Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ratcliffe między wsparciem dla Ukrainy a polityką Trumpa. Jaką rolę odgrywa CIA?

John Ratcliffe i Donald Trump
John Ratcliffe i Donald Trump
Autor. Office of Congressman John Ratcliffe / Wikimedia Commons

John Ratcliffe, dyrektor CIA, odgrywa istotną rolę w amerykańskich działaniach dotyczących wojny w Ukrainie. Agencja wspiera Kijów, a jednocześnie prowadzi rozmowy z rosyjskimi służbami i analizuje ukraińskie władze oraz ich zależności. Choć Ratcliffe ma bezpośredni dostęp do Donalda Trumpa, zakres amerykańskiej pomocy pozostaje uzależniony od decyzji prezydenta. To pokazuje, jak działalność wywiadowcza, kontakty dyplomatyczne i polityczne cele Białego Domu wpływają na relacje Waszyngtonu z Kijowem.

Reklama

John Ratcliffe kieruje agencją wspierająca Ukrainę w walce z Rosją, prowadzi rozmowy z rosyjskimi służbami i doradza prezydentowi, który próbuje podporządkować działania Kijowa własnym celom politycznym. Jego pozycja opiera się na dostępie do Donalda Trumpa, możliwościach operacyjnych CIA i wiedzy o obu stronach konfliktu. Rozpoznanie partnera obejmuje także rzeczywiste mechanizmy władzy, zależności finansowe i podatność na naciski wynikającą z korupcji. Ratcliffe dysponuje więc zasobami istotnymi zarówno dla wspierania Ukrainy, jak i oceny jej kierownictwa. Sposób ich wykorzystania zależy od polityki Białego Domu.

Wsparcie dla Ukrainy, lojalność wobec Trumpa

Shane Harris w artykule opublikowanym w „The Atlantic” 23 października 2026 roku opisuje intensywne wsparcie CIA dla Kijowa. Rozmówca z wywiadu jednego z państw bałtyckich ocenia działania agencji jako bardziej agresywne niż za prezydentury Bidena. Ratcliffe ma bezpośredni dostęp do Trumpa, lecz według rozmówców autora nie próbowałby odwieść go od wstrzymania pomocy. Podczas wizyty w Moskwie przekazał ocenę, że żadna ze stron nie wygrywa wojny. Później poinformował Zełenskiego o tych rozmowach podczas spotkania w Irlandii. W samej agencji zadowoleniu części pionu operacyjnego towarzyszą odejścia pracowników i zarzuty upolitycznienia analiz.

Te ustalenia pokazują zasadniczą sprzeczność: CIA może intensywnie wspierać Ukrainę, podczas gdy prezydent wykorzystuje zależność Kijowa od amerykańskiej pomocy do wywierania presji. Skuteczność współpracy operacyjnej nie zapewnia jej politycznej trwałości.

Reklama

Ratcliffe działa na styku obu procesów. Jako dyrektor odpowiada za agencję i realizowane przez nią zadania. Jako doradca przedstawia prezydentowi oceny sytuacji oraz konsekwencje możliwych decyzji. Nie prowadzi jednak własnej polityki wobec Ukrainy, niezależnej od Białego Domu.

Dla Kijowa oznacza to zależność, której nie usuwa profesjonalizm amerykańskich funkcjonariuszy. Dobre relacje robocze ułatwiają wymianę informacji i koordynację działań, ale nie zabezpieczają przed decyzją o ograniczeniu wsparcia. Gdy cele polityczne obu państw się rozmijają, decydujące znaczenie dla zakresu amerykańskiej pomocy ma stanowisko prezydenta USA.

Skuteczne operacje i niezależna analiza

Podczas przesłuchania przed senacką komisją wywiadu 15 stycznia 2025 roku Ratcliffe przedstawił program oparty na pozyskiwaniu informacji, obiektywnej analizie i działaniach niejawnych. Szczególnie podkreślił znaczenie źródeł osobowych. Zapowiedział również operacje prowadzone na polecenie prezydenta oraz analizy wolne od politycznych i osobistych uprzedzeń.

Reklama

Program ten zawiera dwa zobowiązania: agencja ma skutecznie działać i rzetelnie wyjaśniać sytuację. Sukces operacyjny nie zastępuje trafnej oceny strategicznej. Dla decyzji podejmowanych w Białym Domu znaczenie ma zarówno pozyskanie informacji, jak i jej interpretacja oraz przekazanie bez dostosowywania do oczekiwań prezydenta.

