- WIADOMOŚCI
Kadrowy szturm na SG. Służba kontraktowa w odwrocie?
Straż Graniczna przeżywa w tym roku prawdziwe oblężenie kandydatów, jednak nowa formuła służby kontraktowej najwyraźniej przegrywa z tradycją. Z ponad 900 etatów na 2026 rok etatów kontraktowych, plan obniżono do zaledwie 221. Co stało się z resztą miejsc i dlaczego formacja zmodyfikowała kalendarz przyjęć? InfoSecurity24.pl poznało szczegóły najnowszych decyzji kadrowych w Komendzie Głównej SG.
Zgodnie z pierwotnymi założeniami, służba kontraktowa w 2026 roku miała być istotnym kanałem zasilającym szeregi Straży Granicznej. W tym roku do formacji planowano przyjęcie 911 kandydatów. Dziś wiemy już, że ta liczba drastycznie spadła do zaledwie 221 miejsc. Czy to oznacza, że wprowadzona formuła nie przyciąga chętnych?
Mjr SG Anna Sobieska-Tekień, rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej, w odpowiedzi na pytania InfoSecurity24.pl uspokaja i tłumaczy cięcia pragmatyzmem. „Pragnę wyraźnie podkreślić, że zainteresowanie służbą kontraktową pozostaje znaczne – na dzień 31 lipca 2026 r. zarejestrowano 366 postępowań kwalifikacyjnych” – zaznaczyła.
Zobacz też 
Formacja przyznaje jednak otwarcie, że tradycyjny model bije na głowę nowe rozwiązanie. „Należy wziąć pod uwagę, że służba kontraktowa to nowa forma zatrudnienia. Siłą rzeczy to tradycyjne opcje cieszą się obecnie większym zainteresowaniem, jako rozwiązanie bardziej znane i utrwalone” – zauważyła rzecznik komendanta głównego SG. Jak dodała, zmniejszenie limitu kontraktowego – do poziomu 221 miejsc – to „wyraz elastycznego dostosowania się formacji i racjonalnego zarządzania zasobami ludzkimi w celu optymalnego wykorzystania potencjału kadrowego”.
Co więc stało się z blisko 700 etatami, które zniknęły z puli „kontraktowej”? Okazuje się, że miejsca te nie zostały wygaszone. Zostały one w całości przetransferowane, aby sprostać większemu zainteresowaniu klasyczną ścieżką kariery w Straży Granicznej. „Limity nie ulegają wygaszeniu – zostały one przeniesione na rzecz służby przygotowawczej oraz stałej, co stanowi bezpośrednią odpowiedź na zdecydowanie większą liczbę aplikacji składanych na tę tradycyjną ścieżkę kariery zawodowej.” – wyjaśniła major.
Liczby mówią same za siebie. W konsekwencji przesunięć i „dużego naboru”, do 31 lipca br. formacja rozpoczęła aż 5620 postępowań kwalifikacyjnych do służby przygotowawczej i stałej.
Tak duży napływ chętnych wymusił na kierownictwie Straży Granicznej zmiany organizacyjne. W sierpniu znowelizowano decyzję komendanta głównego SG, wyznaczając m.in. dodatkowy termin przyjęć (23 listopada) oraz przesuwając dotychczasowy termin grudniowy z 16 na 21 grudnia, ze sporym limitem wynoszącym 482 osoby.
Skąd te roszady w kalendarzu? Jak tłumaczyła rzecznik komendanta głównego SG, „najnowsza modyfikacja decyzji wynika bezpośrednio z potrzeby optymalnego wykorzystania bazy dydaktycznej”. „Dlatego też dotychczasowy termin grudniowy przesunięto z 16 na 21 grudnia 2026 r., co pozwoli na maksymalne i sprawne przeprowadzenie szkolenia podstawowego w Wyższej Szkole Straży Granicznej oraz ośrodkach szkolenia przed końcem roku kalendarzowego” – zaznaczyła major SG Anna Sobieska-Tekień
Ostatecznie, w całym 2026 roku Straż Graniczna zakłada zasilenie swoich szeregów potężnym zastrzykiem nowych funkcjonariuszy. Zgodnie z wytycznymi z grudnia 2025 r. (wraz z późniejszymi zmianami), łączna maksymalna liczba kandydatów przewidywanych do przyjęcia wynosi do 1973 osób. Obecny podział tych miejsc nie pozostawia wątpliwości, co wybierają kandydaci: 1752 etaty przeznaczono dla służby przygotowawczej i stałej, a jedynie 221 dla służby kontraktowej.


