Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Moskwa między Kabulem a Islamabadem. Dyplomacja wywiadowcza i granice rosyjskich wpływów

Autor. Mohammad Husaini / Unsplash

Równoległe wizyty szefa rosyjskiego wywiadu zagranicznego Siergieja Naryszkina w Kabulu i ministra spraw wewnętrznych Władimira Kołokolcewa w Islamabadzie pokazują, że Moskwa rozwija kontakty z obiema stronami konfliktu afgańsko-pakistańskiego. Nie ma jednak potwierdzenia, że Naryszkin przywiózł do Kabulu konkretny plan porozumienia. Kreml dysponuje kanałami komunikacji z Kabulem i Islamabadem, ale to, czy przełoży je na realny wpływ na przebieg konfliktu, pozostaje otwartą kwestią.

Reklama

Wizyta Siergieja Naryszkina w Kabulu zbiegła się z podróżą rosyjskiego ministra spraw wewnętrznych Władimira Kołokolcewa do Pakistanu. Tego samego dnia szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego rozmawiał z kierownikiem talibskiego wywiadu, a Kołokolcew spotkał się w Rawalpindi z pakistańskim dowódcą sił zbrojnych Asimem Munirem. Zestawienie tych wizyt pokazuje, że Moskwa zabiega o bezpośrednie kontakty z obiema stronami konfliktu. Nie dowodzi jednak, że Naryszkin przywiózł do Kabulu plan mediacji ani że Rosja potrafi skłonić Kabul i Islamabad do porozumienia.

Spotkanie szefów wywiadu

15 października 2026 r. rosyjska agencja Interfax, powołując się na komunikat biura prasowego SWR, poinformowała, że Naryszkin odwiedził Afganistan dzień wcześniej i spotkał się z Abdulem Haqiem Wasikiem, szefem Głównego Zarządu Wywiadu Islamskiego Emiratu Afganistanu. Biuro prasowe SWR potwierdziło wizytę i rozmowy, ale nie ujawniło ich szczegółów.

Spotkanie można określić jako element dyplomacji wywiadowczej. Bezpośrednie rozmowy szefów służb pozwalają utrzymywać kontakty dotyczące bezpieczeństwa poza standardowymi kanałami dyplomatycznymi. Australian Strategic Policy Institute opisuje, jak służby i relacje między nimi mogą prowadzić lub ułatwiać kontakty dyplomatyczne, zwłaszcza gdy potrzebny jest dyskretny kanał komunikacji.

Reklama

Nie oznacza to, że SWR zastępuje rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ani że Naryszkin samodzielnie ustala politykę wobec talibów. Artykuł 12 rosyjskiej ustawy federalnej stanowi, że ogólne kierownictwo nad organami wywiadu sprawuje prezydent. To on określa zadania służb i rozstrzyga o zasadności zawierania przez nie porozumień z zagranicznymi agencjami. Naryszkin prowadzi zatem rozmowy jako szef instytucji państwowej działającej pod kierownictwem Kremla.

Dlaczego rozmowy prowadzi Naryszkin?

Pozycja Naryszkina łączy kierownictwo nad wywiadem zagranicznym z wieloletnim doświadczeniem politycznym. RFE/RL przypomniało, że przed objęciem stanowiska szefa SWR był przewodniczącym Dumy Państwowej, a wcześniej kierował administracją prezydenta. RFE/RL opisywało go także jako wieloletniego sojusznika Władimira Putina. Dzięki temu rozmówcy mogą postrzegać go nie tylko jako przedstawiciela służby, lecz także jako wysoko postawionego reprezentanta rosyjskiego systemu władzy.

Nie oznacza to, że Naryszkin osobiście prowadzi całą rosyjską dyplomację ani że jest jedynym kanałem kontaktów Moskwy z innymi państwami. Jego rola obejmuje rozmowy dotyczące wywiadu i bezpieczeństwa oraz przekazywanie stanowiska Rosji na wysokim szczeblu. Ilustruje ją także spotkanie z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffe’em, które odbyło się w Moskwie 25 sierpnia 2026 r. Reuters podał w sierpniowej depeszy, że Naryszkin określił je jako robocze i dotyczące spraw należących do kompetencji służb.

Reklama

Od przeciwników do partnerów

Relacje Moskwy z talibami przez lata kształtowały dwa sprzeczne interesy. Rosja sprzeciwiała się obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych i NATO w Afganistanie, a zarazem obawiała się destabilizacji regionu i rozwoju ugrupowań ekstremistycznych. Konflikt afgański mógł rozlać się na państwa Azji Środkowej i zagrozić południowym granicom rosyjskiej strefy wpływów. Moskwa stopniowo rozwijała więc kontakty z talibami, choć ich ideologia i powiązania z innymi organizacjami zbrojnymi budziły rosyjskie obawy.

