Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kokaina, klany i korupcja. Jak działa przestępczość zorganizowana w Niemczech?

law-enforcement-officers-patrol-city-street-on-foo-2026-03-18-06-51-29-utc
Niemcy, policja
Autor. Envato

Zorganizowana przestępczość w Niemczech to rozbudowany ekosystem, w którym rodzinne sieci klanowe, grupy rosyjsko-eurazjatyckie i organizacje narkotykowe zarabiają na przemycie, przemocy i praniu pieniędzy. Coraz częściej przestępstwo staje się usługą zamawianą przez internet, a granice między nielegalnym biznesem, legalną gospodarką i próbami wpływania na instytucje bywają trudne do uchwycenia.

Reklama

Zorganizowana przestępczość w Niemczech nie składa się z odizolowanych gangów. Tworzą ją sieci zarabiające na narkotykach, przemocy i praniu pieniędzy, które korzystają z legalnego handlu, portów, firm, banków i internetu. Wśród badanych przez policję struktur są rodzinne sieci klanowe, grupy rosyjsko-eurazjatyckie, organizacje narkotykowe i pośrednicy oferujący przestępcze usługi. Raporty za 2025 r. odnotowują m.in. przejęcie 10,1 tony kokainy, 2 150 zgonów związanych z narkotykami i setki postępowań dotyczących zorganizowanej przestępczości. Te wskaźniki opisują różne aspekty zjawiska; nie są miarą jednej, wspólnej sieci.

Przestępczość to biznes, a coraz częściej także usługa na zamówienie

W 2025 r. niemiecka policja według raportu BKA prowadziła 683 postępowania dotyczące zorganizowanej przestępczości, obejmujące blisko 8 tys. podejrzanych. Około 69% spraw miało powiązania międzynarodowe. Handel narkotykami odpowiadał za około 37% postępowań – więcej niż jakikolwiek inny obszar działalności. Dane te pokazują, jak duże znaczenie ma rynek narkotykowy wśród spraw zakwalifikowanych przez policję jako zorganizowana przestępczość. Zarazem nie oznaczają, że wszystkie działające w Niemczech grupy narkotykowe zostały objęte śledztwami.

Zmienia się sposób organizowania przestępstw. Obok zamkniętych grup z wyraźną hierarchią działają elastyczne sieci wykonawców. Jedni zapewniają broń, inni transportują narkotyki lub piorą pieniądze, a kolejni szukają ludzi do pobicia czy podpalenia. Zleceniodawca może przebywać za granicą, a wykonawca w Niemczech może nie znać jego nazwiska ani spotkać się z nim osobiście. Dlatego śledczy próbują odtworzyć cały łańcuch: kto zlecił przestępstwo, kto za nie zapłacił i kto przejął zysk.

Reklama

BKA opisuje ten model jako Crime-as-a-Service – przestępczość oferowaną na zamówienie. Komunikatory, media społecznościowe i kanały szyfrowane służą do organizowania logistyki, szukania broni i ukrywania pieniędzy, a także do werbowania wykonawców. Wśród nich są nastolatkowie. Raport BKA wskazuje też, że część młodych sprawców demonstruje swój przestępczy status w mediach społecznościowych. Taka prezentacja może służyć budowaniu reputacji i zastraszaniu konkurentów. Sama obecność treści w sieci nie dowodzi jednak, że każdy opublikowany materiał jest elementem konkretnej operacji.

Osobnym przykładem wykorzystania internetu do handlu narkotykami był zamknięty w 2025 r. Archetyp Market. Platforma obsługiwała sprzedaż kokainy, heroiny, konopi i innych narkotyków. Według informacji policji przytoczonych przez DW miała około 3 200 sprzedawców i 612 tys. kont klientów, a wartość sprzedaży wyniosła 250 mln dolarów. Pokazuje to, że internet może łączyć sprzedawców z klientami na dużą skalę, bez tradycyjnego punktu sprzedaży na ulicy.

