochroniarska, która następnie powiadomiła służby. Po przyjeździe na miejsce potwierdzono, że wewnątrz jednego z budynków doszło do pożaru.
Według Prokuratury Krajowej ogień został wywołany celowo. Śledczy przyjęli, że pożar miał zostać spowodowany poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne. W wyniku zdarzenia zniszczeniu miały ulec pomieszczenia magazynowe, a wartość strat oszacowano na co najmniej 15 milionów złotych.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Polsce oraz dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Postępowanie prowadzą wspólnie funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Policji. Na obecnym etapie jednak nikomu nie przedstawiono zarzutów.
We wtorek o sprawie, w radiu RMF FM, mówił wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Wiceminister wskazał, że system monitoringu zakładu zarejestrował osobę, która dostała się na jego teren. Jak zaznaczył, na miejscu od początku pracowały zarówno służby ratunkowe, jak i służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa. „Tam oczywiście pracują i służby specjalne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego z uwagi na to, że to przemysł obronny” – mówił wiceminister.
Mroczek zwrócił również uwagę na szerszy kontekst, w którym osadzone jest zdarzenie, wskazując, że we wszystkich państwach wspierających Ukrainę dochodzi do aktów dywersji i sabotażu. „Mamy do czynienia z tym nie tylko na terenie naszego kraju, ale na terenie całej Europy, państw, które wspierają Ukrainę” – powiedział.
Po pożarze w Skarżysku-Kamiennej zaczęły pojawiać się pytania o zabezpieczenie obiektów związanych z przemysłem obronnym. W przypadku zakładu w Skarżysku-Kamiennej nie było jednak stałej, fizycznej ochrony obiektu przez funkcjonariuszy służb państwowych. Pierwszy sygnał o zagrożeniu pochodził z systemu monitoringu obsługiwanego przez prywatną firmę ochroniarską.
Czesław Mroczek podkreślił, że przemysł obronny – zarówno państwowy, jak i prywatny – wymaga szczególnego poziomu zabezpieczenia. „Wiadomo, że przemysł obronny musi być w sposób szczególny zabezpieczony tak, jak jego właściciele. Niezależnie od tego, czy to państwowy przemysł, czy prywatny. Będziemy formułować rekomendacje po tym zdarzeniu” – zapowiedział.
Według wiceministra dotychczasowe plany ochrony kluczowych zakładów przemysłu obronnego powinny zostać rozszerzone. „Z punktu widzenia ochrony tych kluczowych zakładów przemysłu obronnego te plany ochronne muszą być bogatsze niż to, z czym mieliśmy do czynienia do tej pory” – ocenił.
Nie przesądził przy tym, czy oznacza to konieczność stałej obecności funkcjonariuszy na terenie zakładów. Zapowiedział jednak podniesienie poziomu ochrony i większe wsparcie ze strony państwa. „Z całą pewnością bogatsze w tym sensie, że poziom tej ochrony będziemy podnosić i nasze wsparcie, służb państwowych, w szczególności Policji, będzie też większe w zakresie ochrony” – powiedział. Jak dodał, Policja już zwiększyła intensywność kontroli i swoją obecność przy tego typu obiektach.
Równolegle Policja prowadzi śledztwo mające ustalić przebieg i przyczyny zdarzenia. Komendant wojewódzki Policji w Kielcach powołał specjalną grupę, która ma kompleksowo wyjaśnić okoliczności pożaru. W jej skład weszli funkcjonariusze pionu kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego. Policjanci analizują zabezpieczone ślady, prowadzą czynności procesowe i weryfikują wszystkie możliwe wersje dotyczące zdarzenia.



Wybrane okazje dla Ciebie