Butina wraca do Moskwy. USA wypuszczają oskarżoną o szpiegostwo Rosjankę

25 października 2019, 12:48
Putin, fot. pixabay
Fot. Pixabay

Skazana przez sąd w Waszyngtonie na 18 miesięcy więzienia Rosjanka Maria Butina, która przyznała się do udziału w spisku przeciwko USA, ma przybyć do Moskwy w sobotę rano. Poinformowało o tym w piątek rosyjskie MSZ w komunikatorze internetowym Telegram.

"25 października Maria zostanie przeniesiona z więzienia federalnego w Tallahassee na Florydzie do centrum dla migrantów w Miami, skąd poleci do Moskwy tego samego dnia. Przylot będzie miał miejsce rano 26 października - przekazał resort.

Pod koniec kwietnia sąd federalny w Waszyngtonie skazał Butinę na 18 miesięcy pozbawienia wolności z tym, że na poczet odbywania kary zaliczono jej dziewięć miesięcy, które już spędziła za kratkami. Sędzia zgodziła się na deportację Butiny do Rosji po opuszczeniu przez nią więzienia.

30-letnią Rosjankę aresztowano w lipcu 2018 roku w Waszyngtonie pod zarzutem działalności agenturalnej na rzecz Rosji poprzez nawiązywanie kontaktów z obywatelami USA i infiltrowanie ugrupowań politycznych.

Butina przyznała, że działała "pod kierownictwem" przedstawiciela rosyjskich władz. CNN i "New York Times" informowały, że chodzi o Aleksandra Torszyna, w przeszłości wiceszefa banku centralnego Rosji. Torszyn jest na liście Rosjan objętych amerykańskimi sankcjami w reakcji na ingerencję służb specjalnych Kremla w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku.

W grudniu 2018 roku Rosja zarzuciła Stanom Zjednoczonym, że Butinę zmuszono by przyznała się do "absolutnie niepoważnych" zarzutów. Po ogłoszeniu wyroku prezydent Rosji Władimir Putin określił go jako "arbitralny".

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Niuniu
wtorek, 29 października 2019, 18:19

Już sam wymiar wyroku 18 miesięcy wskazuje dobitnie, że ta Pani szpiegiem nie była. Po prostu zgodnie z amerykańskim prawodawstwem powinna zarejestrować się w administracji USA jeśli miła uczestniczyć w działalności loobystycznej nie będąc obywatelką USA. Nie zrobiła tego i za to została skazana. A przed wyrokiem w trakcie postępowania sądowego zawarła ugodę z prokuraturą gdzie przyznała się do stawianych jej zarzutów w zamian za łagodny wyrok bez pełnego przewodu sądowego. To coś takiego jak w Polsce "dobrowolne poddanie się karze". A ubiegając się o wcześniejsze zwolnienie dalej nie mogła negować oskarżeń zdefiniowanych przez amerykańską prokuraturę.

Reklama
Tweets InfoSecurity24