Kokaina, pieniądze i przemoc

W 2025 r. niemieckie służby przejęły 10,1 tony kokainy, w tym 6,5 tony w portach. Znaczna część kokainy trafia do Europy w legalnych ładunkach, co czyni porty i firmy logistyczne ważnymi punktami dla przemytu. Niemiecki raport wskazuje również na używanie szybkich łodzi typugo-fast. Przemytnicy nie muszą kontrolować całego portu: dostęp do pojedynczych osób, informacji lub etapów transportu może wystarczyć, by ułatwić przejście ładunku.

Reklama

Dochody z handlu trzeba ukryć lub wprowadzić do legalnego obiegu. W 2025 r. niemieckie organy ścigania badały 195 spraw dotyczących prania pieniędzy, obejmujących kwotę bliską 1,4 mld euro. Ta suma dotyczy spraw objętych dochodzeniami, ale nie oznacza, że całość pochodziła z handlu kokainą. Raport wskazuje natomiast na skalę badanych przepływów i znaczenie śledzenia pieniędzy. Przestępcze sieci mogą lokować zyski m.in. w nieruchomościach i firmach, wykorzystując legalną gospodarkę do ukrywania ich pochodzenia.

Przemoc jest kolejnym narzędziem ochrony interesów i wymuszania posłuszeństwa. BKA odnotowuje rosnącą gotowość grup zorganizowanych do stosowania przemocy, także z użyciem broni palnej. Konkretnym przykładem walki o narkotyki była seria wybuchów i strzelanin w rejonie Kolonii, którą władze powiązały z kradzieżą transportu narkotyków. Ten przypadek pokazuje, jak spór o towar może przerodzić się w przemoc; nie należy jednak traktować jednego ciągu zdarzeń jako wyjaśnienia wszystkich strzelanin w kraju.

Rynek narkotykowy ma śmiertelny bilans. W 2025 r. w Niemczech zmarło 2 150 osób w związku z używaniem narkotyków. W 769 przypadkach wśród wykrytych substancji odnotowano kokainę lub crack. Nie oznacza to, że każda z tych osób zmarła wyłącznie po zażyciu kokainy. W niemal 80% zgonów narkotykowych w 2024 r. wykryto kilka substancji. Łączenie narkotyków zwiększa ryzyko zatrucia i utrudnia przewidzenie skutków zażycia. Sieci zarabiają więc na rynku, na którym klient często nie zna składu kupowanego towaru.

Reklama

Korupcja i wpływ na instytucje

W 2025 r. niemiecka policja według oficjalnego raportu BKA zarejestrowała 5 672 przestępstwa korupcyjne – o 93,8% więcej niż rok wcześniej. Odnotowała 1 863 przypadki sprzedajności, ponad trzykrotnie więcej niż w 2024 r., i 2 315 przypadków przekupstwa, o 79,6% więcej. Wykazany przez śledczych uszczerbek wyniósł 78 mln euro. W policyjnych danych liczba zarejestrowanych przestępstw korupcyjnych niemal się podwoiła. BKA zaznacza, że roczne wyniki mogą silnie się wahać, ponieważ jedno rozbudowane śledztwo może obejmować wiele czynów. To zastrzeżenie wyjaśnia zmienność statystyki, ale nie zmienia odnotowanego wzrostu.

Korupcja może ułatwiać grupom przestępczym dostęp do informacji, transportu czy decyzji urzędowych. W tym przypadku związek z przestępczością zorganizowaną widać także w osobnym raporcie BKA: w 101 postępowaniach dotyczących zorganizowanej przestępczości śledczy odnotowali co najmniej 215 działań polegających na wywieraniu wpływu. Raport nie utożsamia tych działań z korupcją ani nie dowodzi, że każde z nich było przestępstwem korupcyjnym. Pokazuje jednak bezpośrednio, że próby oddziaływania na instytucje są elementem części spraw dotyczących grup zorganizowanych.