W przypadku Ukrainy oznacza to konieczność równoczesnej oceny rosyjskich zamiarów, ukraińskich możliwości i skutków amerykańskiej polityki. Dyrektor CIA powinien umieć wskazać szanse wynikające ze wsparcia partnera, koszty jego ograniczenia oraz fakty podważające założenia administracji.

Bliskość prezydenta stanowi w tym układzie atut. Może ułatwiać przekazywanie informacji, wyjaśnianie zagrożeń i uzyskiwanie decyzji potrzebnych do działania. Sama nie dowodzi jednak skuteczności. Najważniejsze pozostaje to, czy informacje są przekazywane bez zniekształceń również wtedy, gdy kolidują z politycznym przekazem Trumpa.

Reklama

Znaczenie Ratcliffe’a zależy również od rzetelności ocen przekazywanych Białemu Domowi. Julia Curlee, była analityczka CIA, w rozmowie z Johnem Sipherem i Michaelem Feinbergiem, opublikowanej w serwisie Lawfare, zarzucała kierownictwu agencji upolitycznianie pracy. Wskazywała, że działania wobec funkcjonariuszy przedstawiających niewygodne ustalenia zniechęcają pozostałych do otwartego formułowania ocen.

Krytyka ta odnosi się także do ważnego wymiaru roli Ratcliffe’a wobec Ukrainy: zdolności przedstawiania Trumpowi ustaleń sprzecznych z oczekiwaniami prezydenta. O wartości jego dostępu do Białego Domu świadczy przede wszystkim to, czy przekazuje pełny obraz sytuacji – w tym rosyjskich zamiarów i kosztów ograniczenia wsparcia dla Kijowa.

Rozmowy z szefami SWR i FSB

Ratcliffe rozmawiał w Moskwie z Siergiejem Naryszkinem, szefem SWR i Aleksandrem Bortnikowem, dyrektorem FSB, o możliwości wznowienia negocjacji. Według Axios przedstawił propozycję trójstronnego spotkania Donalda Trumpa, Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego oraz sprawdzał, czy rosyjskie kierownictwo służb może pomóc przekonać Putina do powrotu do rozmów. Źródła portalu twierdziły, że Ratcliffe uznał Bortnikowa za rozmówcę mogącego ułatwić ten proces. Amerykańscy przedstawiciele przekazali następnie Zełenskiemu informacje o moskiewskich rozmowach.

Reklama

Misja polegała na próbie wykorzystania dostępu szefów rosyjskich służb do Putina, aby wpłynąć na jego kalkulacje dotyczące negocjacji. Kontakt z nimi pozwala przekazywać oceny, propozycje i ostrzeżenia bez publicznych deklaracji ograniczających późniejsze pole manewru. Szefowie służb mogą uczestniczyć w przygotowaniu decyzji politycznej, ale o celach wojny i warunkach rozmów rozstrzyga Putin.

Kontakty Ratcliffe’a z Naryszkinem i Bortnikowem umożliwiają również ocenę wiarygodności rosyjskich deklaracji. Dyrektor CIA łączy rolę uczestnika rozmów z dostępem do ustaleń agencji. Może zestawiać wypowiedzi rozmówców z informacjami o działaniach wojskowych i politycznych Rosji, a następnie oceniać, czy Moskwa sygnalizuje gotowość do porozumienia, czy wykorzystuje kontakty do wywierania wpływu i zyskiwania czasu.

Z Moskwy do rozmowy z Zełenskim

Wrześniowe spotkanie Ratcliffe’a z Wołodymyrem Zełenskim na lotnisku Shannon było kontynuacją jego kontaktów dotyczących wojny. Według Shane’a Harrisa z „The Atlantic” dyrektor CIA przekazał ukraińskiemu prezydentowi informacje o swojej wcześniejszej wizycie w Moskwie. Ratcliffe uczestniczył więc w przekazywaniu Kijowowi relacji z amerykańskich rozmów z rosyjskimi służbami. Samo spotkanie podczas postoju samolotów na tankowanie potwierdził również „The Journal”.

Reklama

Taka działalność tłumaczy zainteresowanie możliwym rozszerzeniem jego roli dyplomatycznej. „Financial Times” informował o rozważanym zwiększeniu udziału Ratcliffe’a kosztem Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera. Rzeczniczka CIA Liz Lyons zaprzeczyła tym doniesieniom, co odnotował Reuters.

