- WIADOMOŚCI
Niebezpieczny ładunek przy niemieckiej elektrowni. Kilkanaście kilometrów od polskiej granicy
Autor. Jan-Herm Janßen/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0
Niebezpieczny ładunek znaleziono we wtorek na stacji transformatorowej w Turnow-Preilack w Brandenburgii, w pobliżu elektrowni Jänschwalde. Policja mówi o „niekonwencjonalnym ładunku wybuchowym i zapalającym”, który nie eksplodował. Służby badają, czy doszło do próby sabotażu infrastruktury energetycznej.
Niekonwencjonalny ładunek wybuchowy i zapalający znaleziono we wtorek na stacji transformatorowej w Turnow-Preilack w Brandenburgii, niedaleko elektrowni Jänschwalde. Ładunek nie eksplodował, a służby prowadzą śledztwo na miejscu. Policja traktuje incydent bardzo poważnie i bada, czy doszło do celowego uszkodzenia infrastruktury energetycznej.
Policja otrzymała zgłoszenie około godziny 8 rano. Funkcjonariusze pojawili się na stacji transformatorowej w Turnow-Preilack, gdzie znaleziono podejrzane urządzenie. Jak przekazała rzeczniczka policji w rozmowie z Reuters, zabezpieczane są ślady, a na miejscu pracują również specjaliści zajmujący się neutralizacją ładunku. Śledztwo przejęło Brandenburskie Państwowe Biuro Policji Kryminalnej (LKA).
Policja zaprzecza doniesieniom o rakietach
W pierwszych doniesieniach lokalnych mediów pojawiła się informacja, że służby miały znaleźć kilka urządzeń przypominających rakiety, wyposażonych w materiały wybuchowe. Policja zdementowała jednak te informacje. „Nie mówimy tu o rakietach” – przekazała rzeczniczka LKA agencji Reuters.
Według służb chodzi o „niekonwencjonalny ładunek wybuchowy i zapalający”, który został znaleziony na terenie stacji. Urządzenie nie eksplodowało. Na tym etapie nie wiadomo, kto je umieścił ani jakie dokładnie były zamiary sprawców. Śledczy ustalają również, czy w wyniku zdarzenia doszło do uszkodzenia infrastruktury. Policja podkreśla, że traktuje sprawę bardzo poważnie. Jednocześnie zaznacza, że nie było zagrożenia dla mieszkańców.
Chwilowa przerwa w przesyłaniu energii energetycznej
Incydent miał miejsce w pobliżu elektrowni Jänschwalde, jednej z najważniejszych instalacji energetycznych w regionie. Stacja transformatorowa w Preilack służy do dystrybucji energii elektrycznej wytwarzanej przez elektrownię. Operator sieci przesyłowej 50Hertz poinformował, że nieznani sprawcy mieli doprowadzić do uszkodzenia kilku linii należących do sieci przesyłowej. Doszło do krótkotrwałego przerwania ich pracy. Wszystkie linie zostały jednak ponownie uruchomione. Według operatora ogólne dostawy energii elektrycznej nie zostały zakłócone. 50Hertz przekazał również, że ściśle współpracuje z odpowiednimi organami bezpieczeństwa w związku z incydentem.
Według informacji przekazywanych przez operatora sieci i niemieckie media potencjalnym celem działania mogło być doprowadzenie do poważniejszego zakłócenia pracy infrastruktury związanej z elektrownią Jänschwalde. Na razie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia motywu ani informacji, które pozwalałyby wskazać sprawców. Śledczy badają zarówno sposób umieszczenia urządzenia, jak i zakres ewentualnych uszkodzeń. Rzecznik operatora elektrowni LEAG poinformował, że w związku ze zdarzeniem nie odnotowano żadnych obrażeń wśród pracowników.
Stacja transformatorowa w Preilack znajduje się w powiecie Sprewa-Nysa, nieopodal granicy z Polską. To właśnie przez tę infrastrukturę energia produkowana w elektrowni Jänschwalde trafia do sieci i jest następnie rozprowadzana w regionie oraz w innych częściach Niemiec.
Jänschwalde została zbudowana w latach 1976-1989 i była ostatnią dużą elektrownią tego typu wzniesioną w NRD. Obecnie jej infrastruktura pozostaje ważnym elementem regionalnego systemu energetycznego. Na razie wiadomo jedynie, że na terenie infrastruktury energetycznej znaleziono niebezpieczny ładunek, który nie eksplodował. Dochodzenie w sprawie prowadzi niemiecka policja kryminalna.


Wybrane okazje dla Ciebie