Na ryzyko nadużyć wskazują również oceny instytucjonalne, choć mierzą one coś innego niż policyjna statystyka. OECD ocenia, że Niemcy spełniają 22% kryteriów dotyczących regulacji konfliktów interesów i 11% kryteriów odnoszących się do ich stosowania w praktyce. Średnia OECD wynosi odpowiednio 80% i 45%. Nadzór nad konfliktami interesów jest rozproszony i nie ma jednego centralnego organu monitorującego tę kwestię w całym sektorze publicznym. Są to wskaźniki jakości systemu kontroli, a nie dowód, że konkretne grupy przestępcze wykorzystały jego słabości.

Reklama

Podobne zastrzeżenia dotyczą najwyższych funkcji rządowych i organów ścigania. GRECO (Grupa Państw przeciwko Korupcji, organ Rady Europy) oceniła, że Niemcy zrealizowały zadowalająco 4 z 14 zaleceń, 6 wdrożyły częściowo, a 4 pozostawiły bez realizacji. Rada Europy wskazała m.in. na potrzebę większej przejrzystości spotkań urzędników z lobbystami, ujawniania interesów finansowych oraz dokładniejszej weryfikacji kandydatów do policji i aktywniejszego nadzoru wewnętrznego. Te ustalenia opisują braki w zabezpieczeniach instytucjonalnych; nie przesądzają, że doszło do korupcji w konkretnych sprawach.

Klanowe sieci: rodzina jako zaplecze przestępstwa

„Przestępczość klanowa” (określenie używane przez część niemieckich landów wobec przestępstw powiązanych z działalnością dużych rodzinnych siec).  jest kategorią stosowaną przez niemieckie landy, a nie jednolitym krajowym rejestrem. Najnowszy raport Nadrenii Północnej-Westfalii obejmuje 2024 r. i wykazuje 6 707 przestępstw oraz 4 282 podejrzanych. Policja posługuje się listą 118 nazwisk związanych z rodzinami, które uznała za istotne dla analizy. Najczęściej rejestrowano przestępstwa przeciwko ludziom i ich wolności – 1 970 przypadków, blisko 30% całości. Dalej znalazły się przestępstwa majątkowe i fałszerstwa, kradzieże oraz przestępstwa drogowe.

Dane wskazują na koncentrację przypisanych czynów wśród niewielkiej części podejrzanych. 190 osób – 4,4% podejrzanych – powiązano z 23,3% zarejestrowanych przestępstw. To ważny obraz policyjnego rejestru, ale sam w sobie nie wyjaśnia, czy i jak więzi rodzinne wpłynęły na popełnienie tych czynów. Pokrewieństwo może ułatwiać kontakty i mobilizację, lecz do stwierdzenia, że rodzina zapewniała milczenie, ochronę lub utrudniała śledztwo, potrzebne są ustalenia z konkretnych spraw.

Reklama

W 2024 r. policja NRW prowadziła 82 postępowania dotyczące zorganizowanej przestępczości. Sześć spraw dotyczyło grup zdominowanych przez członków dużych rodzin turecko-arabskiego pochodzenia; wszystkie wszczęto w związku z podejrzeniem handlu narkotykami. W 14 sprawach zabezpieczono tymczasowo majątek wart około 1,75 mln euro. Tych danych nie należy utożsamiać z szerszą statystyką „przestępczości klanowej”: pierwsza obejmuje postępowania przeciw grupom uznanym za zorganizowane, druga — szerszy zbiór czynów przypisanych osobom zakwalifikowanym do tej kategorii. Wykroczenie drogowe nie jest samo w sobie dowodem działalności mafijnej, a sprawy narkotykowe dotyczące zorganizowanych grup wykraczają poza kategorię naruszeń porządku publicznego.