Ratcliffe uczestniczył zatem w rozmowach z Rosjanami i informował ukraińskiego prezydenta o ich przebiegu. Pełnił konkretną funkcję w amerykańskich działaniach dyplomatycznych, choć nie oznaczało to potwierdzonego przejęcia negocjacji od wysłanników Trumpa.

Ataki na rafinerie i groźba ograniczenia pomocy

Najbardziej bezpośrednim instrumentem nacisku na Ukrainę pozostaje dostęp do amerykańskiego wsparcia. Spór o uderzenia w rosyjskie rafinerie pokazał, jak zależność wojskowa może zostać wykorzystana politycznie.

Reklama

„The Washington Post” 12 października 2026 roku opisał ostrzeżenia dotyczące możliwego ograniczenia dostaw uzbrojenia i przekazywania danych wywiadowczych. Z kolei Reuters 25 października przytoczył wypowiedzi Zełenskiego o groźbach ograniczenia pomocy wywiadowczej oraz stanowisko amerykańskiego urzędnika kwestionującego jego relację.

Mechanizm presji nie wymaga zgodności interesów. USA mogą uzależniać dostęp do własnych zdolności od spełnienia żądań, które Kijów uważa za sprzeczne ze swoją strategią. Ukraińskie kierownictwo musi wtedy porównywać wojskowy koszt podporządkowania się z kosztem utraty wsparcia.

Dla Ratcliffe’a oznacza to podporządkowanie współpracy operacyjnej decyzjom prezydenta. Może przedstawiać konsekwencje ograniczeń, wpływać na sposób ich wykonania i argumentować za utrzymaniem określonych działań. Nie może jednak zagwarantować pomocy wbrew polityce Białego Domu.

Reklama

Granice kontroli CIA nad amerykańskim wsparciem

Poszczególne rodzaje wsparcia wymagają rozróżnienia. Ograniczenie łączności satelitarnej, przerwanie ostrzegania przed pociskami oraz wstrzymanie danych wykorzystywanych do planowania uderzeń powodują odmienne skutki i mogą pozostawać w gestii różnych instytucji. Reuters opisał decyzję dotyczącą łączności. Źródła agencji wskazały Biały Dom jako miejsce, z którego wyszło polecenie, nie określając jednak, kto je wydał.

Przypisywanie całego systemu wsparcia CIA zaciera odpowiedzialność poszczególnych instytucji. Wysoka pozycja Ratcliffe’a nie oznacza kontroli nad każdą technologią, dostawą i decyzją Pentagonu czy operatora komercyjnego. Jego wpływ trzeba oceniać w odniesieniu do zadań agencji oraz udziału w procesie decyzyjnym administracji.

Współpraca z Ukrainą nie usuwa potrzeby rozpoznawania jej władz i instytucji. Z analitycznego punktu widzenia należy zakładać, że zainteresowanie CIA obejmuje również korupcyjne powiązania elit. Jest to obszar istotny dla oceny rzeczywistych mechanizmów podejmowania decyzji, wiarygodności partnerów oraz bezpieczeństwa współpracy.

Reklama

Brak publicznego raportu o konkretnych ustaleniach nie jest argumentem przeciw istnieniu takiego rozpoznania. Praca wywiadowcza obejmuje pozyskiwanie informacji, których nie publikuje się ze względu na ochronę źródeł, metod i celów działania.

Dla agencji znaczenie mają pytania o to, kto kontroluje kontrakty, kto czerpie z nich zyski, jakie zależności łączą urzędników z biznesem i gdzie prywatny interes wpływa na decyzje państwa. Wiedza ta pomaga oceniać sprawność partnera, identyfikować zagrożenia dla przekazywanych informacji oraz rozpoznawać podatność na obce wpływy.

Istnieją także publikacje opisujące konkretne zainteresowanie CIA nadużyciami. William M. Arkin w tekście opublikowanym w lipcu 2023 roku przez „Newsweek” wskazał działania dotyczące korupcji przy przepływie pomocy przez Europę Wschodnią: ustalanie, dokąd trafia uzbrojenie, oraz przeciwdziałanie kradzieżom i nielegalnym prowizjom.

Reklama

Relacja ta dotyczy okresu sprzed objęcia przez Ratcliffe’a kierownictwa agencji. Pokazuje jednak, że rozpoznawanie nadużyć było częścią opisywanej działalności CIA, a nie wyłącznie teoretycznym zadaniem przypisywanym wywiadowi.

