Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Europa staje się rafinerią kokainy

Fot. U.S.Coast Guard, domena publiczna
Fot. U.S.Coast Guard, domena publiczna

Europa nie jest już wyłącznie miejscem odbioru gotowego narkotyku z Ameryki Południowej. Coraz częściej przez Atlantyk przewozi się półprodukt, a część końcowej konwersji odbywa się już w laboratoriach na Starym Kontynencie. Europa stała się częścią produkcji, transportu i rozliczania kokainowego rynku.

Transatlantycki rynek kokainy zmienił strukturę. Europa nie jest już wyłącznie miejscem odbioru gotowego narkotyku z Ameryki Południowej. Pasta i baza kokainowa są transportowane przez Atlantyk, a końcowa konwersja w chlorowodorek coraz częściej odbywa się w europejskich laboratoriach. Brazylia jest jednym z głównych węzłów tego systemu, a Primeiro Comando da Capital – PCC (Pierwsze Dowództwo Stolicy), jedna z największych brazylijskich organizacji przestępczych, rozbudowała międzynarodową infrastrukturę logistyczną i finansową.

Roberto Uchôa, były funkcjonariusz policji federalnej w Brazylii w analizie opublikowanej 29 lipca 2026 roku przez Small Wars Journal opisuje zmianę, której początki lokuje około 2016 roku. Model, w którym niemal cały proces produkcyjny kończył się w Ameryce Południowej, został częściowo zastąpiony systemem, w którym przez Atlantyk przewozi się również półprodukt, a część końcowej konwersji odbywa się już w Europie.

Europa została włączona do procesu produkcji

Agencja Unii Europejskiej ds. Narkotyków – EUDA – w swoim raporcie stwierdza, że pasta i baza kokainowa są przewożone z Ameryki Południowej do Europy, gdzie przetwarza się je w chlorowodorek kokainy. Europejskie laboratoria służą również do wtórnej ekstrakcji narkotyku chemicznie ukrytego m.in. w tworzywach sztucznych.

W 2024 roku w sześciu państwach UE zlikwidowano co najmniej 42 miejsca związane z produkcją kokainy, wobec 34 rok wcześniej. Najwięcej wykryto w Holandii – 24, następnie w Hiszpanii – siedem, Portugalii i Belgii – po cztery, we Włoszech – dwa i w Niemczech – jedno. EUDA odnotowała również przejęcie 42,5 tysięcy litrów octanu etylu używanego przy przetwarzaniu kokainy.

Reklama

Już wcześniej EMCDDA i Europol w analizie z 6 maja 2022 roku wskazywały na rozwój instalacji wtórnej ekstrakcji w Hiszpanii i Holandii. Europa nie jest więc już wyłącznie rynkiem sprzedaży południowoamerykańskiej kokainy. Na jej terytorium odbywa się część procesu produkcyjnego. Wyraźnego przykładu dostarcza Portugalia. Prokuratura Generalna Okręgu Porto opisała sprawę laboratorium w rejonie Guimarães, w którym grupa sprowadzała z Brazylii pastę kokainową i przetwarzała ją na miejscu w chlorowodorek przeznaczony do dalszej dystrybucji.

Sprawa Guimarãesa nie została powiązana z PCC, jednak ustalenia sądu pokazują, że właśnie taki model transatlantycki rzeczywiście funkcjonuje: półprodukt powstaje w Ameryce Południowej, jest przewożony przez Atlantyk, a końcowy etap produkcji odbywa się w Europie.

PCC przesuwa działalność na europejski odcinek łańcucha

CNN Brasil podała, że ustalenia dotyczące organizacji wskazują na laboratoria rafinacji kokainy we Włoszech i Portugalii oraz wysyłanie do Europy pasty kokainowej przeznaczonej do końcowego przetwarzania już na kontynencie. Trwałą obecność PCC we Włoszech potwierdzają również brazylijscy prokuratorzy. W materiale CNN Brasil prokurator Lincoln Gakiya z GAECO – Specjalnej Grupy ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej – mówił o europejskiej „sintonia”, czyli strukturze koordynacyjnej PCC, oraz o współpracy brazylijskich i włoskich organów ścigania.

Gabriel Feltran w brazylijskim dzienniku „Folha de S.Paulo” opisuje PCC jako element „platformy przestępczej”, która centralizuje część decyzji, profesjonalizuje logistykę i zleca poszczególne operacje wyspecjalizowanym podmiotom. W jej otoczeniu działają przewoźnicy, portowcy, piloci, nurkowie, operatorzy finansowi i pośrednicy.

Wcześniejsze badanie Feltrana wskazuje na rolę Agência, związanej z Sintonia do Progresso. Struktura organizuje dostęp do dostawców, warunków hurtowych, logistyki i pośredników bez konieczności przejmowania każdego transportu na własność. PCC działa więc coraz mniej jak klasyczny kartel, a coraz bardziej jak infrastruktura rynku przestępczego.

"Concierge PCC" łączy Brazylię z Europą

Praktyczny obraz takiego pośrednictwa daje sprawa Williana Barile Agatiego. CNN Brasil 29 sierpnia 2026 roku poinformowała, że Federalny Sąd Najwyższy utrzymał jego tymczasowe aresztowanie. Według brazylijskiej Policji Federalnej Agati miał należeć do wyższego szczebla PCC i pełnić funkcję łącznika z kalabryjską »Ndranghetą.