W Berlinie w 2025 r. do obszaru przestępczości klanowej przypisano 685 osób. 342 podejrzanym przypisano 952 przestępstwa. Najczęstsze były przestępstwa przeciwko ludziom lub ich wolności (23%), a następnie drogowe i kradzieże (po 15,65%). Są to dane z odrębnego systemu berlińskiego, więc nie można ich bezpośrednio porównywać z wynikami NRW ani dodawać do nich w jeden „niemiecki bilans klanów”.

Jakie społeczności obejmuje ta kategoria?

W NRW raport dotyczy członków dużych rodzin turecko-arabskiego pochodzenia, mających związki z Mhallamiye lub Libanem. W niemieckich relacjach wymieniane są także rodziny o korzeniach palestyńskich i arabskich. Mhallamiye pochodzą historycznie z regionu Mardin w południowo-wschodniej Turcji; część rodzin migrowała później przez Liban. Bywają nazywani „libańskimi Kurdami”, ale ta nazwa nie opisuje całej społeczności: źródła wskazują na arabską, kurdyjską i arabskojęzyczną identyfikację. Trafniej jest używać nazwy Mhallamiye, gdy właśnie o tej grupie mówią źródła.

Reklama

W raportach pojawiają się osoby z różnymi paszportami: niemieckim, libańskim, tureckim i syryjskim. Z tym że obywatelstwo nie określa automatycznie pochodzenia rodzinnego. Przypadek osób pochodzenia syryjskiego pokazuje, dlaczego trzeba rozróżniać te kategorie. W projekcie Euphrat” LKA NRW analizowało ich przestępczość ogółem. Raport odnotował pojedyncze sprawy z cechami działania klanowego, takimi jak hierarchia rodzinna i szybkie mobilizowanie krewnych. Nie potwierdził jednak wówczas szeroko ugruntowanych syryjskich struktur klanowo-przestępczych w głównych badanych miastach – Essen i Recklinghausen. Policja zaznaczyła, że przestępstwo popełnione przez osobę należącą do klanu lub plemienia samo w sobie nie staje się przestępstwem klanowym.

Rosyjsko-eurazjatyckie struktury: „złodzieje w prawie", przemyt i pieniądze

Niemieckie służby opisują rosyjsko-eurazjatycką przestępczość zorganizowaną (REOK) jako sieci wywodzące się z obszaru byłego ZSRR. To kategoria szersza niż „rosyjska mafia”: obejmuje grupy z kilku państw i osoby o różnym obywatelstwie. W jej hierarchii szczególną pozycję zajmująwory w zakonie – „złodzieje w prawie” – przestępcze autorytety utrzymujące własny kodeks, system reputacji i nieformalną hierarchię.

Bawarski Urząd Ochrony Konstytucji wymienia wśród działalności REOK kradzieże, handel narkotykami i bronią, przemyt, wymuszenia oraz pranie pieniędzy. W najnowszym raporcie wskazuje też naunderground banking – transfery pieniędzy poza zwykłym systemem bankowym – oraz obchodzenie sankcji. Legalne firmy i banki mogą być wykorzystywane do ukrywania pochodzenia środków, a nieformalne kanały do ich przesyłania. Opis takich metod nie oznacza, że każda firma lub każdy podmiot z postsowieckimi powiązaniami uczestniczy w procederze.

Reklama

Raport BKA za 2025 r. miał odnotować 22 grupy z rosyjsko-eurazjatyckimi powiązaniami. Konkretna operacja z marca 2025 r. pokazuje, jak może wyglądać działanie jednej z takich struktur. Policja przeszukała 18 obiektów w Badenii-Wirtembergii, Nadrenii Północnej-Westfalii i Bawarii. Śledztwo objęło 13 osób podejrzewanych m.in. o serię włamań do mieszkań i pranie pieniędzy. Trzech mężczyzn tymczasowo zatrzymano. Jeden z nich, obywatel Ukrainy i Gruzji, miał według policji być „złodziejem w prawie” i odgrywać rolę przywódczą. Według ustaleń śledczych grupa działała w zmiennych składach, a łupy i nielegalne pieniądze ukrywała w obiektach wykorzystywanych jako magazyny.