Przejęcie władzy przez talibów 15 sierpnia 2021 r. nie usunęło przeszkód utrudniających normalizację stosunków z zagranicą. Należą do nich ograniczenia praw kobiet i dziewcząt, brak szerokiego udziału różnych środowisk w rządzeniu oraz obawy związane z obecnością grup terrorystycznych. Mimo to Moskwa kontynuowała zbliżenie. Reuters, relacjonując decyzję z lipca 2025 r., poinformował, że Rosja jako pierwsze państwo formalnie uznała rząd talibów. Moskwa wskazywała wówczas na możliwości współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, walki z terroryzmem i handlu.

Formalne uznanie zmieniło charakter relacji, ale nie uczyniło z talibów rosyjskiego sojusznika we wszystkich sprawach. W depeszy z października 2026 r. Associated Press opisała dalsze kontakty Moskwy z władzami w Kabulu. Przytoczyła wypowiedź Siergieja Ławrowa, który wiązał postępy władz afgańskich w walce z terroryzmem i handlem narkotykami z rosyjsko-afgańską współpracą wojskowo-techniczną. AP zaznaczyła zarazem, że talibowie pozostają w znacznej mierze izolowani na arenie międzynarodowej, m.in. z powodu restrykcji nakładanych na kobiety.

Reklama

Moskwa kontaktuje się z obiema stronami

W maju 2026 r. Rosja i talibowie zawarli porozumienie o współpracy wojskowo-technicznej. Al Jazeera podała, że według Zamira Kabulowa umowa obejmuje naprawę i konserwację sprzętu posiadanego już przez talibów, w większości produkcji radzieckiej lub rosyjskiej. Szczegółów porozumienia nie ujawniono, dlatego nie można traktować go jako dowodu powstania pełnego sojuszu wojskowego.

ANKASAM, w analizie dr. Cenka Tamera z 19 października 2026 r., umieścił rosyjskie działania w szerszym kontekście: ograniczania zagrożeń dla Azji Środkowej, walki z Państwem Islamskim Prowincji Chorasan (ISKP) oraz rozwoju handlu, energetyki i transportu przez Afganistan. Tamer ocenił, że stabilizacja regionu mogłaby służyć rosyjskim interesom gospodarczym i zwiększać wpływy Moskwy.

Wizyta Naryszkina nabrała szerszego znaczenia, ponieważ tego samego dnia rosyjski minister spraw wewnętrznych Władimir Kołokolcew przebywał w Pakistanie i spotykał się z Asimem Munirem oraz innymi przedstawicielami władz. Al Jazeera zestawiła te wydarzenia jako równoległe kontakty Moskwy z Kabulem i Islamabadem. Zwróciła przy tym uwagę, że oficjalne komunikaty nie przedstawiały wizyt jako uzgodnionej operacji mediacyjnej. Zdaniem Al Jazeery Rosja może jednak próbować wykorzystać rozwijane relacje z obiema stronami do ograniczenia napięć.

Reklama

Rosyjskie zabiegi o rolę mediatora poprzedziły te wizyty. 5 października w Moskwie odbyły się konsultacje dotyczące Afganistanu z udziałem przedstawicieli talibów, Pakistanu, Chin, Indii, Iranu i państw Azji Środkowej. Associated Press podała, że rosyjski wysłannik ds. Afganistanu Zamir Kabulow zadeklarował gotowość Moskwy do pomocy w łagodzeniu napięć, jeśli obie strony o to poproszą.

Jak opisała Al Jazeera, konsultacje nie zakończyły się przyjęciem wspólnego komunikatu. Spór dotyczył m.in. tego, jak określić problem terroryzmu oraz oskarżeń Pakistanu, że ugrupowania zbrojne, w tym TTP, działają z terytorium Afganistanu. Talibowie odrzucają te zarzuty i sprzeciwiają się zapisom łączącym Afganistan z terroryzmem. Rozbieżność ta pokazuje, jak trudno Moskwie uzgodnić stanowiska Kabulu i Islamabadu.

Komentarze: Rosja szuka roli, lecz jej wpływ jest ograniczony

Hasht-e Subh (8AM) w analizie Kiomarsa Samadiego z października 2026 r. zinterpretował równoległe wizyty Naryszkina i Kołokolcewa jako próbę utrzymywania kontaktu z obiema stronami. Samadi ocenił, że Moskwa może mieć większą swobodę mediacyjną niż Ankara, ponieważ nie wiążą jej z Pakistanem takie same zobowiązania regionalne jak Turcję. Jednocześnie wskazał, że niepowodzenie konsultacji w Moskwie podważyło wiarygodność rosyjskiej inicjatywy: spór stał się testem wpływów Moskwy w regionie.