Brazylijski portal informacyjny „Metrópoles”, powołując się na Policję Federalną, podał, że Agati miał uczestniczyć w organizacji morskiej trasy z portu Paranaguá do Walencji, gdzie kokainę ukrywano w legalnych ładunkach eksportowych, oraz połączenia lotniczego z Belgią przy wykorzystaniu prywatnych samolotów. Obrona Agatiego odrzuca zarzuty. Sprawa pokazuje jednak praktyczny model działania: brazylijski dostawca – port – międzynarodowy transport – europejski partner – dalsza dystrybucja.

Reklama

Wzmocnienie kontroli w Santos nie zahamowało eksportu, lecz doprowadziło do rozproszenia infrastruktury. „Folha de S.Paulo” opisała ustalenia czterech śledztw Policji Federalnej, według których PCC i Comando Vermelho – CV (Czerwone Dowództwo) rozszerzyły działalność na porty regionalne, m.in. Suape, Pecém, Cabedelo, Salvador, Paranaguá, Itajaí i Navegantes.

Śledczy opisują wykorzystywanie nurków, skorumpowanych pracowników logistyki, zmodyfikowanych kontenerów i nadajników umożliwiających śledzenie ładunku aż do europejskiego odbiorcy. W badanych schematach pojawiają się również »Ndrangheta i grupy albańskie. Wzmocnienie ochrony jednego portu nie likwiduje więc szlaku. Powoduje jego geograficzne rozproszenie i przeniesienie części operacji do słabiej kontrolowanych punktów infrastruktury.

Rynek ma własny system finansowy

Najnowsze ustalenia z września 2026 roku pokazują również finansową stronę tego modelu. „Folha de S.Paulo” 8 września opisała śledztwo dotyczące Marmaris Corretora de Câmbio w São Paulo. Według Policji Federalnej firma miała być wykorzystywana w systemie dólar-cabo – nieformalnym mechanizmie transferowania wartości poza oficjalnym systemem bankowym.

Śledczy znaleźli wiadomości dotyczące operacji o wartości 1,7 miliona dolarów, które miały zostać odebrane w Rotterdamie. Dochodzenie rozpoczęło się po zatrzymaniu dwóch Włochów oskarżanych o związki z »Ndranghetą. Właściciel kantoru zaprzecza związkom z handlem narkotykami.

System ma więc nie tylko producentów, porty, statki, laboratoria i odbiorców. Posiada również infrastrukturę finansową umożliwiającą rozliczanie wielomilionowych operacji poza tradycyjnym obiegiem bankowym.

28 maja 2026 roku sekretarz stanu USA Marco Rubio podpisał decyzję o uznaniu PCC i Comando Vermelho za zagraniczne organizacje terrorystyczne. Klasyfikacja weszła w życie 5 czerwca po publikacji w Federal Register. Obie organizacje objęto również statusem Specially Designated Global Terrorists – SDGT.

Rozszerza to możliwości sankcyjne i finansowe władz USA, ale nie zmienia charakteru rynku. Producent może działać w Boliwii, broker w São Paulo, operator portowy w Paranaguá, europejskim partnerem może być »Ndrangheta, laboratorium funkcjonować w Portugalii lub Holandii, a rozliczenie finansowe przebiegać pomiędzy Brazylią a Rotterdamem. Tak więc nastąpiła zasadnicza zmiana w efekcie, której nie mamy już do czynienia z jedynie klasycznym kartelem kontrolującym jeden szlak, lecz transkontynentalną infrastrukturą przestępczą.

Europa stała się częścią kokainowego przemysłu

Najważniejsza zmiana nie dotyczy wyłącznie liczby ton kokainy docierających do Europy, lecz organizacji całego rynku. Ameryka Południowa pozostaje podstawowym zapleczem produkcyjnym, Brazylia jednym z najważniejszych węzłów eksportowych, a PCC rozwinęło platformową strukturę łączącą producentów, logistykę, brokerów i międzynarodowych odbiorców.

Europejskie organizacje dysponują portami, transportem, laboratoriami i sieciami dystrybucji. Najnowsze śledztwa dodają do tego konkretnego łącznika PCC-’Ndrangheta, trasę Paranaguá-Walencja, połączenie lotnicze z Belgią, rozproszenie eksportu na regionalne porty Brazylii oraz wielomilionowe rozliczenia powiązane z Rotterdamem

Nie jest to już więc prosty, dwubiegunowy model, w którym Ameryka Południowa odpowiada za produkcję kokainy, a Europa pozostaje wyłącznie rynkiem zbytu. Łańcuch został podzielony na wyspecjalizowane segmenty rozmieszczone po obu stronach Atlantyku: produkcję surowca i półproduktu, transport, końcowe przetwarzanie, dystrybucję oraz rozliczenia finansowe. Oznacza to zmianę pozycji Europy w całym systemie. Kontynent nie jest już tylko końcowym odbiorcą narkotyku, lecz stał się jednym z elementów jego łańcucha wartości – miejscem końcowej produkcji, zapleczem logistycznym, centrum dystrybucji i częścią infrastruktury finansowej. Z tej racji  zwalczanie rynku kokainowego nie może ograniczać się do przechwytywania transportów docierających z Ameryki Południowej. Coraz większego znaczenia nabiera rozbijanie infrastruktury, która umożliwia dokończenie procesu produkcyjnego i wprowadzenie narkotyku do obrotu już na terytorium Europy.

Reklama
Reklama