Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Były szef CBA trafił TK. Ma doradzać w sprawach bezpieczeństwa

Trybunał Konstytucyjny pegasus polska
Trybunał Konstytucyjny
Autor. Adrian Grycuk/Wikimedia Commons/CC3.0

Andrzej Stróżny, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, został doradcą prezesa Trybunału Konstytucyjnego do spraw bezpieczeństwa – poinformował TK na platformie X. Informacja o jego zatrudnieniu pojawiła się zaledwie kilka dni po tym, jak usłyszał on zarzuty związane z wykorzystywaniem lokali konspiracyjnych CBA do celów innych niż służbowe. Stróżny nie przyznaje się do zarzucanych czynów.

Reklama

O zatrudnieniu byłego szefa CBA, Trybunał Konstytucyjny poinformował w poniedziałkowym wpisie na platformie X. „Na stanowisku doradcy Prezesa TK ds. bezpieczeństwa Trybunału Konstytucyjnego zatrudniony został Pan Minister płk. Andrzej Stróżny” – przekazano.

Decyzję podjął prezes TK Bogdan Święczkowski. W komunikacie powiązano zmiany personalne z zawieszeniem w czynnościach służbowych dyrektora Kancelarii TK i komendanta Straży Trybunalskiej. Działania prokuratury Trybunał określił jako „bezprecedensowy atak” wymierzony w instytucję i obu jej pracowników. Na czas nieobecności dyrektora Kancelarii jego zastępowanie powierzono dotychczasowej pracownicy TK Beacie Białowąs.

Informacja o nowej funkcji Stróżnego pojawiła się kilka dni po doniesieniach o przedstawieniu mu zarzutów. Prokuratura Okręgowa w Warszawie ogłosiła byłemu szefowi CBA zarzuty nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza w związku z wykorzystywaniem lokali konspiracyjnych Biura do celów innych niż służbowe. Chodzi o lata 2020-2023, kiedy Stróżny kierował CBA.

Reklama

Śledztwo w sprawie zakupu przez CBA mieszkania dla Stróżnego wszczęto w lipcu 2024 roku. Z zawiadomienia złożonego przez ówczesne kierownictwo służby wynikało, że lokal miał kosztować ponad 1,2 mln zł.

Stróżny nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Prokuratura przekazała, że złożył obszerne wyjaśnienia i zadeklarował możliwość ich uzupełnienia po zapoznaniu się z materiałem dowodowym. Jego adwokat Bartosz Lewandowski poinformował, że były szef CBA zgadza się na publikowanie nazwiska.

W oświadczeniu opublikowanym na platformie X Stróżny uznał zarzuty za „w całości pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych”. Twierdzi, że jego decyzje nie naraziły CBA na uszczerbek, lecz przyniosły oszczędności budżetowi państwa.

Reklama

„Jako szef CBA celem zaoszczędzenia kosztów po stronie służby, nie zdecydowałem się na kosztowne korzystanie z najętego lokalu mieszkalnego, za który dostawałbym pełną rekompensatę zgodnie z obowiązującym prawem, a zdecydowałem się na praktycznie bezkosztowe korzystanie z posiadanych zasobów służby” – napisał. Według Stróżnego rozwiązanie to poprzedziły analiza przepisów i konsultacje z podległymi jednostkami organizacyjnymi.

Były szef Biura nazwał postępowanie „realizacją zlecenia politycznego”. Zarzucił też prokuraturze pominięcie przesłuchania świadków, którzy – w jego ocenie – posiadają kluczową wiedzę w sprawie.

Reklama