Osobną częścią tego środowiska są czeczeńskie sieci przestępcze. Analiza Global Initiative Against Transnational Organized Crime z lutego 2026 r. opisuje ich udział w wymuszeniach, handlu narkotykami, przemycie migrantów, handlu ludźmi, wykorzystywaniu seksualnym i kradzieżach. Według raportu przemoc służy do dyscyplinowania członków, odstraszania konkurentów i rozstrzygania sporów. Struktury te mogą opierać się na reputacji, więziach osobistych i rozproszonych kontaktach, a nie na jednej trwałej hierarchii. Raport wskazuje też na ich relacje z ośrodkami władzy w Czeczenii i Rosji. Nie dowodzi to, że każda czeczeńska grupa działa na polecenie państwa; pokazuje, że w konkretnych przypadkach interesy przestępcze i polityczne mogą się stykać.

Przestępczość i interesy państwowe mogą się przenikać

Bawarski raport o REOK wskazuje na możliwość wykorzystywania nieformalnych sieci finansowych przez podmioty państwowe lub powiązane z państwem. Wymienia obchodzenie sankcji wobec Rosji, transfery pieniędzy oraz kontakty niektórych sieci z aktorami sterowanymi przez państwo. Opisuje także możliwe wykorzystanie takich struktur do naciskania na opozycjonistów, pozyskiwania wiedzy z europejskich firm i lokowania pieniędzy w nieruchomościach lub przedsiębiorstwach.

Reklama

Mechanizm jest jednak czytelny: podmiot państwowy może skorzystać z pośrednika, który ma dostęp do pieniędzy, transportu i ludzi gotowych działać za wynagrodzenie. Przestępcza grupa może z kolei zyskać ochronę, dodatkowe źródło dochodu lub dostęp do informacji. To opis możliwego układu interesów; przypisanie go konkretnej operacji wymaga dowodów dotyczących zleceniodawcy, finansowania i wykonawców. Dlatego śledczy muszą ustalić nie tylko, kto przeprowadził działanie, lecz także kto je sfinansował i kto z niego skorzystał.

Odrębne sieci, wspólne zaplecze przestępcze

Przestępczość zorganizowana w Niemczech nie stanowi jednolitej struktury. Tworzą ją odrębne sieci klanowe, rosyjsko-eurazjatyckie i narkotykowe, które działają na tych samych rynkach i korzystają z podobnego zaplecza: transportu, pośredników finansowych, firm i płatnych wykonawców. Gdy ich interesy się zbiegają, dzielą się zadaniami. Jedni zapewniają towar lub logistykę, inni organizują pranie pieniędzy albo dostarczają ludzi do zastraszania i przemocy. W takim modelu wspólny interes i podział pracy zastępują formalne podporządkowanie jednemu kierownictwu.

Dlatego liczby z policyjnych raportów nie tworzą rankingu siły poszczególnych sieci. Statystyki „przestępczości klanowej” obejmują czyny przypisane osobom zakwalifikowanym do tej kategorii, a dane o REOK dotyczą postępowań przeciw grupom uznanym za zorganizowane. Natomiast raporty  BKA pokazują poszczególne elementy tego ekosystemu: zyski z handlu kokainą, przemoc, wykorzystanie narzędzi cyfrowych i próby wpływania na instytucje. Śledztwa dotyczące prania pieniędzy dokumentują próby wprowadzania nielegalnych dochodów do legalnej gospodarki. Więzi rodzinne, hierarchie REOK i nieformalne kanały finansowe stanowią zaplecze, które ułatwia organizowanie i ukrywanie przestępstw. Aby rozbić konkretną sieć, śledczy muszą odtworzyć cały łańcuch: od zleceniodawcy i transportu, przez płatności i wykonawców, po osoby przejmujące zysk.

Reklama