Od przepływu pieniędzy do układów władzy

Korupcja ma w czasie wojny bezpośrednie skutki operacyjne. Kradzież zmniejsza dostępne zasoby, prowizje podnoszą koszty, a układy personalne mogą kierować zamówienia do wykonawców chronionych politycznie. Informacje o tych mechanizmach pomagają odtwarzać rzeczywiste sieci wpływu. Oficjalnie potwierdzona współpraca Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy – NABU z FBI obejmuje wymianę informacji oraz wspólne działania dotyczące korupcji, prania pieniędzy i odzyskiwania aktywów.

Bezpośrednio o CIA napisał Nikolay Mitrokhin w analizie opublikowanej w „Osteuropa” w listopadzie 2025 roku. Podał, że agencja ma oficera łącznikowego w NABU. Na tej podstawie oceniał, że Waszyngton prawdopodobnie wiedział o śledztwie prowadzonym w ramach operacji „Midas” jeszcze przed jego publicznym ujawnieniem.

Reklama

Poszczególne kanały dostępu trzeba jednak rozróżniać. Współpraca FBI z ukraińskimi śledczymi nie określa automatycznie zakresu materiałów otrzymywanych przez CIA. Rozpoznanie korupcji służy natomiast zrozumieniu partnera: jego wewnętrznych konfliktów, interesów ludzi sprawujących władzę oraz czynników wpływających na ich decyzje. Dla administracji negocjującej z Kijowem jest to wiedza szczególnie użyteczna politycznie.

Wiedza o korupcji a przewaga negocjacyjna

Informacje o korupcji mogą zwiększać przewagę w rozmowach. Pomagają ustalić, które stanowiska wynikają z interesu państwa, a które służą ochronie określonych osób, kontraktów lub źródeł dochodu. Ułatwiają również ocenę odporności rozmówcy na presję i jego faktycznego pola manewru.

Odrębnego dowodu wymaga przypisanie komuś konkretnej operacji nacisku. Rozpoznawanie zależności nie oznacza samo w sobie postawienia żądania popartego groźbą ujawnienia materiałów. „The Washington Post” w grudniu 2025 roku opisał kontakty Rustema Umierowa, ówczesnego sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy oraz głównego ukraińskiego negocjatora, z kierownictwem FBI. Dziennik przytoczył obawy części zachodnich urzędników, że kontakty te mogą służyć wywieraniu presji na ukraińskie władze, aby zaakceptowały amerykańską propozycję zakończenia wojny. Nie przedstawił jednak dowodów, że podczas spotkań uzależniano sposób prowadzenia spraw korupcyjnych od ustępstw Kijowa.

Reklama

Wiedza o korupcyjnych powiązaniach ukraińskich elit może zwiększać przewagę Waszyngtonu w rozmowach z Kijowem. Zakres informacji posiadanych przez CIA i sposób ich wykorzystania w poufnych kontaktach pozostają niepubliczne. Na podstawie przywołanych materiałów nie można więc rozstrzygnąć, czy informacje te służyły również wywieraniu nacisku na Zełenskiego.

Możliwości Ratcliffe'a, decyzje Trumpa

Ratcliffe łączy zatem kilka rodzajów wpływu: kieruje agencją, przedstawia oceny, utrzymuje kanały komunikacji i uczestniczy w realizacji polityki prezydenta. Dla Ukrainy znaczenie ma zarówno sprawność tych działań, jak i cele, którym zostają podporządkowane.

Rozpoznanie partnera jest częścią tego układu. Wiedza o jego możliwościach wojskowych pomaga oceniać skuteczność wsparcia. Wiedza o instytucjach i korupcyjnych zależnościach pozwala lepiej rozumieć decyzje władz. Kontakty z rosyjskimi służbami dają dodatkową możliwość przekazywania komunikatów i sprawdzania stanowiska przeciwnika.

Reklama

Jakość kierowania CIA zależy jednak również od rzetelności informacji przedstawianych prezydentowi. Agencja może dysponować rozbudowanym rozpoznaniem, a mimo to tracić wartość jako źródło ocen, jeżeli niewygodne ustalenia są pomijane lub podporządkowywane politycznej narracji.

Z tej racji dla Kijowa Ratcliffe jest ważnym partnerem, ale pozostaje przedstawicielem amerykańskiego państwa. Kierowana przez niego agencja pomaga Ukrainie prowadzić wojnę i równocześnie ocenia jej władze, instytucje oraz słabości. Ta wiedza zwiększa możliwości Waszyngtonu. O tym, czy posłuży przede wszystkim wsparciu, negocjacjom czy presji, rozstrzyga polityka samego Trumpa.

Reklama
Polecane
czytaj także
mogą cię zainteresować