Reklama

Al Jazeera przytoczyła odmienne oceny analityków. Taimur Khan z pakistańskiego Institute of Strategic Studies Islamabad stwierdził, że mediacja może pomóc Moskwie zachować wpływy i zapobiec powstaniu próżni, którą mogłyby wykorzystać inne mocarstwa. Eldaniz Gusseinov z Nightingale Int podkreślił, że Rosja ma lepszy dostęp do talibów niż większość państw, ale jej rzeczywisty wpływ na ich decyzje jest znacznie mniejszy, niż sugerowałaby ranga spotkań. Analitycy cytowani przez Al Jazeerę zwracali także uwagę, że wywieranie presji na talibów w sprawie TTP mogłoby zaszkodzić relacjom Moskwy z Kabulem.

Podobny wniosek przedstawiła Fergana, agencja informacyjna zajmująca się przede wszystkim Azją Środkową, w analizie z 17 października 2026 r. Oceniła, że utrzymywanie kontaktów z obiema stronami nie wystarczy, by skłonić je do kompromisu. Fergana podkreśliła, że nie ma potwierdzenia, iż Naryszkin przywiózł do Kabulu plan rozwiązania konfliktu. Zwróciła również uwagę, że wcześniejsze próby mediacji Kataru, Turcji i Chin nie doprowadziły do trwałego zakończenia starć.

Pakistan Observer przytoczył z kolei opinię Khurrama Iqbala z Quaid-i-Azam University, który ocenił, że równoległe kontakty mogą wskazywać na próbę zdobycia przez Moskwę roli mediatora. Artykuł zaznaczył jednak, że nie ma publicznego potwierdzenia, iż właśnie taki był cel wizyty Naryszkina.

Reklama

Kontakty polityczne i współpraca gospodarcza

Moskwa próbuje przełożyć kontakty polityczne na współpracę gospodarczą. Afghanistan International podała, że Zamir Kabulow, specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. Afganistanu, zapowiedział przyjazd do Afganistanu delegacji pod przewodnictwem wicepremiera Aleksieja Owerczuka. Delegacja ma rozmawiać o handlu i współpracy gospodarczej. Afghanistan International przytoczyła również wypowiedź Kabulowa o podwojeniu wymiany handlowej między państwami w pierwszej połowie 2026 r.

Szacunki wartości handlu między Rosją a Afganistanem za 2025 r. różniły się: dane rosyjskie wskazywały około 326 mln dolarów, a afgańskie – około 500 mln. Sam wzrost obrotów nie oznacza jednak, że Afganistan stał się dla Rosji dużym partnerem gospodarczym. Reuters opisywał afgańskie starania o dostawy rosyjskiej pszenicy w obliczu ryzyka zakłóceń w handlu z Iranem. Rozwój inwestycji ograniczają problemy z płatnościami, niepewność polityczna i bezpieczeństwa, słaba infrastruktura oraz brak stabilnych reguł prawnych. O skali współpracy rozstrzygną więc zawarte kontrakty i zrealizowane inwestycje, a nie same deklaracje o wzroście handlu.

Próba zwiększenia wpływów, nie dowód skutecznej mediacji

Komentarze Al Jazeery, Hasht-e Subh, Fergany, Pakistan Observer i ANKASAM wskazują, że Moskwa rozwija kanały bezpieczeństwa z Kabulem i Islamabadem, zabiega o rolę mediatora i chce zapobiec destabilizacji Azji Środkowej. Autorzy oraz cytowani przez nich eksperci różnią się w ocenie szans Rosji, ale wskazują na ograniczenia jej wpływów i brak uzgodnionego stanowiska Kabulu oraz Islamabadu. Żadne z tych źródeł nie potwierdza, że Naryszkin negocjował konkretne porozumienie.

Reklama

Równoległe kontakty Naryszkina w Kabulu i Kołokolcewa w Islamabadzie wskazują, że Moskwa buduje kanały dostępu do obu stron i chce uczestniczyć w kształtowaniu regionalnego układu bezpieczeństwa. Taka aktywność może służyć ograniczaniu zagrożeń dla Azji Środkowej, wzmacnianiu rosyjskiej pozycji wobec talibów i utrzymaniu Moskwy w roli potencjalnego mediatora. Dostęp do rozmówców nie przesądza jednak o zdolności wpływania na ich decyzje. O rzeczywistym znaczeniu tej polityki świadczyłyby jej skutki: kontynuacja rozmów, gotowość Kabulu i Islamabadu do uwzględniania rosyjskich propozycji oraz wdrożenie zapowiadanych porozumień gospodarczych i wojskowo-technicznych. Wizyta Naryszkina potwierdza zatem aktywność Moskwy, ale sama nie dowodzi ani rozpoczęcia mediacji, ani wzrostu rosyjskiego wpływu na obie strony.

Zobacz również
Reklama