- WIADOMOŚCI
Pakt migracyjny UE wchodzi w życie. Co zmienia dla Polski?
Od piątku w całej Unii Europejskiej zaczynają obowiązywać przepisy Paktu o migracji i azylu. Reforma ma usprawnić procedury azylowe, wzmocnić ochronę granic zewnętrznych i wprowadzić nowy mechanizm solidarności między państwami członkowskimi. Choć pakt przewiduje relokację migrantów, Polska została na 2026 rok zwolniona z udziału w tym mechanizmie.
W piątek, 12 czerwca we wszystkich państwach Unii Europejskiej w życie wchodzą przepisy Paktu o migracji i azylu. To największa od lat reforma unijnej polityki migracyjnej, obejmująca 10 aktów prawnych mających usprawnić procedury azylowe, wzmocnić ochronę granic zewnętrznych oraz wprowadzić nowy mechanizm solidarności między państwami członkowskimi.
Pakt ma stworzyć wspólny europejski system zarządzania migracją i azylem. Według Komisji Europejskiej nowe przepisy mają pozwolić na skuteczniejsze i sprawniejsze odróżnianie osób rzeczywiście potrzebujących ochrony międzynarodowej od migrantów, których sytuacja nie spełnia kryteriów do uzyskania azylu, a także ograniczyć nielegalną migrację i wtórne przemieszczanie się migrantów między państwami UE.
Jednym z najważniejszych punktów paktu jest tak zwany mechanizm solidarnościowy. W ramach rocznej puli solidarnościowej, przewidzianej w unijnym pakcie azylowo-migracyjnym, państwa członkowskie będą zobowiązane do relokowania co najmniej 30 tysięcy migrantów rocznie. Nie będą one jednak zobowiązane wyłącznie do przyjmowania cudzoziemców. Każdy kraj będzie mógł samodzielnie zdecydować o formie swojego zaangażowania.
Do wyboru pozostają trzy rozwiązania: przyjęcie migrantów, wpłatę 20 tysięcy euro za każdą osobę, której państwo nie przyjmie, lub pomoc operacyjną, np. wysłanie dodatkowego personelu czy sprzętu do państw znajdujących się pod największą presją migracyjną. Jak podkreślają eksperci, mechanizm ma charakter elastyczny i pozwala państwom członkowskim wybrać formę wsparcia odpowiadającą ich sytuacji.
Polska zwolniona z mechanizmu relokacji
W debacie publicznej często pojawia się pytanie, czy wejście w życie paktu oznacza automatyczne przyjmowanie migrantów przez Polskę. Aktualnie odpowiedź brzmi: nie.
Komisja Europejska w decyzji wykonawczej 2025/2323 z listopada 2025 roku dzieli państwa na trzy kategorie, oceniając czy dane państwo członkowskie znajduje się pod presją migracyjną, jest narażone na ryzyko presji migracyjnej w nadchodzącym roku lub stoi w obliczu znaczącej sytuacji migracyjnej. Na ten moment Polska znajduje się w dwóch ostatnich grupach, w związku z czym nie musi obecnie ani przyjmować migrantów, ani wnosić wkładów finansowych.
Nie oznacza to jednak trwałego wyłączenia z systemu. Decyzje dotyczące puli solidarnościowej mają być podejmowane corocznie. Jesienią Komisja Europejska ponownie oceni sytuację migracyjną poszczególnych państw.
Szybsze procedury i większa kontrola na granicach
Jednym z głównych elementów reformy jest zaostrzenie kontroli na granicach zewnętrznych UE. Wszyscy migranci przekraczający granicę w sposób nielegalny będą poddawani screeningowi, w ramach którego będzie weryfikowana ich tożsamość, ocena stanu zdrowia i pobierane będą dane biometryczne. Informacje będą następnie trafiały do rozbudowanego systemu Eurodac, który ma pomóc w identyfikowaniu osób przemieszczających się pomiędzy państwami członkowskimi oraz przeciwdziałać tzw. asylum shopping, czyli wybieraniu przez migrantów państwa uznawanego za najkorzystniejsze pod względem szans na uzyskanie ochrony.
Nowe przepisy przewidują również wdrożenie przyspieszonych procedur kontroli na granicach osób pochodzących z państw, których obywatele rzadko otrzymują ochronę międzynarodową w UE. W takich przypadkach decyzje mają zapadać nawet w ciągu 12 tygodni. Regulacje mają także usprawnić procedury powrotu do kraju pochodzenia osób, którym odmówiono prawa pobytu. Jednocześnie państwa członkowskie będą zobowiązane do zapewnienia określonych standardów przyjmowanym osobom ubiegającym się o azyl oraz monitorowania przestrzegania ich podstawowych praw.
Zobacz też

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk w rozmowie z PAP i Polskim Radiem w Luksemburgu, zapowiedział, że „będziemy starali się stosować te elementy paktu, które jednoznacznie uszczelniają politykę migracyjną”. Chodzi m.in. o nowe rozwiązania dotyczące ochrony granic zewnętrznych, przeciwdziałania instrumentalizacji migracji, skuteczniejszych procedur powrotu osób, którym nie przyznano prawa do azylu oraz zarządzania kryzysowego uruchamianego w sytuacji nagłego wzrostu presji migracyjnej. Jednocześnie rząd podtrzymuje stanowisko, że nie zamierza realizować części przepisów związanych z tworzeniem dodatkowej infrastruktury dla migrantów przy granicach.
Choć pakt formalnie zaczyna obowiązywać 12 czerwca, jego pełne wdrożenie będzie procesem rozłożonym w czasie. Państwa członkowskie nadal dostosowują krajowe przepisy i procedury do nowych regulacji, a Komisja Europejska oraz unijne agencje będą monitorować realizację reform. W praktyce najbliższe miesiące pokażą, czy nowy system pozwoli skuteczniej zarządzać migracją w Unii Europejskiej i ograniczyć napięcia pomiędzy państwami członkowskimi dotyczące odpowiedzialności za osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową.


